No właśnie temperaturę mamy jaką mamy i co w taką temperaturę robicie ze swoimi końmi? Bo jakoś nie wyobrażam sobie jeździć przy takim mrozie. A może ktoś jest zaprawiony w bojach i normalnie jeździ?
W nocy derka w dzień ewentualnie też, wsiadam normalnie, jeżdże normalnie mam normalne treningi niestety koń nie jest tylko jedenJeżdże z wormerami i w termobutach ; p
Ja nie jeżdżę z powodu braku hali ziemia jest twarda i nierówna szkoda mi konia , polecam książkę "101 ćwiczeń z dresażu" tam są fajne ćwiczenia z ziemi ja w tym tygodniu uczyłam swoją konisię zwrotu na przodzie i cofania , naprawdę polecam , zakładam jej derkę i idę na w miare równe podłoże;P
Niestety nie mam hali na stajni, więc jeżdżę (nawet przy takim mrozie) na padoku. Podłoże - strasznie twarde, więc wsiadam tylko na stęp i kłus. Mimo takiej pogody, postanowiłam przepracować zimę - poprawiam dosiad, robię dużo ćwiczeń w stępie. Nie jest to zawsze przyjemne (zimnooo) ale bez koni bym nie przeżyła ;]
Ja jeżdżę z moimi klaczkami w tereny na oklep, bo mam darmowe ogrzewanko w tyłek, a konie mają tak grube futerko, że mróz im nie przeszkadza i chętnie idą przed siebie. Jeździmy codziennie przynajmniej na 1h, a drugą godzinę spędzają na ujeżdżalni bawiąc się ze mną lub jedząc sianko na pastwisku. Resztę dnia niestety spędzają w boksie ;/// Szkoda mi ich. bo kiedy był ciepło to od 8 do 20 stały na pastwisku, a teraz mają takie ograniczenie ;///P.SW lesie jest teraz cudowni, bo można dużo sarenek spotkać (przynajmniej u mnie) i konie się także przyzwyczajają do widoku dzikiej zwierzyny ;p Także polecam leśne tereny na oklep ;D
U mnie niestety tak samo wszystko zamarzło konie wychodzą na bardzo krótko a że są w treningu to jedzą. Dużą halę mamy nieskończoną i niestety zamarzła a mała.. no cóż ledwo mieści 2 duże konie na jeździe
Ja jeżdzę w taką temperaturę z tym żę jeśli jest sporo śniegu w wypadku gdry tego śniegu jest jak na lekarstwo nie ma mowy ziemia jest bardzo twarda i oblodzona.
Jak jeździłam parę lat temu w rekreacji to żaden mróz mnie nie powstrzymał : ) Przywilej rekreanta możesz sobie nie jeździć, jednak jeśli ktoś ma swoje konie i starty w tym sezonie to musi..
Ja jeżdze zawsze i jak byłam ostatnio to jeździłam normalnie ... Tylko w hali w której jest cieplej ale na koniach się rozgrzewasz więc mróz mi nie przeszkadzał :)
A nie marzną Wam stopy?I palce u nóg?Też staram się jeździć,gdy tylko mogę,ubieram się na cebulkę,bielizna termoaktywna,łeb zawinięty,żeby nie wiało...ale nie mogę już bardziej opatulić stóp,bo mi się w butach nie zmieszczą :-( Ostatnio po jeździe musiałam prosić męża,żeby mnie troszkę podtrzymał przy zsiadaniu,bo nie byłam pewna,czy sama stanę ;(
Ja w tamtym roku w zimę jeździłam w butach trekingowych górskich i 3 skarpetkach, ale było jednak trochę cieplej. No i było ok nogi mi nie marzły. Niestety w tym roku te buty mi się rozwaliły :/
Ja niestety też nie jeżdżę z powodu braku hali. Przy tak niskiej temperaturze łatwo odmrozić kolana (nawet przy ciepłym ubiorze), dlatego jest to dosc ryzykowne... :(
Ogólnie na wstępie chcę zaznaczyc że nie mam własnego konia ! :)Masz rację w taki mróz nie chce sie jeździc ale koń musi miec ruch ! Ja jeżdżę w takie dni , ogólnie gdy jeździsz w taki mróz jest ci cieplej ... x ddd Zależy tez to od tego jak się ubierzesz jeżeli ubierzesz się na tak zwaną <cebulkę> może byc ci za ciepło ! .. ;P Mam nadzieję że choc trochę pomogłam ! ;))
Ja polecam jazde na oklep ! <33.. jest jezdzcowi ciepło oczywiscie przy dobrym ubiorze, dla konika polecam zakładac derke .. ale na półgodzinne jazdy nie trzeba ;D.. a tak to jakos trzeba wytrzymac ten mrozikk ;)) hehe ;D
