Ja poprostu jeździłam na koniu którego się dotknie łydką i już galopuję.Na tego konia nie można dobrze wsiąść a już galopuje.W stajni tej była po prostu duża ujeżdżalnia no i zaczęłam sobie galopować a ten konik sam w cwał przechodzi :P
Raz też cwałowałam na innym koniu.Jak się ścigaliśmy po polu XD
Mam szczęście że już cwałowałam...to fajne uczucie.
my na rajdzie cwałowaliśmy było zajebiś*** :DSuper uczucie, gdy ufasz swojemu koniu i dajesz mu luz, ogólnie fajnie się jedzie w półsiedzie podczas cwału :D
Też wątpię . Ja jeżdżę w klubie jeździeckim, który ma jedną z największych ujeżdżalni w Polsce północnej ( przynajmniej tak było z 5 lat temu) i jest ona naprawdę duża, ale nikt nie jeździ tam w cwale. No oczywiście - są przypadki, że koń się spłoszy czegoś za oknem, czy coś i pogna szybko, ale zamierzony ten szybki galop/cwał nie jest .
ADI6464 najlepiej daj sobie chłopie spokój z cwałem. I tak na koniasz szkółkowych za nic ze stępa, kłusa, a czasem nawet i wogóle (co dopiero mówić o ruszaniu ze stój) do cwału nie ruszysz. a jeśli nawet to tylko na prostej drodze w terenie przy dobrych warunkach (jak jest ślisko to koń sam będzie bał się zbytnio przyspieszać). A jeśli już masz takie dziekie plany to radzę dopiero jak będziesz natyle pewnie siedział w siodle, że nawet przy odskoku konia się utrzymasz i będziesz miał przynajmniej dobrą równowagę podczas skoków.
Cwał jest jak już było pisane wcześniej chodem 4-taktowym. Jednak nie jedzie się nim jak galopem po postu słysząc o jedno,,-taj" więcej. ;) koń podczas cwału porusza się bardzo ługimi, mocnymi skokami co jeździec odczówa jako silne wyrzucanie z siodła. Równowagę trzeba mieć naprawdę bardzo dobrą.
A co do twoich problemów z ruszaniem do kłusa- jesteś pewien że przy ruszaniu do wyższego chodu (jakim przy przejściu stęp-kłus lub stój-kłus jest oczywiście kłus) nie ciągniesz do siebie podświadomie ręki, nie pozwalając tym samym przyspieszyć koniowi? ja miałam ten problem przed długi czas z przejściem do galopu. w momencie zmiany chodu przyciągałam do siebie ręce, ciągnąc tym samym konia za pyst i uniemożliwaijąc mu działanie. A pozbycie się tych problemów umożliwiła mi dopiero jazda bez wodzy, trzymając tylko sznurek zawieszony na szyi konia. czułam kiedy za mocno się napina i dzięki temu nauczyłam się lepszej kontroli ręki.
Wiem sorry nie napisałam szczegółów.Było tak że duża ujeżdżalnia i na DŁUGIEJ ŚCIANIE sobie cwałowałam .Po za tym ten koń,czyli Buka Miała motorek w dupie !
