Hej :) Już uspokajam połowę dziewczyn-NIE NIE MAM ZAMIARU KUPOWAĆ KONIA. Czasem jak patrze jak niektóre kobiety strzelają monologi o tym, że to konie to wielki obowiązek ( w to nie wątpię akurat) po pytaniu jakie są przepisowe wymiary boksu dla konia to... no cóż :D Wracając do pytania, chodzi mi o czyszczenie, karmienie, sprzątnięcie w boksie, ewentualna zabawa itp. to co byście na codzień zrobiły z koniem. A nie o założenie siodła, zdjęcie i wyczyszczenie :) Z góry dziękuje wszystkim za odpowiedzi. Mam nadzieję, że nikogo nie uraziłam, bo moja uwaga miała mieć charakter humorystyczny :) Pozdrawiam♥ EquusLove
chyba nie ma jednej odpowiedzi na Twoje pytanie... :) wszystko zależy od pogody, tego w jakim nastroju jest moja trollica, jaka pora roku, jaki dzień tygodnia itd... :)Zresztą, chyba nigdy nie mierzyłam tak ściśle czasu, który poświęcam na konkretne czynności. Jedyne co mogę określić na 100%, to fakt, że minimum jakie spędzam w stajni to 2 godziny:) I w tym czasie zajmuję się boksem, czyszczeniem konia, praca z ziemi/treningiem/jazda w terenie, czyszczeniem sprzetu, ewentualnie jakimis pomocami w stajni jak trzeba. Tylko właśnie te 2 godziny, to jest takie minimum:) Zazwyczaj w stajni schodzi mi od 3 do... ostatnio rekord: 27 godzin:D
Samo sprzątanie stajni to zależy- czy jest to tylko takie codzienne ogarnięcie kup(sprzątam u koni codziennie i dorzucam zawsze świeżej słomy)-wtedy to raptem ok 30min wystarczy,czy kompleksowe czyszczenie boksu z całościową wywózką zużytej słomy i myciem podłogi- wiadomo,wtedy sama wywózka zajmuje więcej czasu,a potem jeszcze mycie i szorowanie dwóch boksów i korytarza.I tak jak Nene wspomniała- dużo zależy od pogody- czy akurat mamy jakąś mokrą aurę,czy jest sucho.Jak mokro, to oczywiście moja klacz zawsze się wykula i czyszczenie jej potem znacznie się przedłuża,ale jak jest sucho,to wystarczy ją szczotką przelecieć i kurzu nie ma.Z reguły raz na jakiś czas robię super czyszczenie koni z użyciem jakiegoś preparatu.Wtedy jest generalne szczotkowanie,które trwa trochę dłużej+ "polerowanie" po psikaczu :-) Teraz z utęsknieniem czekam na śnieg, w którym konie mogłyby się wykulać i powycierać- zawsze to mniej potem pracy :-) Ach...no i niedługo już w sumie wiosna...a wtedy samo szczotkowanie jednego koniska trwa ok. godziny,bo sierść zmieniają :-)
Hej :) Już uspokajam połowę dziewczyn-NIE NIE MAM ZAMIARU KUPOWAĆ KONIA. Czasem jak patrze jak niektóre kobiety strzelają monologi o tym, że to konie to wielki obowiązek ( w to nie wątpię akurat) po pytaniu jakie są przepisowe wymiary boksu dla konia to... no cóż :D Wracając do pytania, chodzi mi o czyszczenie, karmienie, sprzątnięcie w boksie, ewentualna zabawa itp. to co byście na codzień zrobiły z koniem. A nie o założenie siodła, zdjęcie i wyczyszczenie :) Z góry dziękuje wszystkim za odpowiedzi. Mam nadzieję, że nikogo nie uraziłam, bo moja uwaga miała mieć charakter humorystyczny :) Pozdrawiam♥ EquusLove
chyba nie ma jednej odpowiedzi na Twoje pytanie... :) wszystko zależy od pogody, tego w jakim nastroju jest moja trollica, jaka pora roku, jaki dzień tygodnia itd... :)Zresztą, chyba nigdy nie mierzyłam tak ściśle czasu, który poświęcam na konkretne czynności. Jedyne co mogę określić na 100%, to fakt, że minimum jakie spędzam w stajni to 2 godziny:) I w tym czasie zajmuję się boksem, czyszczeniem konia, praca z ziemi/treningiem/jazda w terenie, czyszczeniem sprzetu, ewentualnie jakimis pomocami w stajni jak trzeba. Tylko właśnie te 2 godziny, to jest takie minimum:) Zazwyczaj w stajni schodzi mi od 3 do... ostatnio rekord: 27 godzin:D
Samo sprzątanie stajni to zależy- czy jest to tylko takie codzienne ogarnięcie kup(sprzątam u koni codziennie i dorzucam zawsze świeżej słomy)-wtedy to raptem ok 30min wystarczy,czy kompleksowe czyszczenie boksu z całościową wywózką zużytej słomy i myciem podłogi- wiadomo,wtedy sama wywózka zajmuje więcej czasu,a potem jeszcze mycie i szorowanie dwóch boksów i korytarza.I tak jak Nene wspomniała- dużo zależy od pogody- czy akurat mamy jakąś mokrą aurę,czy jest sucho.Jak mokro, to oczywiście moja klacz zawsze się wykula i czyszczenie jej potem znacznie się przedłuża,ale jak jest sucho,to wystarczy ją szczotką przelecieć i kurzu nie ma.Z reguły raz na jakiś czas robię super czyszczenie koni z użyciem jakiegoś preparatu.Wtedy jest generalne szczotkowanie,które trwa trochę dłużej+ "polerowanie" po psikaczu :-) Teraz z utęsknieniem czekam na śnieg, w którym konie mogłyby się wykulać i powycierać- zawsze to mniej potem pracy :-) Ach...no i niedługo już w sumie wiosna...a wtedy samo szczotkowanie jednego koniska trwa ok. godziny,bo sierść zmieniają :-)