Reklama
  • ius 2010-09-13 14:24:48

    nie zamierzam z Tobą dyskutować, ale nadal muszę odpowiadać na Twoje zarzuty i kłamstwa i tłumaczyć Ci, że działasz niezgodnie z prawem, bo widzę że nadal nie rozumiesz. Poza tym nie ustosunkowałaś się do wszystkich punktów mojej wypowiedzi - tylko do tych, na które wygodnie było Ci odpowiedzieć.   1. Zgoda na wejście na teren posesji od córki właścicieli nie jest zgodą właścicieli. Po drugie nie uzyskałaś zgody na publikację zdjęć wykonanych w stajni i to jest głównym problemem i naruszeniem prawa więc raz jeszcze wzywam Cię do ich natychmiastowego usunięcia i ewentualnie zrobienia z nich użytku, który Ci wskazywałem wcześniej.   2. Bakalię zostawiłem na ogrodzonym okrąglaku na wyraźne życzenie właściciela i nic jej tam nie zagrażało i nie było dla niej szkodliwe - co więcej miała tam lepsze warunki niż w boksie (deszcz nie padał i nie było ani zimno ani gorąco). Poza tym, gdybyś poczytała trochę o koniach to wiedziałabyś, że najzdrowsze są konie, które jak najdłużej przebywają na otwartej przestrzeni zamiast w boksach (niektóre rasy celowo są hodowane pod gołym niebem przez cały rok). Konie w naturze zawsze żyły na otwartych przestrzeniach przez cały rok (nie znajdowały kryjówek w jaskiniach ani w lasach). Tu przy okazji chciałbym odpowiedzieć Blondi, że chociaż nie uważam, żeby moja wiedza o koniach była większa od jej wiedzy, to nie rozumiem jej wcześniejszych opinii o głupocie koni, która rzekomo sprawia, że potrafią one biegać lub jeść aż padną, nie mając w tym umiaru. Gdyby tak było to żaden koń nie dotrwałby do czasu udomowienia koni przez człowieka, bo przecież w naturze nikt koni nie ograniczał w bieganiu ani jedzeniu.   3. Co do Nadira to stał w boksie kiedy wyjeżdżałem ze stajni - nie mogę ponosić odpowiedzialności za to, że Nadir jakoś wyszedł z boksu po moim wyjeździe, bo przecież to nie moja stajnia - ja tam tylko jeżdżę konno raz w tygodniu i koni do boksów nie wprowadzam ani ich stamtąd nie wyprowadzam - robi to właściciel.

  • Blondi 2010-09-13 15:27:39

    Konie w naturze zawsze żyły na otwartych przestrzeniach przez cały rok (nie znajdowały kryjówek w jaskiniach ani w lasach). Owszem, ale było to wieeeele lat temu przed długim procesem selekcji i pracy hodowlanej wielu ludzi. Konie arabskie np nie żyły na terenach Polski i jako całkowicie dzikie bez pomocy ludzi nie poradziłyby sobie w naturalnych warunkach naszego kraju. To taka mała dygresja... Chociaż masz rację, że akurat w taką pogodę jak była lepsze warunki były na zewnątrz niż w stajni. Problem w tym, że podobnie ważne jak zapewnienie wolnego powietrza oraz swobodnego ruchu jest zaspokojenie instynktu stadnego koni i o tym właśnie nie pomyślałeś, co jest zupełnie bez twojej winy. To właściciel powinien przypilnować, żeby koniom nic się nie stało. Nie pomyślał o tym, więc powiedział żebyś zostawił Bakalię na zewnątrz -no i nieszczęście gotowe. To nie jest twoja wina, że Nadir wyszedł z boksu i był narażony na śmierć pod kołami samochodu. Ty dopiero się uczysz sztuki jeździeckiej i masz prawo nie wiedzieć. To właściciel nie ma takiego prawa... Tu przy okazji chciałbym odpowiedzieć Blondi, że chociaż nie uważam, żeby moja wiedza o koniach była większa od jej wiedzy, to nie rozumiem jej wcześniejszych opinii o głupocie koni, która rzekomo sprawia, że potrafią one biegać lub jeść aż padną, nie mając w tym umiaru. Gdyby tak było to żaden koń nie dotrwałby do czasu udomowienia koni przez człowieka, bo przecież w naturze nikt koni nie ograniczał w bieganiu ani jedzeniu. Konie były ograniczane w jedzeniu przez naturę. Normalnie na preriach nie znajdą worka z owsem... mogły znaleźć 4 źdźbła owsa... plus trawa, korzonki, liście i inne "zielone" ale nie tak skoncentrowane jak ziarno w dużej ilości. Konie miały zapewniony ruch 24h na dobę i ich pęd do biegu kończył się zaraz po ucieknięciu na bezpieczną odległość od drapieżnika (czasem ten drapieżnik okazywał się zwykłym ptaszkiem ;-)). Człowiek na grzbiecie jest dla konia (nawet jeśli tylko podświadomie) drapieżnikiem (dokładniej drapieżnikiem z rodziny kotowatych bo to one atakowały od grzbietu), więc koń dłużej będzie biec uciekając od tego drapieżnika. Druga sprawa to wspomniana już wcześniej działalność człowieka w kształtowaniu ras koni. Wiele lat selekcji sprawiło, że konie (przynajmniej gorącokrwiste) mają trochę inaczej poukładane w głowie niż miały przed tymi wiekami pracy nad rozwojem ras. Jak koń odmawiał ruchu bo się zmęczył to go człowiek zostawiał na pastwę losu i tyle, albo i dostawał konik w łeb ze strzelby. Przeżywały te, które mimo totalnego wyczerpania szły dalej -wtedy były użyteczne dla człowieka. Oczywiście jeśli przeżyły, bo dostały potem sowitą nagrodę w postaci odpoczynku i dobrego karmienia... Fredce niestety nie było to dane...

