Reklama
  • M-koniara-292012-04-24 10:47:57

    Opowiedzcie tu o atmosferze, jaka panuje w stajni, gdzie się uczycie jeździć :) Czy znacie wszystkich, czy ich lubicie, a może czy nikt Was nie zna albo panuje dość napięta atmosfera?Możecie tu wpisywać różne przygody w towarzystwie innych koniarzy :PNo to może ja zacznę:U nas w stajni są takie dziewczyny które pomagają instruktorce, no i ja właściwie większość z nich znam :) Oprócz tego łatwo nawiązuję znajomości z osobami, z którymi jeżdżę :)A najśmieszniejsza przygoda, to jak "wykradałyśmy" z hali stojaki i wynosiłyśmy je na maneż :P

  • emolkaa 2012-04-24 13:31:35

    Nasza stajnia jest dość mała, ale to jest plusem. Wszyscy się znają i raczej lubią. ;) Panuje miła atmosfera, i na jeździe i po niej. Czasem chodzimy z końmi na spacery, zaplatamy im grzywy no i po prostu - wspólnie się bawimy (np. jazda na oklep - dużo śmiechu, oj dużo ;p)

  • buba 2012-04-24 13:53:06

    Stajnia w której się uczę bardzo mi się podoba ponieważ są tam mili , rozważni i bardzo fajni instruktorzy =) Wszyscy których tam spotkałam okazali się mili i pomocni.Każda jazda to dla mnie przyjemność.Konie również pomimo tego , że czasem sprawiają problemy to i tak bardzo lubię na nich jeździć i spędzać z nimi czas:) Uwielbiam stadninę do której jeżdżę!

  • doma27 2012-04-24 14:07:28

    u nas w stajni jest super. wszyscy się znają i lubią:) no cóż może z wyjątkiem paru osób..-.- są to osoby które mają swojje konie i przez to się strasznie chełpią-.-* co chwila jakieś teksty typu:"a ja mam nowy czaprak z estragonaaaaaa....!""- a mój Tata kupił mi nowe siodło ze skóry- pff... a ja dostałam od mamy siodło skokowe, będę w nim jeździć na zawody i tp."- O.M.G! jak mi was żal.. możecie mieć tylko jedno siodło, a ja mam 3 I uniwersalne, II skokowe, i III ujeżdżenioweee!i wszystkie są z najwyższej klasy skóry kosztowały 9000 każde bo były szyte na miaree!" przechodzą obok obok np. mnie gdy czyszczę konia szkółkowego i mówią:"el-o-el (lol) nie wierze że ty możesz dotykać tą starą szkapę, przecież ona się do niczego nie nadaję! hahaha! no chyba że na talerz!" (i w tym momencie dwie pozostałe dziewczyny zaczynają głupio chichotać....)    no po prostu żal dupę ściska jak się słyszy takie teksty -.-*

  • Reklama
  • Adowa 2012-04-24 15:59:42

    Ja jeździłam w pewnej stajni przez prawie 4 lata. Konie, koleżanki i miejsce super. Ale właścicielka była ******** u musiałam niestety to wszystko zostawić. :( Teraz jeżdżę na prywatnych konia pewnego bardzo miłego Pana :).

  • M-koniara-29 2012-04-24 16:27:43

    doma27 tacy ludzie nie powinni się w ogóle zbliżać do koni, bo prawdziwi koniarze kochają wszystkie konie, a nie tylko swoje :/ Ale możesz na nich potrenować swoją ciętą ripostę :D (PS najlepsze teksty przychodzą w nocy...)U mnie jest raczej luźna atmosfera, a właściciele koni są raczej dorośli, a jedyna w moim wieku jest bardzo sympatyczna :) jedyny jest minus, że ci jeżdżą na hali, wtedy, kiedy my jeździmy i często podjeżdżają bardzo blisko śladu, a konie mogą się skopać :/

  • MissJulliard 2012-04-24 18:00:47

    coś takiego jest żałosne :/tacy ludzie szczycą się tym, że mają w ch*j kasy i myślą, że są świetni.traktują te konie jak zabawki...zero empatii -.-

