Przyjeżdża Zorro na koniu do panienki i mówi do konia: - Ty czekaj tutaj, bo jak przyjedzie jej stary, to ja wyskoczę przez okno i odjedziemy. Siedzą z panienką w domu, grają w szachy ;-) aż tu nagle słychać walenie do drzwi. Zorro wyskoczył a panienka otworzyła drzwi, patrzy, a tu koń stoi w drzwiach i mówi: - Powiedz Zorro, że ja tu czekam, bo na zewnątrz pada deszcz.
Szkot kupuje konia - Dobry, tani..., tylko za krótki... - Jak to za krótki? - pyta sprzedawca - Wie pan, nas w rodzinie jest pięcioro.
Chłop jedzie furmanką, a obok biegnie pies. Ponieważ koń idzie strasznie leniwie, chłop bije go batem. - Jeszcze raz mnie uderzysz, to będziesz szedł piechotą ! - mówi koń. - Pierwszy raz słyszę, żeby koń mówił ! - dziwi się chłop. - Ja też ! - mówi pies.
Idzie gniady koń przez pustynie, zauważa idącego w przeciwnym kierunku Osła: -cześć ośle-powiedział koń -cześć-odpowiedział osioł. -A jakiej ty jesteś maści-spytał osioł. -Gniadaj odpowiedział koń. ihaihaihaiha-zaśmiał się osioł, i odpowiedział:A, ja jestem rasowym andaluzem.
Chodzi leśniczy po lesie i spotkał kłusownika: -co pan robi!-pyta leśniczy. Na to odpowiada kłusownik: -kłusuję...i pokłusował dalej.
siedzi koń na ławce i mówi ide do kowala a dziadek ja tez bo paznokcie mi sie łamią
wiezie chłop siano do wsi i woła szeptem ""ludzie siano wam przywiozłem,, jasiek się pyta czemu pan szepcze a, żeby koń nie usłyszał
Chłop wrócił z rynku i mówi do żony: - kupiłem jeszcze 10 ha pola Żona: - Wiem Chłop: - Skąd? Stara - Bo koń się powiesił za stodołą. Chłop rozmawia z chłopem: -Mój koń to jest taki mądry! -A dlaczego? -Bo jak się go pytam: idziesz czy nie - to on albo idzie albo nie!!!
Jedzie furmanką węglarz z węglem. Droga prowadzi pod górę. Wreszcie dojechał do wioski, zatrzymał się i woła: - Luuudzieee węgiel wam przywiozłem! Na to odwraca się koń i mówi: - Tak, tak. Ty przywiozłeś...
Jedzie dyliżans przez prerię, zatrzymuje się co pół godziny, woźnica schodzi z kozła i trzaska drzwiami mimo, że nikt nie wsiada i nie wysiada. Po którymś razie pasażerowie w dyliżansie pytają go o powód takiego postępowania. - A to widzicie, ze względu na konie. Jak się zatrzymamy i trzasnę drzwiami, to konie myślą "O, ktoś wysiadł, będzie lżej" i szybciej idą dalej! Jadą więc, woźnica co pół godziny zatrzymuje dyliżans i trzaska drzwiami, aż za którymś razem jeden koń mówi o drugiego: - Ja już dalej nie idę! Co chwila ktoś wsiada!
Komentarze