Reklama
  • kozieradka2012-04-11 18:02:21

    Podczas jedzenia, czyszczenia, lub poprostu "tak sobie" mój koń kopie w boks, a na powietrzu po prostu w przestrzeń( głównie przy jedzeniu i czyszczeniu, bez względu czy jest sam czy z w towarzystwie). Nie wydaje mi sie zeby chciał kopnąć mnie, on po prostu ma taki odruch. Jedak ten nawyk jest dość kosztowny bo ostentacyjnie robi dziury w płytach preszpanowych z których zbudowany jest boks. Czy jest jakis sposób by oduczyć go tego ?

  • SrokatyArab 2012-04-11 17:59:31

    Nie bardzo wiem co znaczy słowo odłuczyć, ale jeśli jeśli chodzi o konia to jego zachowanie może mieć dużo przyczyn. Czy stoi w stajni sam czy z innymi końmi? Czy jest codziennie padokowany i jak długo?Ile owsa dostaje i czy jego dawka zależna jest od ilości ruchu?Kiedy ostatnio i czy pod kontem jego zachowania oglądał go weterynarz?

  • Karina83 2012-04-11 21:31:19

    Skoro SrokatyArab doczepiła się słowa "odłuczyć", to ja proponuję sprawdzić pisownię słowa "kontem"...chyba że w tym wypadku chodzi o konto bankowe...

  • Karina83 2012-04-11 21:35:06

    A teraz do tematu: SrokatyArab ma rację- dawka owsa i czas padokowania są bardzo ważne.Tak samo,jak ilość ruchu w treningu takim czy innym... (mam na myśli lonżę lub jazdę pod siodłem).Może konika po prostu rozpiera energia?Ile czasu spędza na wybiegu?Jak często i co trenujecie?

  • Reklama
  • karmenka 2012-04-12 17:43:28

    jak dla mnie- jest po prostu napakowany! :P

  • kozieradka 2012-04-12 18:48:57

    Tzn. Tak, Koń chodzi pod siodłem ok. 2 razy w tyg. i sa to zazwyczaj tereny 2-3h.  Padokowany jest codziennie, w stajni stoi jeszcze z dwoma końmi. Jeśli chodzi o owies to tak, dostaje cały czas tyle samo tj. 1 miarka x3 dziennie. To jej kopanie występuje  właśnie głównie przy jedzeniu.

  • Maro 2012-04-12 23:17:05

    Witam. Mam konia, który robi to samo, u niego jest to oznaka niecierpliwości i znudzenia po prostu. Jest to młodziutka klacz, bardzo energiczna. Nawet aż za bardzo. Na pastwisko wychodzi codziennie, ruchu też ma dużo, ale i tak, gdy się nudzi, bądź niecierpliwi (np. gdy czeka rano na jedzenie lub wyjście na padok)- puka nogą w drzwi boksu.  Czy Twój koń jest młody?  Jak oduczyć? Jeśli koń kopie nogą, to jest to pewna oznaka nerwowości, zniecierpliwienia, więc takiego konia trzeba jak najwięcej wyciszać. Jeśli jest taka możliwość, to dobrze by było, by jak najwięcej był poza boksem. Ja swoją klacz puszczam np. na round pen zanim wyjdzie na pastwisko, żeby nie siedziała bez sensu w boksie i nie pukała nogą w drzwi. Nie zawsze, ale jak wiem, że będzie musiała dłużej czekać na wyjście na pastwisko, to po zjedzeniu śniadania, chodzi sobie po tej zamkniętej przestrzeni, wszędzie zagląda (ciekawska), a jak już wszystko obejrzy, to stoi spokojnie. Jak na razie działa, klacz bardzo się ostatnimi czasy wyciszyła, jest dłużej w stanie wytrzymać w boksie bez kopania, stojąc spokojnie i coraz rzadziej puszczam ją luzem na round pen.  Jeżeli niecierpliwi się też przy czyszczeniu, to cóż, może to kwestia dyscypliny? Jedne konie się wiercą, inne kopią w powietrze. Nie musi przecież kopać Ciebie, żeby okazać swoje niezadowolenie.  Moim zdaniem to nie kwestia oduczenia, co wyciszenia i zrównoważenia konia w ogóle.   A na drzwi boksu założyłabym jakąś chociażby gumę, żeby koń sobie nóg nie uszkadzał tymczasem. 