Do dressage / Na pewno nie ciągnę za wodzę ... po prostu mam za słabe łydki :( Ale mogę się pochwalić bo ostatnio pierwszy raz ruszyłem sam do kłusa bez bata :):) Bata trzymałem tylko w ręce :) Ale w stępie bardzo mocno działałem dosiadem i szedł bardzo żywo a do kłusa mocny dosiad i łydki ... i ruszył bez bata :)I to się sprawdza że konie szkółkowe dobrze reagują na dosiad ... ciekawe czy wyjdzie mi to na innych koniach :)
Cwał wg mnie nie ma nic wspólnego z galopem! To tak jakby kłus był galopem, to różnica jednego taktu!kłus ma 2 takty a galop 3, a jaka różnica!Jeśli nie jeździł nikt cwałem to proszę się nie odzywać ok?Bo dopóki nie pojedziesz to nie odczujesz różnicy...Raz, że zupełnie inaczej koń biegnie, inaczej stawia nogi, wpada w amok, a jak obok jest inny koń to już wgl a galop to jest takie "nic" i chociaż jest super to adrenalina w cwale jest na mega wysokim poziomie ;)
Cwał wg mnie nie ma nic wspólnego z galopem! To tak jakby kłus był galopem, to różnica jednego taktu!kłus ma 2 takty a galop 3, a jaka różnica!Jeśli nie jeździł nikt cwałem to proszę się nie odzywać ok?Bo dopóki nie pojedziesz to nie odczujesz różnicy...Raz, że zupełnie inaczej koń biegnie, inaczej stawia nogi, wpada w amok, a jak obok jest inny koń to już wgl a galop to jest takie "nic" i chociaż jest super to adrenalina w cwale jest na mega wysokim poziomie ;)
"ADI6464 najlepiej daj sobie chłopie spokój z cwałem. I tak na koniasz szkółkowych za nic ze stępa, kłusa, a czasem nawet i wogóle (co dopiero mówić o ruszaniu ze stój) do cwału nie ruszysz."no sory, ale co ma do rzeczy czy kon jest szkolkowy? Najczesciej cwalem jezdzilam kiedy mnie po prostu kon poniosl w terenie. Ze stepa tez mnie poniosl kiedys. Czasem tez jak jechalismy b. mocna grupa to na koniec galopu dodawalismy do cwalu. Wg mnie to zupelnie inny chod. W galopie czuje sie kolysanie, w cwale- nie. nie mam jednak przy nim wrazenia wyrzucania z siodla jak ktos to opisal, raczej wrazenie jakby sie siedzialo na pedzacej rakiecie. mimo to, wydaje mi sie ze bardzo ciezko spasc z cwalu, bo ten ped az wciska w siodlo. i jak na razie wszystkie baranki jakie kon mi odstawil w cwale wysiedzialam, mysle ze to nie przypadek. Jak sie spojrzy na przednie nogi- to w galopie widac bez trudu zawsze ze jedna jest zawsze wystawiana bardziej do przodu, tak zreszta mozna poznac na ktora noge kon galoptuje. W cwale jak sie spojrzy na przednie nogi konia to ma sie wrazenie, ze obie jednoczesnie wysuwaja sie do przodu, a nastepnie chowaja.
ja niestety cwalowalam raz... niestety bo ja wtedy dopiero uczylam sie galopować i jechalam sobie wolniutkim galopem a tu jakies auto wyjeżdża na ulicy obok stajni z piskiem i konik sie wystraszyl, zaczol cwalowac ja prawie zlecialam ale dobrze ze mialam dobrze wycwiczony polsiad bo troche minelo zanim zdążylam go uspokoic Najbardziej sie wystraszylam ze nie wyrobimy na zakrecie...no ale jakos sie udalo zwolnic do galopu.Takze Adi nie radze- zwlaszcza ze masz slabe lydki... ja juz wtedy mialam bardzo dobrze wyrobione miesnie bo strasznie duzo jezdzilam klusem anglezowanym bez strzemion no i bez zadnej pomocy instruktora przechodzilam do klusa a do galopu to przyznam ze nieraz musialam miec bacik.
Teraz już mam mocniejsze łydki bo nawet jak mam luźną stopę to łydę mam napiętą :)A kiedyś musiałem dać pięty w dół żebym miał łydkę napiętą ale do ideału jeszcze daleko :(
Odetnij se te łydki i wstaw metalowe, bo tyle czasu gadasz, że masz te słabe łydki, a już byś miał je wyćwiczone za ten czas... a przynajmniej trochę...Weź się za robotę, a nie cały czas tylko gadasz, że masz za słabe łydki...Siedząc z dupą przed komputerem na pewno nie będziesz miał mocniejszych łydek...zapewniam;)
Przy okazji tego całego cwału chciałabym się zapytać: jak wyczuć, że koń przeszedł z galopu do cwału? To inne uczucie? Bo już parę razy jeździłam takim super szybkim galopem w półsiadzie, na pewnym hucułku, który raz na Hubertusie przegonił wszystkie konie w tym araba. Tak więc widać, że biegać to on potrafi. No i pamiętam, że jak jechałam raz w teren po drodze leśnej to przyspieszył chyba już do granic wytrzymałości. Kopyta uderzały o ziemię prawie w tym samym momencie. Oczywiście jechałam w półsiadzie, inaczej pewnie bym spadła. Myślicie, że to już był cwał?
