Proszę pomocy! Od 4 tygodni chodzę do nowych koni niewielka stajnia znajomego mamy 3 kuce szetlandzkie 2 malutkie pony 2 zimnokrwiste i 2 sp Dzisiaj w szkole dowiedziałam się że jeden z kucyków szetlandzkich miał wypadek. Mona(kuc) i Gniada(sp) stoją koło siebie gniada cały czas prubowała ją kopnąć przez boks dzisiaj jak przyszłam to ta ściana oddzielająca je była cała rozwalona :( Mona ma cały zad rozszarpany ma około 50 szwów ;( teraz jest dobrze bo są rozdzielone ale co będzie jak zaczną wychodzić na pastwisko? problem jest taki że nie ważne jakiego konia nie wyciągnę z boksu reszta się na niego rzuca bez względu czy to mały kucyk czy duży koń ;( podejdę do którego to stojący obok mało go nie zabije przez boks do ludzi są kochane ale siebie nawzajem jakby nienawidziły. mamy też malutkiego ogierka pony maluch ma 1,5 roku i sięga do kolana ostatnio wyszłam z nim z boksu to reszta koni mało go nie rozszarpała przez bramki w boksach czy może być tak że są zazdrosne o konia którym w danej chwili się zajmuję? czy to coś innego ? błagam pomóżcie bo strasznie się o nie martwię Dodam że konie przez właściciela są tylko karmione resztę robię ja
dla mnie to nie jest zabawne bo konie malo się nie pozabijają... jeśli nie wieżysz spoko zrobię ci zdj rany Mony ... znam się na koniach ale takie cos nie jest normalne dlatego pisze tu ! i takie miłe komentarze nie są mi potrzebne jeśli poprostu ktoś nie wie jak pomóc to niech nie pisze... dziękuję
To jakoś słabo skonstruowana ta stajnia i boksy, skoro konie mogą się na siebie rzucać. Koń nie powinien mieć możliwości przekładania łba, ani do sąsiedniego boksu ani na korytarz, w momencie kiedy jest tam inny koń. Od dawna stoją razem? Były wcześniej razem padokowane? Kuce często nie lubią się z dużymi końmi, ale absolutnie nie można im pozwolić na takie zachowanie. Jeśli widzę takie akcje to w ruch wchodzi bat i nie ma mowy o jakiejkolwiek zazdrości.
Konie często tak się zachowują w stajniach. boks traktują jako swoją przestrzeń osobistą i starają się jej bronić. U mnie w stajni też się czasami tak dzieje. Wydaje mi się nawet, że w momencie przechodzenia z koniem przez stajnię zawsze zdarzy się koń stojący w boksie który stuli uszy po sobie i będzie próbował uszczypnąć innego konia. W naturalnych warunkach koń ma przestrzeń wielkości około dwóch długości swojego ciała do której podczas wypasu dopuszczają tylko zaprzyjaźnione konie. Stajnia im to uniemożliwia. koń nie może zdecydować kogo będzie tolerował w swojej przestrzeni i wtedy dochodzi do tarć w obronie pożywienia. Na pastwisku wszystko powinno być dobrze co najwyżej trochę się poganiają żeby ustalić hierarchię. Trzeba pamiętać żeby w takim momencie konie miały wystarczająco dużo miejsca na pastwisku na galopy bryki. Mam nadzieję, że pomogłam ;)
Konie często tak się zachowują w stajniach. boks traktują jako swoją przestrzeń osobistą i starają się jej bronić. U mnie w stajni też się czasami tak dzieje. Wydaje mi się nawet, że w momencie przechodzenia z koniem przez stajnię zawsze zdarzy się koń stojący w boksie który stuli uszy po sobie i będzie próbował uszczypnąć innego konia. W naturalnych warunkach koń ma przestrzeń wielkości około dwóch długości swojego ciała do której podczas wypasu dopuszczają tylko zaprzyjaźnione konie. Stajnia im to uniemożliwia. koń nie może zdecydować kogo będzie tolerował w swojej przestrzeni i wtedy dochodzi do tarć w obronie pożywienia. Na pastwisku wszystko powinno być dobrze co najwyżej trochę się poganiają żeby ustalić hierarchię. Trzeba pamiętać żeby w takim momencie konie miały wystarczająco dużo miejsca na pastwisku na galopy bryki. Mam nadzieję, że pomogłam ;)Bardzo pani pomogła teraz przynajmniej nie będę myślała w kółko czy one się tak nie zabijają znowu :)
Proszę pomocy! Od 4 tygodni chodzę do nowych koni niewielka stajnia znajomego mamy 3 kuce szetlandzkie 2 malutkie pony 2 zimnokrwiste i 2 sp Dzisiaj w szkole dowiedziałam się że jeden z kucyków szetlandzkich miał wypadek. Mona(kuc) i Gniada(sp) stoją koło siebie gniada cały czas prubowała ją kopnąć przez boks dzisiaj jak przyszłam to ta ściana oddzielająca je była cała rozwalona :( Mona ma cały zad rozszarpany ma około 50 szwów ;( teraz jest dobrze bo są rozdzielone ale co będzie jak zaczną wychodzić na pastwisko? problem jest taki że nie ważne jakiego konia nie wyciągnę z boksu reszta się na niego rzuca bez względu czy to mały kucyk czy duży koń ;( podejdę do którego to stojący obok mało go nie zabije przez boks do ludzi są kochane ale siebie nawzajem jakby nienawidziły. mamy też malutkiego ogierka pony maluch ma 1,5 roku i sięga do kolana ostatnio wyszłam z nim z boksu to reszta koni mało go nie rozszarpała przez bramki w boksach czy może być tak że są zazdrosne o konia którym w danej chwili się zajmuję? czy to coś innego ? błagam pomóżcie bo strasznie się o nie martwię Dodam że konie przez właściciela są tylko karmione resztę robię ja
robisz sobie żarty czy masz wybujałą wyobraźnie ?
