Hej.Mam półtorarocznego ogierka.Chciałabym dowidzieć się , czy jak zaczne lonzować go w wieku powyżej 2,5 lat, a wsiadać po ukończeniu trzech , to w przyszłości może coś się mu dziać? Ogólnie, teraz chodzimy na spacerki do lasku, uczymy sie sztuczek,robimy zabiegi pielęgnacyjne,bawimy się trzeszczącymi rzeczami itp.Jakie jest wasze zdanie na temat zajeżdżania koni?
Po skończeniu 2 lat prawdę mówiąc możesz go już powoli zacząć przyzwyczajać do ciężaru na grzbiecie, będzie Ci potem łatwiej z zakładaniem siodła i wsiadaniem. Ocywiście nie mówie od razy o tym że masz wsiadać, tylko np. przewieszać się
Większość koni jest zajeżdżana w wieku 3 lat, pisząc większość mam na myśli duże stadniny hodujące konie różnych ras. Jest to wiek właściwy, ale nie bez znaczenia będzie późniejsza praca z koniem, a szczególnie jej intensywność, pamiętać należy że, układ kostny będzie jeszcze się rozwijać przez następne około 2 do 3 lat co można w prosty sposób zaobserwować widząc jak koń rośnie. Właściwe jest zatem rozpoczęcie pracy z ziemi w wieku 2,5 roku.Rzeczywiście panuje opinia (jak pisze Horeslover) że niektóre rasy powinno zajeżdżać się później np. konie oo. Jest to jednak opinia dość kontrowersyjna. Janowskie trzylatki przez jeden sezon startują na Służewcu, a trudno podejrzewać że tam się nie znają na hodowli.
Jak Sp to myślę, że w wieku 3 lat zacznij przyzwyczajanie do siodła, popręgu, lonżowanie z siodłem itp, żeby wszystko miał ogarnięte, że coś takiego śmiesznego mu się bimba na grzbiecie :p Jak zobaczysz, że zaakceptuje siodło to zacznij się przewieszać przez jego grzbiet, oczywiście przyda się osoba do pomocy. Potem stępy z tobą przewieszoną itp, ale to chyba nie musze już mówić, bo pewnie to wszystko wiesz :)Tylko ze skokami jak na mój gust poczekaj do 3,5, 4 roku życia. To bezpieczniejsze dla konia, żeby później z kręgosłupem i stawami nie było problemów :)A co do różnego wieku zajeżdżania różnych ras - ja niestety ze wczesnym zajeżdżaniem koni, nawet xx mam złę doświadczenia.. Znam klacz, co prawda nie oo, ani xx, tylko Achałtekińską, która w wieku 2 lat startowała na torze.. Po roku miała przerwę.. Stała w stajni i nie nadaję się zbytnio do niczego, bo kręgosłup ma totalnie schrzaniony.. :c Także ja za takim czymś nie jestem.. Co za problem poczekać aż koń skończy chociaż te 3 lata... Wyścigi to tylko kasa (moim zdaniem oczywiście i nikogo nie chcę urazić)...Pozdrawiam :)
Dla mnie zajeżdżanie konia mogłoby poczekać nawet do 4 lat :) Niech chłopak ma dzieciństwo :D U nas w stajni stoją konie wyścigowe. W głowach normalnie poprzewracane mają przez tak młode zajeżdżenie... Eh.
lepiej 4 lata.. w wieku trzech lat konie mają Jeszce słabe kości. Np. w Niemczech konie zajeżdżają dopiero w wieku 5 lat. Dzięki temu w wieku 18- 20 koń jest jeszcze w prawie pełni sił yb chodzić najwyższej klasy konkursy.. nie raz te 18-sto letnie niemieckie konie wygrywają konkursy Grand Prix czy potęgi :)Pozdrawiam
Nie przesadzajmy... Jeśli wszystko robi się po kolei, prawidłowo, z głową i z umiarem to jeśli nie ma przeciwwskazań zdrowotnych, 3-latka jak najbardziej można zacząć zajeżdżać, bez szkody dla niego. 2,5-latka również można już uczyć chodzenia na lonży. Ważne żeby wszystkie te ćwiczenia wykonywać nie za długo i w odpowiednich odstępach czasu, a konia wdrążać do pracy stopniowo.