  • M-koniara-29 2012-04-24 18:05:02

    MissJulliard dokładnie :/ Konie to dla nich szpan w najczystszej formie. To żenujące -.-

  • Reklama
  • shiningami 2012-04-24 18:20:44

    U nas jest typowa stajnia sportowa, nie ma rekreacji, więc nikt nam nie włazi pod nogi (bez urazy) trenujemy z różnymi trenerami, są zawodnicy startujący tylko w regionie, ale większość jeździ na ogólnopolskie, parę osób tez na ogólnokrajowe. Nie jest tak jak myślą niektórzy że wielki sport to mamy poprzewracane w tyłkach jesteśmy chamscy i lepiej nie podchodzić, jesteśmy dla siebie mili, po treningach razem spędzamy czas przy herbatce czy kawie, kiedy ktoś potrzebuje pomocy to zaraz parę osób jest chętnych. Niestety mamy drogi sprzęt jak to przy ambitniejszej jeździe bywa, ale kochamy swoje konie mimo tego że sama posiadam 3 siodła i 7 czapraków Eskadrona i 2 Mattesa. Więc nie każdy kto jeździ w drogim sprzęcie jest beznadziejny i traktuje konia jak przedmiot.Stereotypy można odłożyć na bok, wszyscy sa bardzo serdeczni, czy to skoczkowie, czy pingwiny, a wkkw-iści to już w ogóle chodząca sympatia : )

  • M-koniara-29 2012-04-24 18:56:20

    shiningami oczywiście nie napisałam, że wszyscy co mają swoje konie są zadufani w sobie, to są raczej rzadsze przypadki :) Osobiście znam koniarzy, którzy są sympatyczni i chętni do pomocy :)

  • korona2001 2012-04-24 19:38:29

    Jeżdżę w nie dużej stajni jest to plus :D Panuje tam bardzo miła atmosfera, wszyscy się znamy, każdy na każdego może liczyć. Jeździmy sobie razem w tereny i wg sobie pomagamy:)Jest super :DD

  • Palerma 2012-04-24 19:51:29

    Do tej pory jeździłam w dwóch stajniach. Jedna, to zupełne przeciwieństwo drugiej. W pierwszej stajni - żeby się dowiedzieć czegoś, trzeba było niemalże kłaniać się przed szanownymi pracownikami, prezesem i kilkoma trzynastoletnimi dziewczynkami uważającymi się za "elitę" stajni <tutaj żadna z nich nie miała swojego konia - jeździły tak jak wszyscy inni> . Wszyscy niesamowicie faworyzowali "pomocnice". Instruktorzy - brak słów. Moja pierwsza jazda na lonży - pani x rozmawia przez telefon całą moją lekcję, a  rzekomy trening sportowy chłopca, który jeździł ze mną to 15 minut stępa i 45min kłusa...Stajenny - wiecznie nietrzeźwy. Czasem ledwo trzymał się na nogach...Warunków koni nie będę kwestionować. Brak jakichkolwiek padoków, konie pracujące po 4 h w hipoterapii i kolejne 3h na jazdach...Za to w drugiej - niesamowita atmosfera :-) Konie mają kilka padoków, jest hala,piękne tereny, stajnia marzenie :) Wracając do panującej tam atmosfery - wszyscy uprzejmi, bardzo dobrzy instruktorzy, profesjonalnie podejście pracowników, brak jakiejkolwiek faworyzacji, tak jak już pisałam - zupełne przeciwieństwo pierwszej stajni :D

