JA gdybym mogła to spędzałabym z końmi 168h tygodniowo. Niestety... Tak dobrze to nie ma;)A tak na poważnie to w stajni jestem codziennie po... Hm... Dwie godziny treningów, pół godziny na wyszczotkowanie jednego konia i drugiego, kolejne pół godziny na "ogarnięcie" konia po jeździe (wytarcie słomą , nagrodzenie smakołykiem :), wyprowadzenie na padok itp.). I jeszcze ze dwie godziny na zabawy z końmi np. Seven Games. Czyli dziennie to wychodzi 6 godzin. A 6x7= 42h.Czyli tygodniowo to wyjdzie 42 godziny z końmi.
Ja jestem u koni codziennie :) Sąsiedzi mają kucyki i się nimi zajmujemy z koleżanką :)A na jazdy to 1-2 razy w tygodniu ;c .
ja staram sie przynajmniej raz w tygodniu ;)
ok 60 godzin tygodniowo.
Ja jestem u koni codziennie a jak nie to co dwa dni ;>
W tygodniu 1,5- 3 godziny.
Od 1,5h do 3,5h tygodniowo ;)
Wiadomo.. różnie bywa, ale od min. 10h tygodniowo do 168h :P
u mnie też różnie, zależy ile mam czasu. Ale średnio koło 10-12h
Ja 3 - 4 razy w tygodniu po 3h. :)
Jeżdżę 1-2 godziny, a 3 pomagam. Czyli 4-5.
P.S. EquusLove to nie możliwe, żebyś po 1 lekcji nawet galopowała i skakała. Ja niedawno skakałam, a jeżdżę chyba 8 miesięcy.
Ja raz w tygodniu 1 godzina jazdy plus około 1 godzina ubierania i rozbierania plus ze 2 dalsze kręcenia się po stajni. powinni mnie wyganiać ;D
JA gdybym mogła to spędzałabym z końmi 168h tygodniowo. Niestety... Tak dobrze to nie ma;)A tak na poważnie to w stajni jestem codziennie po... Hm... Dwie godziny treningów, pół godziny na wyszczotkowanie jednego konia i drugiego, kolejne pół godziny na "ogarnięcie" konia po jeździe (wytarcie słomą , nagrodzenie smakołykiem :), wyprowadzenie na padok itp.). I jeszcze ze dwie godziny na zabawy z końmi np. Seven Games. Czyli dziennie to wychodzi 6 godzin. A 6x7= 42h.Czyli tygodniowo to wyjdzie 42 godziny z końmi.
60 godz tygodniowo