Zaczęłam jeździć konno od niedawna i teraz chciałabym mieć własnego konia. Wiem, że to wiąże się z kosztami dlatego proszę kogoś kto ma już własne konie o informacje ile na nie idzie kasy na miesiąc??
W dużej mierze zależy to od stajni i właściciela. Zwykle jest to od. ok. 400zł do 800zł.Są stajnie gdzie za nie za dobre warunki zapłacisz 700, ale są też takie gdzie za lepsze warunki zapłacisz 500.Jak już mówiłam - należy się popytać w samej stajni, wycena zależy od właściciela. Należy też wliczyć odległość stajni od miejsca zamieszkania (paliwo poświęcone na dojazd).
zalezy gdzie. KOszt utrzymania konia u siebie to ok 250zł zależy od położenia geograficznego w jakim mieskzasz. w przeciętnej stajni bez hali tj ok 400zł z halą ok 600
Za boks jeśli masz u siebie stajnię przydomową to jakieś 100 zł . miesięcznie. jeśli odkładasz przez miesiąc. Bo musisz na kowala, weterynarza, żarcie i słomę dać.Jeśli wstawiasz do jakiejś stadniny, kosztuje to w granicach od 450 zł do 800 -900.Osobiście polecam wstawienie do "chłopa" czyli na wieś. jeśli płacisz 300 zł to masz super warunki. świerze powietrze, zero zgiełku.
Mówisz że nie dawno zaczęłaś jeździć konno więc przede wszystkim zastanów się dobrze czy jesteś wystarczająco przygotowana na taką odpowiedzialność. Bo koszt zakupu konia i jego miesięczne utrzymanie to nie problem. Problemy mogą się zacząć jak okaże się że nie umiesz się koniem zająć (nie mówię tylko o czyszczeniu i pielęgnacji ale o wychowaniu konia). Przeczytaj sobie uważnie ten wątek: http://forum.galopuje.pl/f,kupno-konia-do-stepowania-i-klusowania,49829,0.html Superhorsepl bardzo dobrze wymienił wszystkie aspekty opieki nad koniem od strony zdrowotnej. Zastanów się czy będziesz umiała odpowiedzieć na zadanie przez Niego pytania i czy będziesz wiedziała jak taką wiedzę teoretyczną zastosować w praktyce. Koń to nie kociak czy piesek. Wychowanie konia nie jest łatwe a jakakolwiek choroba czy kontuzja niesie za sobą ogromne koszty leczenia.
To tak jak pisała wiolas22 no zależy od stajni potem jeszcze kowal ok.130 w z wyż , sczepienie 50 zł ,weterynaż ,odżywka jak toś chce no i jak koni okuleje od 50 zł za jakąś wcierkę do kilku tysięcy za operacie w przypadku mało optymistycznym.A u chopa nie polecam bo to często pijacy nie mają padoku;)
Podam przykład.Mniejsza o żarcie bo to grosze kosztuje. Wyżywienie z boksem 500 zł co to jest ? Nic w porównaniu z dodatkowymi opłatami. Przykładowo, w ciągu 3 miesięcy weterynarz był u Nas 3 razy. Koni są 4 sztuki. Tzn 2 konie, źrebak i kuc szetland. Za pierwszym razem weterynarz był zrobić jedynie sondę, bo klacze źrebne, nie wiem ile kasy wziął bo mnie przy tym nie było, akurat musiałem pojechać gdzieś sprawy załatwić, ale na pewno za 2 klacze zapłacono o 300 zł. Kolejno weterynarz przyjechał do kuca któremu oko zaczęło ropieć, praktycznie oka w ogóle nie miał, a przy okazji jednemu konikowi sprawdził nogi, bo nadwyrężony staw miała. Weterynarz skasował 150 zł.Ostatnio weterynarz przyjechał dać zastrzyki dla klaczy żeby nie poroniły oraz dodatkowo zaszczepił maluchy na grypę i jeszcze dał mi szczepionki, bo ja będę musiał zaszczepić jeszcze klacze. Skasował za to 670 zł, a był jedyne 15 min ;d.Czyli podsumowując:mając 