Reklama
  • tiinkerbell2011-08-17 17:16:55

    Klacz wogóle nie reaguje na bata gdy chodzi na lonży. Gdy próbuję go popędzic to on tylko odwraca się i próbuje kopac. Co zrobic by popędzanie bacikiem działało?

  • Fandango 2011-08-17 19:04:20

    też mam podobny problem, tyle że wałach którego lążuje nie zwraca uwagi na bat. Kiedy nie chce żeby wchodził do środka ( podnoszę bat ) a on albo nic nie robi albo zatrzymuje się i zmienia stronę. Ale trenujemy i jest lepiej. Może powinnaś spróbować komend głosowych.? Typu dalej, kłus  cmokania itd.?

  • NatiF 2011-08-18 10:00:44

    Ja mam pod opieką klacz która ma dominujący charakter i na lonży praca z nią nie jest łatwa bo jest uparta i jak używam bata to też z początku kopie. Jak już widzę że klacz kombinuje to od razu reaguję i nie daję kopać.Najważniejsze to zachować stanowczość, nie bać się i nie popuszczać. Gdy widzisz że oń już coś kombinuje to należy szybko zareagować, najgorzej jest jak koniowi popuścisz.

  • Karina83 2011-08-18 12:15:01

    Ale robi tak za każdym razem?Moja klacz zawsze trochę bryka przy pierwszym kłusie :-) Powygina się,pomacha tylnymi nogami i potem jest spokój.Myślę,że sprawia jej to pop prostu jakąś radość,to brykanie :-) Tylko że ona jest nauczona na komendy,tylko czasami jak się ociąga z jej wykonaniem to dodaję bacika.Spróbuj nauczyć ją komend,a jak chcesz ją przyspieszyć ze stępa,to najpierw skróć trochę lonżę(tylko nie za bardzo,tu chodzi o Twoje bezpieczeństwo),podaj komendę i pogoń bacikiem.Jak ruszy kłusem,to popuść trochę lonżę,tak aby wróciła na główne koło do treningu.Powinno pomóc.

  • Reklama
  • tiinkerbell 2011-08-18 19:31:34

    właściwie, to ona nie bryka, a kopie. Za każdym razem. Gdy tylko poganiam batem to rzuca się z kopytami.

  • kuco 2011-08-23 21:26:22

    tiinkerbell z tego co widzę (a przynajmniej wnioskuję po wypowiedziach) nie do końca próbujesz zrozumieć psychikę konia- skoro kopie, rzuca się- znaczy że ktoś lonżował go w zły sposób/ bił.Chcąc zacząć jakąś pracę w kierunku poprawy, opisz mi proszę jak tylko się dowiesz albo jeśli wiesz czy koń miał wcześniej problemy z właścicielem który go bił czy coś z tego typu, wtedy mogę ci pomóc.

  • tiinkerbell 2011-08-24 14:32:58

    Nikt jej nie bił. Ona po prostu nie chce pracowc i z resztą jej się nie dziwię, bo przez kilka lat tylko sobie stała na padoku, a teraz praca. Po prostu chcę się dowiedziec, czy można coś na to poradzic.

  • wiolas22 2011-08-24 16:13:13

    A może konisko zwyczajnie nie rozumie czego od niego chcesz? Dostaje batem więc na niego odpowiada jak podejrzewam 60 % innych koni. Może spróbuj najpierw mu wyjaśnić czego oczekujesz.Wie w ogóle co to lonża? Była kiedyś lonżowana? Nawet jeśli tak to pewnie dawno temu i miała prawo zapomnieć.Sądzę że trzeba by było pracować z nią jak z zupełnym zwierzakiem. Czyli jedna osoba jako lonżująca stoi w środku, a druga oprowadza ją po kole. Najpierw stępem, potem kłusem. Za każdym razem chwalić, żeby koń załapał o co chodzi. Zamiast poganiać batem naucz ją komend słownych (to się też przydaje z siodła). Mój np. na lonży nie wie co to bat. Wszystkie zmiany chodów wykonuje na polecenie słowne. I tak przed każdym ruszeniem mówisz "stęp" i ruszacie do stępa, tak samo z kłusem i galopem. Konie naprawdę szybko załapują o co chodzi. Jak będziesz się starała na siłę ją poganiać tym batem to musisz być przygotowana na długą i krwawą walkę z koniem, bo widać z opisu że ma charakter. Więc może lepiej spróbować załatwić sprawę polubownie, fakt może trochę na około, ale doprowadzić do tego że koń zrozumie twoje intencje i będzie chciał wykonać swoje zadanie. A bata nie używaj do popędzania tylko przyzwyczaj ją do niego. Trzymaj go w ręku, możesz nawet spróbować podejść do niej i pogłaskać delikatnie tym batem po grzbiecie. Żeby nie kojarzyła go ze stresową sytuacją. Konie nie mogą bać się batów, a baty nie służą do karania.

  • Reklama
  • voltahorse 2011-08-24 18:03:50

    Fadango- gdy koń wchodzi do środka lepiej "pomachać " trochę lonżą i wtedy pogonić batem, na nasze konie to działa, może tobie też pomoże :)Tinkerbel  - nie wiem, nie miałam nigdy takiej sytuacji,ale może skróć trochę lonże? tylko uważaj żeby cie nie kopnął, a jak próbuje kopnąc to pogoń go do kłusa, lub gdy kłusujesz, aby szedł szybciej, a jak nie reaguje to kurcze nie wiem , może strzel z tego bata? Mieliśmy jeden przypadek, ale w sumie to nie o to chodziło, klaczka chodziła ładnie na lonży, ale była troche leniwa ( chociaż na maneżu też) i niektórzy całą lekcje sztrzelali z bata cmokali i poganiali ją, aż przestała na to reagować, trzeba raz a porządnie, bo jak całą lekcje sie pogania to koń powoli ma cie gdzieś , hmm. nie wiem, u nas też reagują na komendy głosowe, gdy koń "zamula" to komendy są szybkie, ktrótkie i zrozumiałe, gdy koń zbyt szybko chodzi, mówimy po woli wyciągając prawie że sylabując coś typu :gdy koń zamula to -  KŁUS <cmok>a gdy chodzi zbyt szybko -  hoooola , stęęęępp, prrrrrryt   haha, właśnie przeczytałam moją wypowidź i mnie to śmieszy, tłumacze jak dziecko w przedszkolu :) 

  • ugabuga 2011-08-24 19:18:25

    Tak jak powiedziała Wiolas22 koń może nie rozumieć co chcesz od niego. Bardzo dużo razy uczyłam konie chodzić na lonży. Na początku bez bata, a jeśli go miałam to nie po to by konia bić czy coś, tylko by mu po prostu "zamknąć drogę od tyłu". Staraj się używać komend słownych, a za każde posłuchanie nagradzanie głosem typu (Tak, Super itp.) oczywiście to musi być odpowiednim tonem, by koń wiedział, że to dla niego nagroda. Za dobrą pracę na lonży, podejdź do konia, zaraz po tym jak zakończycie pracę, pogłaskaj, pochwal i może być jakiś smakołyk. Koń musi wiedzieć, że za to że będzie dobrze pracował dostanie nagrodę w różnej postaci od ciebie.



Reklama
Reklama