Ja idę na to we wtorek :)
Zupełnie nie rozumiem, kto tłumaczył ten tytuł. "War Horse" to przecież "Koń Wojenny", a nie "Czas Wojny".
Byłaś na tym filmie? Podobał ci się?
Niestety nie mam możliwości wybrać się do kina, ale "War horse" widziałam na internecie kilka dni temu. Jest piękny! <3I zgadzam się z Wami, co do tytułu... Kto go tłumaczył! Powinien być "Koń Wojenny", tak jak napisała Julia Koniara, albo "Koń Wojny", czy coś w tym stylu. Tytuł "Czas Wojny" w ogóle nie oddaje uroku filmu. No, ale cóż, bywa...Nic nie zmienia faktu, że ten film jest cudowny <3
Byłam na "War Horse" w sobotę. Przede wszystkim długi: 2 h i 30 min., ale nie odczuwa się tego. Generalnie sama fabuła jest świetna, wzruszająca, ale "końskie" elementy wręcz naiwne i to bardzo. Chodzi mi tutaj między innymi o sposób trenowania, zaklinania konia.
Ja obejrzałam wczoraj - pobrałam z chomikuj :) Bardzo fajny film... tylko szkoda, że ten kary konik padł :(A widzieliście filmy, jak oni kręcili ten film? Prawie wszystko robili za pomocą `końskich manekinów` - jak znajdę na Youtubie to wrzucę link :)
Już mam:KLIKJest tam tego więcej... i wiecie co? Jak patrzę na filmy anglików czy amerykanów z udziałem koni i na nasze - to dochodzę do wniosku, że Polacy robią lepsze filmy =} Może dlatego, że nie mamy takiej techniki :)
Byłam na tym w kinie we wtorek.
Wypłakałam się za wszystkie czasy... Ten film jest tak wzruszający, że naprawdę aż trudno się nie rozpłakać.
Piękny film, polecam!
Byłam na tym w kinie we wtorek.
Wypłakałam się za wszystkie czasy... Ten film jest tak wzruszający, że naprawdę aż trudno się nie rozpłakać.
Piękny film, polecam!Ja płakałam jakieś 3 razy w ciągu filmu ... również polecam ;]
Wstyd przyznać, ale gdy byłam na tym filmie z koleżankami to cały seans się śmiałyśmy.. W sumie było to niegrzeczne w stosunku do innych widzów. Starałyśmy zadusić w sobie śmiech xD
Film może byc, ale widziałam lepsze. Ogólnie wątki ściągnięte z innych filmów i bajki. Np. ciągnięcie armaty (czy co, to tam było) wzięte z mustanga, tylko że tam był ppociąg. Początek i koniec podobny do Czarnego Księcia, w środku też coś tam pamiętam też było, ale już nie pamiętam, jak to leciało :P
Ja nie obejrzałam do końca, bo nie dałam rady. Technicznie - całkiem niezły. Ale historia beznadziejnie nierealna udająca realną. Straszliwie długi i nużący... Przez cały film podsypiałam, bo nie dało rady. Tam się nic nie dzieje! Jednego konia grało z pięć różnych... masakra... Oglądałam to z innymi koniarzami i po półtorej godzinie wyłączyliśmy po prostu, bo szkoda na to czasu. Zdecydowanie nie polecam.
Mi się bardzo podobał. Ja nigdy nie płaczę na filmach,ale byłam z trzema przyjaciółkami i wszystkiem wyły :) Hippika, mówisz,ze historia nierealna, a takie rzeczy w czasie wojny działy się naprawdę! Tyle koni zginęło... Strasznie mi ich szkoda :(
Nierealne jest to, że koń uratował innego konia, czy tym bardziej człowieka... Czy, że ludzie oddają jakąś tam cześć koniowi. Takie rzeczy się nie dzieją, a tym bardziej podczas wojny.
Ja obejrzałam, owszem podobał mi się, ale więcej nie obejrzę. Cały film przeryczałam. Jak normalnie na filmach rzadko się wzruszam, to ten film to była jakaś masakra. Dosłownie cały płakałam.
Ja też płakałam.Ze śmiechu.
Mi szczerze mówiąc było bliżej do tego. Nie wiem, czym się tam wzruszać. Ten film był tylko dobry technicznie, bardzo ładny, efekty specjalne spoko, ale sama treść?? Sory, ale NIE. Szkoda kasy na produkcję takich filmów.
Nierealne jest to, że koń uratował innego konia, czy tym bardziej człowieka... Czy, że ludzie oddają jakąś tam cześć koniowi. Takie rzeczy się nie dzieją, a tym bardziej podczas wojny. Dlatego zastabnawiam się dlaczego ten film był od 15 lat? :D
Ktoś z Was był w kinie na War Horse?? :)Jakie wrażenia,spodobał się Wam film??<Ja oglądałam> :))
Ja idę na to we wtorek :) Zupełnie nie rozumiem, kto tłumaczył ten tytuł. "War Horse" to przecież "Koń Wojenny", a nie "Czas Wojny". Byłaś na tym filmie? Podobał ci się?
ooo ja też muszę się wybrać :) z tego co czytałam zapowiada się nieźle ...
Niestety nie mam możliwości wybrać się do kina, ale "War horse" widziałam na internecie kilka dni temu. Jest piękny! <3I zgadzam się z Wami, co do tytułu... Kto go tłumaczył! Powinien być "Koń Wojenny", tak jak napisała Julia Koniara, albo "Koń Wojny", czy coś w tym stylu. Tytuł "Czas Wojny" w ogóle nie oddaje uroku filmu. No, ale cóż, bywa...Nic nie zmienia faktu, że ten film jest cudowny <3
a gdzie oglądałaś? ja jakiej stronie? bo nie mogę znaleźć w necie...
oglądałam (tata ściągnął). Swietny film, wzruszający, przejmujący .