4 konie Za boksy płaciłabyś 2000 zł/m-cza weterynarza w ciągu tych trzech miesięcy zapłaciłabyś: 1120 zł, a to były takie błahe sprawy, w sumie za bardzo nie wymagające pracy od weterynarza ( i osobiście uważam że i tak mało wziął).Teraz jak się to podzieli na 4 konie to wychodzi że jeden koń by Ciebie kosztował 1780 zł, a jeśli chcesz na 1 miesiąc to 593 zł czyli prawie 600 zł. Ale jeśli nagle coś się stanie konikowi, będzie potrzebna operacja, leki itd to już za jednego konia możesz zapłacić za operację parę tysięcy za szpital ok 100 zł za dobę a są niektóre jeszcze droższe, do tego dowieźć konika do ośrodka kolejne koszta, a zwróć uwagę na to że te końskie szpitale nie są tak po Polsce rozsiane jak ludzkie szpitale :P.Logiczne że może nic się takiego nie dziać, znam ludzi co mają konie od wielu lat a weterynarz się pojawia sporadycznie ale są takie stajnie i to nie koniecznie duże gdzie weterynarz jest prawie co miesiąc. Dodatkowo dolicz sobie jeszcze różne wcierki i maści. Taka tańsza wcierka chłodząca, rozgrzewająca i chłodząco-rozgrzewająca kosztuje ok 80 zł. Warto w stajennej apteczce mieć wszystkie 3 rodzaje. Skoro chcesz kupić konia to zakładam że wiesz która do czego służy. Ogólnie stajenna apteczka powinna być dobrze zaopatrzona. Ja lubię gdy w takiej apteczce zawsze mam to co powyżej napisałem oraz ponadto: 1. leki na odrobaczenie ( bo potem się czeka aż ktoś się zlituje i kupi, więc warto mieć, zużyć i wtedy kupić).2. Woda utleniona - PODSTAWA3. Zastrzyki rozkurczające oraz przeciwbólowe.4. Preparaty na bazie antybiotyku na różnego rodzaju rany jak np CTC5. Dziegieć 6. Siarczan miedzi7. środki opatrunkowe (opaski gazowe różnej szerokości, opaski elastyczne itp.)8. termometr lekarski, pinceta, kroplomierz, zakraplacz, strzykawki, igły9. węgiel leczniczy, krople miętowe, Sulfaguanidyna10. środki odkażające takie jak: jodyna, spirytus, Altacet w tabletkach, Rivanol w tabletkach, nadmanganian potasu, dermatol, maść tranowa (dobra np na grudę i niektóre rany).Do tego warto się zaopatrzyć w różne zioła itd. Nawet jak trzymasz konia w pensjonacie to: wodę utlenioną, jakieś waty itd mogą mieć, ale bardziej specjalistycznych leków tam nie znajdziesz więc również warto mieć własne. W pensjonacie trzymając konie to warto też się zaopatrzyć w tzw. pakę w której można trzymać swoje leki oraz sprzęt, a zamykana jest na kłódkę/klucz więc nikt nic nie ukradnie.
Ja zamiast maści tranowej mam smalec z borsuka :-) Jak słowo daję! Kiedyś moja klacz mocno przetarła sobie nogę,rana się paprała, ropiała i nie chciała się na pęcinie zagoić pomimo mycia itd.Jednak to miejsce ruchliwe i bliskie podłoża,wiec każdy kurz i brud zaraz się czepiał. Smalec z borsuka pięknie odkaził ranę,przestała ropieć,chronił przed kurzem.Dodatkowo rana cały czas była nawilżona i nie tworzyły się strupy i grudy.Nie zostało nawet śladu :-) Jak zdarzy się Wam okazja,żeby cos takiego uzyskać,to naprawdę polecam!
Ok :) będę miał to na uwadze i dzięki za info :).A Ty gdzie zdobyłaś taką maść ? Bo chyba sama nie upolowałaś i nie zrobiłaś ? :D.Aczkolwiek maść tranowa jest głównie dobra na grudę i inne choroby skóry, na rany to ja z reguły używam ctc jeśli sama woda utleniona nie wystarczy :).