  • redakcja 2010-09-13 15:56:15

    Wtrącę się jeśli pozwolicie. Widziałam zdjęcia w galerii Moni1 i jestem poprostu zdruzgotana.. ius czy Ty idioto uważasz, że to są zdrowe konie?? Przecież to sama skóra i kości, zero mięśni, masy tłuszczowej. A stajnia? Również w opłakanym stanie.. Nawet nie wiem, co więcej powiedzieć na ten temat. W pełni zgadzam się z dziewczynami a Tobie radzę iść się leczyć albo najlepiej przestać jeździć konnoi krzywdzić te biedne zwierzęta!!

  • Reklama
  • MaryJane 2010-09-13 16:12:26

    Szkoda, że ta stajnia (tzn. szopa) jest po drugiej stronie warszawy aż bo chętnie bym sie wybrała ;> A co do tego, że koń jest wygłodzony... Cóż może wyglądac tak ze względu np. na rase albo dlatego, że jest juz stary. Na stronie stajni jest, że Nadir to sp i xx więc w koncu co ? Co do zdjęć cóż koń w wieku 5 i 7 lat powinien lepiej wyglądać. Żebra można liczyc i kłąb wystaje... Moim zdaniem mimo iż miejsca osobiście nie widziałam myslę, że najlepiej nie jest.

  • Moni1 2010-09-13 22:57:10

    WYCZERPUJĄCE WYJAŚNIENIA PRZEDE WSZYSTKIM DO IUS:1. Zgoda na wejscie na teren posesji od córki właścicieli jest równoznaczna ze zgodą właścicieli wtedy gdy są oni nieobecni - przebywali na Mazurach -a opiekę nad zwierzętami powierzają dzieciom: córce i synowi (który był nieobecny jak rozmawiałam z Natalią).2. Uzyskałam od niej również zgode na publikację zdjęć wykonanych w sobotę na portalu Galopuje.pl na stronie stajni.3. Nie mogłeś usłuszeć " na wyraźne życzenie właściciela i nic jej tam nie zagrażało i nie było dla niej szkodliwe - co więcej miała tam lepsze warunki niż w boksie (deszcz nie padał i nie było ani zimno ani gorąco)."ponieważ jak już pisałam wcześniej - był z żoną na Mazurach3.CYTAT: "Poza tym, gdybyś poczytała trochę o koniach to wiedziałabyś, że najzdrowsze są konie, które jak najdłużej przebywają na otwartej przestrzeni zamiast w boksach (niektóre rasy celowo są hodowane pod gołym niebem przez cały rok)" - ok zgadzam się z powyższym, ale gdybyś Ty poczytał, to wiedziałbyś że nie zostawia się jednego konia w boksię a drugiego na okrąglaku wtedy gdy nie mogą się widzieć, gdyż są to zwierzęta stadne - pięknie wyjaśniła ci to BLONDI :" Problem w tym, że podobnie ważne jak zapewnienie wolnego powietrza oraz swobodnego ruchu jest zaspokojenie instynktu stadnego koni i o tym właśnie nie pomyślałeś, co jest zupełnie bez twojej winy. To właściciel powinien przypilnować, żeby koniom nic się nie stało. Nie pomyślał o tym, więc powiedział żebyś zostawił Bakalię na zewnątrz -no i nieszczęście gotowe. To nie jest twoja wina, że Nadir wyszedł z boksu i był narażony na śmierć pod kołami samochodu. Ty dopiero się uczysz sztuki jeździeckiej i masz prawo nie wiedzieć. To właściciel nie ma takiego prawa..."4, CYTAT :" prostakiem jesteś, bo uciekasz się do prostackich metod stosując szantaż w postaci próby ograniczania moich wypowiedzi poprzez pisanie, że jeżeli nie przyznam Ci racji, to będę "zwykłym prostakiem który wozi dupę i nie zważa na dobro zwierząt", -nie stosuję szantażu tylko prosze o przyznanie mi racji na forum, tak jak oskarżałeś mnie o pomówienia również na forum.5. CYTAT:"oszustką i manipulantką jesteś, bo moją wiadomość do Ciebie z prośbą o nie szkodzenie stajni i argumentacją za tym przemawiającą wysłałem pod koniec sierpnia, a Ty nagle teraz uznajesz za stosowne odpowiedzieć na moją prywatną wiadomość na forum publicznym, pomimo że przez 2 tygodnie nie odpowiedziałaś mi prywatnie (możliwość wysłania wiadomości prywatnej istniała wcześniej i nadal istnieje wbrew temu co twierdzisz)." - naprawdę nie mam możliwości odpowiedzenia ci na zwykłej poczcie na twoją "PROŚBĘ" za co juz w poprzednim wpisie przeprosiłam, a na pocztę nie zaglądałam praktycznie od początku jak jestem na portalu ;))) NIE MAM TAKIEGO OBOWIĄZKU6.CYTAT:"jedynym Twoim celem jest szkodzenie stajni, bo wbrew mojej radzie dotyczącej zrobienia zdjęć stajni i przekazania ich do odpowiedniej organizacji zajmującej się zwierzętami do obiektywnej oceny, Ty owszem zrobiłaś zdjęcia, ale tylko po to, żeby je opublikować w internecie z subiektywnymi i szkodliwymi podpisami." - czy ja gdziekolwiek napisałam że nie przekazałam zrobionych zdjęć odpowiedniej organizacji wraz z komentarzem i prośbą o interwencję?7. Mam prawo - bo uzyskałam na to zgodę - na zamieszczenie i skomentowanie zdjęć na stronie stajni.po raz kolejny proszę : najpierw porozmawiaj z właścicielami stajni a dopiero później osądzaj innychDo tej pory myślałam że jesteś poważnym i rozumnym człowiekiem, jak widać po twoich wypowiedziach chyba się myliłam....

