Pytanie kierowane głównie do dziewczyn ;)Ja np. wiążę sobie luźnego kucyka,najniżej jak to tylko możliwe,a grzywkę spinam "do tyłu" wsuwka lub długą spinką.Kiedyś próbowałam jeździć w francuzie,ale wtedy nie dało się nawet założyć toczka ;PA wy macie jakieś pomysły na fryzury,które nie przeszkadzały by podczas jazdy i w których wygodnie by się jeździło?
Ja jeżdżę przeważnie w rozpuszczonych włosach i albo grzywke spinam do tyłu albo zakładam opaskę i jest mi wygodnie :) nie przeszkadzają mi włosy .No czasami się zdarza że jestem w niskim kucyku
ja jezdze prawie zawsze w koku takim niskim przy samym karku zwijam sobie kucyka w kok i zwiazuje sama gumka wtedy mi nie lataja a mam juz troche dlugie wlosy wiec jest git ale jak spinam sobie wsuwkami to mnie gniecie pod toczkiem :D
Niedawno ścięłam włosy na krótko,więc nie mam z tym żadnego problemu :-) Ale mam taką radę-osobiście nigdy nie używałam żadnych spinek czy wsuwek pod kask czy toczek. Mam takie dziwne wrażenie,że np przy upadku te wsuwki zostałyby wgniecione przez kask w moją głowę :-/ Myśl może i głupia,ale nie mam zamiaru tego sprawdzać :-)
Ja mam przeważnie zwykłego niskiego kucyka, czasem warkocza i w sumie w tym mi najwygodniej ale jestem za leniwa by go zrobić. z 2 francuzach tez sie wygodnie jeździ.
Ja mam krótkie włosy więc mam rozpuszczone, a grzywka jakoś mi nie przeszkadza. Jak miałam długie to jeździłam w kucyku. A pod toczkiem bosko wyglądają dwa warkocze :D
Ja zazwyczaj robię luźnego kucyka lub warkocz, choć w dwóch też jest całkiem wygodnie.A w tereny tylko warkocz - aby włosy się w gałęzie nie wplątały (:
Ja mam dłuuuugie włosy , więc może będę mogła coś doradzić ;) .Jeżdżę zazwyczaj w warkoczu ( zwykłym ) . jest on wygodny , toczek ( jeżdżę w toczku ) się mieści , włosy się nie targają . Czasem próbuję kok , ale to rzadko - lepiej mi się jeździ w niskim warkoczu . Podejrzewam że dwa warkocze też by były ok , ale nigdy nie próbowałam . Nie lubię jeździć w kucyku lub rozpuszczonych włosach , bo są niewygodne , targają się i można się spocić .
Przypomniało mi się też,że moja znajoma z klubu w którym jeźdżę ma krótkie włosy,troszkę wystające za uszy.I wiecie co robi? :)Zakłada toczek,i zaznacza sobie do kąd jej sięga,np.materiałową opaską.od tej linii w dół kręci włosy,ale tak na maxa,w ogromne,wielkie loki :DPięknie to wygląda,i włosy (z tego co zauważyłam,i co mi powiedziałą) nie przeszkadzają.Siedzą ładnie razem w kupce :DDobrym pomysłem jest założenie samej materiałowej opaski ;)
Witam!Każdemu wygodnie jest w innej fryzurze.Wszystko zależy od indywidualnych potrzeb jeźdźca,jednak wpływ na to ma również długość włosów.W przypadku króciutkich włosów, sprawa jest prosta- nic z nimi nie robimy,jednak gdy włosy są dłuższe już trzeba pokombinować.Najtrudniejsze do ułożenia są włosy średniej długości, gdyż są na tyle długieże mogą wchodzić w oczy i usta i przeszkadzać, a jeszcze na tyle krótkie że nie da sięich całych związać w kucyk, lub dwa kucyki.Wtedy przydatne są wsuwki do włosów- pomogą one otrzymać na miejscufiglarne kosmyki które mogłyby przeszkadzać.W przypadku włosów długich można zrobić jeden niski kucyk, warkoczyk lub kilka.To zalezy od indywidualnych potrzeb.Życzę udanych i wygodnych wyborów,Pozdrawiam, Anna
Pytanie kierowane głównie do dziewczyn ;)Ja np. wiążę sobie luźnego kucyka,najniżej jak to tylko możliwe,a grzywkę spinam "do tyłu" wsuwka lub długą spinką.Kiedyś próbowałam jeździć w francuzie,ale wtedy nie dało się nawet założyć toczka ;PA wy macie jakieś pomysły na fryzury,które nie przeszkadzały by podczas jazdy i w których wygodnie by się jeździło?
ja jezdże w płaskim warkoczu i jest całkiem wygodnie. mieści się pod toczek i wogule..