Zresztą wiesz wiolas22 sprzęt jeździecki to jeszcze nic takiego, bo można po kosztach kupić. Ale jeśli kupujesz sobie jakiegoś przymulonego konika za 2000 zł to jest jeszcze koszt treningu konia. Skoro jeździec od niedawna jeździ konno to wątpię by potrafił sobie sam ułożyć konia. Trening konia kosztuje od 45 zł do ok 80 a nawet momentami 120 zł / godzinkę. To jest jeszcze ładny wydatek :).Zresztą dla przykładu. Ja jeżdżę wiele lat konno, mam spore doświadczenie zarówno w trenowaniu jak i hodowli koni. Zajeżdżałem i trenowałem młode konie, wiele razy spadłem, wiele razy oberwałem od konia. Nawet raz od 6 miesięcznego źrebaka oberwałem w piszczel i bolało jak cholera. Kupić konia i go utrzymać nie było by dla mnie jakimś strasznie wielkim problemem, bo miałbym stajnię gdzie bym go wstawił a żeby zarobić na weterynarza, jakby mi kasy nie starczyło harował bym jak wół po 24 godziny na dobę. Lecz nie uważam się za tak wspaniałego hodowcę koni (mimo że wiele razy sam się zajmowałem nawet sporymi stadninami w Polsce) i nie uważam żeby koń miał tak dobrze jakbym chciał aby miał, dlatego go nie kupuję. W jeżdżeniu koni również mam spore doświadczenie gdyż ostatnio robiłem sobie zestawienie i wyszło mi że 98 oni różnych wyjeździłem a 126 końmi się zajmowałem ( bo były to np źrebaki albo klacze hodowlane). Mimo to że pracuję u ludzi i jeżdżę ich konie oraz trenuję, nawet w miarę dobrze to robię, nie uważam się za tak wspaniałego jeźdźca aby mój koń czół się jakoś wyjątkowo :). Skoro miałby to być mój koń, to on by musiał mieć najlepiej na świecie. Aczkolwiek 2 razy prawie kupiłem konia :P.
Dzięki za pomoc ;p. Ja raczej bym trzymała konia u siebie w stajni na podwórku. Weterynarz to nie problem bo mój dziadek jest specjalistą i już z nim załatwiłam że by przychodził do konia. Sprzęt jeździecki też załatwiony. Oprucz tego problemem jest chyba tylko jedzenie bo nie mam pojęcia ile kosztuje np. owies czy słoma
ja mam konicę od ponad roku mieszkam w mieście więc trzymam ją w pensjonacie -600 zł/m-c odpukać nie potrzebujemy na razie weta tylko szczepienia i odrobaczanie ale z treningami było ciężko bo u nas trener tylko na szkółkę w zastęp wsadzał-30zł/h ale od 1.07 mamy w stajni grupę sportową i z nimi zaczęłam skakać (2 tyg)- koszt 50zł/h, i kowal co 8 tyg werkowanie 50-80 zależy który kowal, do tego + 2x w roku szczepienie po 50-80 zł i 1x szczepionka (bo jeszcze nie startujemy przy startach 2x w roku się szczepi)ok 100 zł, no i dojazd mamy stosunkowo nie daleko paliwo ok 150zł/m-c więc miesięcznie wynosi to ok 1000 zł - 1500 zł (zależy ile kasy na treningi pójdzie bo z tym różnie)http://jezdziectwomojehobby.blogspot.com/
mnie kosztuje ok 1000-1500 zł-m-c:600 zł -boks w pensjonacie(mieszkam w mieście)50-80 zł -werkowanie zależy jaki kowal100 zł - szczepionka 1x w roku (jak startujesz 2x w roku)2 x 50 zł-pasta odrobaczająca 2x w roku150 zł- paliwo na dojazd, mam stosunkowo blisko50 zł- trening skokowy za 1h+ jakieś ochraniacze, czapraki, derki- mam po 1-2 pary więc tego nie liczęhttp://jezdziectwomojehobby.blogspot.com/
Napewno zależy to od tego w jakiej stajni trzymasz konia . Zazwyczaj ceny wahają się między 400-700 zł . Musisz w to wliczyć jeszcze kowala ,weterynarza , treningi ; ) ( nagłe wypadki jak choroba konia )
Skoro chcesz konia trzymać u siebie na podwórku to radzę zainwestować w drugiego konika albo kucyka żeby przynajmniej malutkie stadko było. Bo tak w samotności go trzymać ? ;/.Kiedyś miałem do czynienia z koniem, który od małego był chowany wśród krów, jak poszedł do stajni gdzie były konie, to sam swojego gatunku się bał ;/.Więc konia warto wychowywać w stadzie i na lepiej w stadzie końskim :P
Czy Ty aby nie przesadzasz Wiolas22? Koszt utrzymania konia nie jest większy niż utrzymanie psa o ile masz własny boks.Jesli go nie masz jest oczywiście nieco drożej,ale za to karmienie i inne sprawy masz z głowy. Nie rezygnuj z marzeń.
