Reklama
  • olka10302012-06-19 11:35:15

    Witam. Mam dwa przypadki: W mojej miejscowości są pewne kucyki. Jest tam klacz haflinger, wałach szetland (nie ma jednego oka od urodzenia) i klacz taka siwa, nie wiem jaka rasa,ale coś w okolicach hucuła ale jest ona córką tej haflingerki. Mają one taki padok (góra 100m2), i taką małą wiatę (około 2mx2m). Na padoku nie mają trawy. Widać je z ulicy, koło obwodnicy. Kiedyś się przy nich zatrzymałam, i weszłam do tego ogródka, i zobaczyłam starszą panią (około 65 lat). Ona się zgodziła, żebym popatrzyła na kucyki. Pytałam się czy są one ujeżdżone, ona odpowiedziała, że ta klacz izabelowata jest, ale nikt na niej nie jeździ, bo nie wypuszczają poza to ogrodzenie. Zapytałam, czy je lonżują, ona nie wiedziała co to jest. Koniki są zaniedbane. Ta izabelka ma około 7 lat, a ta siwka ma 3 lata. Te konie mają coś z kopytami, a właściciele nic sobie z tego nie robią. Mają niby tam jakąś stajnię- nie wiem, nie byłam...Jak im pomóc? Drugi: Zupełnie inna "stajnia". Mają tam też trzy konie: klacz szetl,ma 20 lat,  ogierek szetl ma rok(syn klaczki) i klaczka falabella, około 5 lat. Konie te stoją w boksach, przyczepione na łańcuchy, nie mogą się obrócić... Ogierka JUŻ ZAJEŻDŻAJĄ! Już miał na sobie jeźdźców... POMOCY! A jak już, to do jakiej fundacji się zgłosić, żeby może była szansa, żeby te konie trafiły do mnie, chociaż te z pierwszego przypadku!?

  • jestemzlasu 2012-06-18 19:01:16

    Na to, żeby te konie trafiły do ciebie jest bardzo prosty sposób - kup je. Drastyczne zaniedbanie koni można zgłosić na policję, do inspekcji weterynaryjnej, do urzędu gminy.Ale najpierw: jakie są objawy zaniedbania koni? Co to znaczy "coś z kopytami"? Mają gdzie się schronić? Mają co jeść? Są chore, niedożywione? Bo na razie nie podałaś żadnych konkretów oprócz tego, że byś chciała je dostać.Zajeżdżanie roczniaka, chociaż zdecydowanie szkodliwe dla konia, nie będzie, obawiam się, podstawą do odebrania zwierzęcia.

  • Koniara-Isia 2012-06-19 14:44:49

    Pierwszy przypadek jest częsty ,mam na myśli zachowanie tej pani gdy pytałaś o lonżowanie. Ta kobieta nie wiedziała o czym mówisz, a to dlatego,że nie zna się na koniach! Gdy nie są ujeżdżone ,sprawa jest trudna, bo pomóc za bardzo nie możesz, ale jeśli część z nich jest (a pisałaś,że są ujeżdżone niektóre) to zapytaj czy możesz się nimi zająć i wgl. Jeśli widzisz typowe skutki absolutnego zaniedbania (konie są wychudzone, mają problemy z kopytami, widzisz oznaki chorób lub stosowania przemocy) zawiadom koniecznie odpowiednie służby takie jak policja lub akcje typu Pegasus,Centaurus,Viva. Wydaje mi się jednak, że (przynajmniej w pierwszym przypadku) te konie żyją po prostu półdziko i nikt się nimi nie interesuje, ale to nie znaczy ,że są bardzo zaniedbane! Ludzie często mylą brak ujeżdżenia i puszczenie koni na pastwisko aby całe życie się tylko pasły oraz zaniedbanie! Konie muszą mieć picie,jedzenie i nie moga być chore i bite. I to by było na tyle! Nie możesz oceniać bezpodstawnie. Zaalarmuj odpowiednie służby tylko jeśli widzisz cokolwiek z rzeczy wyżej wymienionych (brak picia i.t.p.) . Oby koniki żyły długo i szczęśliwie :)

  • Enigmatic 2012-06-19 15:36:43

    Zapytaj się czy możesz jakoś przy nich pomóc.