dlaczego tak sądzisz... ?
dla mnie to nie jest zabawne bo konie malo się nie pozabijają... jeśli nie wieżysz spoko zrobię ci zdj rany Mony ... znam się na koniach ale takie cos nie jest normalne dlatego pisze tu ! i takie miłe komentarze nie są mi potrzebne jeśli poprostu ktoś nie wie jak pomóc to niech nie pisze... dziękuję
To jakoś słabo skonstruowana ta stajnia i boksy, skoro konie mogą się na siebie rzucać. Koń nie powinien mieć możliwości przekładania łba, ani do sąsiedniego boksu ani na korytarz, w momencie kiedy jest tam inny koń. Od dawna stoją razem? Były wcześniej razem padokowane? Kuce często nie lubią się z dużymi końmi, ale absolutnie nie można im pozwolić na takie zachowanie. Jeśli widzę takie akcje to w ruch wchodzi bat i nie ma mowy o jakiejkolwiek zazdrości.
Konie często tak się zachowują w stajniach. boks traktują jako swoją przestrzeń osobistą i starają się jej bronić. U mnie w stajni też się czasami tak dzieje. Wydaje mi się nawet, że w momencie przechodzenia z koniem przez stajnię zawsze zdarzy się koń stojący w boksie który stuli uszy po sobie i będzie próbował uszczypnąć innego konia. W naturalnych warunkach koń ma przestrzeń wielkości około dwóch długości swojego ciała do której podczas wypasu dopuszczają tylko zaprzyjaźnione konie. Stajnia im to uniemożliwia. koń nie może zdecydować kogo będzie tolerował w swojej przestrzeni i wtedy dochodzi do tarć w obronie pożywienia. Na pastwisku wszystko powinno być dobrze co najwyżej trochę się poganiają żeby ustalić hierarchię. Trzeba pamiętać żeby w takim momencie konie miały wystarczająco dużo miejsca na pastwisku na galopy bryki. Mam nadzieję, że pomogłam ;)
Ztego co wiem to tak konie od dawna są razem
Konie często tak się zachowują w stajniach. boks traktują jako swoją przestrzeń osobistą i starają się jej bronić. U mnie w stajni też się czasami tak dzieje. Wydaje mi się nawet, że w momencie przechodzenia z koniem przez stajnię zawsze zdarzy się koń stojący w boksie który stuli uszy po sobie i będzie próbował uszczypnąć innego konia. W naturalnych warunkach koń ma przestrzeń wielkości około dwóch długości swojego ciała do której podczas wypasu dopuszczają tylko zaprzyjaźnione konie. Stajnia im to uniemożliwia. koń nie może zdecydować kogo będzie tolerował w swojej przestrzeni i wtedy dochodzi do tarć w obronie pożywienia. Na pastwisku wszystko powinno być dobrze co najwyżej trochę się poganiają żeby ustalić hierarchię. Trzeba pamiętać żeby w takim momencie konie miały wystarczająco dużo miejsca na pastwisku na galopy bryki. Mam nadzieję, że pomogłam ;)Bardzo pani pomogła teraz przynajmniej nie będę myślała w kółko czy one się tak nie zabijają znowu :)
Warto obserwować które konie się lubią a które nie i w taki sposób pousatwiać je w boksach żeby każdemu odpowiadało towarzystwo ;)