Powiem tyle naturalne jest wypuszczenie konia na wolność ;)Poza tym to jest tylko głupi serial, w którym wszystko jest tak sztucznie zrobione, że aż razi w oczy. Oprócz tego według mnie, jeżeli chodzi Ci o naturalne w sensie natural, to dla mnie czegoś takiego NIE ma. Jest to tylko podejścia człowieka do pracy z koniem, czy ogólne odnoszenie się do niego.A jeżeli chodzi Ci o to czy takie coś jest naturalne w sensie, czy tak sie robi, to powiem Ci, że w zasadzie oprócz tego, że widziałam to w zaklinaczu koni, to nigdzie nie widziałam, żeby ktoś tak robił z koniem, ale zapewne jest to możliwe, ale na pewno nie wtedy kiedy koń jest tak zdenerwowany, niepewny i przestraszny, bo samo złapanie go jak i danie mu pętelki na nogę nie potrwało by 5 sekund, bo koń by tak szybko nie odpuścił, AmenPozdrawiam :)
Serial to tylko serial. Pominę moją opinię o odcinku jako takim, żeby nie prowokować niepotrzebnie jakiś miłośników tego dziełka. Ja tu widzę tylko luźną inspirację różnego rodzaju tradycyjnymi "zaklinaczami koni", a na pewno nie dokładne użycie metod którejkolwiek ze znanych mi szkół "naturalnych". Dla mnie to nie jest wzorowane na jakiejkolwiek szkole, to tylko takie
sentymentalne wykorzystanie mitu samotnego jeźdźca, kowboja-zaklinacza
wałęsającego się po prerii.Są tu tylko malutkie, samotne pierwiastki prawdy na zasadzie "słyszał dzwon, ale nie wie, gdzie on". Na przykład naturalsi, owszem, pracują z końmi puszczonymi na okrągły wybieg i używają lin, ale nie po to, żeby szpanersko złapać dzikusa! Koń się boi, a on łapie go na lasso i kładzie? Ta, jasne. Przestraszmy przerażonego konia jeszcze bardziej. Ci ludziska wszystko robią za szybko, efekty też przychodzą za szybko, metody są wzięte z czapy tylko po to, żeby wzruszać. Prawda i logika poświęcone na ołtarzu żądnych krwi bogiń melodramatu, Bidy-Z-Nędzą i Samotnej-Łzy. To był bardziej trening konia cyrkowego. "Nie podchodź do tego konia, to niebezpieczne"? "Jeśli mu nie pomożemy, wyląduje w schronisku i go uśpią"? Dla mnie to był moment wyciskania łez. "Uda się czy nie? Ten konik tak ucieka, a on go na ziemię, ale to dla jego dobra! Ile muszą wycierpieć, żeby wszystko się ułożyło! Konik jest taki bezbronny, tak się boi, ale mu ufa, a nasz bohater może pokazać nam, jak ratuje go od pewnej śmierci!" Ten motyw migruje wszędzie- jest w "Heartlandzie", jest w niektórych romansach. Wzbudź sympatię do bohatera, zrób go poszkodowanym, niech może mu pomóc tylko coś/ktoś, czego się boi albo nienawidzi. Weź inną osobę, która zaopiekuje się nim i pomoże mu przez to przejść, dzięki czemu najpierw się pokłócą, a potem zawsze będą o, jak bardzo szczęśliwi i zżyci ze sobą. True loff instant.Szczerze mówiąc, ledwo dotrwałam do końca tej sceny. Przez większość czasu miałam minę tej dziewczyny w 9:37. Pomieszanie z poplątaniem obliczone na uzyskanie uwielbienia laików. Nie jestem zwolenniczką żadnej ze szkół i nie zajmuję się naturalem, ale znam tyle teorii, żeby mniej więcej wiedzieć, jakie są realia i dlaczego nie, to nie jest dobry sposób. Powinni dawać tam ostrzeżenie "Wszelkie podobieństwo do realnych metod i zdarzeń jest przypadkowe. Nie próbujcie tego w domu". To tak, jakby ktoś napisał w książce "Kopnęła konia piętami, żeby przyspieszyć" albo "Szarpnął wodzami, a koń zatrzymał się z gracją." To wypacza wszystko i czuję się w obowiązku to prostować, nawet jeśli to nie do końca moja działka, bo po prostu nienawidzę takiego upraszczania. Dlatego też popełniłam ten długaśny, emocjonalny post, za co wszystkich serdecznie przepraszam.
