Reklama
  • Oczy Nocy2012-05-05 22:57:24

    Witajcie!W tym roku jadę jako wychowawca na obóz jeździecki dlatego zbieram pomysły. Co koniarze chcieliby robić na obozie pomiędzy jazdami? Co dla Was byłoby fajne? Obóz jest nad morzem więc na pewno kilka razy się tam udamy, ale co jeszcze? Pytanie kieruje do osób w każdym wieku gdyż rozpiętość wiekową mamy ogromną.

  • Szafirek 2012-05-05 23:03:55

    U nas fajną atrakcją był dzień indiański. :D Najpierw poszliśmy do lasu, i pół dnia "kleiliśmy" jakieś łuki i strzały. Następnego dnia, przez cały dzień dostawaliśmy zadania- dobrać się w grupy, wymyślić nazwę drużyny oraz każdy dla siebie (oczywiście indiańską :D) robiliśmy totemy z siana, kwiatów i tego co było pod ręką. Udekorowaliśmy siebie (mieliśmy pomalowane twarze, ręce) a także ustroiliśmy i konie. :D Porobiliśmy korony z kwiatów, tzn. wianki i delikatnie farbą ich maznęliśmy. Potem na hali były zajęcia zręcznościowe. Było świetnie. ^^ Poza tym, mieliśmy małe wykłady, kursy wiedzy oraz zajęcia plastyczne. :)

  • Renizi 2012-05-05 23:35:03

    Byłam stałym bywalcem na jednym z jeździeckich, dopóki z tego nie wyrosłam. Brakowało mi tam takich atrakcji jak pasowanie na jeźdźca, czy np. końskie zawody.Zawody, to oczywiście jakieś gry i zabawy. Wybrać reprezentantów z danych grup i wymyślić im mini zawody koniecznie z obecnością konia. Na przykład przetransportowanie jajka na łyżce przez wszystkich zawodników w stępie [co udoskonala wsiadanie i zsiadanie], w wyznaczonym czasie przelać za pomocą szklanki/kubka jak najwięcej wody z jednego wiaderka do drugiego [oczywiście w odległości którą pokona koń] różnie można wymyślać. Konkurencje mogliby wymyślić uczestnicy obozu, a zawody takie zrobić pod koniec turnusu.Proponowałabym ci też, żeby większość czasu swojej grupie jakoś organizować w stajni. Nie wiem na jaki obóz dokładnie się wybierasz, ale tam gdzie ja bywałam, to wychowawcy zawsze wymyślali jakieś...sorki że sie wyrażę ale pierdoły poznane na kursach. Niby jakieś zabawy, niby jakieś gry, ale było to nudne i trzeba było sie wymykać do koni. Na siłę wyciągali na spacery a jak nie będziemy sie z nimi bawić to miała być kara. Nigdy nie znosiłam tych świeżych wychowawczyń, które nie ogarniały, że dzieciakom lepiej nie organizować zbyt wiele czasu.Dlatego uważaj na siebie. Jak będziesz mieć młodsza grupę to nie powinno być problemu. Gimnazjalisci będa woleli sami sie bawić.

  • Oczy Nocy 2012-05-05 23:46:44

    Spokojnie jadę na obóz jako wychowawca coś koło 7 razu ;) I to jest taki problem że ten czas musi być jakoś zajęty (wymogi kuratorium) a to co wychowawcom może wydawać się fajne dla uczestników może być nudą ;) Z dzieciakami nie ma problemu, jednak największy problem jest właśnie z gimnazjalistami, a zapowiada nam się jeden turnus gdzie będą same osoby w wieku 15-18 lat, i będzie to problem :/ Czekam jeszcze na odpowiedzi ;)

  • Reklama
  • victoria2511 2012-05-06 10:01:35

    ja sama jestem w gimnazjum i jeżeli na obozie byłyby osoby w moim wieku to nie ma problemu bo umiemy się sami sobą zająć.lubię ogniska jakieś wycieczki nocne,podchody wspólne oglądanie filmu.... nienawidzę jak na wyjazdach jestem do czegoś zmuszana..np.do spaceru o 7 rano;(sądzę że osoby w wieku 14+ potrafią świetnie się bawić nawet grając w karty;D  Cały czas pomiędzy jazdami nie musi być zajętypozdrawiam

