Hejka:D Mam dla was parę kawałów o koniach:) 1. Turysta rozmawia z dorożkarzem. - Czym karmi pan swoje konie? - Którego? Karego czy siwego? - Powiedzmy - siwego. - Owsem i kukurydzą. - Rozumiem. A karego? - Też owsem i kukurydzą. - A ile czasu spędzają na wybiegu? - Który? Kary czy siwy? - Siwy. - Trzy godziny dziennie. - A kary? - Też trzy godziny dziennie. - No to jeżeli z oba końmi postępuje pan tak samo, dlaczego za każdym razem pyta pan, czy mówię o siwym, czy o karym? - To dlatego, że siwy jest mój. - Aha, rozumiem. A kary? - Też mój.
2. Na targu sprzedawane są konie. Przy jednym z nich stoi zainteresowany klient i mówi do właściciela: - Ten koń jest ślepy. - Ależ skąd - odpowiada właściciel. - Proszę się na nim przejechać. Klient wsiada na konia i gna na nim. W pewnym momencie widzi przed sobą ścianę i nagle w nią uderza. Poturbowany idzie do właściciela i mówi: - A nie mówiłem, że ten koń jest ślepy? Na to właściciel; - Ślepy,ślepy, ale jaki odważny...
3. Podczas treningu spłoszony koń poniósł jeźdźca. - Dokąd tak pędzisz? - krzyczy za nim kolega. - Nie wiem... Zapytaj konia, ja tu tylko siedzę!
4. Chłop kupił konia i orał nim przez cały dzień.Po powrocie do domu zmęczony koń rozłożył się na łóżku. Chłop się zdziwił: - Coś takiego! Koń w łóżku! - A co? Myślałeś, że po całym dniu harówki będę jeszcze pomagał twojej żonie w kuchni?
To na razie na tyle. Jeśli znajdę jeszcze jakieś fajne to napisz:D
Komentarze