Reklama
  • emolkaa2012-02-11 21:46:02

    Nie wiem co się ze mną ostatnio dzieje... Jeżdżę 10 miesięcy. W ciągu ostatnich 2 miesięcy spadłam 3  razy...;/ Raz w styczniu w wolcie w galopie - instruktor mówi że to w wiekszym stopniu wina konia no ale moja tez chociaż trochę, i 2 razy w tym tygodniu ;/ w terenie w niekontrolowanym galopie (kon wyrwal bo dlugo nie chodzil) i dzisiaj na hali tez w galopie (cudowny galop aż się rozmarzyłam a tu koń się czegoś przestraszył i ścioł róg a mi wypadły wodze i chcąc po nie sięgnąć za bardzo się pochyliłam i gleba...).Chodzi mi o to, że teoretycznie wiem co robić gdy koń poniesie (m.in. odchylić się do tyłu i półparady) ale zawsze gdy to się dzieje (ostatnio dość często...) mój mózg tak jakby hmmm odmawia współpracy i lecę do przodu a co za tym idzie, spadam. To wygląda tak jakbym gdzieś podświadomie wolała się ewakułować z siodła niż próbować zapanować nad konie...Co robić? jestem załamana....PS. nie wiedziałam gdzie zamieścić ten wątek 

  • Roxi 2012-02-11 23:13:24

    Tak, mi czasami też mózg się wyłącza, gdy koń poniesie to po prostu robię coś- nie wiem co, ale koń się w końcu zatrzymuje.... ;pMyślę, że trzeba się trzymać w siodle i być czujnym, gdy koń ponosi to oczywiste jest by robić półparady i mieć spokojny dosiad (o ile jest się w stanie bo różnie bywa). Konia hamować powinno się oprócz wodzy to także dosiadem. Są różne rodzaje spłoszeń:-koń np. odskakuje od ogrodzenia i już po paru krokach się zatrzymuje- ja czasami nawet nie zdążę zareagować a już jest ok i wracam na miejsce-czasami coś koń wymyśli, albo się spłoszy i galopuje lub rozpiera go energia, wtedy półparady, dosiad i wolty-jeśli koń ponosi w galopie to tak samo półparada i dosiad + wolty, alr niektóre konie mają po prostu szybszy chódJak koń niesie w kłusie i nie da się go zwolnić to można jechać kłusem ćwiczebnym lub wolniej anglezować (normalnie poza rytmem konia) i dodać półparady, ale wiem że chodzi ci o coś innego, o takie spore poniesienia, więc napisałam. Myślę, że inaczej już nie można, trzeba próbować opanować sytuacje i trzymać się jak najdłużej można w siodle, czy na koniu, bo lepiej chyba nie lądować na ziemi, bo to nie jest do końca przyjemne. Mam nadzieję, że pomogłam, ale myślę, że powinnaś poprosić o poradę instruktora, jak jest taka możliwość.

  • Zelatynka544 2012-02-11 23:17:34

    Może jesteś rozkojarzona ? Nie wiem może masz jakiś problem w szkole, w domu czy gdzieś. Czy coś się działo przed tymi upadkami ? Według mnie to możesz by poprostu czymś rozkojarzona lub nie trzymasz się nogami ? Pisałas że w 3 upadku rozmarzyłaś się, może zapomniałaś o koniu i on się poprostu poczuł niepewnie i dlatego wystraszył się tego?Jeśli jesteś tym załamana to pobądź z końmi, obserwuj je, na jazde przychodż w dobrym nastroju i rozluźniona. Może nie czujesz się na siłach żeby jeździc, to zamiast jazdy pójdź z koniem na spacer poczysc go, spedzaj z nim czas.Może to bez sensu, ale ja po 4 upadkach (w galopie) w jednym terenie nie jeździłam 2 tyg. bo się bałam kolejnego upadku i instruktorka to zrozumiała nic na siłe, ale próbowała mnie zachęcic. Dlatego nie jeździłam często tylko przebywałam z końmi żeby sie z nimi "oswoic" . ;) W 1 galopie w terenie byłam trochę rozmarzona bo w lato na ściernisku i galop i oczywiście wtedy nie pomyślałam, że koń może to wykorzystac i mnie zrzucic ;D Dlatego pomyśl bo może coś widziałas w telewizji, coś sie stało przed upadkami, że myślisz o tym akurat jak galopujesz ;)

  • Zelatynka544 2012-02-11 23:19:57

    Jak jeździłam na oklep to koń mi sie też spłoszył razem z innymi i poleciały do stajni galopem. To moja pierwsza myśl to ze spadne, a jednak nie wiem jakim cudem sie utrzymałam i nawet się nie zsunełam ;)