ja jeżdżę w miarę normalnie, ubieram się na cebulkę, nie zakładam termobutów bo nie mam, ale trzy pary skarpetek do sztybletów i wcale nie jest mi zimno :Dmam stajnie na górce i jak się jeździ popołudniu to na ujeżdżalni bardzo słonecznie więc jest ciepło, niestety też nie mamy hali :D ale jakoś trzeba sobie radzic, jest śniegu dużo i koniom się dobrze chodzi :D normalnie galopujemy i wszystko, a w ferie też ma być -20 (mam od 13- mieszkam w Małopolsce ) i my i tak planujemy szkółkę tygodniową, taką na wzór obozu tylko przyjeżdżamy rano do sadniny i jedziemy wieczorem :D bez spania :P
My mamy hale ktora zamarzla,wiec jezdizmy step,klus , galop i jakies chody boczne<wyjdzie nam to na zdrowie sadze>, a derki zakladamy jak wychodi kon na dwor<np. na trening i po, albo na padok>a jak jezimy na hali to i tak ja mam 2 cieple kurtki, jak jezdze jednego konai to mam jedna kurtke ,a jak 2 pod rzad to mam 2 kurtki bo jest strasznie zimno przy stepowaniu -.-
Akurat kiedy pojechałam na obóz konny przyszły mrozy, ale jakoś daliśmy radę, w terenie nie jest źle, kłus rozgrzewa trochę, w galopie przyjemnie, widoki piękne, wszystko takie ładne, białe. Zachęcam do jazdy, nawet przy takiej temperaturze. Jak już się wyjdzie z domu jest naprawde fajnie.
ja normalnie jeżdżę na konie. tylko unikam kłusu ćwiczebnego tylko anglezowany żeby być w ruchu, a w stępie rusza się trochę nogami i jest wszystko ok, nie jest zimno. (ja zakładam tylko bryczesy,na nie skarpety długie i oficerki lub kozaki (zależy co mam pod ręką), a na górę to jakąś bluzę czy bluzkę i kurtkę)
No właśnie temperaturę mamy jaką mamy i co w taką temperaturę robicie ze swoimi końmi? Bo jakoś nie wyobrażam sobie jeździć przy takim mrozie. A może ktoś jest zaprawiony w bojach i normalnie jeździ?
W nocy derka w dzień ewentualnie też, wsiadam normalnie, jeżdże normalnie mam normalne treningi niestety koń nie jest tylko jedenJeżdże z wormerami i w termobutach ; p
Ja nie jeżdżę z powodu braku hali ziemia jest twarda i nierówna szkoda mi konia , polecam książkę "101 ćwiczeń z dresażu" tam są fajne ćwiczenia z ziemi ja w tym tygodniu uczyłam swoją konisię zwrotu na przodzie i cofania , naprawdę polecam , zakładam jej derkę i idę na w miare równe podłoże;P
Niestety nie mam hali na stajni, więc jeżdżę (nawet przy takim mrozie) na padoku. Podłoże - strasznie twarde, więc wsiadam tylko na stęp i kłus. Mimo takiej pogody, postanowiłam przepracować zimę - poprawiam dosiad, robię dużo ćwiczeń w stępie. Nie jest to zawsze przyjemne (zimnooo) ale bez koni bym nie przeżyła ;]
Ja jeżdżę z moimi klaczkami w tereny na oklep, bo mam darmowe ogrzewanko w tyłek, a konie mają tak grube futerko, że mróz im nie przeszkadza i chętnie idą przed siebie. Jeździmy codziennie przynajmniej na 1h, a drugą godzinę spędzają na ujeżdżalni bawiąc się ze mną lub jedząc sianko na pastwisku. Resztę dnia niestety spędzają w boksie ;/// Szkoda mi ich. bo kiedy był ciepło to od 8 do 20 stały na pastwisku, a teraz mają takie ograniczenie ;///P.SW lesie jest teraz cudowni, bo można dużo sarenek spotkać (przynajmniej u mnie) i konie się także przyzwyczajają do widoku dzikiej zwierzyny ;p Także polecam leśne tereny na oklep ;D
U mnie niestety tak samo wszystko zamarzło konie wychodzą na bardzo krótko a że są w treningu to jedzą. Dużą halę mamy nieskończoną i niestety zamarzła a mała.. no cóż ledwo mieści 2 duże konie na jeździe
Ja jeżdzę w taką temperaturę z tym żę jeśli jest sporo śniegu w wypadku gdry tego śniegu jest jak na lekarstwo nie ma mowy ziemia jest bardzo twarda i oblodzona.