  • Moni1 2010-09-14 10:19:50

    Do MaryJane: A co do tego, że koń jest wygłodzony... Cóż może wyglądac tak ze względu np. na rase albo dlatego, że jest juz stary. Na stronie stajni jest, że Nadir to sp i xx więc w koncu co ? Co do zdjęć cóż koń w wieku 5 i 7 lat powinien lepiej wyglądać. Żebra można liczyc i kłąb wystaje... Moim zdaniem mimo iż miejsca osobiście nie widziałam myslę, że najlepiej nie jest.Co do Nadira - wiem że na stronie jest SP i XX, ale to tylko dlatego, że matka Nadira - Fredka będąc koniem zimnokwistym, nie miała wyrobionego paszportu:(  - informacja uzyskana od jeźdźca z tej stajni (nie podam imienia ani nazwiska - bo osoba ta chce tam dalej jeżdzić, a ja nie chce jej w to mieszać, wystarczy że ja się "NARAŻAM")Pokryli ja folbluttem i z tej "mieszanki wybuchowej" powstał Nadir. Z tego co wiem, to Fredka miała wyrabiany paszport długo po urodzeniu Nadira i dlatego on na MATKA :NN spRasa rasą ale to są młode konie !!! Arab nigdy - nawet po sezonie na Służewcu nie wyglada tak jak Bakalia w tej chwili.Jestem ciekawa tylko, czy spowodowane jest to tylko i wyłącznie nadmierną pracą i złym żywieniem, czy może problem z "CHUDOŚCIĄ" tych koni polega na tym że nie są odrobaczane ani badane? Nie wiem, nie uzuskałam na to żadnej odpowiedzi od nikogo, chociaż pytałam parę osób które albo jeżdźą w tej stajni albo jeździły.

  • MaryJane 2010-09-14 16:27:52

    Nie wszystkie konie hoduje sie pod chmurką... Jakos araba sobie nie wyobrażam. Hucuły, koniki polskie tak... Ale tu kongo zrobiliście :D

  • Reklama
  • Moni1 2010-09-16 08:35:32

    Do IUSZajrzałam na pocztę i już doszłam dlaczego nie mogę ci odpisywać na poczcie prywatnej:))NIE MAM CIĘ WSRÓD ZNAJOMYCH i dlatego nie mogę wysłać odpowiedzi prywatnej:))Ale wstrzymam się...

  • moni1100 2010-09-18 22:28:39

    to nie jest stajnia , a co jesli dach sie zawali?mam pytanko, stajnia powinna byc zarejestrowana oni nie moga prowadzic jazd bez ubezpieczenia lub zajerestrownia jako przedsiebiorstwo, jesli nie maja wpisanego(umm jak to ujac) jazda konna" to nie powinni prowadzic jazd i pobierac kase za to i sie reklamowac w internecie! a jazd nie moga prowadzic jesli papierkow nie maja!wiec maja pozwolenie na komercyja stajne? jesli uciekaja przed inspekcja? dzialaja godnie z prawem? bo z tego co widzie nie maja koni tylko dla siebie i sie reklamujaps. moglam troche nagadac glupot bo nieznam sie na prawie ale to chyba logika

