Reklama

Koń by się uśmiał

galopuje.pl
05/02/2013 13:57
Przyjeżdża Zorro na koniu do panienki i mówi do konia:
- Ty czekaj tutaj, bo jak przyjedzie jej stary, to ja wyskoczę przez okno i odjedziemy.
Siedzą z panienką w domu, grają w szachy ;-) aż tu nagle słychać walenie do drzwi. Zorro wyskoczył a panienka otworzyła drzwi, patrzy, a tu koń stoi w drzwiach i mówi:
- Powiedz Zorro, że ja tu czekam, bo na zewnątrz pada deszcz.



Szkot kupuje konia
- Dobry, tani..., tylko za krótki...
- Jak to za krótki? - pyta sprzedawca
- Wie pan, nas w rodzinie jest pięcioro.

Chłop jedzie furmanką, a obok biegnie pies.
Ponieważ koń idzie strasznie leniwie, chłop bije go batem.
- Jeszcze raz mnie uderzysz, to będziesz szedł piechotą ! - mówi koń.
- Pierwszy raz słyszę, żeby koń mówił ! - dziwi się chłop.
- Ja też ! - mówi pies.


Idzie gniady koń przez pustynie, zauważa idącego w przeciwnym kierunku Osła:
-cześć ośle-powiedział koń
-cześć-odpowiedział osioł.
-A jakiej ty jesteś maści-spytał osioł.
-Gniadaj odpowiedział koń.
ihaihaihaiha-zaśmiał się osioł, i odpowiedział:A, ja jestem rasowym andaluzem.



Chodzi leśniczy po lesie i spotkał kłusownika:
-co pan robi!-pyta leśniczy.
Na to odpowiada kłusownik:
-kłusuję...i pokłusował dalej.


siedzi koń na ławce i mówi ide do kowala a dziadek ja tez bo paznokcie mi sie łamią



wiezie chłop siano do wsi i woła szeptem ""ludzie siano wam przywiozłem,, jasiek się pyta czemu pan szepcze a, żeby koń nie usłyszał


Chłop wrócił z rynku i mówi do żony:
- kupiłem jeszcze 10 ha pola
Żona: - Wiem
Chłop: - Skąd?
Stara - Bo koń się powiesił za stodołą.
Chłop rozmawia z chłopem:
-Mój koń to jest taki mądry!
-A dlaczego?
-Bo jak się go pytam: idziesz czy nie - to on albo idzie albo nie!!!

Jedzie furmanką węglarz z węglem. Droga prowadzi pod górę.
Wreszcie dojechał do wioski, zatrzymał się i woła:
- Luuudzieee węgiel wam przywiozłem!
Na to odwraca się koń i mówi:
- Tak, tak. Ty przywiozłeś...

Jedzie dyliżans przez prerię, zatrzymuje się co pół godziny, woźnica schodzi
z kozła i trzaska drzwiami mimo, że nikt nie wsiada i nie wysiada.
Po którymś razie pasażerowie w dyliżansie pytają go o powód takiego postępowania.
- A to widzicie, ze względu na konie. Jak się zatrzymamy i trzasnę drzwiami,
to konie myślą "O, ktoś wysiadł, będzie lżej" i szybciej idą dalej!
Jadą więc, woźnica co pół godziny zatrzymuje dyliżans i trzaska drzwiami,
aż za którymś razem jeden koń mówi o drugiego:
- Ja już dalej nie idę! Co chwila ktoś wsiada!



Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo galopuje.pl




Reklama