  • Hrenna 2012-05-06 12:23:51

    ja osobiście lubie obozy w których większośc czasu siedzi się przy koniach, a minimalną częśc tego czasu robi ise coś innego... Ja aktualnie konczę gimnazjum i jeżeli na obozie spędza sie duuużo czasu z końmi a czas wolny można sobiejakoś samemu wypełnic grając ze znajomymi w karty, jakieś spacery, tak jak poprzedniczka pisała podchody itp ;)

  • Renizi 2012-05-06 14:19:29

    Uff...ulżyło mi jak wspomniałaś ze masz już doświadczenie z dzieciakami ^^Pamiętam, że na jednym z obozów będąc w zmowie z instruktorem stworzyliśmy legendę białego jeźdźca. Niesamowity był efekt, kiedy młodzież opowiadała jak to w nocy podążając do łazienki widziała ducha na terenie ośrodka...mmm...to był wspaniały turnus, zaangażowana w to była cała kadra xDbtw Możesz powiedzieć gdzie na ten obóz się wybierasz? Byłaś już tam kiedyś?

  • Oczy Nocy 2012-05-06 16:03:00

    Tam jeszcze nie byłam. Ulinia koło Łeby. Jak by ktoś był chętny mamy jeszcze miejsca wolne. ;) A czy myślicie że dobrym rozwiązaniem byłoby że te starsze grupy codziennie rano przy śniadaniu pytam co chcą robić, i dostosowuje plan do tego co oni chcą? Bo tak trochę zamieszałyście mi w główce ;) Ale też jeżdziłam na obozy jako uczestnik (wtedy jeszcze nie jeździeckie) no i faktycznie to co proponował wychowawca nie zawsze było atrakcyjne. ;) I myślę jak zrobić żeby było dobrze.

  • Reklama
  • Konie5443 2012-05-06 16:10:12

    Może jakieś przewozy bryczką?  ._. dwu konną , cztero konną

  • koniara 007 2012-05-06 16:16:51

    Fajny jest też konkurs Potęgi Skoku bez konia :)Mi ostatnio, gdy byłam na obozie brakowało zawodów pod koniec obozu :C

  • Oczy Nocy 2012-05-06 16:22:55

    Zawody na koniec będą na pewno. Niestety nie ma tam koni przyuczonych do bryczki chyba. A konkurs potęgi skoku bez konia :D Podoba mi się :D

  • Wikusioweziowata 2012-05-06 18:29:06

    A ja wiem że to głupie, ale jestem w gimnazjum (2 klasa) i na obozie to bym chciała coś w rodzaju pony games z końmi i bez nich (jeden uczestnik robi za konia dla drugiego, albo wszystko wykonują będąc związanymi za ręce, bądź w pasie :D) . Tak tak, ponygames - dla kucyków, ale ja na to nigdy nie będę za stara haha ^^ Hm. Fajnie się też pobawić w podchody, ale z końmi (spacerek do lasu konny, i podchody na koniach) . Coś jeszcze wymyślę :D

  • Reklama
  • Rpodkowa 2012-05-06 22:04:23

    Ja jadę na obuz konny gdzie są wykłady , dyskoteki , i ogniska myślę , że to super.Jeśli jest las to przechadzla może jakies bieganie oczywiście dla chetnych.

  • chocolatte 2012-05-06 22:55:09

    Ja też jadę na obóz konny i powiem że najchętniej porobiłabym coś z udziałem koni, albo coś o nich. Nie chcę tu nikogo urazić ale zabawy typu "dzień indiański" czy jakiejś inne w ogóle nie nawiązujące do koni w ogóle mi się nie podobają. Jak ma być obóz konny, to niech będzie tematyka konna, jakieś zabawy i mini zawody jak najbardziej ok. :)

  • wedelka 2012-05-06 23:12:18

    Ja też jestem gimnazjalistką i moim zdaniem będą zadowoleni jeśli dużo czasu będą spędzać z końmi. Moim zdaniem najlepiej darować sobie jakieś gry i zabawy, bo sama za tym nie przepadam. Może nauka lonżowania? Proponuję ogniska, może jakaś jedna dyskoteka, filmy i oczywiście czas wolny każdego dnia, żeby mogli wtedy posiedziec z końmi na pastwiskach, w stajni. Zorganizujcie jakiś chrzest może?