  • kozieradka 2012-04-12 23:46:51

    Maro, dzięki za wyczerpująca odp. Faktycznie z tego co piszesz nasz konie cierpią na ten sam syndrom ;p Moja kobyła jest juz dojrzałą panną bo ma 9 lat, na pewno też nie jest ostoją spokoju gdyż jest po przejściach związanych z wykupem z rzeźni;/ Dzięki Twojej odp. postanowiłam postarać się ją wyciszyć i spróbuje T-touch.Znasz może na początek,ze 3  łatwe ćwiczonka??

  • Reklama
  • Maro 2012-04-13 17:26:11

    Mówiąc szczerze nigdy jakoś nie stosowałam tej metody (przynajmniej świadomie:P), choć słyszałam o niej, także w taj kwestii Ci nie pomogę osobiście, ale polecam artykuł: http://www.galopuje.pl/konie,masaz-ttouch-dla-konia-linda-tellington-jones,10316.html Ja z moją kobyłką robiłam (oprócz puszczania jej na round pen) 7 gier Pata Parelliego i efekty były niesamowite, w bardzo krótkim czasie. Prawidłowe i konsekwentne przeprowadzenie tych gier także wycisza i uspokaja konia. Uczy cierpliwości takich nerwusów. Najbardziej pomogła jej gra w JoJo, którą trochę urozmaicałam, to znaczy odsyłałam ją np. na 3 m i nie pozwalałam podejść przez parę minut. w tym czasie siedziałam i piłam kawę. A ona miała stać, tam gdzie ją odesłałam. Na początku trochę się kręciła, coś tam głową machała, próbowała podejść, uciekała na boki, ale ja konsekwentnie odsyłałam ją w to samo miejsce, aż zrozumiała.  Oczywiście takie urozmaicenia można wprowadzać, gdy koń wie już na czym ta gra polega i ma za sobą poprzednie (kolejność jest ważna).  No ale na takie rzeczy trzeba mieć czas, i duuuużo cierpliwości. I czegoś, co ja nazywam osobistym spokojem wewnętrznym. :) Ktoś może powiedzieć, że to bzdury, ale ja teraz swoją kobyłkę mogę przywiązać do słupa i zostawić spokojnie w stajni i iść na piwo, a jak wrócę to wiem, ze będzie w tym samym miejscu, beton wokół słupa nie będzie popękany, Ba! Słupa nie przestawi! Mimo, że nerwus, jakich mało. Oprócz tego, każdy szczegół, z takim nerwowym koniem się liczy. Dyscyplina i wyciszenie przede wszystkim. Ja na przykład swoich koni do czyszczenia nie wiążę. Uwiąz rzucam na ziemię i koń ma stać. Nie ma prawa kopać w powietrze, czy kręcić się. Test na posłuszeństwo, zanim na konia wsiądę. A jak koń z ziemi posłuszny, to w siodle także jest lepiej.  Podsumowując, bo znów się rozpisałam, co do TTouch nic Ci nie poradzę niestety, ale jakbyś miała jakieś inne pytania, o 7 gier na przykład, to wal. 

  • Karina83 2012-04-13 17:27:01

    Droga kozieradko- ja tu jeszcze dodam komentarz do żywienia- Piszesz,że konik chodzi pod siodłem 2 razy w tygodniu.To nie jest dużo.Nawet,jeżeli są to tereny po 3godziny (a tak poza tym,to jeżeli koń nie jest w treningu,to taki wypad też nie jest dobry ni stąd ni zowąd).Dajesz 3x dziennie miarkę owsa?!Niezależnie od tego,czy konik akurat stoi czy jest po terenie?A ta miarka ile waży?W dni bez jazd ja bym radziła zmniejszyć dawkę owsa do jednej miarki (zresztą każdy ma inną miarkę- u jednego to kubek 500ml,a u drugiego to 4kg wiaderko).

  • Maro 2012-04-13 17:36:16

    Zgadzam się z Kariną83, owies bym ograniczyła, bo miesza w głowie, zwłaszcza nerwusom.Jest jeszcze taka metoda, by koń uczył się cierpliwości, że się go przywiązuje na parę godzin dziennie gdzieś, żeby sobie po prostu stał. Taka alternatywa dla tego puszczania na round pen. Młodziutkie konie się tak wiąże na parę godzin właśnie. I nerwusy. Też działa. 

