dzierżawię konia. jest już zajeżdżony, skacze do 1.5 m brał udział w wielu zawodach itp.jutro do niego jadę. Jak mam z nim zacząć pracę?Na początek myślałam o lonżowaniu, czy to dobry pomysł?dzierżawca mówi, że moge brać siodło i jeżdzić, ale ja uważam że nie należy się tak spieszyć.od czego mam zacząć?Dodam że to wałach sp ma 7 lat, raczej skoczek.
no.. a co to ten join-up?ja chciałam trochę popróbować naturalu, na oklep i wgl.albo metody Hempflinga?chociaż w sumie to on już w konkursach nawet startował itd..czy na pierwszym spotkaniu (właściwie drugim licząc głaskanie ;D ) mogę już sobie wsiąść na niego?co myślicie?
Jeśli chodzi o natural to jedną z podstawowych metod budowania zaufania jest właśnie metoda join-up. W join-up chodzi o połączenie. Ogólnie mówiąc jest to właśnie sztuka porozumienia się z koniem, nabranie zaufania do jeźdźca, polegająca głównie na pracy z ziemi za pomocą odbierania przez konia gestów które do niego wysyła jeździec. Tu jest o tych gestach coś: http://www.hippika.pdm-promo.pl/prasa-slownikjoinup.htmŚwietne filmiki z join-up Monty Roberts"a są tu:http://www.youtube.com/watch?v=9Dx91mH2vooSą tam też filmiki z follow-up Monty"ego. Warto z koniem poświęcić na takie coś czas ;)Jest też oczywiście forum tutaj o tym, czym jest join-up: http://forum.galopuje.pl/f,na-czym-polega-metoda-join-up,23801,0.htmlPowodzenia życzę w pracy z koniem :D Fajnie mieć przynajmniej po części swojego konia ;D
Ma to może sens z punktu widzenia samego nabrania zaufania. Ja bym chętnie spróbowała mając nawet ujeżdżonego konia. Na pewno go tym nie zepsujesz - wręcz przeciwnie, zyskasz w oczach konia, będzie przecież widział jak z nim postępujesz.
dzięki wlasnie dzisiaj wypróbowałam. konik chodzi super!! w ogóle nie trzeba anglezować!!skacze cudnie. nogi daje.tylko jedna wada: tkaczy coś z tym można zrobić?
Radzę na początku się z nim zapoznać, pobawić, przyzwyczaić do siebie. Inaczej może Cię uznać za intruza, człowieka który przyszedł biedne maleństwo wykorzystywać ;p. Jak zauważysz ,że już "uśmiecha się do Ciebie", błyszczące oczy że jest ciekawski, wsiądź na niego i powoli zaczynaj pracę. bez pośpiechu, na wszystko będzie czas.;) Nikt nie powiedział że to może się wszystko stać już na pierwszych odwiedzinach..:) powodzenia życzę c;.
dzierżawię konia. jest już zajeżdżony, skacze do 1.5 m brał udział w wielu zawodach itp.jutro do niego jadę. Jak mam z nim zacząć pracę?Na początek myślałam o lonżowaniu, czy to dobry pomysł?dzierżawca mówi, że moge brać siodło i jeżdzić, ale ja uważam że nie należy się tak spieszyć.od czego mam zacząć?Dodam że to wałach sp ma 7 lat, raczej skoczek.
Na początku weź go na lonżę. A może spróbujesz wykonać join-up? ;) Dzięki temu koń nabierze do cb zaufania ;)
no.. a co to ten join-up?ja chciałam trochę popróbować naturalu, na oklep i wgl.albo metody Hempflinga?chociaż w sumie to on już w konkursach nawet startował itd..czy na pierwszym spotkaniu (właściwie drugim licząc głaskanie ;D ) mogę już sobie wsiąść na niego?co myślicie?
Jeśli chodzi o natural to jedną z podstawowych metod budowania zaufania jest właśnie metoda join-up. W join-up chodzi o połączenie. Ogólnie mówiąc jest to właśnie sztuka porozumienia się z koniem, nabranie zaufania do jeźdźca, polegająca głównie na pracy z ziemi za pomocą odbierania przez konia gestów które do niego wysyła jeździec. Tu jest o tych gestach coś: http://www.hippika.pdm-promo.pl/prasa-slownikjoinup.htmŚwietne filmiki z join-up Monty Roberts"a są tu:http://www.youtube.com/watch?v=9Dx91mH2vooSą tam też filmiki z follow-up Monty"ego. Warto z koniem poświęcić na takie coś czas ;)Jest też oczywiście forum tutaj o tym, czym jest join-up: http://forum.galopuje.pl/f,na-czym-polega-metoda-join-up,23801,0.htmlPowodzenia życzę w pracy z koniem :D Fajnie mieć przynajmniej po części swojego konia ;D
dzięki ale czy to ma sens skoro on właściwie jest już ujeżdżony.? to tak jakbym miała zaczynać od zera. ale zobaczymy jeszcze, jutro do niego jadę ;D
Ma to może sens z punktu widzenia samego nabrania zaufania. Ja bym chętnie spróbowała mając nawet ujeżdżonego konia. Na pewno go tym nie zepsujesz - wręcz przeciwnie, zyskasz w oczach konia, będzie przecież widział jak z nim postępujesz.
Spróbuj 7 gier Pata Parelliego ;)
dzięki wlasnie dzisiaj wypróbowałam. konik chodzi super!! w ogóle nie trzeba anglezować!!skacze cudnie. nogi daje.tylko jedna wada: tkaczy coś z tym można zrobić?
Radzę na początku się z nim zapoznać, pobawić, przyzwyczaić do siebie. Inaczej może Cię uznać za intruza, człowieka który przyszedł biedne maleństwo wykorzystywać ;p. Jak zauważysz ,że już "uśmiecha się do Ciebie", błyszczące oczy że jest ciekawski, wsiądź na niego i powoli zaczynaj pracę. bez pośpiechu, na wszystko będzie czas.;) Nikt nie powiedział że to może się wszystko stać już na pierwszych odwiedzinach..:) powodzenia życzę c;.
lonżowanie to niezbyt dobry pomysł. lepiej pochodź z nim w ręku z 15min. a później wsiadaj.
Ja bym go najpierw wyczyściła, i zapoznała się z nim bez treningu i bez jazdy. Ewentualnie Join-up. To też zawsze działa :D