Reklama
  • redakcja2012-01-04 14:51:03

    Czy wystarczy godzina tygodniowo?

  • Nanna 2012-01-04 15:14:36

    Wystarczy .Znam osoby ,które jeżdzą raz na 3 tygodnie po godzinie i jeżdzą wyśmienicie.Wiado jak będziesz jeździć już tak z 4 lata to obojętnie czy jeździsz raz w tygodniu czy codziennie bo i tak będziesz się na tym znać i wykonywać to dobrze ;) 

  • redakcja 2012-01-04 15:16:29

    Ja jeżdżę godzinę tygodniowo i jest ok :). Niektórzy jeżdżą nawet 2 razy w miesiącu i im to starcza... Co prawda nie robią szybko postępów, ale coś tam potrafią.Moja koleżanka miała przerwę ok. 1,5 roku a pierwszą jazdę po tej przerwie wzięła sobie spokojną tz. sam stęp i kłus. Dopiero kolejna to był już galop, potem stopniowo skoki... ;)

  • redakcja 2012-01-04 15:35:47

    Lilith jeżeli jeździsz raz w tygodniu to możesz mi powiedzieć rzecz? A w ile czasu nauczyłaś się skakać?

  • Reklama
  • redakcja 2012-01-04 15:36:23

    Aha i dzięki za odpowiedź Lilith i Nanna.

  • Gocha 2012-01-04 20:20:59

    Myślę że godzina tygodniowo wystarczy :D

  • Oczy Nocy 2012-01-04 21:40:24

    Ja przez jakiś czas (około 4 miesięcy) jeździłam dwa razy w miesiącu (finanse) no i nie zapominałam nie, nie cofałam się, ale też nie szłam do przodu. Taka po prostu jazda dla zabawy i rekreacji.

  • Hippika 2012-01-05 17:36:56

    A ja powiem takie dziwne coś, że mi lepiej szło na jazdach jak jeździłam rzadzej. Serio. Jedziłam raz w tygodniu i gdy coś mi wypadło i szłam na jazdę dopero po dwóch tygodniach to od razu szło mi lepiej. Trenerka śmiała się, że "niejeżdżenie mi służy". Podobno to działa w taki sposób, że jak sobie wyobrażasz, że coś robisz to przez to też się uczysz, ale ja tam się na tym nie znam. 

  • Reklama
  • Rpodkowa 2012-01-05 17:58:50

    Jeżdżeę raz w tygodniu ,le w wakacje i ferie cześciej u kolegi mojego wujka , jak jadę do mojej cicoci i wujka , a mieszkają w woj.łodzkim , a ja śląskim.Raz w tyg.z trenerką a u kolegi wujka sama.Chodziarz czasami przyjeżdż tam trenerka i ćwiczy konie chodów.

  • Karina83 2012-01-06 22:36:32

    Tylko pamiętajcie też o mięśniach- jeżeli jeździ się regularnie,to są one wyrobione,przyzwyczajone do tego wysiłku, a przy jazdach raz w miesiącu,to mięśnie raczej się zastają i nie są tak sprawne,jakbyśmy chcieli.Np uda na pewno będą inaczej "odzywały" się po miesiącu niejeżdżenia niż przy krótkich przerwach.

  • redakcja 2012-01-07 01:11:12

    Ja jeszcze nie umiem skakać.Tz. skaczę, ale popełniam jeszcze duużo błędów. Pierwsze skoki miałam jakieś 4 miesiące po pierwszej jeździe, ale były to malutkie hopsy.Później skakałam coraz częściej i wyżej, potem jakoś skoki zniknęły (miałam jazdy z początkującymi), dopiero na ferie się pojawiły, trochę w wakacje, potem znowu zniknęły... Różnie to bywało, bo różne były czynniki na to wpływające :DAkurat dzisiaj miałam swój pierwszy w życiu 3 przeszkodowy szereg, poszło mi trochę źle bo nie skakałam od wielu miesięcy. Ale ja w sumie wolę się podszkolić ujeżdżeniowo niż pchać się na skoki nie potrafiąc dobrze panować nad koniem. Takie jest moje zdanie, że ujeżdżenie to podstawa. Pozdr :)

  • emolkaa 2012-02-05 12:09:25

    Ja gdy zaczęłam jeździć to na stajni byłam 1 w tygodniu. Po ok 3 miesiącach (12 lekcjach) zeszłam z lonży (stęp, kłus i podstawy galopu miałam opanowane). W wakacje - jazdy codziennie lub co 2,3 dni. Teraz w zimie znowu raz na tydzień. Zauważyłam, że (tak jak pisała Nanna) nawet jak się jeździ rzadko, można jeździć dobrze. Ważne, żeby być w formie i między jazdami wykonywać inne sporty (np. pływanie czy bieganie). Wtedy nie ma zakwasów ;p

  • Reklama


Reklama
Reklama