1.Czy 15 miesięcznego źrebaka chodzenia na lonży i podstawowych komend takich jak stój, stęp, kłus, galop?2.Kiedy mam zacząć przyzwyczajać go do ogłowia z wędzidłem i skąd mam wiedzieć jaki rozmiar wędzidła będzie dla niego dobry?3.Kiedy zacząć go przyzwyczajać do siodła i lonżować z nim?4.Czy gdy skończy 3 lata wsiadać na niego czy poczekać trochę z tym?5.Potrafię jeździć i tu mam dylemat lepiej oddać go na szkolenie?Nie jestem pewna swojej jazdy i boję się że przez braki wiedzy przy zajeżdżaniu złapie jakieś niepożądane nawyki bądź nie będzie reagował na komendy.6.Czy polecacie ogłowie meksykańskie jeśli tak to dlaczego i jeśli ni to też dlaczego?7.Czy są jakieś książki o zajeżdżaniu koni?Jeśli tak to jakie?Z góry dziękuję za fatygę napisania odpowiedzi.Trochę te pytania są takie jakby zadawał je amator ale nie mam wiedzy na ten temat.
1. Jak najbardziej.Oprowadzania na kantarze czy na lonży można już uczyć nawet młodszego konia-im wcześniej tym lepiej-nauczy się,jak się zachowywać idąc obok człowieka.Ja swojego konika wzięłam też w tym wieku i zaczęłam uczyć.2.Wędzidło dobrze by było,żebyś kupiła jakieś delikatne- podwójnie łamane,może jakieś smakowe-żeby konik się go nie wystraszył.Uczenie chodów na kantarze wg mnie to głupota,bo młody koń często odciąga się na boki,co może powodować,że kantar go boleśnie obetrze.A rozmiar?Hm...zależy,jaki to konik-z tych dużych,czy jakiś mniejszy? Myślę,że 12 będzie dobra.3.Siodła jeszcze mu na plecki nie wkładaj.Poprzyzwyczajaj go do swojego ciężaru w boksie- opieraj się na nim podczas czyszczenia,powieś mu na grzbiecie,nawet czasami wsiądź na niego.Potem jak dostanie siodełko nie będzie taki zdziwiony ;-) Wcześniej niż w wieku 3 lat nie ma sensu kupować dla niego siodła,bo on jeszcze rośnie.4.Swoją klaczkę zajeździłam w wieku 3lat.Jeżeli jeździsz rekreacyjnie,to konikowi nic się nie stanie-nie jest tak dużo użytkowany,żeby miało mu to zaszkodzić.Z reszta, robią przecież i zawody dwulatków.5.To też zależy,czy konik ma być dla Ciebie,czy może będzie na nim jeździło więcej ludzi?Bo jeżeli to tylko Twój pupil,to śmiało sama go ujeżdżaj-nawet jak coś zrobisz nie całkiem książkowo,to konik i tak Cię zrozumie,bo będziecie mieli takie tylko swoje sygnały :-) Ja tak zrobiłam ze swoją klaczką i obie jesteśmy zadowolone :-) Jednak jeżeli ma mieć więcej jeźdźców,to szkolenie może być lepsze.6.Tu niestety Ci nie pomogę,bo nigdy nie miała do czynienia z ogłowiem meksykańskim-wiem jak wygląda,ale jaka jest różnica w użytkowaniu?7.Polecam "szkolenie młodego konia"-ale nie pamiętam autorki.Tam masz wszystko ładnie opisane, zajeżdżanie,ćwiczenia,ich kolejność.