"To" jest kretyństwo i znęcania się nad zwierzęciem. Z naturalem ani naturalnością ma tyle wspólnego, że naturalnie koń w takiej sytuacji rozwaliłby łeb temu idiocie i miałby do tego naturalne i nieskrępowane prawo... a ja bym osobiście poprawiła... Strach się bać, że takie rzeczy nagrywają! I to ma być film dla młodzieży? Czego on uczy? Uczy? Raczej ogłupia!!! Dzieci to oglądają? Dżizus! To się nadaje do TOZu....
Dzięki za odpowiedzi. Ja nie oglądam tego serialu, ale dużo o nim słyszałam i po prostu chciałam zobaczyć. Według mnie, to jest raczej barbarzyństwo, ale mówią, że natural to natural. Tylko szkoda, że małe dziewczynki oglądając ten serial i nie wiedząc, że to jest głupota i próbują to naśladować. Później konie zamykają się w sobie i tak się kończy ten ich natural.
Żeby nie było wątpliwości TO jest natural: http://www.youtube.com/watch?v=zngnJQTQ3gsA to co w tym pożalsięboże filmie to jest ... k... nie wiem co to jest... Zagotowałam się!!!
http://www.youtube.com/watch?v=ETZ42a71icsZaczęłam oglądać i zastanawiam się czy są to metody naturalne. Dokładnie zaczyna się w 08:27.
naturalne w sensie ??? sensie czego ???może chodziło ci o rzeczywiste ???
Powiem tyle naturalne jest wypuszczenie konia na wolność ;)Poza tym to jest tylko głupi serial, w którym wszystko jest tak sztucznie zrobione, że aż razi w oczy. Oprócz tego według mnie, jeżeli chodzi Ci o naturalne w sensie natural, to dla mnie czegoś takiego NIE ma. Jest to tylko podejścia człowieka do pracy z koniem, czy ogólne odnoszenie się do niego.A jeżeli chodzi Ci o to czy takie coś jest naturalne w sensie, czy tak sie robi, to powiem Ci, że w zasadzie oprócz tego, że widziałam to w zaklinaczu koni, to nigdzie nie widziałam, żeby ktoś tak robił z koniem, ale zapewne jest to możliwe, ale na pewno nie wtedy kiedy koń jest tak zdenerwowany, niepewny i przestraszny, bo samo złapanie go jak i danie mu pętelki na nogę nie potrwało by 5 sekund, bo koń by tak szybko nie odpuścił, AmenPozdrawiam :)
Serial to tylko serial. Pominę moją opinię o odcinku jako takim, żeby nie prowokować niepotrzebnie jakiś miłośników tego dziełka. Ja tu widzę tylko luźną inspirację różnego rodzaju tradycyjnymi "zaklinaczami koni", a na pewno nie dokładne użycie metod którejkolwiek ze znanych mi szkół "naturalnych". Dla mnie to nie jest wzorowane na jakiejkolwiek szkole, to tylko takie sentymentalne wykorzystanie mitu samotnego jeźdźca, kowboja-zaklinacza wałęsającego się po prerii.Są tu tylko malutkie, samotne pierwiastki prawdy na zasadzie "słyszał dzwon, ale nie wie, gdzie on". Na przykład naturalsi, owszem, pracują z końmi puszczonymi na okrągły wybieg i używają lin, ale nie po to, żeby szpanersko złapać dzikusa! Koń się boi, a on łapie go na lasso i kładzie? Ta, jasne. Przestraszmy przerażonego konia jeszcze bardziej. Ci ludziska wszystko robią za szybko, efekty też przychodzą za szybko, metody są wzięte z czapy tylko po