  • Reklama
  • Karina83 2012-06-21 17:27:31

    Koniara ma 4rację.To,że koniki żyją w chowie bezstajennym- łażą sobie cały czas po dworku, jeszcze nie oznacza,że są zaniedbane. Brak lonżowania nie oznacza też braku wiedzy na temat koni.Ludzie często trzymają konie i w sumie nic z nimi nie robią-mają je,bo kochają konie,a te zadowolone koszą sobie trawniki.Brak lonżowania wynika z różnych spraw,np. brak sił,czy czasu.Sama ostatnio nie lonżuję swoich koni,gdyż zaszłam w ciążę i nie powinnam się przeciążać,a koniska lubią sobie pobrykać.Teraz nie mogę się z nimi szarpać- czy z tego powodu mam się ich pozbyć?Czy to jest zaniedbanie? Coś z kopytami?No więc Ty też nie masz zbytnio pojęcia o koniach,skoro nie umiesz określić problemu-co z nimi jest?Są przerośnięte,zniszczone?To jeszcze nie jest tragedia- konie trzymane na pół dziko często wcale nie widują kowala i kopytka same im się ścierają. Generalnie poprę tutaj jestemzlasu- bo mi też się wydaje,że Ty po prostu chciałabyś te konie dostać,najlepiej za darmo i może dlatego szukasz igły w całym?Tak się po prostu nie robi.Nie wydaje mi się,żebyś miała odpowiednią wiedzę do przejęcia tego stadka. Zaproponuj pomoc właścicielom,dowiedz się najpierw,o co chodzi.

  • izapyza 2012-06-23 03:53:32

    Mi się tez zdaje, ze to autorka nie ma doświadczenia- co do lonozowania- to moze jeszcze jego brak jest zaniedbaniem??? Wg Monty"ego Robertsa  nie ma nic gorszego jak lonzowanie- niszczy koniowi ścięgna, zniechęca go do pracy, itp/ 

  • Shango 2012-06-23 13:50:18

    Mi się tez zdaje, ze to autorka nie ma doświadczenia- co do lonozowania- to moze jeszcze jego brak jest zaniedbaniem??? Wg Monty"ego Robertsa  nie ma nic gorszego jak lonzowanie- niszczy koniowi ścięgna, zniechęca go do pracy, itp/  Wg Monty"ego Robertsa, krzywdą dla konia jest lonżowanie na jednej linie. Jego zdaniem powoduje to wypadnięcie konia z linii koła i nieprawidłowe wygięcie  jego ciała. Sam przecież reklamuje w książkach patent do lonżowania i zaznacza, że często go używa.

  • izapyza 2012-06-23 16:06:59

    Może i tak, jednak sądze, że kazdy mając na mysli lonzowanie rozumie przez to te tradycyjne,na jednej linie... niedawno był artykuł zresztą o tym chyba w Koniu Polskim, o szkodliwosci lonzowania wg Robertsa... widział ktoś w ogóle w zyciu w stajniach tego jezdziectwa klasycznego lonzowanie na dwóch linach??

  • Reklama
  • Hrenna 2012-06-23 16:40:14

    tak bo wszytsko co powie Roberts i inne tego typu osoby, to co jest napisane w Heartlandzie to święte prawo i obowiązki, których trzeba się trzymac, AVE NATURAL ITP. Konia spokojnie można lonżowac na jednej lonży, i to nie zaszkodzi, jeżeli lonżuje tego konia osoba która wie co robi jak to robi i ile na to trzeba czasu poświęcic. Jeżeli ktoś lonżuje konia 2h dziennie na krótkiej lonzy to może zaszkodzic, ale ludzi ogarnijcie sie w koncu -.-A wracając do tematu, kucyki i starszej pani sobie żyją i na pewno jest im dobrze. A z tym drugim przypadkiem z tym ogierkiem to już nie jest normalne ani trochę, ale żeby miec w pewnym sensie wszystko pod kontrolą po prostu się zapytaj czy tu i tam możesz pomagac i tyle.