POPIERAM. Znam dwa 19 letnie konie zajeżdżane w Niemczech. ostatnio jedna z tych klaczy skoczyła 120cm<ogrodzenie> z miejsca :) druga zachowuje sie jak młody koń, ponosi, zachrzania do przodu więc późniejsze zajeżdżanie popieram. Sama zajeździłam kuca <z tych takich większych> jak miał 5 lat znaczy ma bo jeszcze etapu zajeżdżania nie skończyliśmy. :D
Nie powinno mu się nic stać.Najważniejszy jest spokój i cierpilwość.Szkolenie koni wymaga czasu.Nie rób nic na siłę,on musi się do wszystkiego przyzwyczaić.
2,3-5 lat nie ma znaczenia ważne jest żeby zakończyły się procesy wzrostu i kostnienia, dlatego uważam że do każdego konia powinno się podchodzić indywidualnie. Od 1 -1,5 roku można zaczynać delikatną pracę na lonży ( długa lonża, nie wolno młodych koni lonżować na małych kółkach może to spowodować kontuzję lub wady w przyszłości) im dłużej będziemy pracować z ziemi tym łatwiej będzie nam pracować pod siodłem - koń będzie miał do nas większe zaufanie.
takie rzeczy jak przewieszanie liny, opukiwanie po całym ciele i nacisk w miejscu popręgu to możesz robic nawet już. Przyzwyczaisz go do tego. Napewno mu to nie zaszkodzi :) Ogólnie im wczesniej zaczniesz z nim prace z ziemi tym łatwiej będzie później. Masz 1,5 roku zeby przyzwyczaic go do siodła, popręgu i jeźdzca(narazie poprzez przewieszanie się). Proponuje sobie rozpisac comiesięczny plan, co chcesz z koniem uzyskać :) oczywiscie siodło i jeździec na saiutkim końcu :P
W zasadzie możesz jak bedzie miał 3 lata ale ja bym poczekała...Jest taka metoda, że jak ma 3 lata wstępnie sie go zajezdża, potem ma przerwę (oczywiście praca też jest, tylko nie pod jeźdźcem) a takie prawdziwe ujeżdzanie zaczyna się jak ma 5 lat. Wtedy koń, a raczej jego kości sa w pełni gotowe na noszenie jeźdźca.
Hej.Mam półtorarocznego ogierka.Chciałabym dowidzieć się , czy jak zaczne lonzować go w wieku powyżej 2,5 lat, a wsiadać po ukończeniu trzech , to w przyszłości może coś się mu dziać? Ogólnie, teraz chodzimy na spacerki do lasku, uczymy sie sztuczek,robimy zabiegi pielęgnacyjne,bawimy się trzeszczącymi rzeczami itp.Jakie jest wasze zdanie na temat zajeżdżania koni?
Jak dla mnie 3 lata to MINIMUM. Jakiej rasy jest konik? Bo różne rasy w różnym czasie dojrzewają fizycznie :)
szlachetnej półkrwi :)
Po skończeniu 2 lat prawdę mówiąc możesz go już powoli zacząć przyzwyczajać do ciężaru na grzbiecie, będzie Ci potem łatwiej z zakładaniem siodła i wsiadaniem. Ocywiście nie mówie od razy o tym że masz wsiadać, tylko np. przewieszać się
Większość koni jest zajeżdżana w wieku 3 lat, pisząc większość mam na myśli duże stadniny hodujące konie różnych ras. Jest to wiek właściwy, ale nie bez znaczenia będzie późniejsza praca z koniem, a szczególnie jej intensywność, pamiętać należy że, układ kostny będzie jeszcze się rozwijać przez następne około 2 do 3 lat co można w prosty sposób zaobserwować widząc jak koń rośnie. Właściwe jest zatem rozpoczęcie pracy z ziemi w wieku 2,5 roku.Rzeczywiście panuje opinia (jak pisze Horeslover) że niektóre rasy powinno zajeżdżać się później np. konie oo. Jest to jednak opinia dość kontrowersyjna. Janowskie trzylatki przez jeden sezon startują na Służewcu, a trudno podejrzewać że tam się nie znają na hodowli.
