czy koni arabski nadaje sie dobrze na pierwszego konia? jeździłam już na arabach (mało ale troche) wmiare dobrze trzymam się w sodlepoproszę jeszcze o rasy jakiś innych kucy lub mniejszych koni do 160 cm w kłębie
Na pierwszego konia myślę, że nadają się haflingery, wielkopolaki i SP..W sumie kłusaki nie są złe.. Ja zaczynam pracować z 11 letnim kłusakiem znajomej, który jest jej pierwszym konie i do niedawna chodził w sułkach (pod siodłem też) i przyznam, że bardzo fajna z niego kobyłka ;)
no w sumie to nie wiem .!;)ciekawa byłam tego wątku to zajrzałam.powiem Ci tyle ile wiem ...araby są świetnymi końmi,ale możliwe,że nie nadają się na pierwszego konia .!ja jeżdżę od początku na dwóch arabach i powiem szczerze,że mają temperamencik,a jaki charakterek. chociaż to zależy od dnia i nastroju ...w sumie nie wiem.ja bardzo lubię konie arabskie,ale są i "+" i "-".więc najlepiej wypisać sobie na kartce "+" i "-" .a i zależy do czego ma być ten arab.no wiesz ujeżdżanie,skoki ...;)pozdrawiam.
Moim zdaniem zależy jak jeździsz.. Jezeli szukasz konia na którym chcesz uczyć się podstaw to nie był by dobry wybór. Są to konie z temperamentem trzeba umieć nad nimi panować. Ale jeżeli juz umiesz sporo to bez przeszkód:) Araby bardzo się przywiązują do właściciela:)
Moim zdaniem nie, araby są piękne ,ale są " ciężkie" do jazdy. Oczywiście jak będziesz już doświadczona to tak, jak najbardziej, ale nie do nauki.Ja widziałam araby, które idą stępem i nagle galop ,bo coś im się przypomniało.
Moim zadaniem głównie zależy to od Twojego doswiadczenia, umiejętnosi, wieku i temperamentu konia...Moja instruktorka mi odradzala araba przy kupnie konia, poniewaz mowi, ze araby sa na ogrodek aby pieknie wygladaly... i wgl z charakteru NIEKTORE sa zlosliwe;PW stajni w mojej miejscowosci są dwa araby... Kobyłka 4 letnia, ktora nie potrafi byc grzeczna, na padoku świruje, wboksie jest w miare grzeczna, lubi towarzystwo, ale jak pomagalam przy jej ujezdzaniu i ja lonzowalam, to ona tak sie wystraszyla, ze prawie mie kopnela (inna pania juz kopnela w brzuch, na szczescie wszystko ok :)) jest jeszcze walach, ktory ma 7 lat i jest bardzo grzeczny :) na start swietny bylby haflinger, czy cos w tym stylu, chuba, ze gustujesz w wiekszych sportowych koniach, to nawet sp bd swietny :)
Araby nie są najlepszymi końmi, chociaż to wszystko zależy od ujeżdżenia. Małopolskie mają straszne odpały (wszystkie jakie znam). Nie mówię, że cały czas, ale jak im coś przyjdzie do głowy to masakra. Potwierdzam, że dobre są haflingery może fiordy. A naj naj lepsze do Quartery. Mają spokojne uosobienie. Tylko, że troszkę drogie. Sama mam Quartera i jest git ;]
Hey;) Powiem tak... Jeżdżę na arabach od 7 miesięcy. Na każdej jeździe na nich jeżdżę(jeżdżę co tydzień, lub częściej, i jeżdżę właśnie od tych 7 miesięcy;)). Najpierw zaczynałam na półarabie. Są to małę uparciuchy i lubią cię wypróbować. Są cwane i mądre. Trzeba na nie szybko wsiadać, bo jak nie, to one sobie pójdą, a ty będziesz stać lewą nogą strzemieniu;), więc trzeba się uwijać;). No i chyba to wszystko, ale jak mi się jeszcze coś przypomni, to napiszę;)
NIE... POLECAM ZA TO WIELKOPOLAKA LUB SP. jeżeli chodzi o kuce to lepiej znaleźć dobrego i spokojnego mieszańca, niż wytrenowanego i nadpobudliwego rasowego... : )