Ceny są różne. Wiele zależy od województwa. Przykładowo u mnie ceny tak się układają 600zł tona owsa40 zł bal siana taki 300-400kg na oko3zł chyba te małe kostkiI teraz to już indywidualna sprawa. Jeden koń dziennie potrafi zjeść i 10 kg owsa dziennie a drugi 3 kilo i mu to starczy. Wiele zależy od konia. Jak planujesz mieć u siebie to oprócz kwestii wcześniej wymienionych, warto się zastanowić nad tym ile masz wolnego czasu. Trzeba dać jeść koniom, prace porządkowe no i przyjemność czyli jeżdżenie. Przy większej ilość obowiązków trzeba być na prawdę zorganizowanym. ;)
elmir ale czemu piszesz do mnie? Ja nie rezygnuję z marzeń bo mam własnego konia od bardzo dawna i dlatego doskonale wiem ile utrzymanie takiego konia kosztuje. Hoduję też owczarki więc mam też porównanie ile wynosi koszt utrzymania psa a ile konia. Tu nawet nie ma co porównywać. Oczywiście mając własną stajnie płacisz tylko za wyżywienie konia, ale jak napisał superhorsepl nie ma sensu trzymać jednego konia bo to zwierze stadne. Musi mieć chociaż jednego towarzysza a w najgorszym wypadku kozę. Ja nie mam luksusu i nie mam własnej stajni. Za pensjonat płacę 600 zł miesięcznie + treningi dwa razy w tygodniu po 50 zł. Do tego ok. co 6 tyg. kowal - 70 zł (koń nie podkuty, podkuwane konie kosztują dużo drożej). Szczepienia dwa razy w roku. Sprzęt owszem można kupić używany, siodło + czaprak + ogłowie to podstawa. Ale z czasem okazuje się, że przydały by się jakieś ochraniacze na nogi, potem jakieś wypinacze itp. lonża, uwiąz, kantar i tak by jeszcze długo wymieniać. Absolutnie nie chcę dziewczynie niszczyć marzeń, jednak dobrze jest przed zakupem konia uświadomić sobie że jedzenie to nie wszystko, żeby potem zdziwienia nie było że tak dużo kosztuje utrzymanie konia.
hehe ;d Elmir to jakiego Ty masz psa ? Ja wiem ile kosztuje utrzymanie psa i to są groszowe sprawy, a wiem również ile kosztuje utrzymanie konia i jest to sporo. Jeśli masz Hasky"ego to koszt może być większy i to dużo większy, ale jak piszesz że kosztuje tyle co utrzymanie psa, to ja zakładam że tyle co utrzymanie kundelka, a utrzymanie kundelka to są grosze :P. Do tego bez porównania.Jak często chodzisz z psem do weterynarza ? Ile wydajesz miesięcznie na weterynarza ?A jak coś się konikowi stanie to jakie to są koszta ? Mówiąc dalej, koń jest dużo mniej odporny niż pies. Mimo że w ślinie ma pewne enzymy które go bronią przed zarazkami i próchnicą zębów / kamieniem nazębnym, to nawet z zębami miewa problemy (wilczy ząb, piłowanie zębów) do tego jego przewód pokarmowy nie pozwala na wiele rzeczy na które przewody pokarmowe mogą sobie pozwolić, dlatego często mamy do czynienia z problemami układu pokarmowego. Koń czy u siebie czy w pensjonacie, to jest wielka odpowiedzialność. Na psa każdego stać, a na konia już gorzej. Skoro Elmir jesteś taki mądry to wyłóż na dzień dobry 5000 zł za operację, a potem jeszcze leczenie w domu, lekarstwa, opatrunki itd. Ale skoro dla Ciebie utrzymanie konia to tyle co psa no to sorry ;/.Może masz konia, może z nim nigdy problemów zdrowotnych nie miałeś ale chodzi o sam fakt. Jeśli już chcesz wyceniać to koń zjada mniej więcej 2 kostki siana + potrzeba 1 kostkę słomy na ścielenie i żeby mógł konik z tego coś podjeść. Oczywiście te wyliczenia są dzienne.Jedna kostka siana kosztuje od 3,5 zł do 4,5 zł jedna kostka słomy załóżmy że też coś koło tego.teraz proste wyliczenie, zakładając że jest to najniższa cena to 90 x 3,5 zł = 315 zł. A teraz dolicz jeszcze worek owsa dla konia który pracuje a w na miesiąc to ok 2 worki, jeszcze w zależności ile pracuje, więc dochodzi 160 zł, a lekarstwa, owijki itd ?
Zaczęłam jeździć konno od niedawna i teraz chciałabym mieć własnego konia. Wiem, że to wiąże się z kosztami dlatego proszę kogoś kto ma już własne konie o informacje ile na nie idzie kasy na miesiąc??