  • Moni1 2010-09-28 09:25:04

    Do Moni1100ta...stajnia jest zarejestrowana w Urzędzie Gminy - działalność gospodarcza na P. UrszulęDo zarejestrowania nic więcej nie potrzeba :((( żadnych uprawnień czy kompetencji, nikt z urzędników tego nie sprawdza. Jak sprawdziłam - dane te są ogólnodostępne w Urzędzie Gminy Warszawa Wawer, mają zarejestrowaną " Stajnię Stary Miedzeszyn - Jazdy rekreacyjne i Pensjonat dla koni" :((((Nie mają do dnia dzisiejszego zaangazowanego żadnego INSTRUKTORA JAZDY KONNEJ a o tym że dobrze byłoby się ubezpieczyć od odpowiedzialności cywilnej z tytułu prowadzonej działalności pewnie nawet nie wiedzą.Ja osobiście dowiedziałam się od zupełnie kogoś innego, że jeśli chcę jeździć konno, to dobrze by było gdybym sobie wykupiła ubezpieczenie NNW od jazdy konnej lub NNW uprawiania sportów ekstremalnych... bo mimo że konie są - W NIEKTÓRYCH STAJNIACH - ubezpieczone, to lepiej mieć takie ubezpieczenie.Informacji tych nikt nie uzyska zarówno od p. Tadeusza jak i od jego żony - po prostu chyba nie wiedza że coś takiego istnieje i - moim zdaniem - powinno być obowiazkowe dla każdej stajni czy ośrodka jeżdzieckiego!Cały ten cyrk rozpętałam właśnie dlatego, żeby przestrzec innych, niedoświadczonych i początkujących jeźdzców przed tą stajnią i przed praktykami tam stosowanymi po zobaczeniu ich reklamy na Galopuje.plwątpię, czy komukolwiek uda cię cokolwiek pozytywnego uzyskać od tych Państwa w stosunku do ich postępowania ze zwierzętami....TYLKO KONI ŻAL.....

  • moni1100 2010-09-28 22:17:04

    to jesli za zarejestrowani pod jazda konna, to  czemu inspekcja nie zauwazyla jakiegos przekretupowinna odnotowc ta stajnie jesli naprawde byla, jak nie ma koni to chyba powinny byc jakies inne dzialania?wydawalo mi sie ze mozna tylko prowadzic jazdy legalnie z uprawnieniami przynajmniej rekreacji ruchowej ze specjaliznoscia jazda konna inaczcej zakazane tak samo jak w teren tylko jesli jeden jezdziec ma brazowa odznake?

  • Reklama
  • ius 2010-09-28 23:25:01

    Moniko, zamiast rzucać kolejne niesprawdzone oskarżenia odpisz proszę na wiadomość, którą do Ciebie wysłałem prywatnie.   1. Konie w stajni są ubezpieczone od NNW.   2. Rejestrując działalność gospodarczą możesz sobie wybrać mnóstwo rodzajów wykonywanej / planowanej działalności z listy Polskiej Klasyfikacji Działalności (PKD). Nie musisz natomiast wykonywać każdego rodzaju działalności, spośród tych które sobie wybrałaś rejestrując się w ewidencji działalności gospodarczej w urzędzie gminy (dzielnicy). Nie słyszałem, żeby jazda konna była działalnością regulowaną w rozumieniu ustawy o swobodzie działalności gospodarczej więc nie wydaje mi się, żeby wiązały się z nią jakieś konkretne wymagania - nie słyszałem o przepisach, które wymagałyby od osoby uczącej jazdy konnej uprawnień instruktorskich, a p. Tadeusz nigdy nie twierdził, że ma uprawnienia instruktorskie. Możliwe, że się mylę, bo nie szukałem takich przepisów - jeżeli znasz ustawę / rozporządzenie, w którym jest mowa o wymaganiach odnośnie nauczania jazdy konnej to podaj tytuł - chętnie przeczytam.

  • Moni1 2010-09-29 09:26:54

    Do Moni1100Niestety kontrole są przeprowadzanie BEZ UDZIAŁU działu działalności gospodarczej, tylko ochrona środowiska - nie mająca dostępu do danych działalności, straż dla zwierząt i weterynarz. Działają na podstawie DONOSU, moga sie więc pomylic jesli pod jednym adresem sa 2 stajnie - jak w tym wypadku :{{{Legalnie mozna prowadzic tylko z uprawnieniami - wyzej masz opis BLONDI która zamieściła cały list podpisany przez Ministra Lipca w sprawie m.in. prowadzenia jazdy konnej i uprawnieńDo Iusodpisałam ci prywatnie.Po raz kolejny - PROŚBA- NAJPIERW SPRAWDZ POTEM RZUCAJ OSKARŻENIA.