  • Reklama
  • Rpodkowa 2012-04-24 19:59:55

    Nasza stajnia jest mała , lecz nie wszyscy się znają (znam tylko parę osób).Instruktorzy , właściciele mili i sympatycznie.Można z nimi pogodać.Dbają by jak najmniej było upadków z konia (ja nie miałam żadnych).Rzadko się zdarza tak , że dwie osoby mają jazdy w tym samym czasie(tylko raz się tak zdarzyło , ale to dlatego , że taka pani co miała konia po prostu wzieła tam kuzynke na konia i ona już jeźdźiła trochę i przyjechał samochód koń na którym była ta dziewczynka zaczoł strzelać baranki , moja instruktorka kazała zejść by koń się nie spłoszył , a tamto dziewczyna spadła , lecz nic się jej nie stało ona miała z 7 lat więc wiadomo przestraszona była bardzo , potem instruktorka wsiadła na konia szkółkowego i pojeźdźiła nim trochę (pokazała mi jakie błędy pepełniałam - niektóre jeszcze głównie to z ręcami , że są za wysoko).Ale tak to dobrze wszystko jest!Lubię moją stadnine!Coż jest super!Na razie nie mam powodów na narzekanie no może jeden szkoda , że nie ma hali.Ale po za tym jest OK!

  • Poziomka97 2012-04-28 10:05:52

    Nasza stajnia jest dość mała, ale to jest plusem. Wszyscy się znają i raczej lubią. ;) Panuje miła atmosfera, i na jeździe i po niej. Czasem chodzimy z końmi na spacery, zaplatamy im grzywy no i po prostu - wspólnie się bawimy (np. jazda na oklep - dużo śmiechu, oj dużo ;p)Tak zgadzam się z Tobą. Dużo jest śmiechu dużo.Ja- Spadam spadam spadam. A jednak nie. Oj wgl jazdy na oklep są zawaliste :0

  • wedelka 2012-04-28 10:53:44

    Ja jeżdżę w stajni sportowej połączonej ze szkołą jazdy konnej. Chociaż czasem małe dzieci są denerwujące to atmosfera jest świetna. Wszyscy się znamy, gdy ktoś nowy zaczyna jeździć od razu się sobie przedstawiamy. Konie przed jazdą każdy przygotowuje sobie sam lub z pomocą doświadczonej koleżanki. Ogólnie jest u nas grupa dziewczyn starszych (zaawansowanych) i grupa młodszych dzieci (po 9 - 11 lat), ale to nie jest tak, że dzielimy się na dwa obozy. Jak przyjeżdżamy do stajni to wszyscy na przynajmniej kilka godzin. Wtedy organizujemy sprzątanie siodlarni, świetlicy. Zamiatamy stajnię i grabimy przed nią. Wszystko oczywiście przy dużej dawce śmiechu. Instruktorka także wspaniała. Właściciele prywatnych koni jak i ci szkółkowi jeźdźcy świetnie się dogadują chociaż jest to młodzież jak i dorośli. A jak jedziemy z końmi na zawody to najbardziej lubię podróż w samochodzie :D

  • wedelka 2012-04-28 10:54:27

    A jak zleciałam na ostatniej jeździe dwa razy pod rząd, wszyscy razem się śmialiśmy :D

  • Kor 2012-04-28 21:26:50

    U mnie koło działki jest bosko. Jest jedna pani instruktorka która jest chamska ale albo jest na koniach albo w domu. Ogólnie kupa śmiechu i pozytywności <3333333

  • Reklama
  • milaswi 2012-08-18 12:47:39

    U nas w stajni jeździ dużo ludzi dlatego ze jest to jedyna stajnia w okolicy Koszalina a inne są daleko. Ale to nie jest zle. Co prawda nie wszystkich znam ale mam dużo tam koleżanek i swietnie sie razem bawimy. Robimy ogniska i rozne zabawy. ;) czasem są jakieś małe zawody. Niektóre dziewczyny są nie miłe. Są to tak zwane pupilki naszej instruktorki. Ale i tak jest dużo śmiechu i zabawy xDOpiekujemy sie razem końmi i pomagamy w stajni

