Jeżdżę konno już 2 lata i nadal nie galopuje. Umiem jeździć kłusem i pokonuję w tym chodzie drągi i niskie koperty. Nie wiem czemu jeszcze osoba, która mnie uczy nie powiedziała, żebym spróbowała. Co o tym sądzicie?ps. Mam 12 lat.
Trudno jest odpowiedziec na twoje pytanie poniewaz nikt nie widzial na tym portalu jak jezdzisz. Co z tego ze pokonujesz wszytskie przeszkody lub dragi skoro na przyklad twoja lydka nie jest przy koniu lub w ogole nie masz rownowagi??POgadaj z instruktorem on ci na pewno wyjasni w czym rzecz :)
Może ta osoba uważa,że nie jesteś jeszcze gotowa...Co z tego,że jeździsz dwa lata,skoro możliwe,że nie potrafisz nawet użyć odpowiednio pomocy,wykonać prawidłowego zakrętu,czy utrzymać równowagi.Najlepiej jest pogadać z instruktorem,bo my tutaj nie widzimy jak jeździsz,nie pomożemy w żaden sposób.
A jeździsz regularnie dwa lata (np. raz w tygodniu) czy wsiądziesz raz na dwa miesiące? Z tego co widzę u młodych osób często pojawia się problem z zapanowaniem nad koniem i utrzymaniem go.
Koniarka13, mówię o wszystkich postach, które stają się irytujace, bo nic nowego i sensownego jak już w jednym poście jestemzlasu napisała, nie wnosisz.
U nas po roku jazdy ludzie odznaki zaczynają zdawać, więc to trochę dziwne, że ty jeszcze nie galopujesz.... Może warto poszukać innej stajni/trenera, który obiektywnie popatrzy na to, czy nadajesz się na galop, czy nie :)
@koniara544 Serio? -;-No jak ktoś jeździ systematycznie kilka razy w tygodniu to może ma odznaki po roku, ale nie każdy może sobie na tak częstą jazdę pozwolić i to, że nie galopuje nie musi oznaczać wcale, że stajnie jest zła.Możliwe, że ona właśnie jeździ rzadko albo instruktor chce ją jeszcze trochę podszkolić.Ja np. jeżdżę w sumie z jakieś 5 miesięcy, ale jeżdżę czasami raz na tydzień, czasem na dwa albo nawet 1 na 3 tygodnie. Przez to ktoś kto jeździ dajmy dwa miesiące, ale jeździ prawie codziennie może sobie pomyśleć, że w końcu jeżdżę dłużej, a umiem mniej. To takie złudne wrażenie, bo tak naprawdę owa osoba miałaby kilka razy więcej jazd ode mnie. Tak samo tutaj nie można powiedzieć czemu ona nie galopuje bo 2 lata jeżdżenia w sumie nam nic nie mówi, bo nie mamy pojęcia ile było jazd.I szczerze czytałam wiele komentarzy, że rzadkie jazdy nic nie dają. Nie mogę się z tym zgodzić, każda jazda coś daje, może po prostu postępy są mniej widoczne. Ja np. myślałam ostatnio, że za dużo się nie nauczyłam od którejś tam jazdy, a instruktorka zaproponowała mi, że na następnej lekcji będę już uczyć się galopować :D Sama się zdziwiłam bo myślałam, że się jeszcze nie nadaje xD Tak więc każda jazda coś daje i każdej jazdy są skutki może po prostu ich nie zauważamy.
Nie wim. Może instruktor/ka uważa że masz za mało umiejętności, albo nie jesteś gotowa. Zresztą nikt nie widział jak jeździsz. Ja po prostu spytałam się pani karoliny kiedybędę galopować i ona mi powiedziała że moge teraz spróbować i mi wszystko wydłumaczyła na temat galopu.Może po prostu się spytaj albo poproś.
Tak naprawdę to nie damy rady pomóc Ci przez forum. To wszystko zależy od tego jak jeździsz i jaką masz stajnię. Niektórym instruktorom zależy tylko na pieniądzach ( z doświadczenia wiem :) ). Może po prostu instruktor uważa, że nie jesteś jeszcze gotowa na galop. Np. jeśli podczas kłusu ćwiczebnego, latasz w siodle i nie możesz go wysiedzieć to prawdo podobnie w galopie będzie Cię obijało jak wór ziemniaków :D. Jeśli lata Ci łydka, to podczas galopu możesz no nwm . kopać konia ?, lub może ci stopa wylecieć ze strzemienia.Jednakże życzę powodzenia i sukcesów w dalszej jeździe, no i udanego pierwszego galopu :)S.
Dziękuje wszystkim za odpowiedzi. Jeżdżę systematycznie raz w tygodniu. Spytałam się instruktora kiedy mogłabym zagalopować. Powiedział, że na następnej lekcji. Teraz już galop doskonale. Przepraszam za źle sformułowane pytanie ale to był mój pierwszy wątek. :)
Jeżdżę konno już 2 lata i nadal nie galopuje. Umiem jeździć kłusem i pokonuję w tym chodzie drągi i niskie koperty. Nie wiem czemu jeszcze osoba, która mnie uczy nie powiedziała, żebym spróbowała. Co o tym sądzicie?ps. Mam 12 lat.