  • ius 2010-09-29 12:22:48

    1. list ministra, premiera albo prezydenta nie jest źródłem prawa powszechnie obowiązującego - źródłami prawa powszechnie obowiązującego są m. in. ustawy i rozporządzenia. W liście minister Lipiec (na którym obecnie ciążą zarzuty korupcyjne) :) wskazuje na dwa źródła prawa: - rozporządzenie ministra edukacji narodowej z dnia 27 czerwca 2001 r. w sprawie kwalifikacji, stopni i tytułów zawodowych w dziedzinie kultury fizycznej oraz szczegółowych zasad i trybu ich uzyskiwania - ustawę o kulturze fizycznej, a konkretnie art. 44 ust. 1 i 1a tej ustawy:   art. 44 1. Zorganizowane zajęcia w zakresie wychowania fizycznego, sportu i rekreacji ruchowej mogą prowadzić osoby posiadające kwalifikacje zawodowe nauczyciela wychowania fizycznego lub uprawnienia w tym zakresie określone odrębnymi przepisami. 1a. Zorganizowane zajęcia w zakresie sportu i rekreacji ruchowej mogą prowadzić także osoby posiadające kwalifikacje instruktora i trenera.   Już sam tytuł ustawy (ustawa o kulturze fizycznej) wskazuje, że celem jej uregulowań są zajęcia wychowania fizycznego prowadzone przez szkoły, kluby sportowe itp. W art. 44 ustawy mowa jest o "zorganizowanych zajęciach", a uczenia w danym momencie jednej osoby jazdy konnej i to zwykle w sposób nieregularny z pewnością nie można nazwać zajęciami zorganizowanymi. Gdyby było inaczej to tata nie mógłby nauczyć Cię jazdy na rowerze, chyba że jest nauczycielem wychowania fizycznego albo instruktorem kolarstwa.   2. Dane zawarte w ewidencji działalności gospodarczej są jawne i każdy ma do nich dostęp - służby przeprowadzające kontrolę również. Zresztą sama wiesz to najlepiej skoro już sprawdziłaś dokładnie całą działalność stajni w urzędzie dzielnicy.   3. Nie wiem co masz na myśli pisząc do mnie "Po raz kolejny - PROŚBA- NAJPIERW SPRAWDZ POTEM RZUCAJ OSKARŻENIA" - nie napisałem żadnego oskarżenia pod Twoim adresem, podczas gdy Ty nieustannie wymyślasz kolejne oskarżenia pod adresem stajni. Co więcej zaangażowałaś się w szukanie "haka" na stajnie tak intensywnie, że nie wierze, że nie masz w tym jakiegoś interesu - podejrzewam, że Twoje działania są inspirowane przez konkurencję albo że po prostu jesteś kimś z konkurencji.

  • Moni1 2010-09-29 13:01:49

    Do iUSOprócz myślenia, musisz nauczyc się czytac dokładnie to co jest napisane ....Napisałam wyraźnie w poprzednich swoich wypowiedziach, dlaczego przestrzegam wszystkich przed tą stajnią !Jak więc widać jesteś nie tylko ślepy, głuchy ale i głupi skoro nie umiesz dokładnie czytac moich wypowiedzi.Nie jestem przez nikogo inspirowana, bo nikt nie ma takiej władzy nade mną, żeby mną kierować w moich poczynaniach, nie jestem też nikim z konkurencji - to byłoby strzelanie do własnej bramki, bo po tym wszystkim, taką mam nadzieję, wszystkie odpowiedzialne służby wezma się za rzetelne kontrole i wyeliminują z rynku takich p. Tadeuszków....

  • Blondi 2010-09-29 13:23:15

    1. Zorganizowane zajęcia w zakresie wychowania fizycznego, sportu i rekreacji ruchowej mogą prowadzić osoby posiadające kwalifikacje zawodowe nauczyciela wychowania fizycznego lub uprawnienia w tym zakresie określone odrębnymi przepisami. 1a. Zorganizowane zajęcia w zakresie sportu i rekreacji ruchowej mogą prowadzić także osoby posiadające kwalifikacje instruktora i trenera. Już sam tytuł ustawy (ustawa o kulturze fizycznej) wskazuje, że celem jej uregulowań są zajęcia wychowania fizycznego prowadzone przez szkoły, kluby sportowe itp. W art. 44 ustawy mowa jest o "zorganizowanych zajęciach", a uczenia w danym momencie jednej osoby jazdy konnej i to zwykle w sposób nieregularny z pewnością nie można nazwać zajęciami zorganizowanymi. Gdyby było inaczej to tata nie mógłby nauczyć Cię jazdy na rowerze, chyba że jest nauczycielem wychowania fizycznego albo instruktorem kolarstwa. No i tu się mylisz. Zorganizowane zajęcia to też nauka dla jednej osoby jazdy konnej za pieniądze. Chyba, że nie będzie pobierana kasa za tą naukę. I tu jest właśnie różnica pomiędzy tatusiem uczącym jazdy na rowerze dziecko, a uczeniem jednej osoby jazdy konnej. Gdyby ten tatuś brał pieniądze za naukę jazdy na rowerze to musiałby mieć odpowiednie uprawnienia. Ot co :-) Jeśli p.Tateusz umówi się ze swoją koleżanką, że nauczy ją jeździć konno bo ją lubi -proszę bardzo. Nie musi mieć uprawnień, nie musi mieć ubezpieczenia. Jednak pobierając opłatę za naukę jazdy konnej MUSI posiadać uprawnienia. A tak obok prawa -dla mnie nie jest ważne czy ma uprawnienia, papierek, legitymację, ubezpieczenie czy cokolwiek jeszcze. Dla mnie ważne jest, że nie posiada odpowiedniej wiedzy i umiejętności. Stajnia gdzie prowadzona jest jazda konna jest jednostką prowadzącą zajęcia z szeroko pojętej kultury fizycznej i podlega właśnie pod te regulacje podane w ustawach.