Jak Sp to myślę, że w wieku 3 lat zacznij przyzwyczajanie do siodła, popręgu, lonżowanie z siodłem itp, żeby wszystko miał ogarnięte, że coś takiego śmiesznego mu się bimba na grzbiecie :p Jak zobaczysz, że zaakceptuje siodło to zacznij się przewieszać przez jego grzbiet, oczywiście przyda się osoba do pomocy. Potem stępy z tobą przewieszoną itp, ale to chyba nie musze już mówić, bo pewnie to wszystko wiesz :)Tylko ze skokami jak na mój gust poczekaj do 3,5, 4 roku życia. To bezpieczniejsze dla konia, żeby później z kręgosłupem i stawami nie było problemów :)A co do różnego wieku zajeżdżania różnych ras - ja niestety ze wczesnym zajeżdżaniem koni, nawet xx mam złę doświadczenia.. Znam klacz, co prawda nie oo, ani xx, tylko Achałtekińską, która w wieku 2 lat startowała na torze.. Po roku miała przerwę.. Stała w stajni i nie nadaję się zbytnio do niczego, bo kręgosłup ma totalnie schrzaniony.. :c Także ja za takim czymś nie jestem.. Co za problem poczekać aż koń skończy chociaż te 3 lata... Wyścigi to tylko kasa (moim zdaniem oczywiście i nikogo nie chcę urazić)...Pozdrawiam :)
Dla mnie zajeżdżanie konia mogłoby poczekać nawet do 4 lat :) Niech chłopak ma dzieciństwo :D U nas w stajni stoją konie wyścigowe. W głowach normalnie poprzewracane mają przez tak młode zajeżdżenie... Eh.
lepiej 4 lata.. w wieku trzech lat konie mają Jeszce słabe kości. Np. w Niemczech konie zajeżdżają dopiero w wieku 5 lat. Dzięki temu w wieku 18- 20 koń jest jeszcze w prawie pełni sił yb chodzić najwyższej klasy konkursy.. nie raz te 18-sto letnie niemieckie konie wygrywają konkursy Grand Prix czy potęgi :)Pozdrawiam
Nie przesadzajmy... Jeśli wszystko robi się po kolei, prawidłowo, z głową i z umiarem to jeśli nie ma przeciwwskazań zdrowotnych, 3-latka jak najbardziej można zacząć zajeżdżać, bez szkody dla niego. 2,5-latka również można już uczyć chodzenia na lonży. Ważne żeby wszystkie te ćwiczenia wykonywać nie za długo i w odpowiednich odstępach czasu, a konia wdrążać do pracy stopniowo.
POPIERAM. Znam dwa 19 letnie konie zajeżdżane w Niemczech. ostatnio jedna z tych klaczy skoczyła 120cm<ogrodzenie> z miejsca :) druga zachowuje sie jak młody koń, ponosi, zachrzania do przodu więc późniejsze zajeżdżanie popieram. Sama zajeździłam kuca <z tych takich większych> jak miał 5 lat znaczy ma bo jeszcze etapu zajeżdżania nie skończyliśmy. :D
Nie powinno mu się nic stać.Najważniejszy jest spokój i cierpilwość.Szkolenie koni wymaga czasu.Nie rób nic na siłę,on musi się do wszystkiego przyzwyczaić.
2,3-5 lat nie ma znaczenia ważne jest żeby zakończyły się procesy wzrostu i kostnienia, dlatego uważam że do każdego konia powinno się podchodzić indywidualnie. Od 1 -1,5 roku można zaczynać delikatną pracę na lonży ( długa lonża, nie wolno młodych koni lonżować na małych kółkach może to spowodować kontuzję lub wady w przyszłości) im dłużej będziemy pracować z ziemi tym łatwiej będzie nam pracować pod siodłem - koń będzie miał do nas większe zaufanie.
takie rzeczy jak przewieszanie liny, opukiwanie po całym ciele i nacisk w miejscu popręgu to możesz robic nawet już. Przyzwyczaisz go do tego. Napewno mu to nie zaszkodzi :) Ogólnie im wczesniej zaczniesz z nim prace z ziemi tym łatwiej będzie później. Masz 1,5 roku zeby przyzwyczaic go do siodła, popręgu i jeźdzca(narazie poprzez przewieszanie się). Proponuje sobie rozpisac comiesięczny plan, co chcesz z koniem uzyskać :) oczywiscie siodło i jeździec na saiutkim końcu :P
W zasadzie możesz jak bedzie miał 3 lata ale ja bym poczekała...Jest taka metoda, że jak ma 3 lata wstępnie sie go zajezdża, potem ma przerwę (oczywiście praca też jest, tylko nie pod jeźdźcem) a takie prawdziwe ujeżdzanie zaczyna się jak ma 5 lat. Wtedy koń, a raczej jego kości sa w pełni gotowe na noszenie jeźdźca.