  • kozieradka 2012-04-13 21:52:12

    Maro, Jeśli bym sie zdecydowała na 7 gier od jakich ćwiczeń zaczać najlepiej ? Przyznam się szczerze, że z tą cierpliwością u mnie jest róznie, ale jestem w stanie pracować tez nad sobą w tej kwestii, i dlatego zależało by mi na takich wskazówkach dzięki którym nie zraziłabym się a wrecz przeciwnie. Jestem realistką, wiem że złoty środek nie istnieje ale chce z tą kobyłą pracować a nie mam się za bardzo kogo w tych kwestiach poradzić ;/

  • Reklama
  • kozieradka 2012-04-13 22:00:22

    Tak, rzadko chodzi pod siodłem bo to typowo prywatna stajnia jest, wiec wszystko zależy od czasu . Ale bez obaw, jeśli jedziemy na te 2-3 h w teren nie przekraczamy ich możliwości ;) Jak jest z tym owsem? o co chodzi z tym, że "owies miesza nerwusom"?? Dla mnie miarka to właśnie takie wiadereczko ok 350-450 gTo dużo czy mało?? Jaki zatem powinien być jadłospis dla konia chodzącego 2-3 w tyg.na takie lightowe tereny??

  • horselover 2012-04-13 22:31:37

    Owies jest bardzo energetycznym żarciem. Więc koń, który mało pracuje jest po prostu rozsadzany przez energię ;)Co do 7 gier - zacznij od początku :PŻyczę powodzenia :)