cwałem jeździ się przeważnie na otwartej przestrzeni (np. w terenie)ja cwałuje zawsze na tej samej drodze, więc konie wiedzą co mają robić, i z pewnością da się ruszyć ze stój do cwału
no wlasnie:D bo koniki sie juz przyzwyczaiły i wiedzą ze na tej drodze bedzie cwal, tak samo jak na wyscigach w tych bramkach, ale tak normalnie to chyba zaden kon nie ruszy ze stoj do cwalu, no chyba ze sie spłoszy albo jakis niewyzyty bedzie.:P
Ja poprostu jeździłam na koniu którego się dotknie łydką i już galopuję.Na tego konia nie można dobrze wsiąść a już galopuje.W stajni tej była po prostu duża ujeżdżalnia no i zaczęłam sobie galopować a ten konik sam w cwał przechodzi :P Raz też cwałowałam na innym koniu.Jak się ścigaliśmy po polu XD Mam szczęście że już cwałowałam...to fajne uczucie.
Fajne ? myslałam ze będzie coś przecudowne , a ty tylko fajne , dla mnie przebywanie z konmi to już cud a co dopiero cwalowanie.
my na rajdzie cwałowaliśmy było zajebiś*** :DSuper uczucie, gdy ufasz swojemu koniu i dajesz mu luz, ogólnie fajnie się jedzie w półsiedzie podczas cwału :D
Epoka kto pyta nie błądzi. Ksekresi ja ci napisze jakie to uczucie: Zajebiste, a zarazem przerażające. Jak dżokej na wyścigach hehe ;]
Sawciaa wiesz, mam wątpliowści, że na jakiejkolwiek ujeżdżalni da się cwałować ;P
A ja wątpie ,żę na tej ujeżdżalni w ogole cwałowala ;)
Też wątpię . Ja jeżdżę w klubie jeździeckim, który ma jedną z największych ujeżdżalni w Polsce północnej ( przynajmniej tak było z 5 lat temu) i jest ona naprawdę duża, ale nikt nie jeździ tam w cwale. No oczywiście - są przypadki, że koń się spłoszy czegoś za oknem, czy coś i pogna szybko, ale zamierzony ten szybki galop/cwał nie jest .
Epoka 5 lat to sporo czasu... A jakie ma wymiary ?
Nie mam pojęcia . Mogę powiedzieć, że na oko to tak hmmmmm... 15 x 40 metrów plus/minus pare metrów, ale dokładnie Ci nie powiem .
ADI6464 najlepiej daj sobie chłopie spokój z cwałem. I tak na koniasz szkółkowych za nic ze stępa, kłusa, a czasem nawet i wogóle (co dopiero mówić o ruszaniu ze stój) do cwału nie ruszysz. a jeśli nawet to tylko na prostej drodze w terenie przy dobrych warunkach (jak jest ślisko to koń sam będzie bał się zbytnio przyspieszać). A jeśli już masz takie dziekie plany to radzę dopiero jak będziesz natyle pewnie siedział w siodle, że nawet przy odskoku konia się utrzymasz i będziesz miał przynajmniej dobrą równowagę podczas skoków. Cwał jest jak już było pisane wcześniej chodem 4-taktowym. Jednak nie jedzie się nim jak galopem po postu słysząc o jedno,,-taj" więcej. ;) koń podczas cwału porusza się bardzo ługimi, mocnymi skokami co jeździec odczówa jako silne wyrzucanie z siodła. Równowagę trzeba mieć naprawdę bardzo dobrą. A co do twoich problemów z ruszaniem do kłusa- jesteś pewien że przy ruszaniu do wyższego chodu (jakim przy przejściu stęp-kłus lub stój-kłus jest oczywiście kłus) nie ciągniesz do siebie podświadomie ręki, nie pozwalając tym samym przyspieszyć koniowi? ja miałam ten problem przed długi czas z przejściem do galopu. w momencie zmiany chodu przyciągałam do siebie ręce, ciągnąc tym samym konia za pyst i uniemożliwaijąc mu działanie. A pozbycie się tych problemów umożliwiła mi dopiero jazda bez wodzy, trzymając tylko sznurek zawieszony na szyi konia. czułam kiedy za mocno się napina i dzięki temu nauczyłam się lepszej kontroli ręki.
