Hej,Moje pytanie brzmi: Jakie są zawody związane z końmi lub jazdą konną? Podajcie jak najwięcej i jak możecie około ile się zarabia (musi mnie stać na utrzymanie własnego konia :D )Z góry dziękuję za odpowiedzi.
Sama jestem w stanie wymienić tylko te oczywiste jak instruktor/trener, pomoc stajenna czy hipoterapeutaOgólnie dołączam się do pytania, być może ktoś trochę urozmaici tę listę ;)
właściciel stajni, jakiś menadżer, luzak, weterynarz z odpowiednią specjalizacją, pracownik naukowy (hippologia), dziennikarz w gazecie o koniach, dziennikarz sportowy.
kowalrymarzweterynarztechnik hodowca konihodowca instruktor rekreacji ruchowej o specjalności jazda konnatrener sportu jeździeckiego PZJ w dyscyplinie skoków/ujeżdżania/WKKWzawodnik sportu jeździeckiegoluzakhipoterapeutafizjoterapeutapsycholog końskizootechnikrolnik (dostawca pasz naturalnych)producent/dostawca pasz przetworzonychproducent przeszkód/ sprzętu/koniowozów itd.dietetyk końskiwoźnicastajennyjockeyW przypadku większości tych zawodów (z wyłączeniem weterynarza, zootechnika, psychologa) wystarczy technikum lub zawodówka, w niektórych przypadkach wcale nie trzeba mieć wykształcenia w kierunku zawodu (rolnik, hodowca) lub wystarczy ukończyć kurs (instruktor, hipoterapeuta), w przypadku stajennego, jak i luzaka istotna jest ogólna wiedza z zakresu jeździectwa i doświadczenie, jako luzaka często określa się osobę jeżdżącą młode konie.Jeżeli chodzi o studia wyższe istnieje jeszcze taki kierunek jak hipologia i jeździectwo, ale jego ukończenie nie jest adekwatne do potrzeb polskiego rynku. Nie posiadamy wystarczająco wysoko renomowanych ośrodków hodowlanych/ sportowych, by konieczne było tak wysokie wykształcenie hipologiczne, w przypadku tych ośrodków, które podciągają się w jakimś stopniu pod standardy europejskie (Janów) pracują tam z reguły ludzie z rodzin z branży, w niektórych dużo bardziej ceni się doświadczenie niżeli papier (Racot).Dobrych zarobków może się spodziewać na pewno kowal. Dobry, doświadczony kowal spokojnie wyciągnie 5000 miesięcznie jak nie więcej, często nawet ten niezbyt dobry zarobi sporo, bo na rynku jest mało fachowców, a zapotrzebowanie rośnie. Niestety jest to zawód typowo męski, ponad to kowale o najlepszym nazwisku biorą na przyuczenie często swoich własnych synów, mało który godzi się brać obcą osobę. Podobnie ma się zawód rymarza. Dochodowy jest również zawód weterynarza. Przy własnym gabinecie na pewno kilka tysięcy. Trudno jednak zdobyć uznanie na rynku, młodych weterynarzy traktuje się często jako mniej kompetentnych, szczególnie w środowisku "starych koniarzy". Bardzo dużo może zaroić również rolnik, jednak tylko przy dużej mechanizacji i powierzchni upraw oraz stałych punktach skupu.Zarobki osób jeżdżących konie młode, by przygotować je do sprzedaży (głównie w Niemczech) są często inne i dużo niższe ,niż w założeniach, przy maksymalnym tempie pracy. Nie dostaje się zazwyczaj obiecywanych premii od sprzedaży konia.Rynek stajennych i instruktorów jest bardzo przepełniony, niby pokazują się od czasu do czasu jakieś ogłoszenia, ale chętnych jest dużo (popularyzacja techników hodowlanych). Troszeczkę lepiej jest z hipoterapeutami. W przypadku stajennego praca jest bardzo ciężka fizycznie, często nie ma jakichkolwiek perspektyw awansu. Więcej niż minimalna krajowa nie ma co się raczej spodziewać. Pamiętać należy, że godziny pracy są często dłuższe i mniej dogodne niżeli w "normalnej" pracy. Instruktor może być zatrudniony na różnych warunkach, mieć stałą pensję lub brak określoną stawkę od jazdy. Więcej niż 2000 rzadko kto wyciąga.Jeździectwo sportowe rzadko przynosi jakiekolwiek dochody w niższych klasach. Przy wyższych nagrody sa spore, ale koszty związane ze startami i treningiem zazwyczaj znacznei je przewyższają. Można zarobić sprzedając uznanego konia.Hodowcy raczej też nie stają krociami, bo często odchowanie źrebaka kosztuje więcej niż można za niego dostać. Opłacalne jest to tylko w przypadku dużych hodowli lub wysokiej klasy koni, co wymaga dużego kapitału.Na temat jockeyów nic nie wiem.Reszta zawodów może przynieść dochody przy znalezieniu dobrego grona klijentów. Ryzyko, że się w nich nie powiedzie jest duże, szczególnie, że wiele z nich jest jeszcze nie uznanymi na polskim, końskim rynku, a dystrybutorami produktów i sprzętu jeździeckiego są firmy zagraniczne.
