Reklama
  • Olka542012-04-20 17:54:04

    niezbyt potrafię jeżdzić......zaczyna dopiero na lonży chcem zrobić dobre wrażenie na instruktorce......ale nie potrafię kierować koniem np. lewo , prawo , naprzod, do tuły czy zatrzymanie i start proszę o szybką odpowiedż

  • emolkaa 2012-04-20 17:30:51

    Cierpliwości! Wszystkiego nauczysz się z czasem ;] Myślę, że instruktorka wszystko ci wytłumaczy, (nie wiem czy teoria wystarczy) ale :* jazda do przodu : -(ruszenie stępem) dociskasz lekko łydki do boków konia, wypychasz dosiadem                           -(ruszenie kłusem) to samo tylko że troszkę mocniej (poznasz jeszcze słowo półparada - czyli wcześniej musisz zwrócić na siebie uwagę konia po przez lekkie ściągnięcie wodzy)                           -(ruszenie galopem) dowiesz się później ;)* skręt w prawo/lewo : kierujesz łydkami i na początku nauki też wodzami (później tej pomocy używsz coraz mniej)* cofanie : to już dość zaawansowane* zatrzymanie : siadasz mocno w siodle (napinasz mięśnie) i pełna parada (czyli taka hmm mocniejsza półparada)Mam nadzieję, że coś z tego zrozumiałaś. Powodzenia^^ i pamiętaj , że nic nie przychodzi od razu

  • Hrenna 2012-04-20 18:23:17

    półparada to nie tylko lekkie ściagnięcie wodzy, ale także przyłozenie mocniej łydek, tak jakbys chciała ruszyc konia, ale wstrzymywała wodzą, to jest półparada

  • redakcja 2012-04-20 22:44:26

    Właśnie, najczęstszy popełniany błąd u początkujących (i nie tylko, nawet instruktorów) to zatrzymywanie konia ciągnąc do siebie wodze z całej siły i "szarpanie" się z nim. Gdy zatrzymujemy konia robimy tzw. półparadę, czyli jak wcześniej dziewczyny pisały siadanie głębiej w siodle, dociśnięcie łydek... Jeżeli chcesz skręcić w jakąś stronę to wiadomo, działasz wewnętrzną łydką i (czsami) wodzami. a jeśli chcesz ruszyć, to już pewnie wiesz: przyciskasz łydkę do boków konia. Niektóre konie są wyczulone na łydkę, drugie są wręcz bardzo wrażliwe, więc co do tej łydki to trzeba wyczucia ;) Czsami bardziej zaawansowani jeźdzcy używają palcata, ale to już pewnie wiesz. Nie wiem co tu jeszcze napisać...  

  • Reklama
  • Hippika 2012-04-21 11:02:50

    półparada to nie tylko lekkie ściagnięcie wodzy, ale także przyłozenie mocniej łydek, tak jakbys chciała ruszyc konia, ale wstrzymywała wodzą, to jest półparada Tutaj poprę Hrennę. Nigdy nie używamy samej wodzy, zawsze jest ona razem z łydkę. Mnie intruktorka uczyła, że najpierw nabierasz wodzę, zaraz dojeżdżasz łydką i odpuszczasz.

  • Poziomka97 2012-04-21 20:40:09

    Moim zdaniem poczekaj jeszcze trochę to samo przyjdzie z  czasem. Jak już będziesz częściej jeździła to tym lepiej będziesz pracowała i utrwalała sobie to wszytko na początku to jest ""czarna  magia"" np : jak tu połączyć wodze z łydką albo wycisnąć pięty a palce mieć skierowane do konia i jeszcze kolana przyłożone. Rozumiem że chciała byś pokazać przed instruktorką że trochę się nauczyłaś ale na prawdę warto poczekać i wszytko zaczynać powoli :)

  • sarucha 10 2013-03-24 12:43:22

    * zatrzymanie : siadasz mocno w siodle (napinasz mięśnie) i pełna parada (czyli taka hmm mocniejsza półparada)Nigdy nie napina się mięśni

  • jazda-konna 2013-03-24 13:37:40

    Gwarantuję Tobie, że największe na niej wrażenie zrobisz, słuchając ją i wykonując sukcesywnie polecenia instruktorki, starannie i cierpliwie, oraz nie zadając wiecznie pytań typu "A kiedy będę mogła sama jeździć?", jak już będziesz mogła sama jeździć "A kiedy będę mogła kłusować, galopować, skakać?" Te wyżej podane pytania są zmorą każdego instruktora i wystarczy że będziesz słuchać, robić co trzeba, starannie i cierpliwie, oraz nie zadawać bezsensownych i zupełnie niepotrzebnych pytań, a Twoja instruktorka będzie w niebo wzięta i będzie jej się bardzo miło Ciebie uczyło, bo nie będzie traciła cierpliwość. Bo co chcesz jej pokazać? Że umiesz skręcać koniem? A koń będzie oporny, trudny zacznie brykać bo nieumiejętnie coś zrobisz i ona będzie miała tylko problemy i kłopoty, zamiast pociechę i miłe wrażenie. Więc szczerze odradzam, nie po złości, ale z doświadczenia wiem jak ciężką jest praca instruktora i te wartości które opisałem powyżej, naprawdę są bardzo docenianymi przez instruktorów.Pozdrawiam i mam nadzieję że pomogłem. 