A ja uczyłam się jeździć na arabach, od pierwszej lekcji. Większość z tego co piszecie to mity. Wszystko zależy od tego jak koń jest wychowany i ujeżdżony. Jeździłam na zmianę na 3 arabach, dwie klacze i jeden wałach (wałach wczesniej ścigał się na torach). Czy wariują? Nie bardziej niż konie innych ras (w stajni stały też małopolaki, wlkp, sp i hucuły). To nie prawda że trzeba szybko na nie wsiadać bo sobie pójdą -zależy czego koń jest nauczony i na co mu się pozwala. Moim pierwszym koniem był i jest własnie arab i nie wyobrażam sobie żeby mieć konia innej rasy. Owszem są bardzo inteligentne i potrafią jasno pokazać że coś mu nie pasuje. Mój np. strasznie rzucał głową, okazało się że miał wilcze zęby do wyrwania. Później zaczął strzelać baranki i brykać, okazało się że siodło zrobiło się za wąskie i uwierało w plecki. Nie prawda że szybko się płoszą. Jeździliśmy w kilka osób w tereny, 4 araby i hucuł i jak ktoś się czegoś przestraszył to właśnie hucuł. Ale jak każdego konia trzeba go wszystkiego nauczyć i postawić granice. Jednak jak arab ci zaufa to pójdzie za tobą w ogień. Moje konisko nie należy do odważnych, jednak nie ucieka i nie płoszy się jak widzi coś "strasznego". Jedynie zwolni albo się zatrzyma i czeka na moją reakcję. Jak dam mu znak że ma iść dalej to pójdzie gdziekolwiek go skieruję. Czy wyrywają galopem? To zależy od temperamentu konia. Jeździłam na klaczce arabskiej która była tak leniwa że w kłusie ciężko ją było utrzymać, jeździłam też na wałaszku który uwielbiał biegać, ale nie ponosił, nie uciekał. Także nie szufladkujmy koni po ich rasach. Znam strasznie wredne i złośliwe Sp, znam też takie araby i kuce. Ale to nie prawda że araby z natury są trudne i nie nadają sie dla nowicjusza. Generalnie jestem zdania że żaden koń nie powinien być kupiony przez osobę nie mającą pojęcia o jego wychowaniu.
wiolas22:ja też id samego początku jeżdżę na arabach . !i fakt faktem jest,że większość tego co o nich mówią jest po prostu mitem . !;)jakoś ani razu arab mi nie pokazał,że to on tu rządzi . !;)nie pokazał mi się też nigdy z żadnej innej złej strony . !;Dtemperamentne może są,ale jeszcze nie poczułam tego na swojej skórze . !;D
Dlatego odpowiadając na pytanie czy arab nadaje sie na pierwszego konia zawsze powiem, że to nie jest kwestia rasy. Najpierw zastanówmy się co z tym koniem bedziemy robić, skoki czy ujeżdżenie czy może rajdy. Wiadomo, że ze względu na gabaryty arab nie może konkurować w otwartych konkursach skokowych z końmi mającymi 170 cm w kłębie. Z ujeżdżeniem też ciężko. Za to western, rajdy jak najbardziej. Chociaż jest coraz więcej zawodów robionych tylko pod tą rasę, zarówno skoki i ujeżdżenie. Potem danego konia trzeba poznać przed kupnem, pojeździć, zobaczyć jak zachowuje się w różnych sytuacjach. To powinien być tak naprawdę wyznacznik jakiego konia wybrać. Natomiast jak będę miała kupować drugiego konia to na pewno będzie to jakiś większy koń, ale tylko dlatego że mój mąż chciałby się nauczyć jeździć a wiadomo, że dla mężczyzny warzącego ok. 90 kg potrzeba masywniejszego i silniejszego konia. Jednak mój arabek będzie zawsze moim ulubieńcem właśnie ze względu na swój charakter i temperament a przede wszystkim przywiązanie.