  • Reklama
  • Moni1 2010-09-30 08:31:11

    CYTAT IUS :"3. Konie są ubezpieczone od NNW - wiem to od właścicieli i wiem, że mnie nie okłamują."wszystko ładnie , pięknie... ale dowcip polega na tym, że NNW jest dla jeźdźców a ubezpieczenie koni to OC posiadacza konia:))Proszę, jeśli coś chcesz pisać, to najpierw to sprawdź!Z tego co napisałeś można wywnioskować ,że właściciele nawet ciebie okłamują, bo nie wiedza co mówią na temat ubezpieczeń:((( A wystarczy przecież tylko zadzwonić do ubezpieczenia i uzyskać kilka podstawowych informacji ...

  • moni1100 2010-09-30 10:31:11

    Blodni o to wlasni mi chodzio, prawda nieznam sie na prawie alle kasa jest pobieranabrak umiejetnosci = brak uprawnien = brak lekcji, jesli za dramo ok ale nie za pobierana kase, powiedzmy ze maja uprawnienia ale gdzie jest ta wiedza? opieka nad koni? warunki? jaka ma wymowke na temat tego wszystkiego? mi sie nie podooba to, to nie sa warunki dla koni(a na swinie) i dla dziecka uczacego sie,

  • ius 2010-09-30 11:22:09

    Monika -> NNW czy OC - nazwa ubezpieczenia nie ma znaczenia - ważne, że konie są ubezpieczone. Jeźdźców nie ubezpiecza żadna stajnia - co najwyżej może sugerować jeźdźcom ubezpieczenie, ale jest to ich prywatna sprawa.   Ciekawe, że nadal nie odpisałaś na pozostałe punkty obu wiadomości, które do Ciebie wysłałem - wskazuje to na złą wolę z Twojej strony i na fakt, że nadal manipulujesz informacjami. Poza tym kto normalny (nie zajmując się takimi rzeczami zawodowo) prześwietla działalność gospodarczą innej osoby nie mając w tym żadnego interesu? Byłaś w urzędzie dzielnicy, dzwoniłaś do przedsiębiorstw ubezpieczeniowych. Działasz na rzecz konkurencji i jest to oczywiste.   Jak już dwukrotnie pisałem prywatnie, chętnie się z Tobą spotkam i porozmawiam na żywo - konsekwentnie nie odpowiadasz na moje propozycje co wydaje się bardzo podejrzane i po raz kolejny wskazuje na to, że jesteś kimś z konkurencji.   Blondi -> jak już odpisałem Ci prywatnie, możliwe, że kryterium odpłatności nauki jazdy rozstrzyga czy jest ona zorganizowana. "Zajęcia zorganizowane" są zwrotem niedookreślonym co sprawia, że w każdej sytuacji należy rozstrzygać w nawiązaniu do danego przypadku.

  • Moni1 2010-09-30 11:47:02

    Do IUS - Piotr: "Poza tym kto normalny (nie zajmując się takimi rzeczami zawodowo) prześwietla działalność gospodarczą innej osoby nie mając w tym żadnego interesu? Byłaś w urzędzie dzielnicy, dzwoniłaś do przedsiębiorstw ubezpieczeniowych. Działasz na rzecz konkurencji i jest to oczywiste." Widzisz, sam mnie do tego zmusiłes swoimi ciagłymi oskarżeniami i brakiem odpowiedzi na moje zarzuty oraz do tej pory niezrozumiałą dla mnie obroną tej stajni. Teraz już wiem, że bronisz jej dlatego że :1. Sam zakładałeś jej strone internerową i jest ci głupio że aż tak się zaangażowałeś 2. Nikt przy zdrowych zmysłach i będący właścicielem konia nie daci go do jazdy - bo nie umiesz jeźdźić i tylko wozisz tyłek  nie bacząc na konsekwencje dla konia ;((Po raz kolejny dementuje twój zarzut że działam na rzecz konkurencji.Jeśli jesteś pewny że konie są ubezpieczone - to poproś o przedstawienie ci polisy ubezpieczeniowej:) Jestem pewna że nie posiadaja czegoś takiego.MÓJ INTERES W TYM, ABY "ZASZKODZIĆ" TEJ STAJNI ZOSTAŁ PRZEZE MNIE JUŻ KILKAKROTNIE PODANY.  NAUCZ SIĘ CZYTAĆ.SPOTKAĆ SIĘ Z TOBA NIE ZAMIERZAM, BO UDOWODNIŁEŚ SWOIMI OSKARŻENIAMI,ZE NIE ZALEŻY CI NA PRAWDZIE .....:(((Do pozostałych:Jeśli macie wolna chwilę, to odwiedźcie tą "stajnię" i sami sie przekonajcie kto ma rację... 