  • Oczy Nocy 2012-05-07 00:17:49

    Chrzest będzie :) Mini zawody też. Niestety podchody na koniach odpadają bo samodzielna jazda po lesie to za wysoka poprzeczka. Z tym czasem z końmi to jest tak, że on owszem będzie, ale niestety ograniczony, ponieważ konie podczas obozu mają też inne jazdy, a nie tylko z obozowiczami. Zajęcia o koniach (lonżowanie, anatomia, itp, itd.) oczywiście też będą. Ja pytam o takie zajęcia bardziej pozakonne bo ja odpowiadam bardziej za takie, a one także muszą być. Mimo że wiem, iż konie będą głównym tematem. Chyba przygotuje ankietę dla uczestników którą wypełnią mi pierwszego dnia i według niej będę pracować ;)

  • patriszia 2012-05-07 16:00:40

    Mi koleżanka opowiadała, że na jednym obozie były zabawy typu "rzuć misia osobie i zadaj jej pytanie". Oczywiście dzieciaki miały ubaw, ale gimnazjaliści i licealiści byli zażenowani poziomem takich zabaw. Myślę, że dzieciom mniejszym należy bardziej zorganizować czas, lecz nastolatkom dać "wolną rękę", tz. wyjść z nimi na miasto, do pizzeri itp. Mogą być też np. zawody z siatkówki lub ping-ponga. Albo konkurs / pokaz skeczów (przykłady: bierze się osobę na ochotnika, zawiązuje się jej opaskę na oczy i przeprowadza ją po kocu, którego końce trzyma 4 osoby i faluje się nim (to ma przypominać burzę piaskową ;D), następnie pokazuje się jej mumię, tz. bierze inną osobę i pokazuje się jej rękę, nogi, nos i na koniec mówi "a tu mumia ma OKO!" i wciska palec do galaretki :D to był hit jak byłam na obozie i miałam ok. 12 lat, myślę że teraz też by mnie śmieszyło mając 16, bo mina ludzi którzy mieli rękę w galaretce bezcenna. Albo kolejny: bierze się 2 osoby na ochotników, usadzawia ich przed sobą (a między nimi stolik), zawiązuje im oczy i każe dmuchać banknot 10zł. Kto 3 razy zdmuchnie banknot na stronę przeciwnika "wygrywa" 10zł, ale za trzecim razem (te 2 osoby o tym nie wiedzą) zamiast banknotu daje się miskę z mąką, osoby dmuchają na siebie mąkę i mają całą twarz białą, a nawet o tym nie wiedzą :D to tylko takie przykłady, myślę że na necie jest pełno takich tylko wystarczy poszukać). U nas na obozie też było hitem wywoływanie przyjaznych duchów (oczywiście to tak dla żartów), wychowawczynie zgasiły światło i zakryły okna, ustawiły nas w rządku i dały talerze. Powiedziały, że musimy wykonywać tylko te ruchy, które one nam każą (a więc nie było szans zobaczenia pod talerz). Talerze od spodu pomalowały czymś czarnym, jakimś smarem czy coś, i kazały nam zrobić symbol miłości na spodzie talerza i tym samym palcem na czole, znowu symbol przyjaźni na spodzie talerza i to samo na policzkach. W efekcie wszyscy byliśmy pomaziani na twarzach i nikt się nie zorientował. Oprócz tego to jak najwięcej czasu z końmi! Może konkurs na najładniejszą końską fryzurę (ale to w sumie można zrobić podczas zawodów ;D). Albo konkurs plastyczny na najładniejszy projekt czapraka, owijek, derki itp. Dyskoteki, podchody, ogniska, tv. Nie mam weny co jeszcze może być :D Ale się rozpisałam. :D Jak masz jakieś pytania to pisz.