  • Reklama
  • emolkaa 2012-02-12 09:44:26

    Może jesteś rozkojarzona ? Nie wiem może masz jakiś problem w szkole, w domu czy gdzieś. Czy coś się działo przed tymi upadkami ? Według mnie to możesz by poprostu czymś rozkojarzona lub nie trzymasz się nogami ? Pisałas że w 3 upadku rozmarzyłaś się, może zapomniałaś o koniu i on się poprostu poczuł niepewnie i dlatego wystraszył się tego?Jeśli jesteś tym załamana to pobądź z końmi, obserwuj je, na jazde przychodż w dobrym nastroju i rozluźniona. Może nie czujesz się na siłach żeby jeździc, to zamiast jazdy pójdź z koniem na spacer poczysc go, spedzaj z nim czas.Może to bez sensu, ale ja po 4 upadkach (w galopie) w jednym terenie nie jeździłam 2 tyg. bo się bałam kolejnego upadku i instruktorka to zrozumiała nic na siłe, ale próbowała mnie zachęcic. Dlatego nie jeździłam często tylko przebywałam z końmi żeby sie z nimi "oswoic" . ;) W 1 galopie w terenie byłam trochę rozmarzona bo w lato na ściernisku i galop i oczywiście wtedy nie pomyślałam, że koń może to wykorzystac i mnie zrzucic ;D Dlatego pomyśl bo może coś widziałas w telewizji, coś sie stało przed upadkami, że myślisz o tym akurat jak galopujesz ;)Właśnie teraz po prostu jakiś cudowny rok dla mnie ;) Jak jakieś problemy to maleńki - nie ma się czym martwić.Przed upadkiem nic się niepokojącego nie działo (za tym 3 razem). Po prostu idealny galop.Po za tym zawsze po upadku wsiadam i robię jeszcze raz to samo ale poprawnie (np.gdy spadlam w wolcie to wsiadlam  znowu - galop i wolta. Dziękuję za odpowiedzi i jak macie jeszcze jakieś pomysły to piszcie ;)

  • SrokatyArab 2012-02-12 13:11:47

    Wiadomo, że chciałoby się wszystko od razu umieć, ale niestety trzeba czasu. Nie ma się co załamywać bo na prawdę nie ma to sensu. 10 miesięcy to bardzo nie dużo i nic dziwnego że nie masz jeszcze wyrobionych pewnych odruchów. Zobaczysz, że z czasem wyrobisz sobie refleks, nauczysz się przewidywać pewne sytuacje i odpowiednio w nich reagować. Ja przez pierwsze dwa lata spadałam jak gruszka co jazdę (faktem jest że nie były to spokojne jazdy na ujeżdżalni) i wiem, że tutaj rady typu zrób to i to jak cię koń poniesie niewiele dadzą, bo zwyczajnie potrzeba praktyki i doświadczenia.

  • redakcja 2012-02-12 18:47:01

    Pobądź z końmi przez jakiś czas, może te na których jeździsz są nieco płochliwe i muszą przytzwyczaić się do czlowieka, albo masz problemy z równowagą. Jak koń się czegoś przestraszy w tym samym momencie powinnaś mocno trzymać się kolanami, żeby nie spaść.a w 3 przypadku to przestań mysleć i skup się na koniu, ale bądź rozluźniona. To pomoże.pozdrawiam

  • Hellenna 2012-02-12 21:20:38

    Ja za to polecam zawsze jogę i ćwiczenia oddechu. Pomaga kontrolować emocje, też miałam taki problem, a teraz, kiedy koń zaczyna mi pędzić, uspokajam się i nie myślę o niczym innym, jak o tym, co mam zrobić, może to brzmi trochę śmiesznie, ale kiedy ty jesteś spokojna, to koń także, strach tylko niepotrzebnie go pobudzi.

  • Reklama
  • Hrenna 2012-02-13 09:17:28

    koń wyczuje wszystkie twoje emocje, więc jak stwierdzi, że sie nim nie interesujesz tylko jesteś rozmarzona, to on też bedzie miał cię gdzieś, tak jak ty jego.

  • Poziomka97 2012-03-31 22:35:34

    Emolkaa :) posłuchaj się SrokategoAraba i będzie git :)

  • koniarka13 2013-08-22 14:04:12

    Kiedy czujesz ze koń cię ponosi to wyłóż nogi ze strzemion i zeskakuj według mnie powinnaś sobie zrobić przerwę i odpocząć ja spadłam np 2 razy.

  • LoveBarwa 2013-08-22 21:36:29

    Koniarka13: dlaczego gdy koń ponosi jeździec ma się ewakuować? To chyba najgorsze co można zrobić. Jak koń ponosi to zapewne biegnie bardzo szybko i nawet "kontrolowany upadek" przy tej prędkości może skończyć się tragicznie. Gdy koń nas ponosi powinnismy pozostać w siodle i próbować zatrzymać/zwolnić konia, jak tylko się da. Już sposoby na to padły wcześniej. Sama wiem z własnej autopsji, że jak koń ponosi, dosiad ma wiele do powiedzenia. N Mnie poniosł podczas cwału na polu, po prostu prędkosć chyba odebrała mi kontrole nad nim. Musiałam usiaść w siodło, zaprzeć się mocno na strzemionach i próbować głosem, wodzami i dosiadem zwolnić chociaż do wolnego galopu. Najlepiej sobie po prostu zeskoczyć a co z koniem? I jak taki skok się zakończy? Oto jest pytanie...

  • Reklama
  • koniarka13 2013-08-23 14:59:52

    Chodzi mi o to że jeżeli koń poniesie np.jeżeli jesteś w terenie załóżmy jedzie ci w stępie a p0oniesie cię do kłusa to chyba nie pędzisz na nim poniewaz taka sytuacja może być niebezpieczna dla jeźdzca jak i konia mnie nauczyli tak ze jeżeli czuje że koń coraz bardziej przyspiesza to nie siedzisz  w siodle i nie czekasz jak ci się coś złego stanie tylko zatrzymujesz konia i czekasz jak się uspokoi a szczególnie jak jedziesz bez instruktora

  • Maria 2013-08-23 15:17:56

    A koń biegający w terenie bez jeźdźca to niby bezpieczniejszy jest? Jeśli koń poniesie, to z definicji nie da się go od razu zatrzymać, a przyspieszające konie mimo woli jeźdźca to raczej problem braku umiejętności jeźdźca, więc czego tyczy się Twoja rada?Oto kilka przecinków ,,,,,,,,,, i kropek na wszelki wypadek......;skorzystaj, proszę



Reklama
Reklama