Naprawdę polecam kłusaki francuskie .Są przyjacielskie ,łagodne i wierne właścicielowi .Mój Royal jest tej rasy i jest najlepszym koniem na świecie !!!xD
Araby to konie owszem z temperamentem ,szybko się uczą ,są inteligentne i cwane bestie czasem też z nich bywają . Wszystko zależy od tego jak koń jest ujeżdżony ,czego nauczony ,jakiego miał właściciela ,kto go zajeżdżał ,czy miał jeźdźców takich bardziej "zaawansowanych" ,czy po prostu dzieci na nim jeździły . Znam dwa araby ,które widuje na co dzień w stajni ,w której pomagam/pracuję .I są naprawdę fajne z nich koniki . Jeden z nich ma 5 lat ,był zajeżdżany przez moją trenerkę . Bardzo fajny konik ,grzeczny ,ale ma swoje gorsze dni. Czasami jest naprawdę wkurzający ,bo robi wielką panikę przy zwykłym zakładaniu kantara i zadrze łeb do góry i ma wszystko gdzieś ,bo wie ,że i tak nie dosięgnę .A drugi arabek ,ten już jest koniem pensjonatowym . Bardzo fajny konik grzeczny ,ale 4 latek . Bardzo mało jeżdżony ,ale mimo ,że jego właścicielka przyjedzie po miesiącu to od razu na niego wsiada i młody ani nie bryka ani się nie buntuje . Wszystko tak jak wspomniałam zależy od tego jaki koń ma charakter i jak został zajeżdżony .
wszystko zależ od ciebie.
araby są temperamętne, zależy jak sobie radzisz.
musisz od razu ustalić między wami hierarchie, ty musisz być przewodnikiem,
pracowałam z arabem, kocham go. z takimi końmi trzeba się poprostu dogadać.
jeżeli ty jesteś tęperamętna, taki koń będzie ok. ale czy na 1 konia... hmm
pojeździj więcej na arabkach, wtedy zacznij podejmować decyzję,
ale polecałabym kuca walijsko górskiego ( zależy dużo od twojego wzrostu) może sekcja C? ja kocham tą rasę.
dobre rozwiązanie to też hflingery, małopolaki, wielkopolaki i sp.
wybur konia to naprawdę indywidualny wybór, w tej kwestji trudno pomuc
Moim zdaniem tak. Nie nalezy koni szufladkowac ze wzgledu na rasy, np.: arab - temperamenty, hucul - leniwy itp. To wszystko zalezy od indywidualnych cech konia, nie od rasy. Moja kolezanka ma arabka i jest bardzo spokojny. Araby to bardzo wrazliwe konie, gdy zyskasz ich zaufanie wskoczą za Tobą w ogień. Dlatego mysle, ze wasza przyjazn trwala by bardzo dlugo, dlatego mysle, ze to dobra rasa na pierwszego konia. Oczywiscie, konia przed kupnem nalezy sprawdzic czy jest spokojny czy tez "do przodu". Na pewno nie będziesz chciała konia o ognistym temperamencie, a sa spokojne arabki, wiec mysle ze dobierzesz do siebie arabka. :))
A ja się uczyłam na wielkopolakach ;DAle na początek polecam Fiordy ,ponieważ są wyrozumiałe dla początkujących jeźdźców. Araba odradzam -on jest pełnej krwi i ma temperament. O takim koniu możesz pomyśleć w przyszłości ale na 1 się nie nadaje. To tyle z mojej strony.
"Małopolskie mają straszne odpały (wszystkie jakie znam). Nie mówię, że cały czas, ale jak im coś przyjdzie do głowy to masakra. "To ja nie wiem, jakie ty znasz te Małopolskie, bo u nas jest kilka i spokojne jak baranki ! Jedna chodzi pod początkującymi, którzy nigdy nie siedzieli na koniu i nigdy nie miała odpału ...A co do arabów ... Nie polecam na pierwszego konia . Lepiej nabyć trochę doświadczenia, bo są to konie dość trudne, temperamentne, nieprzewidywalne, ale też bardzo przywiązują się do właściciela . :P Polecam też New Forest . Mieszczą się bodajże w kucach, ale nie są wcale takie malutkie . :)
A tak poza tym, to w innej stajni byłam i mieli 3 araby . Na jednego praktycznie wcale się nie dało wsiąść, 2 niezajeżdżony, a 3 to po początkującymi chodził . Nigdy nie wyskoczył do galopu ani nic ...