  • milaswi 2012-08-18 12:53:53

    u nas w stajni jest super. wszyscy się znają i lubią:) no cóż może z wyjątkiem paru osób..-.- są to osoby które mają swojje konie i przez to się strasznie chełpią-.-* co chwila jakieś teksty typu:"a ja mam nowy czaprak z estragonaaaaaa....!""- a mój Tata kupił mi nowe siodło ze skóry- pff... a ja dostałam od mamy siodło skokowe, będę w nim jeździć na zawody i tp."- O.M.G! jak mi was żal.. możecie mieć tylko jedno siodło, a ja mam 3 I uniwersalne, II skokowe, i III ujeżdżenioweee!i wszystkie są z najwyższej klasy skóry kosztowały 9000 każde bo były szyte na miaree!" przechodzą obok obok np. mnie gdy czyszczę konia szkółkowego i mówią:"el-o-el (lol) nie wierze że ty możesz dotykać tą starą szkapę, przecież ona się do niczego nie nadaję! hahaha! no chyba że na talerz!" (i w tym momencie dwie pozostałe dziewczyny zaczynają głupio chichotać....)    no po prostu żal dupę ściska jak się słyszy takie teksty -.-*Nie martw sie tez tak często mam lecz nie zwracam na nie uwagi ponieważ nie jeżdżą lepiej ode mnie co prawda może trochę są lepsze ode mnie w jeździe I maja własne konie xD ale ja wiem ze to nie jest najważniejsze. Wazne jest czy naprawdę kochasz konie czy robisz to tylko dla sławy i pieniędzy i żeby sie chwalić przed wszystkimi... Dlatego ja zazwyczaj wole polezec razem z końmi na pastwisku niz podlizywac sie naszej instruktorce jak inne niektóre dziewczyny... Ale przynajmniej widać ze ty (mowie do ciebie teraz)naprawdę kochasz te konie i nie przeszkadzają ci żadne wady koni bo każdy z nich jest cudowny i wyjatkowy :)

  • asiix 2012-08-18 17:11:30

    Moja stajnia jest mała i wszyscy się znają.Atmosfera jest super, wszyscy pomagają wszystkim.

  • Julia Koniara 2012-08-19 08:45:23

    U mnie w stajni atmosfera jest genialna, ja znam prawie wszystkich, ale to dlatego, że już długo tutaj jeżdżę. Jak przychodzi nowa osoba, to wiadomo, że w jeden dzień wszystkich nie pozna ;) Bardzo mi się podoba w stajni, w której jeżdżę.

  • dudusiakowa 2012-08-19 14:33:56

    Moja stajnia do małych nie należy bo mamy 59koni, ale pracują w niej tylko 3 osoby plus właściciele, także jest jak w rodzinie :-) wspólne obiadki, grille a później się dziwimy, że z dniana dzień coraz bardziej tyjemy :D

  • dudusiakowa 2012-08-19 14:34:39

    No i nie prowadzimy żadnych jazd, także jest cisza i spokój :)

  • Hrenna 2012-08-19 14:49:05

    Ja mam swoje 2 prywatne stajnie, u koleżanki, oczywiście super atmosfera, u rodziny, wiadomo też i ostatnio byłam w Bydgoszczy w Myślęcinku i muszę przyznać, że byłam mile zaskoczona, bo atmosfera super, wszyscy mili i pomocni :)

  • Reklama
  • TouchTheDreams 2012-08-19 20:19:03

    Ja jeżdżę prywatnie, tzn. mam...znajomego który ma konie i jeździmy tam praktycznie tylko ja z koleżanką. Ona trzyma tam swojego wałacha, a ja zawsze jeżdżę na takiej klaczy. Opiekuję się nią praktycznie. Przychodzimy w godz. 14-19 i pracujemy z końmi, dajemy im jeść. Można powiedzieć, że prawie się wszystkim opiekujemy. Niedługo bierzemy jeszcze jedną klacz. Atmosfera jest..fajna. Często w wakacje przychodzą różne osoby pojeździć, teraz uczę takie dwie osoby jeździć od podstaw, ale przychodzą też inni znajomi. Fajnie jest, w wolne dni jeżdżę codziennie. Można powiedzieć, że daje to realny obraz posiadania koni... Dobra, rozpisałam się trochę za dużo-,-

  • Lys Royal 2012-08-19 21:34:24

    Ja mam swoją prywatną stajnię. Atmosfera jest fajna chociaż jestem tylko ja i koń no i oczywiście 3 psy i kotek :) Ale często przyjeżdża do mnie przyjaciółka ze swoim koniem i rodzicami i sobie wieczorami siedzimy :) Cudownie :) No i nie ma mnie kto męczyć podczas jazdy bo jest tylko rodzina, ale to tylko czasami :) Tak to mam 100 % spokój :D 

