nie musi jeśli wszystko idzie dobrze (ale powinien być stale dostępny pod telefonem w razie czego), ale jeśli tylko zaczyna się dziać coś niedobrego to trzeba natychmiast wzywać weterynarza
Tak a źrebak sie udusi ; ) Gratulacje dla Ciebie ... I wogole powodzenia jak będziesz miała źrebną klacz , bo doswiadczenia nie masz jak tak piszesz ...
Niekoniecznie.Niektóre klacze potrzebują pomocy, a inne radzą sobie bez problemów. Warto zawiadomić pobliskiego, zaufanego weterynarza lub osobę, która zna się na tym, na jakis czas przed oźrebieniem, by w razie czego szybko mogła zjawić sie na miejscu. Niektóre klacze z reguły maja trudne porody bo poprostu tak mają a innym trudny poród może trafic sie raz w zyciu w ogóle niespodziewanie. Znam różne przypadki:Raz klacz oźrebiła sie w ok.1,5 h, a właściciel klaczy zorientował sie dopiero gdy źrebak już leżał przy mamie.innym razem(inna klacz) nikt nie mógł pomóc - klaczka 3 razy z rzędu miała udane porody a przy czwartym jej serce nie wytrzymało i odeszła zaraz po narodzinach malucha:(Myśle, że warto by weterynarz był przy porodzie ale często jest zbędny.
Ksekresi przecież u dzikich koni jakoś nie ma weta ;p a jakby konie się dusiły przy porodzie to już dawni by wyginęły.. Tak więc zgadzam się, że jeśli klacz sama sobie dobrze radzi to wet nie potrzebny. Przecież podczas porodu ważne jest, aby było jak najmniej osób, gdyż wtedy klacz się stresuje
Czy przy rodzącej klaczy musi być weterynarz?
Raczej tak.
nie musi jeśli wszystko idzie dobrze (ale powinien być stale dostępny pod telefonem w razie czego), ale jeśli tylko zaczyna się dziać coś niedobrego to trzeba natychmiast wzywać weterynarza
moja sie sama oźrebiła, bez niczyjej pomocy, ale znowu u sąsiada wet był potrzebny, aż kobyłke wieźli do kliniki...;s
powinien byc , i głownie pomaga sie klaczą jak rodza bo zrebak moze sie udusic, i nie bezie zreebaczka
nie musi .Jak klacz jest silna to sobie poradzi sama;)
Tak a źrebak sie udusi ; ) Gratulacje dla Ciebie ... I wogole powodzenia jak będziesz miała źrebną klacz , bo doswiadczenia nie masz jak tak piszesz ...
Niekoniecznie.Niektóre klacze potrzebują pomocy, a inne radzą sobie bez problemów. Warto zawiadomić pobliskiego, zaufanego weterynarza lub osobę, która zna się na tym, na jakis czas przed oźrebieniem, by w razie czego szybko mogła zjawić sie na miejscu. Niektóre klacze z reguły maja trudne porody bo poprostu tak mają a innym trudny poród może trafic sie raz w zyciu w ogóle niespodziewanie. Znam różne przypadki:Raz klacz oźrebiła sie w ok.1,5 h, a właściciel klaczy zorientował sie dopiero gdy źrebak już leżał przy mamie.innym razem(inna klacz) nikt nie mógł pomóc - klaczka 3 razy z rzędu miała udane porody a przy czwartym jej serce nie wytrzymało i odeszła zaraz po narodzinach malucha:(Myśle, że warto by weterynarz był przy porodzie ale często jest zbędny.
Ksekresi przecież u dzikich koni jakoś nie ma weta ;p a jakby konie się dusiły przy porodzie to już dawni by wyginęły.. Tak więc zgadzam się, że jeśli klacz sama sobie dobrze radzi to wet nie potrzebny. Przecież podczas porodu ważne jest, aby było jak najmniej osób, gdyż wtedy klacz się stresuje