Na pierwszego konia nadaje się koń wielkopolski,małopolski,konik polski lub hafinger.ja jeździłam na wlkp. ,koniku polskim i haflingerze XD no to teraz muszę dosiąść małopolskiego i zdobędę twoją listę XD
znaczy araby moim zdaniem nie zbyt na pierwszego konia.bo jednak ten arabski temperament mają w sobie, są piękne i dużo można od nich wymagać ale mogą być i buntownicze i płochliwe.ogólnie kocham tą rasę bo mój kochany konik jest arabem ale no ma to do siebie, że się boi okropnie. skoczy max 80 bo dalej juz stach próbowałam wszystkiego ale juz nic się nie da zrobić. jeżdżę w stajni wyścigowej gdzie kiedyś stały konie arabskie między innymi, bella Calama, wojłok może było keidyś o nich słychać to wcale nie były takie słodkie koniki, pomimo że były od początku dobrze traktowane, może to wynik tego, że giegały ale naprawdę jako pierwszego konia nie polecam ze względu na bezpieczeństwo :)
czy koni arabski nadaje sie dobrze na pierwszego konia? jeździłam już na arabach (mało ale troche) wmiare dobrze trzymam się w sodlepoproszę jeszcze o rasy jakiś innych kucy lub mniejszych koni do 160 cm w kłębie
Moim zdaniem na pierwszego nie bardzo się nadaje ze względu na temperament.Polecam ci małopolaka lub poszukaj w SP. To też fajne koniki.
Na pierwszego konia myślę, że nadają się haflingery, wielkopolaki i SP..W sumie kłusaki nie są złe.. Ja zaczynam pracować z 11 letnim kłusakiem znajomej, który jest jej pierwszym konie i do niedawna chodził w sułkach (pod siodłem też) i przyznam, że bardzo fajna z niego kobyłka ;)
no w sumie to nie wiem .!;)ciekawa byłam tego wątku to zajrzałam.powiem Ci tyle ile wiem ...araby są świetnymi końmi,ale możliwe,że nie nadają się na pierwszego konia .!ja jeżdżę od początku na dwóch arabach i powiem szczerze,że mają temperamencik,a jaki charakterek. chociaż to zależy od dnia i nastroju ...w sumie nie wiem.ja bardzo lubię konie arabskie,ale są i "+" i "-".więc najlepiej wypisać sobie na kartce "+" i "-" .a i zależy do czego ma być ten arab.no wiesz ujeżdżanie,skoki ...;)pozdrawiam.
Moim zdaniem zależy jak jeździsz.. Jezeli szukasz konia na którym chcesz uczyć się podstaw to nie był by dobry wybór. Są to konie z temperamentem trzeba umieć nad nimi panować. Ale jeżeli juz umiesz sporo to bez przeszkód:) Araby bardzo się przywiązują do właściciela:)
Moim zdaniem nie, araby są piękne ,ale są " ciężkie" do jazdy. Oczywiście jak będziesz już doświadczona to tak, jak najbardziej, ale nie do nauki.Ja widziałam araby, które idą stępem i nagle galop ,bo coś im się przypomniało.