1. Uczenie komend - jak najbardziej wskazane. Co do lonżowania - zależy od tego jak, gdzie i przez kogo. Jak - na pewno nie na ogłowiu z wędzidłem (chyba, że koń ma potem nie reagować jak należy). Najlepiej na dopasowanym kawecanie i tu poczekałabym do ukończenia przez konia co najmniej 24 miesięcy ponieważ koń 15 m-ny ma mniejszy łeb i potem trzeba będzie kupować kolejny, żeby dalej z kawecana korzystać.Gdzie - najlepiej na lonżowniku (okrągły, ogrodzony plac). Lonżowanie na otwartej przestrzeni będzie prowokować młodego konia do wypadania łopatką lub zadem na zewnątrz. A to z kolei stwarza ryzyko kontuzji i powstania złych nawyków u konia.Przez kogo - najlepiej przez osobę doświadczoną, które poradzi sobie gdy koń będzie szalał 9i nie pozwoli mu zaplatać się w lonżę) lub gdy będzie zbyt oporny. Ewentualnie osoba z doświadczeniem może się przyglądać pracy i na bieżąco pomagać korygować błędy.2. Ogłowie najlepiej zakładać równo z siodłem - wcześniej nie ma to sensu. Młody koń powinien uczyć się reagować na wędzidło z ręki, tylko wtedy kiedy to wędzidło ma kontakt z ręką - uczenie go, że wędzidło jest nieruchome (np. na lonży) nie ma sensu i w zasadzie wcale nie pomoże w pracy z siodła. Nie należy też utożsamiać wędzidła z czymś co magicznie pozwoli zapanować nad koniem - na początku najlepiej jeździć bez wędzidła np. na bosalu ewentualnie na zwykłym kantarze z linką zapiętą u spodu nachrapnika. Początkowe jazdy i tak odbywają się tylko na zamkniętej ujeżdżalni. Za każdym razem jak będziesz siadać na młodego konia dopilnuj też by w pobliżu ktoś był, kto Ci pomoże w razie upadku, spłoszenia, nieposłuszeństwa konia.3/4. Lonżowanie 18-24 m-ce, wcześniej praca na uwiązie lub dłuższej lince (3-4 m). Siodłanie nie wcześniej jak po ukończeniu trzech lat - owszem są biegi dwulatków (a nie zawody) ale to są konie czystej lub pełniej krwi, wcześniej dojrzewające. Konie pozostałych ras szlachetnych i półszlachetnych dojrzewają później. Poza tym waga jeźdźca wyścigowego jest bardzo niska a treningi są krótkie - konie nie są tak obciążone jak pod zwykłym siodłem w czasie godzinnej jazdy rekreacyjnej.5. Jeżeli czujesz się na siłach, jesteś cierpliwa i systematyczna - nie ma problemu by spróbować. Dobrze jest jednak mieć kogoś pod ręką, kto pomoże w sytuacjach trudnych, kiedy koń się zablokuje, kiedy przestanie coś wychodzić, koń będzie reagował nie tak jak się spodziewasz, itp ... Jednym słowem kogoś z doświadczeniem kto pomoże ruszyć z miejsca kiedy skończy się twoja wiedza. Tak osoba najlepiej jak będzie mogła Ci pokazać i dokładnie wytłumaczyć - można z książek ale to nie to samo co "życiowe" doświadczenie :)
1.Czy 15 miesięcznego źrebaka chodzenia na lonży i podstawowych komend takich jak stój, stęp, kłus, galop?2.Kiedy mam zacząć przyzwyczajać go do ogłowia z wędzidłem i skąd mam wiedzieć jaki rozmiar wędzidła będzie dla niego dobry?3.Kiedy zacząć go przyzwyczajać do siodła i lonżować z nim?4.Czy gdy skończy 3 lata wsiadać na niego czy poczekać trochę z tym?5.Potrafię jeździć i tu mam dylemat lepiej oddać go na szkolenie?Nie jestem pewna swojej jazdy i boję się że przez braki wiedzy przy zajeżdżaniu złapie jakieś niepożądane nawyki bądź nie będzie reagował na komendy.6.Czy polecacie ogłowie meksykańskie jeśli tak to dlaczego i jeśli ni to też dlaczego?7.Czy są jakieś książki o zajeżdżaniu koni?Jeśli tak to jakie?Z góry dziękuję za fatygę napisania odpowiedzi.Trochę te pytania są takie jakby zadawał je amator ale nie mam wiedzy na ten temat.
1. Jak najbardziej.Oprowadzania na kantarze czy na lonży można już uczyć nawet młodszego konia-im wcześniej tym lepiej-nauczy się,jak się zachowywać idąc obok człowieka.Ja swojego konika wzięłam też w tym wieku i zaczęłam uczyć.2.Wędzidło dobrze by było,żebyś kupiła jakieś delikatne- podwójnie łamane,może jakieś smakowe-żeby konik się go nie wystraszył.Uczenie chodów na kantarze wg mnie to głupota,bo młody koń często odciąga się na boki,co może powodować,że kantar go boleśnie obetrze.A rozmiar?Hm...zależy,jaki to konik-z tych dużych,czy jakiś mniejszy? Myślę,że 12 będzie dobra.3.Siodła jeszcze mu na plecki nie wkładaj.Poprzyzwyczajaj go do swojego ciężaru w boksie- opieraj się na nim podczas czyszczenia,powieś mu na grzbiecie,nawet czasami wsiądź na niego.Potem jak dostanie siodełko nie będzie taki zdziwiony ;-) Wcześniej niż w wieku 3 lat nie ma sensu kupować dla niego siodła,bo on jeszcze rośnie.4.Swoją klaczkę zajeździłam w wieku 3lat.Jeżeli jeździsz rekreacyjnie,to konikowi nic się nie stanie-nie jest tak dużo użytkowany,żeby miało mu to zaszkodzić.Z reszta, robią przecież i zawody dwulatków.5.To też zależy,czy konik ma być dla Ciebie,czy może będzie na nim jeździło więcej ludzi?Bo jeżeli to tylko Twój pupil,to śmiało sama go ujeżdżaj-nawet jak coś zrobisz nie całkiem książkowo,to konik i tak Cię zrozumie,bo będziecie mieli takie tylko swoje sygnały :-) Ja tak zrobiłam ze swoją klaczką i obie jesteśmy zadowolone :-) Jednak jeżeli ma mieć więcej jeźdźców,to szkolenie może być lepsze.6.Tu niestety Ci nie pomogę,bo nigdy nie miała do czynienia z ogłowiem meksykańskim-wiem jak wygląda,ale jaka jest różnica w użytkowaniu?7.Polecam "szkolenie młodego konia"-ale nie pamiętam autorki.Tam masz wszystko ładnie opisane, zajeżdżanie,ćwiczenia,ich kolejność.