Trudno jest odpowiedziec na twoje pytanie poniewaz nikt nie widzial na tym portalu jak jezdzisz. Co z tego ze pokonujesz wszytskie przeszkody lub dragi skoro na przyklad twoja lydka nie jest przy koniu lub w ogole nie masz rownowagi??POgadaj z instruktorem on ci na pewno wyjasni w czym rzecz :)
Może ta osoba uważa,że nie jesteś jeszcze gotowa...Co z tego,że jeździsz dwa lata,skoro możliwe,że nie potrafisz nawet użyć odpowiednio pomocy,wykonać prawidłowego zakrętu,czy utrzymać równowagi.Najlepiej jest pogadać z instruktorem,bo my tutaj nie widzimy jak jeździsz,nie pomożemy w żaden sposób.
Koniarka13, potrafisz dać radę nie powtarzając tego co inni napisali? Bo co post widzę, że tylko piszesz to co inni już napisali...
Albo jesteś w stajni której zależy tylko na pieniądzach, widziałam nie jedna taka
Hrenna, czy naprawdę uważasz, że jest identyczny???
A jeździsz regularnie dwa lata (np. raz w tygodniu) czy wsiądziesz raz na dwa miesiące? Z tego co widzę u młodych osób często pojawia się problem z zapanowaniem nad koniem i utrzymaniem go.
Koniarka13, mówię o wszystkich postach, które stają się irytujace, bo nic nowego i sensownego jak już w jednym poście jestemzlasu napisała, nie wnosisz.
Ja jeżdżę 3 miesiące i instruktor nie zmienił mi konia.Chyba uważa że nie jestem jeszcze gotowa?
Jak często jeździsz?Ps.może w tym problem xd
U nas po roku jazdy ludzie odznaki zaczynają zdawać, więc to trochę dziwne, że ty jeszcze nie galopujesz.... Może warto poszukać innej stajni/trenera, który obiektywnie popatrzy na to, czy nadajesz się na galop, czy nie :)
@koniara544 Serio? -;-No jak ktoś jeździ systematycznie kilka razy w tygodniu to może ma odznaki po roku, ale nie każdy może sobie na tak częstą jazdę pozwolić i to, że nie galopuje nie musi oznaczać wcale, że stajnie jest zła.Możliwe, że ona właśnie jeździ rzadko albo instruktor chce ją jeszcze trochę podszkolić.Ja np. jeżdżę w sumie z jakieś 5 miesięcy, ale jeżdżę czasami raz na tydzień, czasem na dwa albo nawet 1 na 3 tygodnie. Przez to ktoś kto jeździ dajmy dwa miesiące, ale jeździ prawie codziennie może sobie pomyśleć, że w końcu jeżdżę dłużej, a umiem mniej. To takie złudne wrażenie, bo tak naprawdę owa osoba miałaby kilka razy więcej jazd ode mnie. Tak samo tutaj nie można powiedzieć czemu ona nie galopuje bo 2 lata jeżdżenia w sumie nam nic nie mówi, bo nie mamy pojęcia ile było jazd.I szczerze czytałam wiele komentarzy, że rzadkie jazdy nic nie dają. Nie mogę się z tym zgodzić, każda jazda coś daje, może po prostu postępy są mniej widoczne. Ja np. myślałam ostatnio, że za dużo się nie nauczyłam od którejś tam jazdy, a instruktorka zaproponowała mi, że na następnej lekcji będę już uczyć się galopować :D Sama się zdziwiłam bo myślałam, że się jeszcze nie nadaje xD Tak więc każda jazda coś daje i każdej jazdy są skutki może po prostu ich nie zauważamy.
Może koń na, krórym jeździsz wymaga większego doświadcenia w galopie. Zapytaj instruktora.
Nie wim. Może instruktor/ka uważa że masz za mało umiejętności, albo nie jesteś gotowa. Zresztą nikt nie widział jak jeździsz. Ja po prostu spytałam się pani karoliny kiedybędę galopować i ona mi powiedziała że moge teraz spróbować i mi wszystko wydłumaczyła na temat galopu.Może po prostu się spytaj albo poproś.
Tak naprawdę to nie damy rady pomóc Ci przez forum. To wszystko zależy od tego jak jeździsz i jaką masz stajnię. Niektórym instruktorom zależy tylko na pieniądzach ( z doświadczenia wiem :) ). Może po prostu instruktor uważa, że nie jesteś jeszcze gotowa na galop. Np. jeśli podczas kłusu ćwiczebnego, latasz w siodle i nie możesz go wysiedzieć to prawdo podobnie w galopie będzie Cię obijało jak wór ziemniaków :D. Jeśli lata Ci łydka, to podczas galopu możesz no nwm . kopać konia ?, lub może ci stopa wylecieć ze strzemienia.Jednakże życzę powodzenia i sukcesów w dalszej jeździe, no i udanego pierwszego galopu :)S.
Dziękuje wszystkim za odpowiedzi. Jeżdżę systematycznie raz w tygodniu. Spytałam się instruktora kiedy mogłabym zagalopować. Powiedział, że na następnej lekcji. Teraz już galop doskonale. Przepraszam za źle sformułowane pytanie ale to był mój pierwszy wątek. :)