W dużej mierze zależy to od stajni i właściciela. Zwykle jest to od. ok. 400zł do 800zł.Są stajnie gdzie za nie za dobre warunki zapłacisz 700, ale są też takie gdzie za lepsze warunki zapłacisz 500.Jak już mówiłam - należy się popytać w samej stajni, wycena zależy od właściciela. Należy też wliczyć odległość stajni od miejsca zamieszkania (paliwo poświęcone na dojazd).
zalezy gdzie. KOszt utrzymania konia u siebie to ok 250zł zależy od położenia geograficznego w jakim mieskzasz. w przeciętnej stajni bez hali tj ok 400zł z halą ok 600
Za boks jeśli masz u siebie stajnię przydomową to jakieś 100 zł . miesięcznie. jeśli odkładasz przez miesiąc. Bo musisz na kowala, weterynarza, żarcie i słomę dać.Jeśli wstawiasz do jakiejś stadniny, kosztuje to w granicach od 450 zł do 800 -900.Osobiście polecam wstawienie do "chłopa" czyli na wieś. jeśli płacisz 300 zł to masz super warunki. świerze powietrze, zero zgiełku.
Mówisz że nie dawno zaczęłaś jeździć konno więc przede wszystkim zastanów się dobrze czy jesteś wystarczająco przygotowana na taką odpowiedzialność. Bo koszt zakupu konia i jego miesięczne utrzymanie to nie problem. Problemy mogą się zacząć jak okaże się że nie umiesz się koniem zająć (nie mówię tylko o czyszczeniu i pielęgnacji ale o wychowaniu konia). Przeczytaj sobie uważnie ten wątek: http://forum.galopuje.pl/f,kupno-konia-do-stepowania-i-klusowania,49829,0.html Superhorsepl bardzo dobrze wymienił wszystkie aspekty opieki nad koniem od strony zdrowotnej. Zastanów się czy będziesz umiała odpowiedzieć na zadanie przez Niego pytania i czy będziesz wiedziała jak taką wiedzę teoretyczną zastosować w praktyce. Koń to nie kociak czy piesek. Wychowanie konia nie jest łatwe a jakakolwiek choroba czy kontuzja niesie za sobą ogromne koszty leczenia.
To tak jak pisała wiolas22 no zależy od stajni potem jeszcze kowal ok.130 w z wyż , sczepienie 50 zł ,weterynaż ,odżywka jak toś chce no i jak koni okuleje od 50 zł za jakąś wcierkę do kilku tysięcy za operacie w przypadku mało optymistycznym.A u chopa nie polecam bo to często pijacy nie mają padoku;)
Podam przykład.Mniejsza o żarcie bo to grosze kosztuje. Wyżywienie z boksem 500 zł co to jest ? Nic w porównaniu z dodatkowymi opłatami. Przykładowo, w ciągu 3 miesięcy weterynarz był u Nas 3 razy. Koni są 4 sztuki. Tzn 2 konie, źrebak i kuc szetland. Za pierwszym razem weterynarz był zrobić jedynie sondę, bo klacze źrebne, nie wiem ile kasy wziął bo mnie przy tym nie było, akurat musiałem pojechać gdzieś sprawy załatwić, ale na pewno za 2 klacze zapłacono o 300 zł. Kolejno weterynarz przyjechał do kuca któremu oko zaczęło ropieć, praktycznie oka w ogóle nie miał, a przy okazji jednemu konikowi sprawdził nogi, bo nadwyrężony staw miała. Weterynarz skasował 150 zł.Ostatnio weterynarz przyjechał dać zastrzyki dla klaczy żeby nie poroniły oraz dodatkowo zaszczepił maluchy na grypę i jeszcze dał mi szczepionki, bo ja będę musiał zaszczepić jeszcze klacze. Skasował za to 670 zł, a był jedyne 15 min ;d.Czyli podsumowując:mając 4 konie Za boksy płaciłabyś 2000 zł/m-cza weterynarza w ciągu tych trzech miesięcy zapłaciłabyś: 1120 zł, a to były takie błahe sprawy, w sumie za bardzo nie