Reklama
  • ojackiewicz2011-11-20 12:47:24

    Siemanko! :) Mam rocznego ogierka o imieniu Dreams. Chciałabym abyście podsunęli mi jakieś ciekawe pomysły co mogę z nim robić, w co się bawić.Takie naturalne żeby nabrać zaufania. Pozdrawiam :)

  • cavaletti 2011-11-20 19:28:34

    słyszałam, że na początek dobry jest join-up:) Moja koleżanka pracuje w ten sposób z koniem i widać znakomite efekty.

  • redakcja 2011-11-20 19:43:40

    według mnie najlepszą rzeczą byłoby kupienie mu takiej dużej piłki DLA KONI ( inne mogą pęknąć albo moze zejść z nich farba itp.) koni się wtedy rozwija rozciąga i jest to przede wszystkim świetna zabawa dla was obudwu bo taka zabawa jak koni poznaje nową rzecz jest bardzo śmieszna bo koń czasami robi z tym ""różne rzeczy""

  • martakoniara 2011-11-27 12:51:47

    Dołączam się do pytania.

  • Reklama
  • jaszko 2011-11-27 22:34:03

    Możesz kupić taką piłkę. Koń się fizycznie rozwinie i będzie bardziej pewny siebie. Zalecam (skoro jest to ogierek) przyzwyczajać go szczególnie do prowadzenia na kantarze, cofania z ziemi i ustępowania od nacisku. Podawanie nóg i cofanie z ziemi są chyba najważnieszymi podstawowymi umiejętnościami. Dzięki temu zyskasz sobie jego zaufanie i szacunek, żeby Cię notorycznie nie rozdeptywał przy prowadzeniu :) Możesz go również przyzwyczajać do wszelakich "koniożernych" przedmiotów jak np. balony, foliowe reklamówki; wieszać mu koc na grzbiecie (przygotowanie do późniejszego siodłania), prowadzić po różnym podłożu (przechodzenie przez straszne, dudniące drewniane mosty). Młode konie są bardzo ciekawskie i jeśli nie przesadzisz z ilością bodźców i dasz miśkowi czas, żeby sam się przyzwyczaił i chłonął nowe doświadczenia w swoim tempie, to wychowasz sobie pewnego siebie konia, którego niełatwo będzie potem przestraszyć ;) zatem powodzenia!

  • jaszko 2011-11-27 22:42:45

    Jeśli chodzi o join-up to odradzam. Nie jest to zabawa i wymaga doświadczenia oraz pełnej świadomości siebie i konia. Jeśli chcesz się tego nauczyć to poszukaj lepiej kursów, coraz więcej instruktorów naturalu można znaleźć w całe Polsce. Oni ćwiczą na bardziej doświadczonych koniach, a przecież nie chcesz zrobić niechcący krzywdy dzieciakowi, prawda? ;)

  • Me Gusta 2011-11-28 15:55:55

    "Jeśli chodzi o join-up to odradzam. Nie jest to zabawa i wymaga doświadczenia oraz pełnej świadomości siebie i konia. Jeśli chcesz się tego nauczyć to poszukaj lepiej kursów , coraz więcej instruktorów naturalu można znaleźć w całePolsce . Oni ćwiczą na bardziej doświadczonych koniach, a przecież nie chcesz zrobić niechcący krzywdy dzieciakowi, prawda? ;)" Ktoś tu chyba nie ma zielonego pojęcia co do techniki join-up. ; ) Me.

  • tuska 2011-12-08 22:23:56

    Zgadzam się z jaszko. Sama mam trzyletniego ogierka oo, mojej hodowli. Nigdy nie był i nie jest izolowany od pozostałych koni (same klacze), chodzi razem z nimi i to one go wychowują. Zna swoje miejsce i doskonale wie co mu wolno a co nie. Będąc źrebakiem chodził z matką na spacery, jako odsadek (po roku) chodził sam, w ręku. Był chuliganem ; wszędzie wchodził, wszystkim się bawił tzn. brał pod kopyta, roznosił po padoku, rwał na strzępy. Ulubione były worki po paszy, plandeki, sznurki z belek i drewno na opał. Wyrósł z tego, w kwietniu 2012 skończy cztery lata i powolutku zaczynamy pracę pod siodłem. Jest spokojnym, zrównoważonym koniem, chętnie się uczy ale początki to była praca z ziemi połączona z zabawą. Ulubione worki zakładane na łeb i na grzbiet, sznurki wiązane w różnych miejscach. powiewające torebki przyczepiane do kantara a później do siodła, kolorowa folia która można było wziąść pod kopyta i porwać na strzępy, gonitwa za psem, puste, denerwujące "pety" bo ciężko je złapać a nawet zdeptać. Bawić można się wszystkim. Generalna zasada; koń musi ufać i nie można go izolować bo to budzi frustrację i rodzi problewmy. I cały dzień na padoku, bez względu na pogodę. Konie panicznie boją się dwóch rzeczy : zamknięcia i samotności (brak stada). Od wieków żyły na otwartej przestrzeni, to człowiek zaczął budować im stajnie bo uznał że tam będą szczęśliwe. Od twojej wyobraźni zależą zabawy z koniem, ale przede wszystkim zapewnij mu swobodny ruch na padoku i towarzystwo innych koni. Powodzenia.

  • Reklama
  • ojackiewicz 2011-12-09 16:32:58

    bez względu na pogodę? hmm no ja nie wypuszczam go z kucykiem kiedy leje deszcz , ponieważ jest straszne błoto a oni mają w główce fiu-bziu i wolę nie ryzykować bo już kiedyś widziałam roczną klaczkę,która się poślizgnęła i nie można na niej niestety jeździć.Mimo wszystko staram się,aby młody miał jak najwięcej ruchu,chodzę z nim na spacerki ale jak to młodziak-potrafi pokazać różki.Dziękuję bardzo za odpowiedzi i pozdrawiam : )



Reklama
Reklama