1. Uczenie komend - jak najbardziej wskazane. Co do lonżowania - zależy od tego jak, gdzie i przez kogo. Jak - na pewno nie na ogłowiu z wędzidłem (chyba, że koń ma potem nie reagować jak należy). Najlepiej na dopasowanym kawecanie i tu poczekałabym do ukończenia przez konia co najmniej 24 miesięcy ponieważ koń 15 m-ny ma mniejszy łeb i potem trzeba będzie kupować kolejny, żeby dalej z kawecana korzystać.Gdzie - najlepiej na lonżowniku (okrągły, ogrodzony plac). Lonżowanie na otwartej przestrzeni będzie prowokować młodego konia do wypadania łopatką lub zadem na zewnątrz. A to z kolei stwarza ryzyko kontuzji i powstania złych nawyków u konia.Przez kogo - najlepiej przez osobę doświadczoną, które poradzi sobie gdy koń będzie szalał 9i nie pozwoli mu zaplatać się w lonżę) lub gdy będzie zbyt oporny. Ewentualnie osoba z doświadczeniem może się przyglądać pracy i na bieżąco pomagać korygować błędy.2. Ogłowie najlepiej zakładać równo z siodłem - wcześniej nie ma to sensu. Młody koń powinien uczyć się reagować na wędzidło z ręki, tylko wtedy kiedy to wędzidło ma kontakt z ręką - uczenie go, że wędzidło jest nieruchome (np. na lonży) nie ma sensu i w zasadzie wcale nie pomoże w pracy z siodła. Nie należy też utożsamiać wędzidła z czymś co magicznie pozwoli zapanować nad koniem - na początku najlepiej jeździć bez wędzidła np. na bosalu ewentualnie na zwykłym kantarze z linką zapiętą u spodu nachrapnika. Początkowe jazdy i tak odbywają się tylko na zamkniętej ujeżdżalni. Za każdym razem jak będziesz siadać na młodego konia dopilnuj też by w pobliżu ktoś był, kto Ci pomoże w razie upadku, spłoszenia, nieposłuszeństwa konia.3/4. Lonżowanie 18-24 m-ce, wcześniej praca na uwiązie lub dłuższej lince (3-4 m). Siodłanie nie wcześniej jak po ukończeniu trzech lat - owszem są biegi dwulatków (a nie zawody) ale to są konie czystej lub pełniej krwi, wcześniej dojrzewające. Konie pozostałych ras szlachetnych i półszlachetnych dojrzewają później. Poza tym waga jeźdźca wyścigowego jest bardzo niska a treningi są krótkie - konie nie są tak obciążone jak pod zwykłym siodłem w czasie godzinnej jazdy rekreacyjnej.5. Jeżeli czujesz się na siłach, jesteś cierpliwa i systematyczna - nie ma problemu by spróbować. Dobrze jest jednak mieć kogoś pod ręką, kto pomoże w sytuacjach trudnych, kiedy koń się zablokuje, kiedy przestanie coś wychodzić, koń będzie reagował nie tak jak się spodziewasz, itp ... Jednym słowem kogoś z doświadczeniem kto pomoże ruszyć z miejsca kiedy skończy się twoja wiedza. Tak osoba najlepiej jak będzie mogła Ci pokazać i dokładnie wytłumaczyć - można z książek ale to nie to samo co "życiowe" doświadczenie :)
Z koniją się zgadzam natomiast wg mnie Karina83 nie pomoże na pewnym forum pisała, że wsiada w boksie na 2-latka.<br>