wymagające pracy od weterynarza ( i osobiście uważam że i tak mało wziął).Teraz jak się to podzieli na 4 konie to wychodzi że jeden koń by Ciebie kosztował 1780 zł, a jeśli chcesz na 1 miesiąc to 593 zł czyli prawie 600 zł. Ale jeśli nagle coś się stanie konikowi, będzie potrzebna operacja, leki itd to już za jednego konia możesz zapłacić za operację parę tysięcy za szpital ok 100 zł za dobę a są niektóre jeszcze droższe, do tego dowieźć konika do ośrodka kolejne koszta, a zwróć uwagę na to że te końskie szpitale nie są tak po Polsce rozsiane jak ludzkie szpitale :P.Logiczne że może nic się takiego nie dziać, znam ludzi co mają konie od wielu lat a weterynarz się pojawia sporadycznie ale są takie stajnie i to nie koniecznie duże gdzie weterynarz jest prawie co miesiąc. Dodatkowo dolicz sobie jeszcze różne wcierki i maści. Taka tańsza wcierka chłodząca, rozgrzewająca i chłodząco-rozgrzewająca kosztuje ok 80 zł. Warto w stajennej apteczce mieć wszystkie 3 rodzaje. Skoro chcesz kupić konia to zakładam że wiesz która do czego służy. Ogólnie stajenna apteczka powinna być dobrze zaopatrzona. Ja lubię gdy w takiej apteczce zawsze mam to co powyżej napisałem oraz ponadto: 1. leki na odrobaczenie ( bo potem się czeka aż ktoś się zlituje i kupi, więc warto mieć, zużyć i wtedy kupić).2. Woda utleniona - PODSTAWA3. Zastrzyki rozkurczające oraz przeciwbólowe.4. Preparaty na bazie antybiotyku na różnego rodzaju rany jak np CTC5. Dziegieć 6. Siarczan miedzi7. środki opatrunkowe (opaski gazowe różnej szerokości, opaski elastyczne itp.)8. termometr lekarski, pinceta, kroplomierz, zakraplacz, strzykawki, igły9. węgiel leczniczy, krople miętowe, Sulfaguanidyna10. środki odkażające takie jak: jodyna, spirytus, Altacet w tabletkach, Rivanol w tabletkach, nadmanganian potasu, dermatol, maść tranowa (dobra np na grudę i niektóre rany).Do tego warto się zaopatrzyć w różne zioła itd. Nawet jak trzymasz konia w pensjonacie to: wodę utlenioną, jakieś waty itd mogą mieć, ale bardziej specjalistycznych leków tam nie znajdziesz więc również warto mieć własne. W pensjonacie trzymając konie to warto też się zaopatrzyć w tzw. pakę w której można trzymać swoje leki oraz sprzęt, a zamykana jest na kłódkę/klucz więc nikt nic nie ukradnie.
A no właśnie, nikt nie podał Ci jeszcze kosztów zakupu sprzętu jeździeckiego, który nie raz wychodzi o wiele drożej niż sam koń.
Ja zamiast maści tranowej mam smalec z borsuka :-) Jak słowo daję! Kiedyś moja klacz mocno przetarła sobie nogę,rana się paprała, ropiała i nie chciała się na pęcinie zagoić pomimo mycia itd.Jednak to miejsce ruchliwe i bliskie podłoża,wiec każdy kurz i brud zaraz się czepiał. Smalec z borsuka pięknie odkaził ranę,przestała ropieć,chronił przed kurzem.Dodatkowo rana cały czas była nawilżona i nie tworzyły się strupy i grudy.Nie zostało nawet śladu :-) Jak zdarzy się Wam okazja,żeby cos takiego uzyskać,to naprawdę polecam!
Ok :) będę miał to na uwadze i dzięki za info :).A Ty gdzie zdobyłaś taką maść ? Bo chyba sama nie upolowałaś i nie zrobiłaś ? :D.Aczkolwiek maść tranowa jest głównie dobra na grudę i inne choroby skóry, na rany to ja z reguły używam ctc jeśli sama woda utleniona nie wystarczy :).