  • Reklama
  • Oczy Nocy 2012-05-07 20:53:22

    Patriszia dziękuję Ci bardzo za dużo super pomysłów :) Na pewno się przydadzą. :) Zbieram jeszcze propozycje ;) Ma ktoś jeszcze jakiś pomysł?

  • Mundek 2012-05-07 22:03:31

    a ja myślę że każdy obozowicz byłby szczęśliwy gdyby mógł przywieź do domu jakieś amatorskie ale ciekawe zdjęcia na wybranym przez siebie koniu, musiałby go sobie przygotować dowolnie np wyczesac, zrobić koreczki, ubrać na bialo w owijki lub w innym kolorze i na zielonej trawce mieć sesję, młodzież moglaby robić sobie zdjęcia nawzajem, a czas jaki poświęciliby na przygotowanie koni szybko i przyjemnie by im zleciał, myśle ze z takim czymś przynajmniej 1 dzień wypełniony :)

  • buba 2012-05-07 22:20:39

    Jadąc na obóz jeździecki jestem nastawiona na to , że będę spędzała dużo czasu z końmi!Przebywanie z nimi na pastwisku , opieka nad koniem , głaskanie , przytulanie...podsumowując jadąc na obóz gdzie będą konie oczekuje , że to one będą główną atrakcją obozu , takie obcowanie sprawia mi wiele radości i przede wszystkim po to się tam znalazłam. Miło też jest posiedzieć przy ognisku śpiewając i śmiejąc się ze swoich opowieści:) Bardzo lubię konkursy sprawnościowe ponieważ jest przy nich wiele śmiechu i radości :D Śmiech , zabawa to podstawa!!! XD :) :D

  • Delbana 2012-05-08 14:23:09

    podchody nocne,konkursy z nagrodami(choćby lizaki,cukierki czy coś)zawody sportowe takie jak biegi nie wiem skoki przez jakieś płotki i różne sprawnościowe.I na konie może jakieś takie mini zawody konne tylko uczestnicy turnusu

  • Oczy Nocy 2012-05-08 16:22:07

    Dziękuję bardzo za wszystkie odpowiedzi :) Jak by ktoś jeszcze miał pomysły chętnie przeczytam :)

  • Delbana 2012-05-08 18:21:33

    c

  • M-koniara-29 2012-05-08 18:28:45

    *Konkurs wiedzy o koniach*Nauka plecenia końskich grzyw we fryzury, nauka przerywania grzywy i różne takie*Teren po plaży *Ogniska*Podchody*Ujeżdżenie, skoki i wyścigi uwaga uwaga... BEZ KONI*Konkurs plastyczny trwający całe kolonie (oddawać prace można przez całe kolonie, wyniki na koniec)*Konkurs na najlepsze końskie opowiadanie*Oczywiście chrzest kolonijny! Ja na chrzcie kolonijnym musiałam polizać końską lizawkę, zjeść owies, siano, napić się wody z poidła, ganiać dookoła maneżu (również wolta przez ogromną kałużę... podczas gdy opiekunowie lali nas batem... WTF) potem pocałować w zadek kuca szetlandzkiego, a potem rzucaliśmy się błotem i zabrakło ciepłej wody, bo każdy musiał się dokładnie umyć. No i było WIEEEELKIE pranie!*Duuuużo dyskotek ^^*Nauka lonżowania*Konkurs fotograficznyNo i różne takie :)

  • Reklama
  • SiwaAga 2012-05-08 21:30:56

    hmm dużo nie pomogę bo zwykle wybierałam takie obozy żeby ten czas wolny był naprawde wolny. Mniejszym dzecią czas zająć można łatwo ale gimnazjum i wyżej będzie trudno zadowolić. Ustalanie rano planu jest dobrym rozwiązaniem. Przynajmniej nie będzie jakiegoś wielkiego zmuszania. Z własnego doświadczenia powiem że świetnie się sprawdza wieczorne oglądanie filmów. Dużo nie potrzeba, wystarczy nawet laptop a jest czas w fajnej atmosferze. Jak grupa mieszana zrobić maraton "końskich" filmów a jak ci starsi to już można rochę poszaleć ;-). U nas zapychaczem wszelkiego wolnego czasu były karty. Nie wiem jakie duże grupy mogą być u was ale zawsze można usiąść w kupie i zagrać w "kuku", "osła" czy "makao".

