Nadeszła wiosna ze wszystkimi swoimi wdziękami. W stajniach pojawiają się źrebaki. Mam ogromną przyjemność powiadomić Was o narodzinach maleńkiej klaczki. Bazylia przyszła na świat 24.03.2011 roku o świcie. Wszyscy ogromnie się cieszymy.
o . !;Dśliczny źrebaczek,ale zgadzam się z poprzedniczką,że warto byłoby napisać to na blogu . !;Dw stajni w której jeżdżę też jest mnóstwo źrebaków,m.in.:jeden z nich,klacz Czarodziejka .;Dmały skoczek . !;D
Dziękuję dziewczyny! Może się kiedyś przekonam do pisania bloga. To maleństwo jest z lini Dido. Piękne długie nogi. Karolla, jak tam walka z bandażowaniem ogona?
Boziuuu ile bym dała za tak cudnego źrebaczka ;) ! Gratuluje możliwości kontaktu z takimi młodymi konikami. U nas w stajni są 4 już podrośnięte i odstawione źrebaki, ale nie od naszych klaczy, tylko przywiezionie z innych stajni. Ostatnie źrebaki urodziły się z 2,3 lata temu.. :< Ale i te maluchy które są tez się świetnie spisują w rozrabianiu ;)
Tak, to niezwykle przyjemne obserwować takiego malucha. Jest coraz sprawniejsza i coraz bardziej świadoma posiadania nóg. Bryka i biega wokół matki, coś tam przekąsi i pada zmęczona. Radość ogromna, bo to pierwszy źrebak w naszej stajni.
Jaka śliczna ta Bazylia i takie ciekawskie oczy :D Oj chciałabym mieć takiego źrebaczka na własność ;)) Ja jeszcze nie miałam okazji, w stajni gdzie jeżdżę, zobaczyć źrebaka, ale może w tym roku coś będzie ;)
Cudeńsko ;) Przepiekne oczyska ma ;) Aj .Takie małe niuńki to sama frajda ;) Oczywiście dorosłe konie są równie cudne, ale źrebaczków nie widzi się tak często i nie trsykają taką energią ;)
Dziękuję dziewczyny! Może się kiedyś przekonam do pisania bloga. To maleństwo jest z lini Dido. Piękne długie nogi. Karolla, jak tam walka z bandażowaniem ogona?
zabndażowałam... na drugi dzień zjechał do połowy ogona... ;/
Nadeszła wiosna ze wszystkimi swoimi wdziękami. W stajniach pojawiają się źrebaki. Mam ogromną przyjemność powiadomić Was o narodzinach maleńkiej klaczki. Bazylia przyszła na świat 24.03.2011 roku o świcie. Wszyscy ogromnie się cieszymy.
super ;D fajnie byłoby, jakbyś napisała to na blogu ;)
o . !;Dśliczny źrebaczek,ale zgadzam się z poprzedniczką,że warto byłoby napisać to na blogu . !;Dw stajni w której jeżdżę też jest mnóstwo źrebaków,m.in.:jeden z nich,klacz Czarodziejka .;Dmały skoczek . !;D
Dziękuję dziewczyny! Może się kiedyś przekonam do pisania bloga. To maleństwo jest z lini Dido. Piękne długie nogi. Karolla, jak tam walka z bandażowaniem ogona?
postaraj się przekonać co do bloga . !:D
postaraj się Nasturcjo przekonać do prowadzenia bloga . !;D;)
Boziuuu ile bym dała za tak cudnego źrebaczka ;) ! Gratuluje możliwości kontaktu z takimi młodymi konikami. U nas w stajni są 4 już podrośnięte i odstawione źrebaki, ale nie od naszych klaczy, tylko przywiezionie z innych stajni. Ostatnie źrebaki urodziły się z 2,3 lata temu.. :< Ale i te maluchy które są tez się świetnie spisują w rozrabianiu ;)
Tak, to niezwykle przyjemne obserwować takiego malucha. Jest coraz sprawniejsza i coraz bardziej świadoma posiadania nóg. Bryka i biega wokół matki, coś tam przekąsi i pada zmęczona. Radość ogromna, bo to pierwszy źrebak w naszej stajni.
Jaka śliczna ta Bazylia i takie ciekawskie oczy :D Oj chciałabym mieć takiego źrebaczka na własność ;)) Ja jeszcze nie miałam okazji, w stajni gdzie jeżdżę, zobaczyć źrebaka, ale może w tym roku coś będzie ;)
aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaalllllleeee cudna klaczka!!!!!!!!!!!!!
Cudeńsko ;) Przepiekne oczyska ma ;) Aj .Takie małe niuńki to sama frajda ;) Oczywiście dorosłe konie są równie cudne, ale źrebaczków nie widzi się tak często i nie trsykają taką energią ;)
...a jakie ma piękne długie rzęsy........ mmmm..... :D
Moje serce rośnie!!! Dziękuję za wszystkie miłe słowa. Bazylia już ma pierwszy spacer za sobą. Specjalnie dla Was zdjęcie. Oj, działo się...
Jakie ma jeszcze śmiesznie nieskoordynowane ruchy ;) Wygląda jakby jej kazda nóżka chciała iść w inną stronę ;) Nie ma co ;D ŚLICZNOTA! ;)
Dziękuję dziewczyny! Może się kiedyś przekonam do pisania bloga. To maleństwo jest z lini Dido. Piękne długie nogi. Karolla, jak tam walka z bandażowaniem ogona? zabndażowałam... na drugi dzień zjechał do połowy ogona... ;/
Lepiej nie wstawiaj tych zdjęć bo przyjde do ciebie i ci małą w nocy podkradnę! <żarcik oczywiście> ŚLICZNE MALEŃSTWO!