  • redakcja 2010-09-30 16:02:11

    Ja widziałam zdjęcia i mi wystarczy. Jestem po Twojej stronie Moni1.

  • moni1100 2010-09-30 18:24:37

    chetnie bym obejzalam ale o 2000km za daeko jak nie wiecej, ludzie ktozy chodza do takiej stajni to tylko "wozidupy" dla takich to tylko rozrywka bez zadnej przace jesli nie jezdza na poziomie zaawansowanym i mogle by nauczyc cos konia, i chciec pomoc

  • Moni1 2010-12-10 18:29:59

    Witam,

  • Reklama
  • Moni1 2010-12-10 18:43:42

    Od mojej ostatniej wypowiedzi na tym forum minęło 2,5 miesiąca.Był to czas dany właścicielom stajni na poprawę warunków bytowania i traktowania przez nich koni.Postąpiłam tak na wyraźną prośbe IUS-a. NIESTETY; NIC SIE NIE ZMIENIŁO!!!Powiedziałabym nawet że jest gorzej niż było.Jedynymi nabytkami właścicieli są KURY w ilości ok. 60-70 szt, które chodzą swobodnie po okolicy:(Nastała zima, konie nadal stoją w nieocieplonym i nie naprawionym "boksie" we dwoje, wiatr hula jak tylko może, Bakalia i Nadir sa narażeni na śnieg, bardzo niska temperaturę i wszystko to co wiąże się z zimą ;( Wg mnie to one stoja w przeciągach ciągłych - mimo zimowej sierści którą posiadają nie jest to dla nich dobre.Dachu na nowej stajni jak nie było tak nie ma - przepraszam, przybili osiem-dziewięć desek jako zadaszenie:(, konie dostają duże ilości chleba 0 nie zawsze dosuszonego:(; nadal są wiązane za szyję i nadal czekają na klientów w soboty i niedziele.Teraz do IUS - widziałam kopyta Bakalii - wiem że nadal na niej jeździsz- jak możesz wsiadać i jeździć na koniu u którego np. na przednim kopycie - przerośniętym!!!! - jest wyrwa - odłamanie kopyta która do wysokości koronki ma TYLKO 5 CM!!!!To trzeba nie mieć serca i sumienia, aby jeździć na koniu, który praktycznie nadaje się tylko do tego aby zrobił go kowal i aby (oprócz dostarczenia niezbędnych witamin) odbudował zarówno stukturę rogową kopyta jak i mięśnie!!!!!Jak widzisz, podszkoliłam się trochę w terminologii jeżdzieckiej przez ten okres.Jestem ciekawa czy wogóle zrozumiałeś cokolwiek z tego co napisałam :((Mam nadzieję, że w końcu ktoś się za nich weźmie i skończy cierpienia tych zwierząt.

  • Ksekresi 2010-12-10 21:41:51

    Moni , kochana  gdybyś  mogła wstawisz zdjęcia ,  bo chyba wdam sie   tą kłótnie  :)

  • Moni1 2010-12-12 17:30:53

    do Ksekresi:Nowych zdjęć nie ma, a te które zrobiłam i wstawiłam na moim profilu sa jak najbardziej oktualne:(

  • redakcja 2010-12-13 15:24:55

    Moni jestem wstrząśnięta tymi zdjęciami. ;( Sama skóra i kości, do tego te rany i SZOPA (bo nie można tego nazwać stajnią). Nie wiem, jak można jeździć na takich biedakach. Wygodnie się ius jeździ na końskich szkieletach? :/ Nie rozumiem jak można nazywać się przyjacielem koni, traktując je w taki sposób.

  • redakcja 2010-12-15 17:36:08

    Zgadzam się z koleżanką wyżej....Niech ktoś tym koniom pomoże !

  • magnat15 2012-07-17 18:37:01

    Czy coś w tej stajni się zmieniło? Szkoda że to na końcu warszawy inaczej pojechałabym tam dawno. Jak można tak traktować konie. Po zobaczeniu zdjęć byłam wstrząśnięta. Czy teraz jest tam lepiej?

  • nancy 2012-07-18 12:08:08

    Moni1 - podobno dałaś zdjęcia jakiejś organizacji. Nikt nie interweniował?