  • izapyza 2012-06-23 17:18:07

    ja nawet nie znam dobrze naturala, ale od zawsze dziwiłam się, czy to lonzowanie jest dobre dla konia, tak samo nauka jazdy na lonzy jest trudniejsza często niż bez, ale mniejsza z tym

  • Hrenna 2012-06-23 18:56:11

    ale jeżeli lonżujesz konia mało, nie forsujesz go to żadna krzywda mu się nie dzieje, a jazda na lonży jest owszem o tyle trudniejsza, ze na niej łapiemy równowagę.

  • Shango 2012-06-23 19:09:38

    Jeśli chodzi o natural to według mnie jest fajny i użyteczny, ale tylko jako dodatek do treningu klasycznego. A konie lonżuje i to na jednej linie, chciałam tylko wskazać na to, że Monty Roberts nie krytykuje lonżowania, jak mówi izapyza.

  • Reklama
  • Saphira 2012-06-23 19:25:25

    Witam. Mam dwa przypadki: W mojej miejscowości są pewne kucyki. Jest tam klacz haflinger, wałach szetland (nie ma jednego oka od urodzenia) i klacz taka siwa, nie wiem jaka rasa,ale coś w okolicach hucuła ale jest ona córką tej haflingerki. Mają one taki padok (góra 100m2), i taką małą wiatę (około 2mx2m). Na padoku nie mają trawy. Widać je z ulicy, koło obwodnicy. Kiedyś się przy nich zatrzymałam, i weszłam do tego ogródka, i zobaczyłam starszą panią (około 65 lat). Ona się zgodziła, żebym popatrzyła na kucyki. Pytałam się czy są one ujeżdżone, ona odpowiedziała, że ta klacz izabelowata jest, ale nikt na niej nie jeździ, bo nie wypuszczają poza to ogrodzenie. Zapytałam, czy je lonżują, ona nie wiedziała co to jest. Koniki są zaniedbane. Ta izabelka ma około 7 lat, a ta siwka ma 3 lata. Te konie mają coś z kopytami, a właściciele nic sobie z tego nie robią. Mają niby tam jakąś stajnię- nie wiem, nie byłam...Jak im pomóc? Drugi: Zupełnie inna "stajnia". Mają tam też trzy konie: klacz szetl,ma 20 lat,  ogierek szetl ma rok(syn klaczki) i klaczka falabella, około 5 lat. Konie te stoją w boksach, przyczepione na łańcuchy, nie mogą się obrócić... Ogierka JUŻ ZAJEŻDŻAJĄ! Już miał na sobie jeźdźców... POMOCY! A jak już, to do jakiej fundacji się zgłosić, żeby może była szansa, żeby te konie trafiły do mnie, chociaż te z pierwszego przypadku!?Wstrząsające. mam jedną radę: w pierwszym przypadku to zaniedbanie, w drugim pogadaj z właścicielami, a jeśli nie, to powiedz policji, że sa od tego, by pilnowac przestrzegania prawa, a znęcanie się nad zwierzętami i zaniedbywanie ich jest karalne - powołaj sie na pragraf o tym i ustawy, tylko je znajdź !

  • Michu77 2012-06-24 15:54:18

    Ja bym się zapytała co zrobić by im pomóc.

  • tala1992 2012-06-27 14:07:07

    Może zapytaj właścicieli czy nie możesz im pomagać, chociaż np raz w tygodniu, wtedy ty miło spędzisz czas i pomożesz tej starszej pani, może Ci pozwoli zrobić zdjęcia koni i wtedy najlepiej będzie widać jak konie wyglądają, jaki mają wybieg i wiate. Bo tak z Twojego opisu nic nie wynika, bo żeby zgłosić to trzeba mieć podstawy, fundacje są zbyt zajęte ciężkimi przypadkami a nie sprawdzaniem zgłoszeń gdzie może im coś jest...Najlepszym rozwiązaniem moim zdaniem będą zdjęcia, ewentualnie jakiś filmik, ale musisz mieć zgodę włascicieli

  • SilverMoon 2012-07-21 12:29:48

    Jest taka instytucja o nazwie "Towarzystwo Opieki Nad zwierzętami" poczytaj jak nie wiesz co to.



Reklama
Reklama