Reklama
  • redakcja2013-08-14 20:59:51

    Mam problem z klaczą, na której uczę się jeździć. Jestem na poziomie średniozaawansowanym (zaczynam skakać) i mam jeden jedyny problem, przez który nie mogę się skupić na nauce. Nie potrafię zdominować konia, przez co mam ogromne kłopoty z wejściem w galop, przyspieszeniem i utrzymaniem go (szczególnie przy robieniu wolt, ósemek itp.). Bat niezbyt pomaga, bo klacz wtedy trzepie łbem i w sumie na tym się zazwyczaj kończy. Nie mam już siły do niej i tracę chęć do jazdy..Wydaje mi się, że jestem za mało zdecydowana, ale nie potrafię tego zmienić ot, tak :/ Dodam jeszcze, że nie mam za bardzo możliwości pracy z ziemi.Jak sobie poradzić z tym koniem? Nie mam możliwości zmiany stajni ani wierzchowca.

  • Hrenna 2013-08-15 10:30:32

    Hm... Problem wydaje mi się, że drzemie tylko w Tobie. W jeździe konnej trzeba być zdecydowanym, wiedzieć co się chce zrobić i po prsotu wierzyć, że to się zrobi. No i oczywiście trzeba mieć jako taką wprawę w tym, żeby cokolwiek wychodziło w miarę możliwości. Pierwsze pytanie zadaj sobie czy Ty się tego konia boisz, czy boisz dać mu porządną i pewną łydkę, czy na pewno dobrze to robisz. Jak wygląda Twoja relacja z koniem, czy dajesz sobie z ziemi wejść sobie na głowę (mam na myśli siodłanie, czyszczenie, czy koń gdy z nim idziesz wyprzedza Cię, wchodzi na Cb?). Najważniejsze jest zdecydowanie, musisz być pewna, że tego chcesz i jeżeli pojawia sie strach, schować go do kieszeni. Jak coś robisz po prostu to rób i nie myśl za dużo, bo Twoje nastawienie jeżeli bd takie, że przed każdym zagalopowaniem, czy czymkolwiek innym będzie takie, że "no nie zaraz znowu bd musiałą się męczyć, koń znowu mi nie przejdzie do galopu"itp to tak bd. Nie myśl tylko rób, bo w jeździectwie niekiedy myślenie jest największą przeszkodą podczas jazdy. Mam nadzieję, że pomogłam ;)(jeszcze mogłabyś wziąć ostrogi, ale jeżeli nie masz stabilnej nogi, to nie bierz) 

  • koniarka13 2013-08-16 10:11:56

    Staraj się pokazać klaczy że ty tu rządzisz jak nie będzie chciała np. ruszyć zbij ją kilka razy batem ale pożądnie nie bój się jej ja mam tak samo z klaczką na której jeżdżę i instruktor powiedział mi żebym trzepnęła erę kilka razy batem troszkę pobrykała ale jakoś sobie z nią poradziłam potem szła mi pięknie bo zrozumiała kto tu rządzi.Gdy twój problem jest taki wielki naprawdę radziła bym ci abyś zmieniła stadninę

  • koniarka13 2013-08-16 10:13:04

    daj jej mocną łydkę jeżeli bat nie pomaga skróc wodze żebyś miała klacz na czuciu...:)

  • Reklama


Reklama
Reklama