Kto was uczy? Instruktor czy instrkutorka , a może macie różnie? Ja na początku miałam z instruktorem na lonży.Potem z instruktorką (z 2 pracuję) czasami z jedną czasami z drugą.Jedna chodzi na studia i przyjeżdż czasami dlatego mam z 2.Bez lonży.
Generalnie początki miałam z instruktorką,ale potem już zaczęłam jeździć sama. Jednak raz na 1-2 miesiące staram się ściągnąć do siebie jakiegoś kogoś mądrego :-D, bo przecież trzeba się doskonalić :-)
Bardzo chciałabym jeździć z instruktorem, ale niestety nie da się wszystkiego pogodzić. Albo rybki, albo akwarium... Dla mnie trenerem jest sama kobyłka :)
Jak zaczynałam jeździć to uczyła mnie instruktorka ale to było na obozie ;D Później przez długi czas instruktor , a później instruktorka ;) Z jednej strony nie ważne jest kto uczy tylko jak uczy ale z drugiej o wiele lepiej mi się jeździ jak jeżdżę z instruktorką bo mam z nią tak jakby lepszy kontakt i .wgl ;D Wiadomo dziewczyna z dziewczyną chyba się lepiej dogaduje no ale to też zależy od charakteru uczącego i w jaki sposób uczy. Myślę, że to jest kwestia indywidualna. Jak kto woli... ;)
Ja jestem instruktorką ;)Według mnie to nie ma różnicy czy mężczyzna czy kobieta!Oczywiście z jednym się możesz dogadywać gorzej, a z drugim lepiej.Wszystko polega w wykształceniu instruktora.Niektórzy chociarz po odpowiednich szkołach to i tak mają własne teorie i trzymają swego,a inni trzymają się tego co umieją, nie kombinują.Obydwaj są dobrzy,jeżeli dobrze uczą ;)
uczył mnie instruktor - p. Grzegorzpóźniej po jego odejściu instruktorka - p.Dominikapo dominice zmieniłam stajnie i teraz mnie uczą:przez pół roku instruktor - p Michał k .(odszedł po 3 miesiącach zaczął robić karierę sportowa i mu się udało"powodzenia")za niego przyszedł instruktor p. Michał P (najlepszy instruktor/trener co mnie "uczył" dla mnie to bardziej treningi niż lekcje)potem on odszedł po poł rokui mnie uczył instruktor p. Hubert lub instruktorka p.Weronikaa teraz od 3 miesięcy wrócił p. michał p I MAM RÓŻNIE RAZ Z WERONIĄ ,HUBERTEM LUB MICHAŁEM
Kto was uczy? Instruktor czy instrkutorka , a może macie różnie? Ja na początku miałam z instruktorem na lonży.Potem z instruktorką (z 2 pracuję) czasami z jedną czasami z drugą.Jedna chodzi na studia i przyjeżdż czasami dlatego mam z 2.Bez lonży.
instruktorki: -kinga -ewa -dominika
Kiedyś : instruktor Bartek i jego dziewczyna KasiaTeraz: instruktorka Basia; )
Zależy ;p Naukę zaczęłam z instruktorką na lonży. Gdy byłam już na padoku to różnie. Teraz to raz z Nią, raz z instruktorem ;) I tak, i tak lubię.
Ja jeżdżę bez instruktora,sama.Ale u mnie jeśli już to trener skokowy,a nie instruktor ;)
Ja jeżdżę bez instruktora,sama.Ale u mnie jeśli już to trener skokowy,a nie instruktor ;)ja podobnie tylko jak coś to od ujeżdżenia a nie skoków :D
Różnie,zależy. ;)
Ja jeżdżę sama ;)
Instruktorki ;) - Nina - Ola - Kasia - Marika - Sandra Zależy kto akurat będzie prowadził lekcję ;)
Instruktorki 2 i 1 na koloniach:Nina,Dominika,Katarzyna:)
Instruktorka: Ania , teraz Iwona
w jednej stajni pan Olek, w drugiej trzy dziewczyny: Paula, Magda i Ewelina (ale z Paulą najczęściej i chyba najlepiej)
Ja jeżdżę bez instruktora,sama.Ale u mnie jeśli już to trener skokowy,a nie instruktor ;)Dokładnie tak samo ;D
Ja się ucze sama
Generalnie początki miałam z instruktorką,ale potem już zaczęłam jeździć sama. Jednak raz na 1-2 miesiące staram się ściągnąć do siebie jakiegoś kogoś mądrego :-D, bo przecież trzeba się doskonalić :-)
Ja na początku miałam około 10 lekcji z instruktorką, a później do obecnego czasu jeżdzę sama.
Bardzo chciałabym jeździć z instruktorem, ale niestety nie da się wszystkiego pogodzić. Albo rybki, albo akwarium... Dla mnie trenerem jest sama kobyłka :)
Jak zaczynałam jeździć to uczyła mnie instruktorka ale to było na obozie ;D Później przez długi czas instruktor , a później instruktorka ;) Z jednej strony nie ważne jest kto uczy tylko jak uczy ale z drugiej o wiele lepiej mi się jeździ jak jeżdżę z instruktorką bo mam z nią tak jakby lepszy kontakt i .wgl ;D Wiadomo dziewczyna z dziewczyną chyba się lepiej dogaduje no ale to też zależy od charakteru uczącego i w jaki sposób uczy. Myślę, że to jest kwestia indywidualna. Jak kto woli... ;)
ja jeżdże tylko 2 lata ale instruktorki zmieniały sie już trzy (!) razy.
Ja jestem instruktorką ;)Według mnie to nie ma różnicy czy mężczyzna czy kobieta!Oczywiście z jednym się możesz dogadywać gorzej, a z drugim lepiej.Wszystko polega w wykształceniu instruktora.Niektórzy chociarz po odpowiednich szkołach to i tak mają własne teorie i trzymają swego,a inni trzymają się tego co umieją, nie kombinują.Obydwaj są dobrzy,jeżeli dobrze uczą ;)
uczył mnie instruktor - p. Grzegorzpóźniej po jego odejściu instruktorka - p.Dominikapo dominice zmieniłam stajnie i teraz mnie uczą:przez pół roku instruktor - p Michał k .(odszedł po 3 miesiącach zaczął robić karierę sportowa i mu się udało"powodzenia")za niego przyszedł instruktor p. Michał P (najlepszy instruktor/trener co mnie "uczył" dla mnie to bardziej treningi niż lekcje)potem on odszedł po poł rokui mnie uczył instruktor p. Hubert lub instruktorka p.Weronikaa teraz od 3 miesięcy wrócił p. michał p I MAM RÓŻNIE RAZ Z WERONIĄ ,HUBERTEM LUB MICHAŁEM
Miałam 5 instruktorów dwóch z nich uczą obecnie
Ja mam 2 trenerów:P. Przemka Przewłockiego i w drugiej stajni P. Gabrysie Smykał