  • MamaKoni 2012-05-21 18:34:21

    A jesteś też instruktorem?

  • MamaKoni 2012-05-21 18:52:44

    Byłam kiedyś opiekunem zwykłego obozu.Najbardziej mi (i młodzieży) podobało się polowanie na smoka.A więc tak:POTRZEBNE RZECZY:-3 lizaki,-jaja smoka (ile was jest?)-lasPRZEPIS NA JAJA SMOKA:Zrób je z masy solnej lub papierowej.Pomaluj bardzo kolorowo.INSTRUKCJA:Dzielisz uczestników na grupy trzyosobowe.Każdej rozdajesz wykonaną przez siebie mapkę.Grupy oznacz:farbą, szarfą...Wcześniej schowaj jaja po całym terenie.Ustal metę i start.Wygrywają 3 grupy które w jak najkrótszym czasie znajdą najwięcej jaj.Lizak się należy:)

  • Oczy Nocy 2012-05-21 19:28:11

    Mamo Koni instruktorem jestem harcerskim ;) Jeździeckim nie. Więc jadę typowo jako opiekun. Zabawa w poszukiwanie jaj smoka jest super :D Na pewno wykorzystam :) Dziękuje. 

  • Koniara - Adzia 2012-05-21 20:52:20

    Na pewno obozowicze mile będą wspominać wieczorne ogniska, śpiewanie itp. Pod kątem jazdy to już zależy jak nastawieni są organizatorzy. Ja lubię treningi skokowe, ale wiadomo, to jest sprawa indywidulana. Jak byłam na swoim pierwszym obozie to bardzo spodobały mi się podchody nocne. Zabawe przygotowywali obozowicze, ktorzy juz wcześniej byli w tym miejscu na wakacjach. Była to zabawa dla "nowych". Wieczorkiem napełnili nas opowieściami o białej damie itp. Wszystko co mroczne i przyprawiające o dreszcze. Oczywiście wiadomo...w historyjki mało kto wierzy, ale nastrój potrafili zbudować :) Przejdę do samej zabawy. W lesie przygotowali chyba z 10 palących się zniczy. Przy każdym jakieś zadanie do wykonania. Niestety pamiętam tylko jedno "złapać trupa za rękę" (na ziemi leżała osoba, niemal całkowicie zakryta, widoczna była jedynie dłoń, która jak się po chwili okzało, była wyspmarowana jakąs mazią). Opiekunowie wypuszczali nas pojedynczo w las. Mieliśmy kierować sie w stronę palącego się znicza (były ustawione w taki sposób, że po kolei "odwiedzilśmy" każde miejsce ze zniczem.) I w końcu przy ostatnim nie było napisane nic. Był umieszczony pod drzewem i w momencie gdy ktoś tam podszedł spuszczano mu na głowę białą płachtę (odnosi sie do "białej damy") i jednocześnie ktoś wybiegał z krzykiem tak aby popędzić nas spowrotem w strone ośrodka. Ponadto w lesie czychali nasi starsi przyjaciele przebrani w wilkołaki, białą damę, krwawą merry. W odpowiednim momencie poganali nas w strone nastepnego znicza, co znacznie przyspieszyło drogę powrotną i w wielu przypadkach przyczynilo sie do panicznych odruchów i komicznych upadków :) Generalnie fajna zabawa. Szczególnie dla małych dzieciaków. Wiele emocji, ale na końcu zawsze był śmiech ;)Wiele zależy od wieku obozowiczów i upodobań. Młodzież raczej woli luzy choć dobrze zorganizowane zabawy zawsze miło się wspomina. Kiedyś na obozie mieliśmy dosyć zabawne zawody. Podzielilismy sie na kilka drużyn i każdy wykonywał zadania typu "wpić mleko,  a następnie znaleźć cukierek w mące ( w tym zadaniu oczywiscie zwiazane reće i do dyspozycji tylko własna jama ustna)" , "bieg" w worku bądź bieg na "trzy nogi". Wszystko przy czym trzeba sie natrudzić, można sie ubrudzić, wywrócić i zrobić coś komicznego będzie mile wspominane. Tylko gorzej obozowiczów zmotywować ...jak juz się zacznie to pójdzie gładko. Co jeszcze.....chodziliśmy do lasu podzieleni na kilka grup i budowaliśmy szłasy. Autentyczne szałasy z patyków, ściółki, mchu i wszystkiego co dało się wykombinować w lesie. Wszystko w ramach konkursu na najlepszy szałas. Nie miałam chrztu jeździeckiego, ale słyszałam, że też ciekawa sprawa. Oczywiście nawet jeżeli zdecydujesz się na którąś z tych popozycji, to wiadomo, że nie ma gwarancji, że wszytsko się spodoba. Ja miałam wtedy 13 lat. Jak nam opiekunowie wyskoczyli z pomyslem, to oczywiscie moje nastoletnie waty itd, ale jak juz z czym zaczelismy to zawsze okazywało się świetną zabawą :)