  • Maro 2012-04-13 23:04:09

    Za dużo owsa w stosunku do małej ilości ruchu- to tak jakbyś Ty wypiła za dużo kawy i energy drinków. Tak to działa. Oczywiście każdy koń reaguje inaczej na inną ilość owsa, ale z reguły nerwowe konie owies jeszcze dodatkowo pobudza.  Powiem Ci szczerze, że moja kobyła dostaje dosłownie symboliczny mały kubeczek owsa rano i wieczorem. Dosłownie garsteczkę. I tak jest wystarczająco żywa i nadpobudliwa. Teraz mniej trenuje, bo jest po kontuzji, ale jak trenowałyśmy ostrzej, to dostawała trochę więcej owsa, ale niewiele więcej.  Możesz zmniejszyć ilość owsa, albo całkiem go czymś zastąpić. Proso na przykład. Możesz też dawać banana, 1 dziennie maksymalnie. Polecane dla koni nerwowych. :) Co do 7 gier. Jeśli chcesz na prawdę wyciszyć tą kobyłkę, to po pierwsze, jeśli jesteś osobą, którą ponoszą emocja czasami, to lepiej tą cechę zastąp pokładami cierpliwości. Nerwowe konie są trudne. A w połączeniu z nerwowymi ludźmi, cóż, grozi to katastrofą. ;)  Licz do 10, czy coś w tym stylu, jak poczujesz, że nerwy Ci puszczają. :P  A takie chwile będą nie raz. :P To raz. Pierwsza gra- zaprzyjaźnianie, polega na tym, żeby Twój koń miał zaufanie do Ciebie na tyle, żeby pozwolił Ci dotknąć się w każde miejsce na swoim ciele, spokojnie dawał nogi podnośnic, itd. Oraz by przy tej czynności stał spokojnie.  Jeżeli koń nie pozwala Ci np. dotknąć się w okolicach ogona, to musisz pracować nad tym, by jednak na to pozwolił i to bez skulonych uszu, itp. Stopniowo, spokojnie, stanowczo, ale delikatnie, możesz uspokajać głosem, jeśli gdzieś nie pozwala się dotykać. Nic na siłę, ale do przodu. :) Zacznij od głowy, obniż ją, posmyraj uszy, potem po szyi, przednie nogi, brzuch, tylnie nogi, zad, ogon, pod ogonem, itp. Gdy z tym już nie ma problemu, idziemy dalej. Druga gra- w jeża. Polega na tym, że koń ma ustępować od Twojego nacisku. Czyli, że jeżeli dotkniesz jego zadu, to ma go przestawić. Jeżeli dotkniesz jego łopatki i szyi, to ma przestawić przód. Jeśli naciśniesz na noc, czy dotkniesz piersi, ma cofać.  By to osiągnąć stosujesz na początku fazy. Po pierwsze zawsze patrzysz dokładnie na to miejsce, które chcesz przestawić. Najpierw dotykasz sierści, na np. zadzie. Koń nie słucha, więc naciskasz mocniej- dotykasz skóry. Koń nie słucha, naciskasz mocniej, na mięsień. Jeśli koń dalej nie słucha, znajdź miejsce, gdzie możesz dotknąć kości i mocno naciśnij. Jeśli i to nie poskutkuje- proponuję jako 5 fazę mocny nacisk ostrogą, śrubokrętem, czy czymś takim. Ale to już ostateczność. I ZAWSZE: jeżeli koń ustąpi zadem np. przy 2 fazie, gdy mocniej naciśniesz na skórę, od razu odpuszczasz i chwalisz. Jak tylko ustąpi. Chwalisz. Nie ustępuje- zwiększasz nacisk, aż ustąpi.  Gdy będziecie systematycznie ćwiczyć, to później popatrzysz tylko na np. zad a koń będzie go przestawiał.  Gra trzecia jest podobna. Opis skopiuję: Ta zabawa uczy konia ustępowania od sugestii. Sugerujesz w niej koniowi, by się przesunął bez dotykania go. Prawdopodobnie na początku będziesz musiał znajdować się w małej odległości. Gdy będziesz przechodził przez kolejne poziomy, nauczysz się wpływać na konia z coraz większych i większych dystansów. Gdy ta gra jest udoskonalana, zaczyna wyglądać jak niezauważalna komunikacja między koniem i człowiekiem. Znowu, cztery fazy są ważne - pierwsza, to popukiwanie w powietrze, druga to lekkie popukiwanie konia opuszkami palców, trzecia to średniej siły popukiwanie palcami, faza czwarta to klapnięcie płaskimi dłońmi. Przez cały czas rytm nie zmienia się i nie przerywa. Gdy tylko koń odpowie lub chociaż spróbuje odpowiedzieć, rozluźnij ramiona, uśmiechnij się i pogłaszcz go. Nie minie wiele czasu, a koń nauczy się zawsze ustępować od fazy pierwszej. Naucz się kierować koniem w różnych kierunkach - w tył, przesuwaj przód konia, przesuwaj zad (ale wtedy trzymaj głowę konia zgiętą w swoją stronę). I myślę, że na razie te 3 gry Ci wystarczą na początek.  Żebyś, jak mówisz, się nie zraziła. :) Jeśli Twoja kobyła będzie np. kopała tą felerną nogą w powietrze, gdy będziesz np. w pierwszej grze dotykała tej nogi, to proponuję, dotykając nogi, spokojnie zaczekać aż przestanie. A niech pomacha chwilę jak musi. Oczywiście nie może kopnąć Ciebie. Tak samo w grze 2. Zawsze miej na uwadze, że to jednak koń, i gdy będziesz zwiększała nacisk za zad by koń ustąpił, to uważaj, żeby nie kopnęła.  Nigdy też nie rób w jeden dzień zbyt dużo tych gier. Żeby koń się nie znudził. Jak załapie, to powtórz 2 razy każdą część ciała i starczy. Często widuję, gdy ludzie zachwyceni efektami, w kółko powtarzają to samo ćwiczenie. Np. gdy koń fajnie przestawia zad, to robią tylko to, zamiast przestawiać, także przód, cofać, itd. Aha i żadnych nagród w postaci marchewek, jabłuszek, itd. Poklepanie i chwila spokoju to najlepsza nagroda. Ja osobiście w ogóle nie jestem zwolenniczką karmienia konia z ręki.  Daj znać jak Wam idzie. A jak byś miała jeszcze jakieś pytania, to pisz.

  • kozieradka 2012-04-14 00:01:42

    Dzięki :))) jutro biorę ją na padok i zaczynam :)Dam znać na pewno ;)pozdrawiam

  • kozieradka 2012-04-14 00:13:37

    Sprzedam toczek,ideał 58 http://allegro.pl/toczek-kask-roz-58-eurohorse-okazja-stan-idealny-i2272110667.html

  • Reklama
  • alicja1 2012-08-30 12:13:44

    Wystarczy tylną nogę podczas czyszczenia jej obwiązać ogonem wierzchowca i zawiązać za pomocą kółeczka. Kiedy koń będzie chciał Cię kopnąć to go zaboli w w końcu się oduczy.



Reklama
Reklama