Zresztą wiesz wiolas22 sprzęt jeździecki to jeszcze nic takiego, bo można po kosztach kupić. Ale jeśli kupujesz sobie jakiegoś przymulonego konika za 2000 zł to jest jeszcze koszt treningu konia. Skoro jeździec od niedawna jeździ konno to wątpię by potrafił sobie sam ułożyć konia. Trening konia kosztuje od 45 zł do ok 80 a nawet momentami 120 zł / godzinkę. To jest jeszcze ładny wydatek :).Zresztą dla przykładu. Ja jeżdżę wiele lat konno, mam spore doświadczenie zarówno w trenowaniu jak i hodowli koni. Zajeżdżałem i trenowałem młode konie, wiele razy spadłem, wiele razy oberwałem od konia. Nawet raz od 6 miesięcznego źrebaka oberwałem w piszczel i bolało jak cholera. Kupić konia i go utrzymać nie było by dla mnie jakimś strasznie wielkim problemem, bo miałbym stajnię gdzie bym go wstawił a żeby zarobić na weterynarza, jakby mi kasy nie starczyło harował bym jak wół po 24 godziny na dobę. Lecz nie uważam się za tak wspaniałego hodowcę koni (mimo że wiele razy sam się zajmowałem nawet sporymi stadninami w Polsce) i nie uważam żeby koń miał tak dobrze jakbym chciał aby miał, dlatego go nie kupuję. W jeżdżeniu koni również mam spore doświadczenie gdyż ostatnio robiłem sobie zestawienie i wyszło mi że 98 oni różnych wyjeździłem a 126 końmi się zajmowałem ( bo były to np źrebaki albo klacze hodowlane). Mimo to że pracuję u ludzi i jeżdżę ich konie oraz trenuję, nawet w miarę dobrze to robię, nie uważam się za tak wspaniałego jeźdźca aby mój koń czół się jakoś wyjątkowo :). Skoro miałby to być mój koń, to on by musiał mieć najlepiej na świecie. Aczkolwiek 2 razy prawie kupiłem konia :P.
Dzięki za pomoc ;p. Ja raczej bym trzymała konia u siebie w stajni na podwórku. Weterynarz to nie problem bo mój dziadek jest specjalistą i już z nim załatwiłam że by przychodził do konia. Sprzęt jeździecki też załatwiony. Oprucz tego problemem jest chyba tylko jedzenie bo nie mam pojęcia ile kosztuje np. owies czy słoma
u mnie owies 50zł za worek czyli ok 50 kg, Słoma to nie wiem bo zawsze mamy "za flachę"
ja mam konicę od ponad roku mieszkam w mieście więc trzymam ją w pensjonacie -600 zł/m-c odpukać nie potrzebujemy na razie weta tylko szczepienia i odrobaczanie ale z treningami było ciężko bo u nas trener tylko na szkółkę w zastęp wsadzał-30zł/h ale od 1.07 mamy w stajni grupę sportową i z nimi zaczęłam skakać (2 tyg)- koszt 50zł/h, i kowal co 8 tyg werkowanie 50-80 zależy który kowal, do tego + 2x w roku szczepienie po 50-80 zł i 1x szczepionka (bo jeszcze nie startujemy przy startach 2x w roku się szczepi)ok 100 zł, no i dojazd mamy stosunkowo nie daleko paliwo ok 150zł/m-c więc miesięcznie wynosi to ok 1000 zł - 1500 zł (zależy ile kasy na treningi pójdzie bo z tym różnie)http://jezdziectwomojehobby.blogspot.com/
mnie kosztuje ok 1000-1500 zł-m-c:600 zł -boks w pensjonacie(mieszkam w mieście)50-80 zł -werkowanie zależy jaki kowal100 zł - szczepionka 1x w roku (jak startujesz 2x w roku)2 x 50 zł-pasta odrobaczająca 2x w roku150 zł- paliwo na dojazd, mam stosunkowo blisko50 zł- trening skokowy za 1h+ jakieś ochraniacze, czapraki, derki- mam po 1-2 pary więc tego nie liczęhttp://jezdziectwomojehobby.blogspot.com/
Napewno zależy to od tego w jakiej stajni trzymasz konia . Zazwyczaj ceny wahają się między 400-700 zł . Musisz w to wliczyć jeszcze kowala ,weterynarza , treningi ; ) ( nagłe wypadki jak choroba konia )
Skoro chcesz konia trzymać u siebie na podwórku to radzę zainwestować w drugiego konika albo kucyka żeby przynajmniej malutkie stadko było. Bo tak w samotności go trzymać ? ;/.Kiedyś miałem do czynienia z koniem, który od małego był chowany wśród krów, jak poszedł do stajni gdzie były konie, to sam swojego gatunku się bał ;/.Więc konia warto wychowywać w stadzie i na lepiej w stadzie końskim :P
Czy Ty aby nie przesadzasz Wiolas22? Koszt utrzymania konia nie jest większy niż utrzymanie psa o ile masz własny boks.Jesli go nie masz jest oczywiście nieco drożej,ale za to karmienie i inne sprawy masz z głowy. Nie rezygnuj z marzeń.