Ja jeżdżę przeważnie w rozpuszczonych włosach i albo grzywke spinam do tyłu albo zakładam opaskę i jest mi wygodnie :) nie przeszkadzają mi włosy .No czasami się zdarza że jestem w niskim kucyku
ja jezdze prawie zawsze w koku takim niskim przy samym karku zwijam sobie kucyka w kok i zwiazuje sama gumka wtedy mi nie lataja a mam juz troche dlugie wlosy wiec jest git ale jak spinam sobie wsuwkami to mnie gniecie pod toczkiem :D
Ja zawsze mam niskiego kucyka. Ale myślę ,że dwa niskie warkocze też by weszły ,nie próbowałam ,ale jak chcecie to moge dla was przetestować ;)
Ja zazwyczaj wiążę włosy w warkocza, bądź kucyka. czasami w ogóle ich nie związuje, ale rzadko.
No ja zazwyczaj robię sobie kucyka lub dwa ale czasami też warkocza
ja w warkoczu alebp nisko spietych wlosach<chyba ze jestedze bez toczka to juz mam bele jakie>
Niedawno ścięłam włosy na krótko,więc nie mam z tym żadnego problemu :-) Ale mam taką radę-osobiście nigdy nie używałam żadnych spinek czy wsuwek pod kask czy toczek. Mam takie dziwne wrażenie,że np przy upadku te wsuwki zostałyby wgniecione przez kask w moją głowę :-/ Myśl może i głupia,ale nie mam zamiaru tego sprawdzać :-)
Ja mam przeważnie zwykłego niskiego kucyka, czasem warkocza i w sumie w tym mi najwygodniej ale jestem za leniwa by go zrobić. z 2 francuzach tez sie wygodnie jeździ.
Ja mam krótkie włosy więc mam rozpuszczone, a grzywka jakoś mi nie przeszkadza. Jak miałam długie to jeździłam w kucyku. A pod toczkiem bosko wyglądają dwa warkocze :D
o ja jeżdżę w rozpuszczonych włosach albo warkoczu, ale rzadko ;p
Ja zazwyczaj robię luźnego kucyka lub warkocz, choć w dwóch też jest całkiem wygodnie.A w tereny tylko warkocz - aby włosy się w gałęzie nie wplątały (:
Ja mam dłuuuugie włosy , więc może będę mogła coś doradzić ;) .Jeżdżę zazwyczaj w warkoczu ( zwykłym ) . jest on wygodny , toczek ( jeżdżę w toczku ) się mieści , włosy się nie targają . Czasem próbuję kok , ale to rzadko - lepiej mi się jeździ w niskim warkoczu . Podejrzewam że dwa warkocze też by były ok , ale nigdy nie próbowałam . Nie lubię jeździć w kucyku lub rozpuszczonych włosach , bo są niewygodne , targają się i można się spocić .
Przypomniało mi się też,że moja znajoma z klubu w którym jeźdżę ma krótkie włosy,troszkę wystające za uszy.I wiecie co robi? :)Zakłada toczek,i zaznacza sobie do kąd jej sięga,np.materiałową opaską.od tej linii w dół kręci włosy,ale tak na maxa,w ogromne,wielkie loki :DPięknie to wygląda,i włosy (z tego co zauważyłam,i co mi powiedziałą) nie przeszkadzają.Siedzą ładnie razem w kupce :DDobrym pomysłem jest założenie samej materiałowej opaski ;)
Ja zawsze obniżam sobie kucyka tak, aby znajdował się pod kaskiem.
ja tak jak ola, a czasmi robie też warkocz...
ja musze mieć tak szczepione włosy żeby nic mi nie latało :Dwkurza mnie jak ktoś jeździ w rozpuszczonych włosach :D
jak miałem długie włosy to zawsze kucyka inaczej nie było mowy
Ja zawsze obniżam sobie kucyka tak, aby znajdował się pod kaskiem.
Witam!Każdemu wygodnie jest w innej fryzurze.Wszystko zależy od indywidualnych potrzeb jeźdźca,jednak wpływ na to ma również długość włosów.W przypadku króciutkich włosów, sprawa jest prosta- nic z nimi nie robimy,jednak gdy włosy są dłuższe już trzeba pokombinować.Najtrudniejsze do ułożenia są włosy średniej długości, gdyż są na tyle długieże mogą wchodzić w oczy i usta i przeszkadzać, a jeszcze na tyle krótkie że nie da sięich całych związać w kucyk, lub dwa kucyki.Wtedy przydatne są wsuwki do włosów- pomogą one otrzymać na miejscufiglarne kosmyki które mogłyby przeszkadzać.W przypadku włosów długich można zrobić jeden niski kucyk, warkoczyk lub kilka.To zalezy od indywidualnych potrzeb.Życzę udanych i wygodnych wyborów,Pozdrawiam, Anna