Hej.Mam półtorarocznego ogieraska, który ostatnio sprawia mi problemy.Chciałabym się dowiedzieć jak oduczyć go stawać dęba.Nie piszcie mi ,że nie wiecie czy coś, potrzebne mi są konkretne i "przetestowane" przykłady :)z góry dziękuję :)
Hmm... szczerze mówiąc sama nigdy nie miałam takich problemów ( mój wspina się tylko w boksie, no i czasami jak się go za mocno szarpnie za wodzę, np. jako kara za zły skok to mu się zdarza) ale nie próbowałam i nie będę próbować go tego oduczać bo może raz czy dwa pode mną na razie tak zrobił więc nie mam czego oduczać, natomiast widziałam jak osoba z grzbietu kiedy koń stawał dęba batem go uderzała między uszy ( nie mówię tu o biciu konia po łbie jako tako, po prostu- koń stanął dęba to dostawał jedno uderzenie bacikiem ujeżdżeniowym między uszy) o ile mi dobrze wiadomo, potem już tego nie robił, ale z takim młodym to nie pomoże... natomiast gdyby wciąż to robił jak już go zajeździsz możesz spróbować tą metodą ;)
Nie bijmy koni.. Jazda i praca z nimi MUSI opierać się na ZAUFANIU. A zwierze nam nie zaufa jeśli je skarcimy fizycznie.Osobiście znam bardzo skuteczną metodę oduczania konia wspinania się, ale jest ona bardzo drastyczna, więc nikomu jej nie polecam. Jest to przewalenie konia na plecy podczas wspięcia się. Jak można sobie wyobrazić jest to bardzo niebezpiecznie dla konia i jeźdźca. Po takiej lekcji koniowi na pewno nie będzie spieszno do ponownych wybryków.Z zasady koń wspina się broniąc się. Ogiery mają przy tym zwyczaj wierzgać przednimi nogami. Myślę, że lepiej skupić się na sobie i na zwiększeniu wiedzy na temat naturalnych zachowań u koni, niż na "opatentowanych" sposobach oduczania koni niebezpiecznych narowów.
Ale biorąc pod uwagę że jest koń półtoraroczny chodzi raczej o oduczenie wspinania się kiedy koń stoi przed osobą, a nie z siodła. Wiem że konie tak robią żeby postraszyć jeźdźca, pokazać kto tu rządzi, także przeszkadzać mogą tu "ogierze hormony" przez co będzie go trudniej opanować.
ja także mam klaczkę która w boksie staje dęby i niemożna do niej wejśzaczęłam stosować wobec niej naturalne metodykiedy staje dęba niezwracam na to uwagi i dopiero kiedy się uspokoi głaskam ją i wychodze robie tak od 2 dni i zadziałało dziś tylko jeden raz stanęła dębanaprawdę polecam naturalne metody np. natural horsemanship
No dobrze,ale nie napisałaś w jakich sytuacjach konisko staje dęba?Może to reakcja na jakieś Twoje zachowanie?Coś chcesz od niego uzyskać ,a on się buntuje? Poza tym to młody koń,pewnie chce ustawić hierarchię między Wami.W takim wypadku,gdy staje dęba obok Ciebie dobrze go zdekoncentrować np uderzeniem w łopatkę.Tylko w takich sytuacjcji należy pamiętać przede wszystkim o bezpieczeństwie,bo wierzgający i stający dęba koń to nic bezpiecznego.