Ceny są różne. Wiele zależy od województwa. Przykładowo u mnie ceny tak się układają 600zł tona owsa40 zł bal siana taki 300-400kg na oko3zł chyba te małe kostkiI teraz to już indywidualna sprawa. Jeden koń dziennie potrafi zjeść i 10 kg owsa dziennie a drugi 3 kilo i mu to starczy. Wiele zależy od konia. Jak planujesz mieć u siebie to oprócz kwestii wcześniej wymienionych, warto się zastanowić nad tym ile masz wolnego czasu. Trzeba dać jeść koniom, prace porządkowe no i przyjemność czyli jeżdżenie. Przy większej ilość obowiązków trzeba być na prawdę zorganizowanym. ;)
elmir ale czemu piszesz do mnie? Ja nie rezygnuję z marzeń bo mam własnego konia od bardzo dawna i dlatego doskonale wiem ile utrzymanie takiego konia kosztuje. Hoduję też owczarki więc mam też porównanie ile wynosi koszt utrzymania psa a ile konia. Tu nawet nie ma co porównywać. Oczywiście mając własną stajnie płacisz tylko za wyżywienie konia, ale jak napisał superhorsepl nie ma sensu trzymać jednego konia bo to zwierze stadne. Musi mieć chociaż jednego towarzysza a w najgorszym wypadku kozę. Ja nie mam luksusu i nie mam własnej stajni. Za pensjonat płacę 600 zł miesięcznie + treningi dwa razy w tygodniu po 50 zł. Do tego ok. co 6 tyg. kowal - 70 zł (koń nie podkuty, podkuwane konie kosztują dużo drożej). Szczepienia dwa razy w roku. Sprzęt owszem można kupić używany, siodło + czaprak + ogłowie to podstawa. Ale z czasem okazuje się, że przydały by się jakieś ochraniacze na nogi, potem jakieś wypinacze itp. lonża, uwiąz, kantar i tak by jeszcze długo wymieniać. Absolutnie nie chcę dziewczynie niszczyć marzeń, jednak dobrze jest przed zakupem konia uświadomić sobie że jedzenie to nie wszystko, żeby potem zdziwienia nie było że tak dużo kosztuje utrzymanie konia.
hehe ;d Elmir to jakiego Ty masz psa ? Ja wiem ile kosztuje utrzymanie psa i to są groszowe sprawy, a wiem również ile kosztuje utrzymanie konia i jest to sporo. Jeśli masz Hasky"ego to koszt może być większy i to dużo większy, ale jak piszesz że kosztuje tyle co utrzymanie psa, to ja zakładam że tyle co utrzymanie kundelka, a utrzymanie kundelka to są grosze :P. Do tego bez porównania.Jak często chodzisz z psem do weterynarza ? Ile wydajesz miesięcznie na weterynarza ?A jak coś się konikowi stanie to jakie to są koszta ? Mówiąc dalej, koń jest dużo mniej odporny niż pies. Mimo że w ślinie ma pewne enzymy które go bronią przed zarazkami i próchnicą zębów / kamieniem nazębnym, to nawet z zębami miewa problemy (wilczy ząb, piłowanie zębów) do tego jego przewód pokarmowy nie pozwala na wiele rzeczy na które przewody pokarmowe mogą sobie pozwolić, dlatego często mamy do czynienia z problemami układu pokarmowego. Koń czy u siebie czy w pensjonacie, to jest wielka odpowiedzialność. Na psa każdego stać, a na konia już gorzej. Skoro Elmir jesteś taki mądry to wyłóż na dzień dobry 5000 zł za operację, a potem jeszcze leczenie w domu, lekarstwa, opatrunki itd. Ale skoro dla Ciebie utrzymanie konia to tyle co psa no to sorry ;/.Może masz konia, może z nim nigdy problemów zdrowotnych nie miałeś ale chodzi o sam fakt. Jeśli już chcesz wyceniać to koń zjada mniej więcej 2 kostki siana + potrzeba 1 kostkę słomy na ścielenie i żeby mógł konik z tego coś podjeść. Oczywiście te wyliczenia są dzienne.Jedna kostka siana kosztuje od 3,5 zł do 4,5 zł jedna kostka słomy załóżmy że też coś koło tego.teraz proste wyliczenie, zakładając że jest to najniższa cena to 90 x 3,5 zł = 315 zł. A teraz dolicz jeszcze worek owsa dla konia który pracuje a w na miesiąc to ok 2 worki, jeszcze w zależności ile pracuje, więc dochodzi 160 zł, a lekarstwa, owijki itd ?