Wiem sorry nie napisałam szczegółów.Było tak że duża ujeżdżalnia i na DŁUGIEJ ŚCIANIE sobie cwałowałam .Po za tym ten koń,czyli Buka Miała motorek w dupie !
Do dressage / Na pewno nie ciągnę za wodzę ... po prostu mam za słabe łydki :( Ale mogę się pochwalić bo ostatnio pierwszy raz ruszyłem sam do kłusa bez bata :):) Bata trzymałem tylko w ręce :) Ale w stępie bardzo mocno działałem dosiadem i szedł bardzo żywo a do kłusa mocny dosiad i łydki ... i ruszył bez bata :)I to się sprawdza że konie szkółkowe dobrze reagują na dosiad ... ciekawe czy wyjdzie mi to na innych koniach :)
Cwał wg mnie nie ma nic wspólnego z galopem! To tak jakby kłus był galopem, to różnica jednego taktu!kłus ma 2 takty a galop 3, a jaka różnica!Jeśli nie jeździł nikt cwałem to proszę się nie odzywać ok?Bo dopóki nie pojedziesz to nie odczujesz różnicy...Raz, że zupełnie inaczej koń biegnie, inaczej stawia nogi, wpada w amok, a jak obok jest inny koń to już wgl a galop to jest takie "nic" i chociaż jest super to adrenalina w cwale jest na mega wysokim poziomie ;)
Cwał wg mnie nie ma nic wspólnego z galopem! To tak jakby kłus był galopem, to różnica jednego taktu!kłus ma 2 takty a galop 3, a jaka różnica!Jeśli nie jeździł nikt cwałem to proszę się nie odzywać ok?Bo dopóki nie pojedziesz to nie odczujesz różnicy...Raz, że zupełnie inaczej koń biegnie, inaczej stawia nogi, wpada w amok, a jak obok jest inny koń to już wgl a galop to jest takie "nic" i chociaż jest super to adrenalina w cwale jest na mega wysokim poziomie ;)
"ADI6464 najlepiej daj sobie chłopie spokój z cwałem. I tak na koniasz szkółkowych za nic ze stępa, kłusa, a czasem nawet i wogóle (co dopiero mówić o ruszaniu ze stój) do cwału nie ruszysz."no sory, ale co ma do rzeczy czy kon jest szkolkowy? Najczesciej cwalem jezdzilam kiedy mnie po prostu kon poniosl w terenie. Ze stepa tez mnie poniosl kiedys. Czasem tez jak jechalismy b. mocna grupa to na koniec galopu dodawalismy do cwalu. Wg mnie to zupelnie inny chod. W galopie czuje sie kolysanie, w cwale- nie. nie mam jednak przy nim wrazenia wyrzucania z siodla jak ktos to opisal, raczej wrazenie jakby sie siedzialo na pedzacej rakiecie. mimo to, wydaje mi sie ze bardzo ciezko spasc z cwalu, bo ten ped az wciska w siodlo. i jak na razie wszystkie baranki jakie kon mi odstawil w cwale wysiedzialam, mysle ze to nie przypadek. Jak sie spojrzy na przednie nogi- to w galopie widac bez trudu zawsze ze jedna jest zawsze wystawiana bardziej do przodu, tak zreszta mozna poznac na ktora noge kon galoptuje. W cwale jak sie spojrzy na przednie nogi konia to ma sie wrazenie, ze obie jednoczesnie wysuwaja sie do przodu, a nastepnie chowaja.