to, żeby wzruszać. Prawda i logika poświęcone na ołtarzu żądnych krwi bogiń melodramatu, Bidy-Z-Nędzą i Samotnej-Łzy. To był bardziej trening konia cyrkowego. "Nie podchodź do tego konia, to niebezpieczne"? "Jeśli mu nie pomożemy, wyląduje w schronisku i go uśpią"? Dla mnie to był moment wyciskania łez. "Uda się czy nie? Ten konik tak ucieka, a on go na ziemię, ale to dla jego dobra! Ile muszą wycierpieć, żeby wszystko się ułożyło! Konik jest taki bezbronny, tak się boi, ale mu ufa, a nasz bohater może pokazać nam, jak ratuje go od pewnej śmierci!" Ten motyw migruje wszędzie- jest w "Heartlandzie", jest w niektórych romansach. Wzbudź sympatię do bohatera, zrób go poszkodowanym, niech może mu pomóc tylko coś/ktoś, czego się boi albo nienawidzi. Weź inną osobę, która zaopiekuje się nim i pomoże mu przez to przejść, dzięki czemu najpierw się pokłócą, a potem zawsze będą o, jak bardzo szczęśliwi i zżyci ze sobą. True loff instant.Szczerze mówiąc, ledwo dotrwałam do końca tej sceny. Przez większość czasu miałam minę tej dziewczyny w 9:37. Pomieszanie z poplątaniem obliczone na uzyskanie uwielbienia laików. Nie jestem zwolenniczką żadnej ze szkół i nie zajmuję się naturalem, ale znam tyle teorii, żeby mniej więcej wiedzieć, jakie są realia i dlaczego nie, to nie jest dobry sposób. Powinni dawać tam ostrzeżenie "Wszelkie podobieństwo do realnych metod i zdarzeń jest przypadkowe. Nie próbujcie tego w domu". To tak, jakby ktoś napisał w książce "Kopnęła konia piętami, żeby przyspieszyć" albo "Szarpnął wodzami, a koń zatrzymał się z gracją." To wypacza wszystko i czuję się w obowiązku to prostować, nawet jeśli to nie do końca moja działka, bo po prostu nienawidzę takiego upraszczania. Dlatego też popełniłam ten długaśny, emocjonalny post, za co wszystkich serdecznie przepraszam.
"To" jest kretyństwo i znęcania się nad zwierzęciem. Z naturalem ani naturalnością ma tyle wspólnego, że naturalnie koń w takiej sytuacji rozwaliłby łeb temu idiocie i miałby do tego naturalne i nieskrępowane prawo... a ja bym osobiście poprawiła... Strach się bać, że takie rzeczy nagrywają! I to ma być film dla młodzieży? Czego on uczy? Uczy? Raczej ogłupia!!! Dzieci to oglądają? Dżizus! To się nadaje do TOZu....
Dzięki za odpowiedzi. Ja nie oglądam tego serialu, ale dużo o nim słyszałam i po prostu chciałam zobaczyć. Według mnie, to jest raczej barbarzyństwo, ale mówią, że natural to natural. Tylko szkoda, że małe dziewczynki oglądając ten serial i nie wiedząc, że to jest głupota i próbują to naśladować. Później konie zamykają się w sobie i tak się kończy ten ich natural.
Honeonna dokladnie sie z tobą zgodzę a poza tym koń by tak szybko nie nabrał zaufania do tej dziewczyny tej brunetki nie wiem steavi czy jakoś tak
Żeby nie było wątpliwości TO jest natural: http://www.youtube.com/watch?v=zngnJQTQ3gsA to co w tym pożalsięboże filmie to jest ... k... nie wiem co to jest... Zagotowałam się!!!