Witam, noszę sie z chęcią zakupu 2letniego araba, będzie to mój pierwszy koń. W satjni w której bedzie stał są osoby które pomogą mi w jego zajezdzaniu jednak ja bym chciała uzyskać jak najwięcej informacji dotyczących prawidłowego zajeżdżania konia i reagowania na jego np. bunt itp.
Jeżeli Ci odpowiada, wiesz jak dobrze o niego zadbać i masz ludzi, którzy w razie czego pomogą, to czego nie ;) Chociaż moją opinią się nie sugeruj, bo własnego konia nie mam.
Wiesz będziesz musiała poczekać jeszcze rok bo konia można zajeżdżać w wieku 3 lat. Na początku lonżowanie,potem skoki na lonży,musisz go przygotować do ciężaru i dopiero ujeżdżanie :P
anka78565Wybacz, ale większej głupoty nie słyszałam. Najpierw skoki na lonży, potem ujeżdżanie ? Ty sobie mam nadzieję jaja robisz ? Najpierw - oswaja się konie z widokiem sprzętu do lonżowania (lonża, kantar - jeśli nie znał wcześniej.) potem jak już pracuje się na lonży - pracuje się przede wszystkim nad posłuszeństwem wobec lonżującego, tzn jego komend. Uspakaja się konia, jeśli szaleje i pokazuje mu, że człowiek jest przywódcą, ale sprawiedliwym. Potem oswojenie ze sprzętem "jeździeckim". Potem siodłanie vel kiełznanie (różne są "szkoły"). Potem przyzwyczajenie do ciężaru - którym jest chociażby przewieszanie się nad kłębem, delikatne, nawet przy czynnościach pielęgnacyjnych. w dużym skrócie - potem wsiadanie na lonży, praca "ujeżdżeniowa" - samo zajeżdżanie. Dopiero po jakimś roku szkolenia podstawowego (wypracowywanie przepuszczalności, może trwać i 2 lata - zależy od konia i "trenera" bądź Trenera.), zaczyna się skoki. A nie, jako drugą rzecz w całym szkoleniu...
Jeżeli uważasz, że jesteś gotowa na taki obowiązek i masz pewność, że sobie poradzisz lub masz osoby, które w razie co Ci pomogą to czemu nie :) Znam sporo osób, które jeżdżąc krócej od Ciebie kupiły sobie młodego konia i same go zajeżdżały, dały sobie radę, a konie są prawidłowo zajeżdżone, grzeczne pod siodłem, a niektóre z powodzeniem startują sobie w zawodach :) Na pewno musisz poczekać aż koń osiągnie 3 lata, jak już anka78565 zauważyła. Oczywiście możesz już w wieku 2 lat zacząć coś z konikiem próbować, przyzwyczajać go do siebie, do dotyku w różnych miejscach, zapoznawać go z różnymi rzeczami z ktorymi będzie miał styczność w przyszłości, możesz brać go powoli na lonżę, ale nie forsowną, bez galopu itp. najlepiej tylko kłus i stęp na początek dopóki równowagi sobie nie wyrobi, nie może być do długa praca, ma to być bardziej na luzie w celu nauczenia konia chodzenia po kole. Dobrą sprawą jest uczenie konia chodzenia w ręku, żeby nie wyprzedzał człowieka i nie bał się tego. Wiele osób o tym zapomina, a jest to naprawdę ważne. Kolejną dobrą rzeczą jest uczenie konia prawidłowego zachowania przy czyszczeniu i podawania nóg, uwalnia nas to wtedy od niepotrzebnych problemów kiedy przyjeżdża kowal lub weterynarz. Jest wiele rzeczy, które można robić z koniem dopóki nie będzie można go brać na lonżę i zajeżdżać :)
Witam, noszę sie z chęcią zakupu 2letniego araba, będzie to mój pierwszy koń. W satjni w której bedzie stał są osoby które pomogą mi w jego zajezdzaniu jednak ja bym chciała uzyskać jak najwięcej informacji dotyczących prawidłowego zajeżdżania konia i reagowania na jego np. bunt itp.
Pierwszy koń - dwuletni arab? Powodzenia....A tak serio, długo jeździsz?
jeżdze 10 lat, jednak z przerwami. Koń jest bardzo spokojny, towarzyski, bezproblemowy w obsłudze.
Jeżeli Ci odpowiada, wiesz jak dobrze o niego zadbać i masz ludzi, którzy w razie czego pomogą, to czego nie ;) Chociaż moją opinią się nie sugeruj, bo własnego konia nie mam.
Wiesz będziesz musiała poczekać jeszcze rok bo konia można zajeżdżać w wieku 3 lat. Na początku lonżowanie,potem skoki na lonży,musisz go przygotować do ciężaru i dopiero ujeżdżanie :P
anka78565Wybacz, ale większej głupoty nie słyszałam. Najpierw skoki na lonży, potem ujeżdżanie ? Ty sobie mam nadzieję jaja robisz ? Najpierw - oswaja się konie z widokiem sprzętu do lonżowania (lonża, kantar - jeśli nie znał wcześniej.) potem jak już pracuje się na lonży - pracuje się przede wszystkim nad posłuszeństwem wobec lonżującego, tzn jego komend. Uspakaja się konia, jeśli szaleje i pokazuje mu, że człowiek jest przywódcą, ale sprawiedliwym. Potem oswojenie ze sprzętem "jeździeckim". Potem siodłanie vel kiełznanie (różne są "szkoły"). Potem przyzwyczajenie do ciężaru - którym jest chociażby przewieszanie się nad kłębem, delikatne, nawet przy czynnościach pielęgnacyjnych. w dużym skrócie - potem wsiadanie na lonży, praca "ujeżdżeniowa" - samo zajeżdżanie. Dopiero po jakimś roku szkolenia podstawowego (wypracowywanie przepuszczalności, może trwać i 2 lata - zależy od konia i "trenera" bądź Trenera.), zaczyna się skoki. A nie, jako drugą rzecz w całym szkoleniu...
Jeżeli uważasz, że jesteś gotowa na taki obowiązek i masz pewność, że sobie poradzisz lub masz osoby, które w razie co Ci pomogą to czemu nie :) Znam sporo osób, które jeżdżąc krócej od Ciebie kupiły sobie młodego konia i same go zajeżdżały, dały sobie radę, a konie są prawidłowo zajeżdżone, grzeczne pod siodłem, a niektóre z powodzeniem startują sobie w zawodach :) Na pewno musisz poczekać aż koń osiągnie 3 lata, jak już anka78565 zauważyła. Oczywiście możesz już w wieku 2 lat zacząć coś z konikiem próbować, przyzwyczajać go do siebie, do dotyku w różnych miejscach, zapoznawać go z różnymi rzeczami z ktorymi będzie miał styczność w przyszłości, możesz brać go powoli na lonżę, ale nie forsowną, bez galopu itp. najlepiej tylko kłus i stęp na początek dopóki równowagi sobie nie wyrobi, nie może być do długa praca, ma to być bardziej na luzie w celu nauczenia konia chodzenia po kole. Dobrą sprawą jest uczenie konia chodzenia w ręku, żeby nie wyprzedzał człowieka i nie bał się tego. Wiele osób o tym zapomina, a jest to naprawdę ważne. Kolejną dobrą rzeczą jest uczenie konia prawidłowego zachowania przy czyszczeniu i podawania nóg, uwalnia nas to wtedy od niepotrzebnych problemów kiedy przyjeżdża kowal lub weterynarz. Jest wiele rzeczy, które można robić z koniem dopóki nie będzie można go brać na lonżę i zajeżdżać :)