Może wiecie jak zrobić sanie konne? ZIma już na całego, widać, że raczej nie ustąpi, a ja z koleżanką już nie mogę się doczekać kuligu. W tym roku wzięlam sprawy w swoje ręce i sama organizuję, ale potrzebne mi są sanie... Jeśli ktoś z Was ma i wie jak je zrobić, dajcie znać proszę :)
O saniach trzeba było myśleć wiosną, wycinasz krzywe drzewo (na płozy) przycinasz do odpowiedniej wielkości i zostawiasz na całe lato do wysuszenia. Jesienią formujesz płozy i przybijasz metalowe listewki od spodu. Łączysz płozy, robisz stalarz, podłogę, boki, siedzenia itd. i oczywiście montujesz haki do orczyka a jeśli sanie mają być na parę koni to też to coś gdzie wkłada się dyszel. tak najprościej napisałam ale samemu wcale nie jest łatwo zrobić sanie a pamiętaj, że nie mogą ci się rozjechać podczas kuligu bo mogłoby to się źle skończyć. Dlatego najlepiej sanie kupić gotowe lub zlecić komuś ich zrobienie (kto się na tym zna).
julka napisz i mi gdzie jeździsz :) Też jestem z okolic wawki.
U mnie w stajni też stoją sanki musze zapytać czy można je ruszyć hihi
A te sanki to straszne są przecież :-0
Może wiecie jak zrobić sanie konne? ZIma już na całego, widać, że raczej nie ustąpi, a ja z koleżanką już nie mogę się doczekać kuligu. W tym roku wzięlam sprawy w swoje ręce i sama organizuję, ale potrzebne mi są sanie... Jeśli ktoś z Was ma i wie jak je zrobić, dajcie znać proszę :)
zrobic sanie ? ojj cięzko będzie , weź stary fotel też sie nada :)
trochę abstrakcyjny pomysł bo sanie sie zazwyczaj kupuje ale jak ksekresi powiedziała możesz wziąśc fotel i pryczepić do niego płozy :xd
No i do uprzęży też by się przydało jakoś. Przecież koń nie będzie cię ciągnął na lejcach. Sama uprzęży raczej nie wykombinujesz trzeba kupić.
O saniach trzeba było myśleć wiosną, wycinasz krzywe drzewo (na płozy) przycinasz do odpowiedniej wielkości i zostawiasz na całe lato do wysuszenia. Jesienią formujesz płozy i przybijasz metalowe listewki od spodu. Łączysz płozy, robisz stalarz, podłogę, boki, siedzenia itd. i oczywiście montujesz haki do orczyka a jeśli sanie mają być na parę koni to też to coś gdzie wkłada się dyszel. tak najprościej napisałam ale samemu wcale nie jest łatwo zrobić sanie a pamiętaj, że nie mogą ci się rozjechać podczas kuligu bo mogłoby to się źle skończyć. Dlatego najlepiej sanie kupić gotowe lub zlecić komuś ich zrobienie (kto się na tym zna).
Ło matko przecież to komedia jest... Zanim ty byś je zrobiła to wiosna by była.
Zawsze można jechać na normalnych saneczkach :) Tylko dyszułki (na jednego konia) dorobić i jedziemy.
Ewentualnie pożyczyć od kogoś zaprzyjaźnionego :D Julka napisalam do Ciebie na PM w jakiej stajni jeździsz po Sochaczewem. Odp ;]
O znalazłam dla Ciebie niedrogie sanki, wystarczy snopek położyć do siedzenia i wio! http://allegro.pl/stare-sanie-tanio-i1342301397.html
julka napisz i mi gdzie jeździsz :) Też jestem z okolic wawki. U mnie w stajni też stoją sanki musze zapytać czy można je ruszyć hihi A te sanki to straszne są przecież :-0