ja niestety cwalowalam raz... niestety bo ja wtedy dopiero uczylam sie galopować i jechalam sobie wolniutkim galopem a tu jakies auto wyjeżdża na ulicy obok stajni z piskiem i konik sie wystraszyl, zaczol cwalowac ja prawie zlecialam ale dobrze ze mialam dobrze wycwiczony polsiad bo troche minelo zanim zdążylam go uspokoic Najbardziej sie wystraszylam ze nie wyrobimy na zakrecie...no ale jakos sie udalo zwolnic do galopu.Takze Adi nie radze- zwlaszcza ze masz slabe lydki... ja juz wtedy mialam bardzo dobrze wyrobione miesnie bo strasznie duzo jezdzilam klusem anglezowanym bez strzemion no i bez zadnej pomocy instruktora przechodzilam do klusa a do galopu to przyznam ze nieraz musialam miec bacik.
Teraz już mam mocniejsze łydki bo nawet jak mam luźną stopę to łydę mam napiętą :)A kiedyś musiałem dać pięty w dół żebym miał łydkę napiętą ale do ideału jeszcze daleko :(
Odetnij se te łydki i wstaw metalowe, bo tyle czasu gadasz, że masz te słabe łydki, a już byś miał je wyćwiczone za ten czas... a przynajmniej trochę...Weź się za robotę, a nie cały czas tylko gadasz, że masz za słabe łydki...Siedząc z dupą przed komputerem na pewno nie będziesz miał mocniejszych łydek...zapewniam;)
No to napisałem że mam mocniejsze :)Od jazdy mi się ta wyrobiły :)
określenia "cwał" używa się właściwie tylko na wyścigach.z drugiej strony cwał to może być po prostu szybki galop niekoniecznie czterotaktowy.
No da się przecież ze stania ruszyć do cwału, bo na wyścigach konie tak robią. Wypadają z tych bramek i już się ścigają.
Przy okazji tego całego cwału chciałabym się zapytać: jak wyczuć, że koń przeszedł z galopu do cwału? To inne uczucie? Bo już parę razy jeździłam takim super szybkim galopem w półsiadzie, na pewnym hucułku, który raz na Hubertusie przegonił wszystkie konie w tym araba. Tak więc widać, że biegać to on potrafi. No i pamiętam, że jak jechałam raz w teren po drodze leśnej to przyspieszył chyba już do granic wytrzymałości. Kopyta uderzały o ziemię prawie w tym samym momencie. Oczywiście jechałam w półsiadzie, inaczej pewnie bym spadła. Myślicie, że to już był cwał?
hmm..., najlepiej wsłuchać się w kopyta (4 uderzenia), fula jest dłuższa, mi się wydawalo przy cwale że koń lata:D:P
nigdy nie próbowałam ale np. na wyścigach tak właśnie ruszają;D
EPOKA:a gdzie jeździsz .? w jakiej stajni . ;)________________________________________________ja ni razu nie cwałowałam ...;(
Ja jeździłam szybko, ale cwał to raczej nie był ;P
cwałem jeździ się przeważnie na otwartej przestrzeni (np. w terenie)ja cwałuje zawsze na tej samej drodze, więc konie wiedzą co mają robić, i z pewnością da się ruszyć ze stój do cwału
no wlasnie:D bo koniki sie juz przyzwyczaiły i wiedzą ze na tej drodze bedzie cwal, tak samo jak na wyscigach w tych bramkach, ale tak normalnie to chyba zaden kon nie ruszy ze stoj do cwalu, no chyba ze sie spłoszy albo jakis niewyzyty bedzie.:P