Shango - genialna odpowiedź :)Mogę tylko dopowiedzieć kilka słów o tzw. jeźdźcach treningowych w przypadku treningu koni wyścigowych. W zależności od ośrodka różnie taka praca wygląda - zazwyczaj jest to: jeżdżenie koni na torze/ w terenie i/lub sprzątanie boksów, i/lub pielęgnacja koni, i/lub wyprowadzanie koni na padoki. i/lub wyjazdy na zawody- luzakowanie bądź start jeśli ktoś ma takie zdolności i warunki fizyczne.Jeśli chodzi o płacę - różnie bywa, są oferty za 1800 zł + zakwaterowanie+ wyżywienie tak więc całkiem nieźle, ale oczywiście są też mniej korzystne propozycje.Pozdrawiam
Hej,Moje pytanie brzmi: Jakie są zawody związane z końmi lub jazdą konną? Podajcie jak najwięcej i jak możecie około ile się zarabia (musi mnie stać na utrzymanie własnego konia :D )Z góry dziękuję za odpowiedzi.
Sama jestem w stanie wymienić tylko te oczywiste jak instruktor/trener, pomoc stajenna czy hipoterapeutaOgólnie dołączam się do pytania, być może ktoś trochę urozmaici tę listę ;)
No i jak już się tego konika ma, to fajnie zarobić trochę na sporcie ;)
właściciel stajni, jakiś menadżer, luzak, weterynarz z odpowiednią specjalizacją, pracownik naukowy (hippologia), dziennikarz w gazecie o koniach, dziennikarz sportowy.
kowalrymarzweterynarztechnik hodowca konihodowca instruktor rekreacji ruchowej o specjalności jazda konnatrener sportu jeździeckiego PZJ w dyscyplinie skoków/ujeżdżania/WKKWzawodnik sportu jeździeckiegoluzakhipoterapeutafizjoterapeutapsycholog końskizootechnikrolnik (dostawca pasz naturalnych)producent/dostawca pasz przetworzonychproducent przeszkód/ sprzętu/koniowozów itd.dietetyk końskiwoźnicastajennyjockeyW przypadku większości tych zawodów (z wyłączeniem weterynarza, zootechnika, psychologa) wystarczy technikum lub zawodówka, w niektórych przypadkach wcale nie trzeba mieć wykształcenia w kierunku zawodu (rolnik, hodowca) lub wystarczy ukończyć kurs (instruktor, hipoterapeuta), w przypadku stajennego, jak i luzaka istotna jest ogólna wiedza z zakresu jeździectwa i doświadczenie, jako luzaka często określa się osobę jeżdżącą młode konie.Jeżeli chodzi o studia wyższe istnieje jeszcze taki kierunek jak hipologia i jeździectwo, ale jego ukończenie nie jest adekwatne do potrzeb polskiego rynku. Nie posiadamy wystarczająco wysoko renomowanych ośrodków hodowlanych/ sportowych, by konieczne było tak wysokie wykształcenie hipologiczne, w przypadku tych ośrodków, które podciągają się w jakimś stopniu pod standardy europejskie (Janów) pracują tam z reguły ludzie z rodzin z branży, w niektórych dużo bardziej ceni się doświadczenie niżeli papier (Racot).Dobrych zarobków może się spodziewać na pewno kowal. Dobry, doświadczony kowal spokojnie wyciągnie 5000 miesięcznie jak nie więcej, często nawet ten niezbyt dobry zarobi sporo, bo na rynku jest mało fachowców, a zapotrzebowanie rośnie. Niestety jest to zawód typowo męski, ponad to