  • Koniara93 2012-12-19 18:35:03

    Umie stajnia też jestmała więc wiekszość osób kojarzę. Ale jest minus. Moja sąsiadka kiedy dowiedziała się że będę galopować na długo przed nią uprosiła matkę a ta kiedy umawiała ją na jazdę poprosiła p. Kasię żeby dała jej pogalopować. A na jeździe galopowała, ale tylko 2-3 kroczki bo pani Ania długo nie jeździła z Deltą i klacz zjeżdżała ze śladu a na następnej lekcjii nie galopowała bo... nie było galopujących. Dziwne no nie? A ja jak miałam kolejną jazdę to sama wykonywałam zagalopowanie:/

  • Jadzia Bi 2012-12-19 20:14:55

    Moja stajnia jest super! Jeżdżę od niedawna i nie znam wszystkich (i raczej mało osób zna mnie )ale jest bardzo miło .W sobotę będziemy mieli "Wigilię stajenną " .Ogólnie konie są bardzo fajne , plusem jest to że mamy halę .

  • alcia3 2012-12-20 15:16:03

    U mnie było całkiem okej, nawet super. Do momentu ,gdy zaczęło przychodzić wiecej ludzi czyli m.in "słit koniareczki". A chyba wszyscy wiedzą jakie one są... przez to atmosfera stajni poszła na dno :(

  • artur79 2012-12-25 10:55:24

    Nie poddawaj się pokaż im jak bardzo są beznadziejne to przyasną.

  • ola-wawszczak 2012-12-26 11:06:43

    u mnie jest super, (jeżdżę w Dakarze)to taki mały ośrodek jeździecki, konie super, właścicielka, instruktorka. :))wszyscy się znają, ale jest strasznie daleko więc rzadko tam jeżdże :(a w arizonie...też jest barddzo fajnie, ale konie strasznie wychudzone

  • Milka123 2012-12-26 13:56:57

    Moja stadnina jest super! Jeżdże dopiero pół roku, znam trochę osób i są bardzo mili. Instruktorka też niczego sobie, miła, wszystko dobrze wytłumaczy. Mamy tam 10 koni        ( w tym jedna klacz jest w ciąży ) Miła atmosfera, po prostu extra.

  • miki1305 2012-12-26 15:26:15

    A ja obecnie jeżdżę w bardzo małej stajni z 3 końmi do jazdy (niedługo przyjadą jeszcze 2) i 3 prywatnymi ;) I chociaż jestem tam dopiero od 3 miesięcy, to większość osób już kojarzę, atmosfera jest super. :D No i instruktorka genialna. W poprzednich stajniach przez 4 lata się woziłam, a tu w końcu zaczynam coś JEŹDZIĆ :) Konie super ujeżdżone, chodzą konkursy ujeżdżeniowe. Ale jednak najważniejsza ta atmosfera. Zdążyłam się już zżyć z kilkoma dziewczynami i często razem umawiamy się na jazdy. Mam nadzieję, że to właśnie ta jedna, jedyna stajnia, której tak długo szukałam :D

  • galoopem 2012-12-26 22:52:49

    Moja stajnia jest idealna. Panuje tu cudowna atmosfera. Wszyscy wszystkich znają co jest ogromnym plusem ; ) Jazdy są baaardzo urozmaicone - za każdym razem coś innego. Konie są naprawdę przyjazne i zadbane. Ja w zasadzie w tej stajni jestem jak u siebie w domu i robię tam praktycznie wszystko. Od karmienia do wyrzucania gnoju ; p Jestem wdzięczna losowi za to miejsce, ponieważ bardzo dużo się tam nauczyłam.

