Hej! Postanowiłam napisać parę dobrych żartów :D Liczę na szybkie komentarze i oceny. Miłego śmiania się! :D
1. Chłop kupił konia i orał nim przez cały dzień. Po powrocie do domu zmęczony koń rozłożył się na łóżku. Chłop się zdziwił: -Coś takiego! Koń w łóżku! -A co? Myślałeś, że po całym dniu harówki będę pomagał twojej żonie w kuchni?
2. Gdzieś daleko, na zakurzonej wiejskiej drodze spotyka się osioł z Matizem i pyta zdziwiony: – A ty, co ty jesteś? – Ja jestem samochód, a ty? Na to osioł, trzęsąc się ze śmiechu: – A ja jestem koń!
3. Chłop jedzie furmanką, a obok biegnie pies. Ponieważ koń idzie strasznie leniwie, chłop bije go batem. - Jeszcze raz mnie uderzysz, to będziesz szedł piechotą ! – mówi koń. - Pierwszy raz słyszę, żeby koń mówił ! – dziwi się chłop. - Ja też ! – mówi pies.
4. Szkot kupuje konia - Dobry, tani…, tylko za krótki… - Jak to za krótki? – pyta sprzedawca - Wie pan, nas w rodzinie jest pięcioro.
5. - Panie doktorze, mój mąż twierdzi, że jest koniem. Zgodziłam się, żeby podkuł sobie buty, ale wczoraj zaczął jeść siano! - Konieczne jest leczenie. Niestety, będzie ono bardzo kosztowne. - Nie szkodzi, mąż wygrał ostatnio trzy gonitwy.
6. Jedzie facet wozem i wiezie węgiel. gdy wjeżdża do wsi woła - Ludzie! Węgiel wam przywiozłem! Nagle odwraca się koń i mówi - tak...ty przywiozłeś...
7. Pewnego razu sołtys spogląda na ręce Antka i pyta: - Gdzieś stracił palce u prawej ręki? - A no ze dwa roki temu włożyłem rękę koniowi do pyska, żeby zobaczyć ile ma zębów. Wtedy koń zamknął pysk, żeby zobaczyć ile ja mam palców.
Co to znaczy gdy ktoś znajdzie cztery podkowy? Że gdzieś w pobliżu koń biega na bosaka
Co to znaczy gdy ktoś znajdzie cztery podkowy? Że gdzieś w pobliżu koń biega na bosaka