kowale o najlepszym nazwisku biorą na przyuczenie często swoich własnych synów, mało który godzi się brać obcą osobę. Podobnie ma się zawód rymarza. Dochodowy jest również zawód weterynarza. Przy własnym gabinecie na pewno kilka tysięcy. Trudno jednak zdobyć uznanie na rynku, młodych weterynarzy traktuje się często jako mniej kompetentnych, szczególnie w środowisku "starych koniarzy". Bardzo dużo może zaroić również rolnik, jednak tylko przy dużej mechanizacji i powierzchni upraw oraz stałych punktach skupu.Zarobki osób jeżdżących konie młode, by przygotować je do sprzedaży (głównie w Niemczech) są często inne i dużo niższe ,niż w założeniach, przy maksymalnym tempie pracy. Nie dostaje się zazwyczaj obiecywanych premii od sprzedaży konia.Rynek stajennych i instruktorów jest bardzo przepełniony, niby pokazują się od czasu do czasu jakieś ogłoszenia, ale chętnych jest dużo (popularyzacja techników hodowlanych). Troszeczkę lepiej jest z hipoterapeutami. W przypadku stajennego praca jest bardzo ciężka fizycznie, często nie ma jakichkolwiek perspektyw awansu. Więcej niż minimalna krajowa nie ma co się raczej spodziewać. Pamiętać należy, że godziny pracy są często dłuższe i mniej dogodne niżeli w "normalnej" pracy. Instruktor może być zatrudniony na różnych warunkach, mieć stałą pensję lub brak określoną stawkę od jazdy. Więcej niż 2000 rzadko kto wyciąga.Jeździectwo sportowe rzadko przynosi jakiekolwiek dochody w niższych klasach. Przy wyższych nagrody sa spore, ale koszty związane ze startami i treningiem zazwyczaj znacznei je przewyższają. Można zarobić sprzedając uznanego konia.Hodowcy raczej też nie stają krociami, bo często odchowanie źrebaka kosztuje więcej niż można za niego dostać. Opłacalne jest to tylko w przypadku dużych hodowli lub wysokiej klasy koni, co wymaga dużego kapitału.Na temat jockeyów nic nie wiem.Reszta zawodów może przynieść dochody przy znalezieniu dobrego grona klijentów. Ryzyko, że się w nich nie powiedzie jest duże, szczególnie, że wiele z nich jest jeszcze nie uznanymi na polskim, końskim rynku, a dystrybutorami produktów i sprzętu jeździeckiego są firmy zagraniczne.
Shango - genialna odpowiedź :)Mogę tylko dopowiedzieć kilka słów o tzw. jeźdźcach treningowych w przypadku treningu koni wyścigowych. W zależności od ośrodka różnie taka praca wygląda - zazwyczaj jest to: jeżdżenie koni na torze/ w terenie i/lub sprzątanie boksów, i/lub pielęgnacja koni, i/lub wyprowadzanie koni na padoki. i/lub wyjazdy na zawody- luzakowanie bądź start jeśli ktoś ma takie zdolności i warunki fizyczne.Jeśli chodzi o płacę - różnie bywa, są oferty za 1800 zł + zakwaterowanie+ wyżywienie tak więc całkiem nieźle, ale oczywiście są też mniej korzystne propozycje.Pozdrawiam
jeszcze masażysta koni
mastalerzluzak
Wie ktoś ile może zarabiać właściciel sportowej,znanej stajni ?
Dzięki za odpowiedzi, szczególnie Shango :)
Weterynarz