  • kalola97 2013-02-16 20:15:02

    Jeśli chodzi o stajnie Jackowo jest to jedna z najgorszych stajni jaką znam. Boksy są brudne, małe i ciemne a konie wychudzone. Insktruktorzy nie pilnują uczących się ( zostałam zostawiona sama z dużym niespokojnym koniem i nie umiałam wtedy jeżdzić konno ). Nie polecam tej stajni nikomu.

  • Kasia172 2013-02-17 14:18:57

    "Z tego co wiem, to w sobotę konie znowu stały uwiązane do ogrodzenia sznurkiem za szyję  w ogłowiach i siodłach od  9 rano do 18 wieczorem :((( Popręgi były niestety dociągnięte :(( P. Tadeusz ok. 11 miał lekcje : jechał sam na Bakalii a na Nadira wsadził chłopca może 9-10 letniego, który nie dosięgał do strzemion ( widziałam że pusliska były zawinięte dookoła strzemienia) i jak zwykle w takich wypadkach gdy Nadir nie chciał iść usłyszałam że powiedział do dziecka : "kopnij go piętą i ściągnij lejce bardziej aż zakręci i pójdzie". Powrót z "terenu" wygladał dokładnie tak samo. Nadmieniam, że po okolicy chodziłam od 8,30 do ok. 16 po południu.Konie po powrocie zostały uwiazane i stały. Znowu czekały na klienta:(((" To straszne i niedopuszczalne!"Anula34 -> zgadzam się z Tobą, że w stajni nie jest idealnie, ale koniom nie dzieje się krzywda."No sądząc po poprzednich opisach to dzieje się bardzo duża krzywda."Jak już pisano wcześniej, "odpowiednie służby" były poinformowane wcześniej, lecz ci twoi "Właściciele" wyprowadzili konie ze stajni przed kontrolą. to naprawdę daje do myślenia.... i praktycznie zniechęca do dalszego wzywania takich kontroli."Skoro się boją kontroli to znaczy, że jednak nie są tacy czyściutcy jak ty Ius próbujesz udowodnić."Dla mnie sprawa jest jasna - nie zależy Wam na koniach, ale na szkodzeniu stajni. Od kilku tygodni nie robicie nic, żeby pomóc rzekomo źle traktowanym koniom, podczas gdy cały czas piszecie jedynie na tym forum, żeby szkodzić wizerunkowi stajni, która od niedawna zaczęła reklamować się w internecie.""Po prostu nie chcemy, żeby ktoś jeździł w stajni, w której konie są tak źle traktowane."Moni1 -> przykro mi to stwierdzić, ale to Ty jesteś prostakiem, oszustką i manipulantką i najwyraźniej z jakiegoś powodu jesteś strasznie uprzedzona do stajni i teraz jestem już pewny, że JEDYNYM Twoim celem jest szkodzenie stajni."No jeśli kogoś przezywasz to brak ci argumentów."Jeśli chodzi o stajnie Jackowo jest to jedna z najgorszych stajni jaką znam. Boksy są brudne, małe i ciemne a konie wychudzone. Insktruktorzy nie pilnują uczących się ( zostałam zostawiona sama z dużym niespokojnym koniem i nie umiałam wtedy jeżdzić konno ). Nie polecam tej stajni nikomu."Ja na pierwszej lekcji byłam z bardzo dobrym instruktorem na spokojnym koniu, a i tak się trochę bałam wiec nie wyobrażam sobie co ty musiałaś przeżywać :(

  • wiktoria-piotro 2016-02-05 17:59:01

    Nie zgadzam się z tą wypowiedzią i jest ona fałszywa, ponieważ ja wiem chyba najlepiej jak cały dzień przebywam w tej stajni na wolontariacie i wiem co tam się dziej. Jest to nie prawda, że konie są zawsze w boksie i czekają na klienta. Konie po każdej jeździe są rozsiodłane i klient sam uczy się jak obchodzić się z koniem. Więc proszę bardzo nie pisać takich głupot bo ja wiem lepiej i wszystko co jest napisane powyżej jest bzdurą.

  • Ulungu 2016-03-16 07:21:41

    To okrutne . Ale moja rada jest taka iż trzeba to na policję zgłosić lub do Animals czy innej fundacji zajmującej się takimi przypadkami . Co ja tu robię? I co zgłosisz? Że facet przywiązał konia nie tam gdzie ci się podobało? Normalnie od razu do służb specjalnych z tym idź, powiadom wojsko, i zadzwoń do papieża. Skoro zwierzęta nie są ani głodzone, ani katowane, ani nie cierpią chorób to żadnej fundacji nic do tego i możesz to sobie co najwyżej w pamiętniczku odznaczyć. Widzę tu tyle że ludzie którzy kiedyś byli i coś tam widzieli lub jeszcze lepiej, słyszeli, podniecają się jak na korytarzu w psychiatryku a ci którzy tam jeżdża stają w obronie stajni i dla mnie sprawa jest prosta. Właściciel powinien taką Moni1 pogonić gdzie pieprz rośnie.  



Reklama
Reklama