Szukałam podobnych tematów ale niewiele mi powiedziały, lub niedokładnie czy coś szukałam też poza galopuje xdgdy poznałam konia, przychodził do mnie sam na polu brałam go na jazde, myłam ( bo to było lato)itd.ostatnio nie moge sie rozluźnić klepie tyłkiem o siodłow galopie(wciąż się ucze) co jest nieprzyjemne dla konia. jużod jakichś 2 miesięcy ucieka odemnie na polu, teraz stoi w boksie bo zima, to nie ma jak uciec. Widze że czuje do mnie taką niechęć jestem mało u niego teraz raz na tydzień a w wakacje byłam codziennie.teraz i tak małlo jeżdże, bo podłoże zamarzło, i chce nawiązać więź żeby koń mi zaufał,słyszałam też że można "budować" zaufanie przez np uczenie konia dawania nóg itd, ostatnio wzięłam konia na uwiąz chodziłam z nim na spacerze, rozmiawiałam z nim, prosiłam o zatrzymania..jak moge jeszcze wzbudzić zaufanie?jeszcze jedno pytanie, jak nauczyć konia żeby zatrzymywał się równo z moimi nogami,i żeby tylne też były równoległe:)dzięki za fatyge!
może jakieś ćwiczenia z naturala? :)join up i te sprawy ;) przebywanie z nim to podstawa :) jak najwięcej się da :Dogółem w sumie to podłańczam się do pytania :)
Join Up i 7 gier ci się przyda :) Co do opisu tych rzeczy - youtube.pl :) Tam wszystko zobaczysz, bo nie zawsze da się wszystko opisać tak, żeby człowiek inny zrozumiał :)Pozdrawiam ;)
Najlepiej kóp mu worek marhefek, bo konie je lubiom i jak mó je dasz to on bendzie cie lóbiałSądze że to celowe błędy ortograficzne.Idź gdzie indziej Bo Widzę że te Forum to nie dla Ciebie
Najlepiej kóp mu worek marhefek, bo konie je lubiom i jak mó je dasz to on bendzie cie lóbiał
Och , wiadomo , że specjalnie to robisz.Denerwują mnie takie osoby jak ty... .A tak wogóle po co przekupywać konia , by cię lubił.Lepiej jest utwożyć z nim więź.
PS.Znam takie konie co nie lubia marchewek.
Szukałam podobnych tematów ale niewiele mi powiedziały, lub niedokładnie czy coś szukałam też poza galopuje xdgdy poznałam konia, przychodził do mnie sam na polu brałam go na jazde, myłam ( bo to było lato)itd.ostatnio nie moge sie rozluźnić klepie tyłkiem o siodłow galopie(wciąż się ucze) co jest nieprzyjemne dla konia. jużod jakichś 2 miesięcy ucieka odemnie na polu, teraz stoi w boksie bo zima, to nie ma jak uciec. Widze że czuje do mnie taką niechęć jestem mało u niego teraz raz na tydzień a w wakacje byłam codziennie.teraz i tak małlo jeżdże, bo podłoże zamarzło, i chce nawiązać więź żeby koń mi zaufał,słyszałam też że można "budować" zaufanie przez np uczenie konia dawania nóg itd, ostatnio wzięłam konia na uwiąz chodziłam z nim na spacerze, rozmiawiałam z nim, prosiłam o zatrzymania..jak moge jeszcze wzbudzić zaufanie?jeszcze jedno pytanie, jak nauczyć konia żeby zatrzymywał się równo z moimi nogami,i żeby tylne też były równoległe:)dzięki za fatyge!
może jakieś ćwiczenia z naturala? :)join up i te sprawy ;) przebywanie z nim to podstawa :) jak najwięcej się da :Dogółem w sumie to podłańczam się do pytania :)
to jeśli ktoś może wypisać jakieś ćwiczenia naturalnie i dokładnie opisać?
join- up napewno (dokładny opis na 100% w necie znajdziesz :P) pisać mi sie nie chce )
Join Up i 7 gier ci się przyda :) Co do opisu tych rzeczy - youtube.pl :) Tam wszystko zobaczysz, bo nie zawsze da się wszystko opisać tak, żeby człowiek inny zrozumiał :)Pozdrawiam ;)
Najlepiej kóp mu worek marhefek, bo konie je lubiom i jak mó je dasz to on bendzie cie lóbiał
Najlepiej kóp mu worek marhefek, bo konie je lubiom i jak mó je dasz to on bendzie cie lóbiałSądze że to celowe błędy ortograficzne.Idź gdzie indziej Bo Widzę że te Forum to nie dla Ciebie
Podłączam się do pytania.
Najlepiej kóp mu worek marhefek, bo konie je lubiom i jak mó je dasz to on bendzie cie lóbiał Och , wiadomo , że specjalnie to robisz.Denerwują mnie takie osoby jak ty... .A tak wogóle po co przekupywać konia , by cię lubił.Lepiej jest utwożyć z nim więź. PS.Znam takie konie co nie lubia marchewek.