Miałam podobny przypadek.. Podobno to typowe odruchy ogierów. Mojemu całkowicie przeszło po kastracji.. a wczesniej radziłam sobie tak, że starałam się żeby szedł równym krokiem obok mnie, wtedy było okey. a jeśli staje dęba "dostaje" kantarem po nosie.. Po pewnym czasie skojarzył że ucisk na nosie jest karą za jego dęby i przystopował trochę ;p (używam kantarka sznurkowego)Powodzenia życze :)
Hej.Mam półtorarocznego ogieraska, który ostatnio sprawia mi problemy.Chciałabym się dowiedzieć jak oduczyć go stawać dęba.Nie piszcie mi ,że nie wiecie czy coś, potrzebne mi są konkretne i "przetestowane" przykłady :)z góry dziękuję :)
Hmm... szczerze mówiąc sama nigdy nie miałam takich problemów ( mój wspina się tylko w boksie, no i czasami jak się go za mocno szarpnie za wodzę, np. jako kara za zły skok to mu się zdarza) ale nie próbowałam i nie będę próbować go tego oduczać bo może raz czy dwa pode mną na razie tak zrobił więc nie mam czego oduczać, natomiast widziałam jak osoba z grzbietu kiedy koń stawał dęba batem go uderzała między uszy ( nie mówię tu o biciu konia po łbie jako tako, po prostu- koń stanął dęba to dostawał jedno uderzenie bacikiem ujeżdżeniowym między uszy) o ile mi dobrze wiadomo, potem już tego nie robił, ale z takim młodym to nie pomoże... natomiast gdyby wciąż to robił jak już go zajeździsz możesz spróbować tą metodą ;)
Nie bijmy koni.. Jazda i praca z nimi MUSI opierać się na ZAUFANIU. A zwierze nam nie zaufa jeśli je skarcimy fizycznie.Osobiście znam bardzo skuteczną metodę oduczania konia wspinania się, ale jest ona bardzo drastyczna, więc nikomu jej nie polecam. Jest to przewalenie konia na plecy podczas wspięcia się. Jak można sobie wyobrazić jest to bardzo niebezpiecznie dla konia i jeźdźca. Po takiej lekcji koniowi na pewno nie będzie spieszno do ponownych wybryków.Z zasady koń wspina się broniąc się. Ogiery mają przy tym zwyczaj wierzgać przednimi nogami. Myślę, że lepiej skupić się na sobie i na zwiększeniu wiedzy na temat naturalnych zachowań u koni, niż na "opatentowanych" sposobach oduczania koni niebezpiecznych narowów.
Ale biorąc pod uwagę że jest koń półtoraroczny chodzi raczej o oduczenie wspinania się kiedy koń stoi przed osobą, a nie z siodła. Wiem że konie tak robią żeby postraszyć jeźdźca, pokazać kto tu rządzi, także przeszkadzać mogą tu "ogierze hormony" przez co będzie go trudniej opanować.
ja także mam klaczkę która w boksie staje dęby i niemożna do niej wejśzaczęłam stosować wobec niej naturalne metodykiedy staje dęba niezwracam na to uwagi i dopiero kiedy się uspokoi głaskam ją i wychodze robie tak od 2 dni i zadziałało dziś tylko jeden raz stanęła dębanaprawdę polecam naturalne metody np. natural horsemanship
No dobrze,ale nie napisałaś w jakich sytuacjach konisko staje dęba?Może to reakcja na jakieś Twoje zachowanie?Coś chcesz od niego uzyskać ,a on się buntuje? Poza tym to młody koń,pewnie chce ustawić hierarchię między Wami.W takim wypadku,gdy staje dęba obok Ciebie dobrze go zdekoncentrować np uderzeniem w łopatkę.Tylko w takich sytuacjcji należy pamiętać przede wszystkim o bezpieczeństwie,bo wierzgający i stający dęba koń to nic bezpiecznego.
staje dęba kiedy np.ja chcę iść a on się zatrzymuje i stoi jak osioł.ja go pogonię to on staje dęba. najczęściej właśnie w tych przypadkach.
Miałam podobny przypadek.. Podobno to typowe odruchy ogierów. Mojemu całkowicie przeszło po kastracji.. a wczesniej radziłam sobie tak, że starałam się żeby szedł równym krokiem obok mnie, wtedy było okey. a jeśli staje dęba "dostaje" kantarem po nosie.. Po pewnym czasie skojarzył że ucisk na nosie jest karą za jego dęby i przystopował trochę ;p (używam kantarka sznurkowego)Powodzenia życze :)