  • Koniara - Adzia 2012-05-21 21:01:19

    Proszę wybaczyć mi literówki. Powiedzmy, że to wina klawiatury^^Nie chciało mi się poprawiać ;p Myślę, że jest w miarę czytelne :)

  • koniara 007 2012-06-03 19:39:32

    Oczy Nocy  napisałaś, że jesteś instruktorem harcerskim... Jakiego stopnia? ;) i jaką masz funkcję? ;)PS. Ja jestem zastępową, a mój stopień to ochotniczka ;p

  • paula04 2012-06-03 19:55:21

    Robienie przysmaków dla koni, na moim obozie to się sprawdziło lub upiorne gotowanie z mąką!

  • Shaverielle 2012-06-03 20:56:31

    Dla mnie fajnie by było zorganizować jakieś konkurencje z udziałem koni, wewnętrzne zawody (mogą być na koniec turnusu na podsumowanie na przykład), jakieś wspólne ogniska, może dyskoteki, obowiązkowo chrzest jeździecki, może jakieś nocne podchody w okolicach stajni (albo dzienne podchody na koniach [np. zamiast jazd w jakiś dzień zorganizować takie podchody]), fajnie by było jakby uczestnicy mogli popracować z końmi (np. jakieś lonżowanie), jakiś wspólny wieczorek filmowy byłby fajny, można też w jakimś dniu zorganizować czas na jakąś sesję (większość dziewczyn zapewne byłaby za), żeby wziąć konie na jakąś łąkę i dać ludziom powiedzmy 2h na porobienie sobie zdjęć plenerowych (nie spotkałam tego w żadnej ofercie obozowej, a zdjęcia większość ludzi lubi robić :)). Oczywiście nie może zabraknąć  niespożytkowanego czasu , bo my nastolatkowie lubimy sobie organizować czas, ale wiadomo, co za dużo to nie zdrowo xD Może jakieś wykłady teoretyczne na temat koni? Gra w karty też jest fajna w wolnym czasie :D.Jeżeli chodzi o dzieciaki to zabawy takie jak lepienie z masy solnej, plasteliny, rysowanie, zwykłe podchody, berek, konkursy na najładniejszą fryzurę dla konia, skoki, ujeżdżenie i lonżowanie bez konia, jakieś podstawowe obowiązki stajenne (typu zamiatanie, oczywiście dla chętnych) powinny wystarczyć :) A w ogniskach też na pewno chętnie wezmą udział :)

  • Oczy Nocy 2012-06-03 21:14:29

    Oczy Nocy  napisałaś, że jesteś instruktorem harcerskim... Jakiego stopnia? ;) i jaką masz funkcję? ;)PS. Ja jestem zastępową, a mój stopień to ochotniczka ;pJestem przewodniczką i wędrowniczką :) Jestem drużynową :) Dziękuję wszystkim za odpowiedzi :) Bardzo się przydały ;)



Reklama
Reklama