Reklama
  • Pudelelek2012-03-21 16:47:55

    Hej. Mam nadzieję, że piszę w dobrym miejscu ;p Chodzi mi o galop. Zaczęłam naukę galopowania w sierpniu. Do tej pory szło mi extra. Zaczęłam skakać przez przeszkody. Pani powiedziała że jeszcze trochę i będę mogła zacząć już naukę do BOJ. Z powodu szkoły zrobiłam sobie dwumiesięczną przerwę . Na początku lutego zaczęłam kontynuować naukę ale już w innej szkółce gdzie są oczywiście inne konie ( z tą samą instruktorką ) .Problem mam taki, że już NIC nie idzie mi tak dobrze jak szło. Na pierwszej lekcji przy zagalopowaniu spadłam dwa razy z konia. Galop mi wgl nie idzie. Za każdym razem wypada mi lewa noga ze strzemienia. Nie wiem co mam z tą nogą xD Prawa trzyma się idealnie a lewa mi lata jak opętana. Nie potrafię spokojnie usiąść w siodle i swobodnie jechać . Jak skupiam się na nogach to na rękach się nie skupiam wystarczająco i zdarza się tak że konia mi gdzieś wywieje xD i jedzie gdzie chce. xD Przestałam skakać przez nawet niskie przeszkody z galopu bo się po prostu boję sama siebie. Co się stało ? Jak mogę poprawić to bym nie latała w galopie w siodle jak szalona ? xd Co mam zrobić z tą lewą nogą ? Czy to wina nowego konia na którym zaczęłam jeździć ? Czy jeszcze go nie opanowałam ?

  • Hrenna 2012-03-21 16:55:29

    Na twoim miejscu to ja bym wszystko zaczęła jak jakby od nowa i spokojnie. Bo po 2-miesięcznej przerwie bd jeździła jak opętana xD to mogą sie pojawic takie problemy. Jeżeli w tamtej szkółce jeździłaś TYLKO I WYŁĄCZNIE NA 1 KONIU to się nie dziwię.

  • kasia-skoczek 2012-03-21 17:26:20

    Przerwa robi swoje, ale tego się tak zwyczajnie nie zapomina. Z tego co napisałaś nie masz równowagi ( wynika to z tego, że bez strzemion nie dajesz rady sobie poradzić ). Co do strzemion jeszcze - napewno dobrze je dopasowujesz ? Może nie chodzi mi o to, że są nie równe, ale o to, że są za któtkie lub za długie. Może za bardzo się na nich skupiasz i wtedy ... łup :) Wydaje mi się, że się do wewnętrznej strony przechylasz.Co do ,, winy,, konia to jeśli przesiadłaś się z konia jakże wygodnego na wybijającego to możesz mieć problem z dopasowaniem się. Choć dziwię się bo jeśli skakałaś musialaś osiągać taką a nie inną równowgę. Ja radzę przywitać się z lonżą ( to żaden wstyd ) na której nie będziesz musiała się tyle skupiać na koniu i zacząć od początku. Może jak na razie zacznij w półsiadzie. Nie będziesz się musiała skupiać na dosiadzie, tylko na rękach i łydkach. Jednak to może być problem gdy nie masz równowagi. No i na lonży nie musisz bać się sama o siebie xD Koń Cię nie wywiezie/I tu pcha mi się pytanie - czy wogule nie należy popracować nad równowagą ? W kłusie i stępie.  Ćwiczyć można też w domu. Myślę, że to pomoże. Masz instruktorkę - porozmawiaj z nią. Pamiętaj, że każdy ma swoje gorsze i lepsze dni - nie poddawaj się ! Mam nadzieję, że pomogłam  - życzę powodzenia :)

  • emolkaa 2012-03-21 20:22:43

    Tak jak dziewczyny mówiły: lonża i dużo ćwiczeń w stępie i kłusie. Na razie nie radziłabym skakać ;] Po kilku lekcjach przypomnisz sobie wszystko od nowa i nabierzesz nowej wprawy ;)

  • Reklama
  • Pudelelek 2012-03-21 23:42:40

    Jeździłam na wielu koniach. Właściwie to ze szkółki w której było 8 koni nie jeździłam tylko na jednym a nie galopowałam na dwóch.



Reklama
Reklama