Moim zadaniem głównie zależy to od Twojego doswiadczenia, umiejętnosi, wieku i temperamentu konia...Moja instruktorka mi odradzala araba przy kupnie konia, poniewaz mowi, ze araby sa na ogrodek aby pieknie wygladaly... i wgl z charakteru NIEKTORE sa zlosliwe;PW stajni w mojej miejscowosci są dwa araby... Kobyłka 4 letnia, ktora nie potrafi byc grzeczna, na padoku świruje, wboksie jest w miare grzeczna, lubi towarzystwo, ale jak pomagalam przy jej ujezdzaniu i ja lonzowalam, to ona tak sie wystraszyla, ze prawie mie kopnela (inna pania juz kopnela w brzuch, na szczescie wszystko ok :)) jest jeszcze walach, ktory ma 7 lat i jest bardzo grzeczny :) na start swietny bylby haflinger, czy cos w tym stylu, chuba, ze gustujesz w wiekszych sportowych koniach, to nawet sp bd swietny :)
Araby nie są najlepszymi końmi, chociaż to wszystko zależy od ujeżdżenia. Małopolskie mają straszne odpały (wszystkie jakie znam). Nie mówię, że cały czas, ale jak im coś przyjdzie do głowy to masakra. Potwierdzam, że dobre są haflingery może fiordy. A naj naj lepsze do Quartery. Mają spokojne uosobienie. Tylko, że troszkę drogie. Sama mam Quartera i jest git ;]
Hey;) Powiem tak... Jeżdżę na arabach od 7 miesięcy. Na każdej jeździe na nich jeżdżę(jeżdżę co tydzień, lub częściej, i jeżdżę właśnie od tych 7 miesięcy;)). Najpierw zaczynałam na półarabie. Są to małę uparciuchy i lubią cię wypróbować. Są cwane i mądre. Trzeba na nie szybko wsiadać, bo jak nie, to one sobie pójdą, a ty będziesz stać lewą nogą strzemieniu;), więc trzeba się uwijać;). No i chyba to wszystko, ale jak mi się jeszcze coś przypomni, to napiszę;)
NIE... POLECAM ZA TO WIELKOPOLAKA LUB SP. jeżeli chodzi o kuce to lepiej znaleźć dobrego i spokojnego mieszańca, niż wytrenowanego i nadpobudliwego rasowego... : )
A ja uczyłam się jeździć na arabach, od pierwszej lekcji. Większość z tego co piszecie to mity. Wszystko zależy od tego jak koń jest wychowany i ujeżdżony. Jeździłam na zmianę na 3 arabach, dwie klacze i jeden wałach (wałach wczesniej ścigał się na torach). Czy wariują? Nie bardziej niż konie innych ras (w stajni stały też małopolaki, wlkp, sp i hucuły). To nie prawda że trzeba szybko na nie wsiadać bo sobie pójdą -zależy czego koń jest nauczony i na co mu się pozwala. Moim pierwszym koniem był i jest własnie arab i nie wyobrażam sobie żeby mieć konia innej rasy. Owszem są bardzo inteligentne i potrafią jasno pokazać że coś mu nie pasuje. Mój np. strasznie rzucał głową, okazało się że miał wilcze zęby do wyrwania. Później zaczął strzelać baranki i brykać, okazało się że siodło zrobiło się za wąskie i uwierało w plecki. Nie prawda że szybko się płoszą. Jeździliśmy w kilka osób w tereny, 4 araby i hucuł i jak ktoś się czegoś przestraszył to właśnie hucuł. Ale jak każdego konia trzeba go wszystkiego nauczyć i postawić granice. Jednak jak arab ci zaufa to pójdzie za tobą w ogień. Moje konisko nie należy do odważnych, jednak nie ucieka i nie płoszy się jak widzi coś "strasznego". Jedynie zwolni albo się zatrzyma i czeka na moją reakcję. Jak dam mu znak że ma iść dalej to pójdzie gdziekolwiek go skieruję. Czy wyrywają galopem? To zależy od temperamentu konia. Jeździłam na klaczce arabskiej która była tak leniwa że w kłusie ciężko ją było utrzymać, jeździłam też na wałaszku który uwielbiał biegać, ale nie ponosił, nie uciekał. Także nie szufladkujmy koni po ich rasach. Znam strasznie wredne i złośliwe Sp, znam też takie araby i kuce. Ale to nie prawda że araby z natury są trudne i nie nadają sie dla nowicjusza. Generalnie jestem zdania że żaden koń nie powinien być kupiony przez osobę nie mającą pojęcia o jego wychowaniu.