  • Reklama
  • zorkana 2013-03-24 14:41:00

    polecam stronę www.lucznictwokonne.pl traktat  o kierowaniu koniem bez użycia wodzy :-)

  • Aneczka80 2013-03-25 16:01:38

    kochani napiszcie prosze co to jest polparada i cala parada tzn jak sie to wykonuje (bo jestem tez poczatkujaca :) dzieki

  • Honeonna 2013-03-26 16:55:23

    Samo słowo "parada" jest wzięte z niemieckiego i oznacza zatrzymanie, po czym można się już domyślić, do czego służy- do przejścia z dowolnego chodu do zatrzymania. Oczywiście najpierw zaczyna się od stępa i w miarę poprawiania równowagi konia przechodzi się do szybszych chodów. Pomoce mogą się trochę różnić w zależności od sytuacji, ale najkrócej mówiąc polega to na "blokującym" zadziałaniu dosiadem. Najlepiej by było zatrzymywać konia samym dosiadem, ale najczęściej jednak trzeba użyć wodzy, które działają wstrzymująco.Półparada to też kalka z niemieckiego "halbe parade", czyli półzatrzymanie. Półparadę wykonuje się jako przygotowanie do jakiegoś innego zadania. To taki sygnał "Uważaj! Zaraz będę chcieć, żebyś coś zrobił, przygotuj się!" Powoduje też, że koń mocniej wkracza tylną nogą pod tułów, co jest bardzo pożądane. Półparadę powinno się stosować np. przed przejściami, zakrętami albo kiedy po prostu czujemy, że koń mógłby się mocniej przyłożyć i być bardziej na nas skupiony. Podstawowy warunek dobrego wykonania półparady to koń idący energicznie do przodu- niekoniecznie szybko, ale chętnie, gotowy do zareagowania na pomoce od razu i bez ociągania. Powinien też utrzymywać normalny rym chodu i być prosty, czyli jego kręgosłup ma być wygięty tak samo jak tor poruszania się (czyli koń prosty w zakręcie to koń... wygięty zgodnie z zakrętem).A teraz do sedna sprawy: półparada to połączenie działania dosiadu, łydek i wodzy, czyli pomocy popędzających, wstrzymujących i trochę wyginających. Każda z tych części trwa, w zależności od potrzeb, jedną lub kilka sekund. W punktach:-popędzające działanie dosiadem i łydkami- "budzimy" "energię ruchu" konia-zamiast lekko odpuścić wodze i pozwolić koniowi dodać, wstrzymujemy wodze, zwłaszcza zewnętrzną. Nie ciągniemy w żadnym wypadku, tylko lekko przytrzymujemy. Nie dajemy obudzonej "energii" wypłynąć, zatrzymujemy ją. Zewnętrzna wodza mówi koniowi: "Nie masz przyspieszać ani zginać tylko szyi! Wygnij się cały, wejdź mocniej nogą pod kłodę!"Różnice czasowe pomiędzy poszczególnymi pomocami mogą być prawie niezauważalne, zwłaszcza jeśli patrzy się na dobrego jeźdźca i konia, ale istnieją. Przytrzymanie wodzy jest jak zawiązanie balonika- jeśli naraz spróbujemy dmuchać i zawiązywać, nie nałapiemy za dużo powietrza. Jeśli podniesiemy słuchawkę telefonu, zanim wykręcimy numer, nikt się nie odezwie, bo po prostu nikogo nie ma. Tak samo jeśli najpierw nie pobudzimy energii, nie będzie czego magazynować, dlatego pobudzające łydki i dosiad idą przed magazynującymi wodzami.

  • Koniara85 2013-03-26 20:49:49

    Honeonna..bardzo fajnie to opisałaś:)..ostatnim razem tyle fajnej teorii słyszałam na obozie w SK Moszna. A co do głównego tematu postu..myślę Olu 54, że jeśli poczytasz trochę książek zapewne nie zaszkodzi Ci to..pamiętaj jednak, że co książka to kolejna teoria. A z zaskakiwaniem instruktora, myślę że możesz sobie darować..z tego co zauważyłam instruktorzy wolą sami wyłożyć teorie niż ją "poprawiać" . Pozdrawiam

  • Reklama
  • korona2001 2013-03-27 19:48:01

    spokojnie, instruktorka jest po to żeby właśnie cie tego nauczyć , a dobre wrażenie na instruktorce zrobisz wtedy gdy będziesz się starać ;p A co do kierowania koniem to kieruje się konia łydkami :)

  • Kasia172 2013-03-27 19:54:27

    Jak chcesz skręcic w lewo to lewa łydka do popręgu, prawa za popręg lekko i pchas, a potem dodajesz wodzę, a w prawo to na odwrót :)



Reklama
Reklama