Ja mam zamiar go zobaczyć.Zwiastun jest bardzo fajny...
http://zalukaj.tv/zalukaj-film/13093/czas_wojny_war_horse_2011_.html prosze bardzo :
a u nas w Opolu tego nie grają :(((((
Byłam na "War Horse" w sobotę. Przede wszystkim długi: 2 h i 30 min., ale nie odczuwa się tego. Generalnie sama fabuła jest świetna, wzruszająca, ale "końskie" elementy wręcz naiwne i to bardzo. Chodzi mi tutaj między innymi o sposób trenowania, zaklinania konia.
Przepiękny film:)
CZEJEN2011 jak to w Opolu nie ma:(?!
może do Opola później wejdzie. Dziwne..
http://zalukaj.tv/zalukaj-film/13093/czas_wojny_war_horse_2011_.html prosze bardzo :dziękuję ^^
Właśnie na tej stronce oglądałam :)
no niestety, mamy w Opolu 1 kino i tam grać go nie będą, ma być tylko 1 seans w klubie konesera w marcu,
Ja obejrzałam wczoraj - pobrałam z chomikuj :) Bardzo fajny film... tylko szkoda, że ten kary konik padł :(A widzieliście filmy, jak oni kręcili ten film? Prawie wszystko robili za pomocą `końskich manekinów` - jak znajdę na Youtubie to wrzucę link :)
Już mam:KLIKJest tam tego więcej... i wiecie co? Jak patrzę na filmy anglików czy amerykanów z udziałem koni i na nasze - to dochodzę do wniosku, że Polacy robią lepsze filmy =} Może dlatego, że nie mamy takiej techniki :)
Byłam na tym w kinie we wtorek. Wypłakałam się za wszystkie czasy... Ten film jest tak wzruszający, że naprawdę aż trudno się nie rozpłakać. Piękny film, polecam!
Byłam na tym w kinie we wtorek. Wypłakałam się za wszystkie czasy... Ten film jest tak wzruszający, że naprawdę aż trudno się nie rozpłakać. Piękny film, polecam!Ja płakałam jakieś 3 razy w ciągu filmu ... również polecam ;]
Film jest piękny, zryczałam się niesamowicie.
Ja chcę pojechać na to do kina, co prawda jest od 15 lat, ale tata się zgodził:) Pojedzimy w ferie.
Wstyd przyznać, ale gdy byłam na tym filmie z koleżankami to cały seans się śmiałyśmy.. W sumie było to niegrzeczne w stosunku do innych widzów. Starałyśmy zadusić w sobie śmiech xD
Film przepiękny , płakałam jak małe dziecko :)Fabuła fajnie wymyślona.Oglądałam na zalukaj .
Film może byc, ale widziałam lepsze. Ogólnie wątki ściągnięte z innych filmów i bajki. Np. ciągnięcie armaty (czy co, to tam było) wzięte z mustanga, tylko że tam był ppociąg. Początek i koniec podobny do Czarnego Księcia, w środku też coś tam pamiętam też było, ale już nie pamiętam, jak to leciało :P
Przed chwilą właśnie skończyłam oglądać, strasznie się wzruszyłam, ten film był ... piękny. <333Podziwiam tego konia. <333
Ja płakałam prawie cały czas, bardzo podobał mi się ten film. <3 Rzeczywiście trudno tu nie płakać. :c
Ja nie obejrzałam do końca, bo nie dałam rady. Technicznie - całkiem niezły. Ale historia beznadziejnie nierealna udająca realną. Straszliwie długi i nużący... Przez cały film podsypiałam, bo nie dało rady. Tam się nic nie dzieje! Jednego konia grało z pięć różnych... masakra... Oglądałam to z innymi koniarzami i po półtorej godzinie wyłączyliśmy po prostu, bo szkoda na to czasu. Zdecydowanie nie polecam.
Mi się bardzo podobał. Ja nigdy nie płaczę na filmach,ale byłam z trzema przyjaciółkami i wszystkiem wyły :) Hippika, mówisz,ze historia nierealna, a takie rzeczy w czasie wojny działy się naprawdę! Tyle koni zginęło... Strasznie mi ich szkoda :(
Nierealne jest to, że koń uratował innego konia, czy tym bardziej człowieka... Czy, że ludzie oddają jakąś tam cześć koniowi. Takie rzeczy się nie dzieją, a tym bardziej podczas wojny.
Ja obejrzałam, owszem podobał mi się, ale więcej nie obejrzę. Cały film przeryczałam. Jak normalnie na filmach rzadko się wzruszam, to ten film to była jakaś masakra. Dosłownie cały płakałam.
Ja też płakałam.Ze śmiechu.
Ja też płakałam.Ze śmiechu. Mi szczerze mówiąc było bliżej do tego. Nie wiem, czym się tam wzruszać. Ten film był tylko dobry technicznie, bardzo ładny, efekty specjalne spoko, ale sama treść?? Sory, ale NIE. Szkoda kasy na produkcję takich filmów.
Nierealne jest to, że koń uratował innego konia, czy tym bardziej człowieka... Czy, że ludzie oddają jakąś tam cześć koniowi. Takie rzeczy się nie dzieją, a tym bardziej podczas wojny. Dlatego zastabnawiam się dlaczego ten film był od 15 lat? :D
Oglądałam :) Film fajny ;) Wzruszający ;) POLECAM ;*