Cześć! Mam na imię Kinga , mam 12 lat.
No więc zacznę od tego ,że jestem po uszy zakochana w koniach :-) Jeżdżę od niedawna , bo od sierpnia 2010r. Moim marzeniem jest mieć własnego konia a właściwie karą lub kasztanowatą klacz ,którą nazwała bym Sonador (czyt: Soniador) i może, w dalekiej przyszłości moje marzenie się spełni.
Ale muszę wspomnieć też o tym ,że końmi interesuję się od dawna.
Dużo o nich czytam ,oglądam filmiki ,staram się wiedzieć o koniach jak najwięcej. Też od bardzo dawna chciałam jeździć konno , ale niestety mama się bała i boi się nadal ,ale jakoś się zgodziła, co mnie bardzo cieszy. Mówią ,że do jazzdy konnej mam iskierkę, ale ja po prostu wkładam w to całą siebie ; )