wiolas22:ja też id samego początku jeżdżę na arabach . !i fakt faktem jest,że większość tego co o nich mówią jest po prostu mitem . !;)jakoś ani razu arab mi nie pokazał,że to on tu rządzi . !;)nie pokazał mi się też nigdy z żadnej innej złej strony . !;Dtemperamentne może są,ale jeszcze nie poczułam tego na swojej skórze . !;D
Dlatego odpowiadając na pytanie czy arab nadaje sie na pierwszego konia zawsze powiem, że to nie jest kwestia rasy. Najpierw zastanówmy się co z tym koniem bedziemy robić, skoki czy ujeżdżenie czy może rajdy. Wiadomo, że ze względu na gabaryty arab nie może konkurować w otwartych konkursach skokowych z końmi mającymi 170 cm w kłębie. Z ujeżdżeniem też ciężko. Za to western, rajdy jak najbardziej. Chociaż jest coraz więcej zawodów robionych tylko pod tą rasę, zarówno skoki i ujeżdżenie. Potem danego konia trzeba poznać przed kupnem, pojeździć, zobaczyć jak zachowuje się w różnych sytuacjach. To powinien być tak naprawdę wyznacznik jakiego konia wybrać. Natomiast jak będę miała kupować drugiego konia to na pewno będzie to jakiś większy koń, ale tylko dlatego że mój mąż chciałby się nauczyć jeździć a wiadomo, że dla mężczyzny warzącego ok. 90 kg potrzeba masywniejszego i silniejszego konia. Jednak mój arabek będzie zawsze moim ulubieńcem właśnie ze względu na swój charakter i temperament a przede wszystkim przywiązanie.
Naprawdę polecam kłusaki francuskie .Są przyjacielskie ,łagodne i wierne właścicielowi .Mój Royal jest tej rasy i jest najlepszym koniem na świecie !!!xD
Araby to konie owszem z temperamentem ,szybko się uczą ,są inteligentne i cwane bestie czasem też z nich bywają . Wszystko zależy od tego jak koń jest ujeżdżony ,czego nauczony ,jakiego miał właściciela ,kto go zajeżdżał ,czy miał jeźdźców takich bardziej "zaawansowanych" ,czy po prostu dzieci na nim jeździły . Znam dwa araby ,które widuje na co dzień w stajni ,w której pomagam/pracuję .I są naprawdę fajne z nich koniki . Jeden z nich ma 5 lat ,był zajeżdżany przez moją trenerkę . Bardzo fajny konik ,grzeczny ,ale ma swoje gorsze dni. Czasami jest naprawdę wkurzający ,bo robi wielką panikę przy zwykłym zakładaniu kantara i zadrze łeb do góry i ma wszystko gdzieś ,bo wie ,że i tak nie dosięgnę .A drugi arabek ,ten już jest koniem pensjonatowym . Bardzo fajny konik grzeczny ,ale 4 latek . Bardzo mało jeżdżony ,ale mimo ,że jego właścicielka przyjedzie po miesiącu to od razu na niego wsiada i młody ani nie bryka ani się nie buntuje . Wszystko tak jak wspomniałam zależy od tego jaki koń ma charakter i jak został zajeżdżony .