  • karina660 2012-12-28 14:48:58

    u mnie stajnia jest duża i wygląda na bardzo fajną ale są takie dwie dziewczyny przyjaciółeczki ta jedna właściwie jest w porządku....ale ta druga strasznie się rządzi...no bo one pracują cały dzień i potem mają lekcje za darmo coś tam robią przy koniach a czasem są instruktorkami no właśnie jak jakieś tam 2 dzieci uczyły jeździć to tak ona biła flossa[mój ulubieniec] by ją słuchał ale on co chwilę się zatrzymywał ""zresztom nie dziwie się mu też bym nie słuchała takiej wiedzmy [biedny floss]"" nawet się nie spytała instruktora tylko powiedziała tak ""ja chcę pasjansa..."" a jak ja sobie normalnie pzejeżdzałam no bo przecież hala jest dla wszystkich i niechcąco o jakiś 1m przeszłam w bok to ona tak""proszę mi tutaj nie przejażdźać tropikiem""i to jesczę takim dumnym głosem...i tak dziwnie na mię patrzy jak bym była gorsza od niej a nawet ją nie stać na lekcje i cały strój jeździecki...

  • winik 2012-12-28 17:10:11

    A ja polecam stajnie "Jędrusiowa Chata" ludzie są bardzo mili i serdeczni, czuję się u nich jak w domu. Konie sympatyczne. I jeszcze wspólne wyjazdy wszystkich do lasu :D

  • redakcja 2012-12-30 15:21:22

    Atmosfera fajna. Jazdy naprawde super i jak patrzą sie inni na to jak jexdzisz to poprawiają mnie a nei od razy o boże jak ona beznadziejnnie jeździ.

  • Xenon 2013-04-10 18:27:59

    U mnie niestety nie jest za wesoło. Instruktorka krzyczy i jest niemiła. Postanowiłam zmienić stadninę i aktualnie szukam nowej.

  • sarucha 10 2013-04-11 19:10:26

    Moja jest ekstra!! Świetne konie i instruktorki. Profesjonalny czworobok i ogromne padoki. W 3 stajniach jest ok. 70 koni.

  • Siwy14 2013-04-11 19:24:01

    U mnie jest super atmosfera : ) Ludzie bardzo mili, konie wspaniałe, poprostu idealnie : )

  • vodka 2013-04-12 15:34:39

    Ja jeżdżę w Napiwodzie i jest super! w żadnej stajni nie spotkałam chyba takiej atmosfery. Jeżdżę w niej od samego początku, od kiedy powstała (czyli od roku), wcześniej jeździłam u tej samej instruktorki tylko w innym miejscu, podobnie jak i większość osób która razem z nią się przeniosła. Jest idealnie! Wszyscy są tak mega pozytywni, sympatyczni, uczynni. Zawsze każdy może liczyć na pomoc każdego, bez wyjątków. Do tego przy stajni działa Klub jeździecki, który często organizuje różne eventy np. zawody, hubertusy, spotkania klubowego, które dodatkowo są świetną okazją do spotkań i integracji. Tu spotykają się wszyscy, wszyscy razem impezują, organizują ogniska - nawet rodzice jeźdźców, babcie czy dziadkowie :D to chyba o czymś też świadczy. Dzięki temu mogę powiedzieć, że jest to najwspanialsze miejsce na ziemi :)

  • redakcja 2013-04-13 10:38:03

    Ja w mojej stajni nie narzekam na atmosferę, choć przyznam.. jest dość dziwna.. W stajni nie ma nikogo, czasem jakiś stajenny się przewinie i znów nikogo.. Właściciel przed pierwszym treningiem pokazał, którego mam brać konia i na tym się relacje skończyły. Od tamtej pory przyjeżdżam do stajni, wszędzie pusto, nikogo nie ma, sama idę do stajni, szykuję konia, czyszczę, gdy mam więcej czasu to spędzam ten czas na zabawach z koniem itp., siodłam itd. i sobie wychodzę ze stajni. Na umówioną godzinę mam tylko trenera i wtedy dopiero jest tam jakiś kontakt z człowiekiem ;D Po treningu to samo - trener odjeżdża do domu, a ja zostaję sama z koniem. Kąpię go (w sezonie), czyszczę, daję jabłka, robię dosłownie co chcę, odprowadzam konia czasem na pastwisko do innych, czasem zostawiam w boksie jak stajenny tak chce.Tym sposobem znowu mam kolejnego konia, którego traktuję jak swojego :) Mnie osobiście to nie przeszkadza, ale jest to bardzo dziwne.



Reklama
Reklama