Jeżdżę konno ponad pół roku. Nie mam problemów z galopowaniem w pół siadzie (nie trzymam się ani grzywy ani wytoku), natomiast kiedy galopuję w pełnym siadzie... mam problem z zakrętami. Na prostej jest dobrze, choć trochę podrzuca mnie w siodle. Spadłam już parę razy na zakrętach, dlatego bardzo mi na tym zależy. Wiem, że najważniejsza jest praca w siodle, ale czy są jakieś ćwiczenia (w domu, na podwórku), które poprawiłyby moją równowagę? Teraz trenuję na lonży, żeby skupić się wyłącznie na utrzymaniu, ale jeżdżę tylko raz w tygodniu i chciałabym ćwiczyć także w domu.
Nie znam ćwiczeń w domu, ale za to staraj się wykorzystywać każdą sekundę jazdy.Proś instruktora o to, by dawał Ci różne ćwiczenia w galopie.Możesz również ćwiczyć kłus ćwiczebny, dzięki czemu szybciej będziesz mogła załapać równowagę w siodle ;)Mam nadzieję, że pomogłam.
Kiedy siedzisz na koniu w stempie lub go stempujesz wyjmij ogi ze strzemion i lekko pochyl się do strony wewnętrznej i nogi pchaj do dołu. Wtedy masz lepszy dosiad i w galopie też siedź lekko pochylona na wewnętrzną stronę.
Ciężko powiedzieć tak przez internet, ale ja bym radziła po prostu przechylić się do wewnątrz. (Tak jak już poprzednicy mówili o wewnętrznej stronie). A mówię, że nie "lekko pochyli" tylko aż przechylić, bo z siodła wydaje się, że to jest już "lekkie pochylenie", a to tak naprawdę nie jest jeszcze nic. Niedawno na lonży robiłam fajne ćwiczenie. Położyć ręce na głowie. Jeśli nie widzisz kątem oka swojego wewnętrznego łokcia. To jest dobrze. I patrz na wewnętrzne ucho xD Tyle ode mnie.
Dziękuję za rady, pochylenie rzeczywiście pomaga! Teraz zaczęłam trenować kłus bez strzemion i wysiadywany, aby polepszyć dosiad - w końcu mam dobrego trenera, który rozumie, że galop wysiadywany nie ma sensu bez właściwego dosiadu w kłusie ;)
też miałam problem z galopem w pełnym siadzie...póki co ćwicz intensywnie na koniu i czytaj wiedza teoretyczna też dużo daa jak raz załapiesz to już na zawsze;D
Jeżdżę konno ponad pół roku. Nie mam problemów z galopowaniem w pół siadzie (nie trzymam się ani grzywy ani wytoku), natomiast kiedy galopuję w pełnym siadzie... mam problem z zakrętami. Na prostej jest dobrze, choć trochę podrzuca mnie w siodle. Spadłam już parę razy na zakrętach, dlatego bardzo mi na tym zależy. Wiem, że najważniejsza jest praca w siodle, ale czy są jakieś ćwiczenia (w domu, na podwórku), które poprawiłyby moją równowagę? Teraz trenuję na lonży, żeby skupić się wyłącznie na utrzymaniu, ale jeżdżę tylko raz w tygodniu i chciałabym ćwiczyć także w domu.
Nie znam ćwiczeń w domu, ale za to staraj się wykorzystywać każdą sekundę jazdy.Proś instruktora o to, by dawał Ci różne ćwiczenia w galopie.Możesz również ćwiczyć kłus ćwiczebny, dzięki czemu szybciej będziesz mogła załapać równowagę w siodle ;)Mam nadzieję, że pomogłam.
Kiedy siedzisz na koniu w stempie lub go stempujesz wyjmij ogi ze strzemion i lekko pochyl się do strony wewnętrznej i nogi pchaj do dołu. Wtedy masz lepszy dosiad i w galopie też siedź lekko pochylona na wewnętrzną stronę.
Ciężko powiedzieć tak przez internet, ale ja bym radziła po prostu przechylić się do wewnątrz. (Tak jak już poprzednicy mówili o wewnętrznej stronie). A mówię, że nie "lekko pochyli" tylko aż przechylić, bo z siodła wydaje się, że to jest już "lekkie pochylenie", a to tak naprawdę nie jest jeszcze nic. Niedawno na lonży robiłam fajne ćwiczenie. Położyć ręce na głowie. Jeśli nie widzisz kątem oka swojego wewnętrznego łokcia. To jest dobrze. I patrz na wewnętrzne ucho xD Tyle ode mnie.
Dziękuję za rady, pochylenie rzeczywiście pomaga! Teraz zaczęłam trenować kłus bez strzemion i wysiadywany, aby polepszyć dosiad - w końcu mam dobrego trenera, który rozumie, że galop wysiadywany nie ma sensu bez właściwego dosiadu w kłusie ;)
też miałam problem z galopem w pełnym siadzie...póki co ćwicz intensywnie na koniu i czytaj wiedza teoretyczna też dużo daa jak raz załapiesz to już na zawsze;D