ja nienawidzę tych koni (ble) ale mi się na nich lepiej jeździło niż na innych
według mnie na pierwszego konia nadają się SP i fryzy ale to ostatnie jak umiesz dobrze jeździć
wszystko zależ od ciebie. araby są temperamętne, zależy jak sobie radzisz. musisz od razu ustalić między wami hierarchie, ty musisz być przewodnikiem, pracowałam z arabem, kocham go. z takimi końmi trzeba się poprostu dogadać. jeżeli ty jesteś tęperamętna, taki koń będzie ok. ale czy na 1 konia... hmm pojeździj więcej na arabkach, wtedy zacznij podejmować decyzję, ale polecałabym kuca walijsko górskiego ( zależy dużo od twojego wzrostu) może sekcja C? ja kocham tą rasę. dobre rozwiązanie to też hflingery, małopolaki, wielkopolaki i sp. wybur konia to naprawdę indywidualny wybór, w tej kwestji trudno pomuc
Moim zdaniem tak. Nie nalezy koni szufladkowac ze wzgledu na rasy, np.: arab - temperamenty, hucul - leniwy itp. To wszystko zalezy od indywidualnych cech konia, nie od rasy. Moja kolezanka ma arabka i jest bardzo spokojny. Araby to bardzo wrazliwe konie, gdy zyskasz ich zaufanie wskoczą za Tobą w ogień. Dlatego mysle, ze wasza przyjazn trwala by bardzo dlugo, dlatego mysle, ze to dobra rasa na pierwszego konia. Oczywiscie, konia przed kupnem nalezy sprawdzic czy jest spokojny czy tez "do przodu". Na pewno nie będziesz chciała konia o ognistym temperamencie, a sa spokojne arabki, wiec mysle ze dobierzesz do siebie arabka. :))
Dla początkujących dobre są konie huculskie, sama się na nich uczyłam, polecam :)
konisia polskiego lub pinto
i jesycye SP,huculka
A ja się uczyłam na wielkopolakach ;DAle na początek polecam Fiordy ,ponieważ są wyrozumiałe dla początkujących jeźdźców. Araba odradzam -on jest pełnej krwi i ma temperament. O takim koniu możesz pomyśleć w przyszłości ale na 1 się nie nadaje. To tyle z mojej strony.
"Małopolskie mają straszne odpały (wszystkie jakie znam). Nie mówię, że cały czas, ale jak im coś przyjdzie do głowy to masakra. "To ja nie wiem, jakie ty znasz te Małopolskie, bo u nas jest kilka i spokojne jak baranki ! Jedna chodzi pod początkującymi, którzy nigdy nie siedzieli na koniu i nigdy nie miała odpału ...A co do arabów ... Nie polecam na pierwszego konia . Lepiej nabyć trochę doświadczenia, bo są to konie dość trudne, temperamentne, nieprzewidywalne, ale też bardzo przywiązują się do właściciela . :P Polecam też New Forest . Mieszczą się bodajże w kucach, ale nie są wcale takie malutkie . :)
A tak poza tym, to w innej stajni byłam i mieli 3 araby . Na jednego praktycznie wcale się nie dało wsiąść, 2 niezajeżdżony, a 3 to po początkującymi chodził . Nigdy nie wyskoczył do galopu ani nic ...
Dużo koni jest wlkp polecam arab jedynie profesor moze 20 latek sama jeżdzilam códny po służewcu ojciec Europejczyk a on sie nazywa Essauł <3
Na pierwszego konia nadaje się koń wielkopolski,małopolski,konik polski lub hafinger.
Na pierwszego konia nadaje się koń wielkopolski,małopolski,konik polski lub hafinger.ja jeździłam na wlkp. ,koniku polskim i haflingerze XD no to teraz muszę dosiąść małopolskiego i zdobędę twoją listę XD
Jeśli jesteś początkująca to araby ci odradzam lepiej na pierwszego konia wybrać hucuły,koniki polskie lub małopolaki.;D
znaczy araby moim zdaniem nie zbyt na pierwszego konia.bo jednak ten arabski temperament mają w sobie, są piękne i dużo można od nich wymagać ale mogą być i buntownicze i płochliwe.ogólnie kocham tą rasę bo mój kochany konik jest arabem ale no ma to do siebie, że się boi okropnie. skoczy max 80 bo dalej juz stach próbowałam wszystkiego ale juz nic się nie da zrobić. jeżdżę w stajni wyścigowej gdzie kiedyś stały konie arabskie między innymi, bella Calama, wojłok może było keidyś o nich słychać to wcale nie były takie słodkie koniki, pomimo że były od początku dobrze traktowane, może to wynik tego, że giegały ale naprawdę jako pierwszego konia nie polecam ze względu na bezpieczeństwo :)