Ja jako jeździec rekreacyjny chyba się wstrzymam jakoś z tydzień z jazdami, bo to chyba żadna przyjemność. W ogóle masakra z tą pogodą :/
Jak jeździłam parę lat temu w rekreacji to żaden mróz mnie nie powstrzymał : ) Przywilej rekreanta możesz sobie nie jeździć, jednak jeśli ktoś ma swoje konie i starty w tym sezonie to musi..
No to oczywiste. Jak bym miała własnego konia to bym jeżdziła ;) Wiadomo
Ja jeżdze zawsze i jak byłam ostatnio to jeździłam normalnie ... Tylko w hali w której jest cieplej ale na koniach się rozgrzewasz więc mróz mi nie przeszkadzał :)
A nie marzną Wam stopy?I palce u nóg?Też staram się jeździć,gdy tylko mogę,ubieram się na cebulkę,bielizna termoaktywna,łeb zawinięty,żeby nie wiało...ale nie mogę już bardziej opatulić stóp,bo mi się w butach nie zmieszczą :-( Ostatnio po jeździe musiałam prosić męża,żeby mnie troszkę podtrzymał przy zsiadaniu,bo nie byłam pewna,czy sama stanę ;(
co prawda mam termobuty, ale przy takim mrozie po pewnym czasie stopy i tak marzną. Kiedyś miałam jeszcze specjalne wkładki ale nic nie dawały
Ja w tamtym roku w zimę jeździłam w butach trekingowych górskich i 3 skarpetkach, ale było jednak trochę cieplej. No i było ok nogi mi nie marzły. Niestety w tym roku te buty mi się rozwaliły :/
Ja niestety też nie jeżdżę z powodu braku hali. Przy tak niskiej temperaturze łatwo odmrozić kolana (nawet przy ciepłym ubiorze), dlatego jest to dosc ryzykowne... :(
Ogólnie na wstępie chcę zaznaczyc że nie mam własnego konia ! :)Masz rację w taki mróz nie chce sie jeździc ale koń musi miec ruch ! Ja jeżdżę w takie dni , ogólnie gdy jeździsz w taki mróz jest ci cieplej ... x ddd Zależy tez to od tego jak się ubierzesz jeżeli ubierzesz się na tak zwaną <cebulkę> może byc ci za ciepło ! .. ;P Mam nadzieję że choc trochę pomogłam ! ;))
Ja polecam jazde na oklep ! <33.. jest jezdzcowi ciepło oczywiscie przy dobrym ubiorze, dla konika polecam zakładac derke .. ale na półgodzinne jazdy nie trzeba ;D.. a tak to jakos trzeba wytrzymac ten mrozikk ;)) hehe ;D
ja jeżdżę w miarę normalnie, ubieram się na cebulkę, nie zakładam termobutów bo nie mam, ale trzy pary skarpetek do sztybletów i wcale nie jest mi zimno :Dmam stajnie na górce i jak się jeździ popołudniu to na ujeżdżalni bardzo słonecznie więc jest ciepło, niestety też nie mamy hali :D ale jakoś trzeba sobie radzic, jest śniegu dużo i koniom się dobrze chodzi :D normalnie galopujemy i wszystko, a w ferie też ma być -20 (mam od 13- mieszkam w Małopolsce ) i my i tak planujemy szkółkę tygodniową, taką na wzór obozu tylko przyjeżdżamy rano do sadniny i jedziemy wieczorem :D bez spania :P
My mamy hale ktora zamarzla,wiec jezdizmy step,klus , galop i jakies chody boczne<wyjdzie nam to na zdrowie sadze>, a derki zakladamy jak wychodi kon na dwor<np. na trening i po, albo na padok>a jak jezimy na hali to i tak ja mam 2 cieple kurtki, jak jezdze jednego konai to mam jedna kurtke ,a jak 2 pod rzad to mam 2 kurtki bo jest strasznie zimno przy stepowaniu -.-
a jeśli nie macie szans na jazdę to polecam jakąś zabawę z konikiem na padoku lub pracę z ziemi. Sama się rozgrzejesz, bo też musisz pobiegać xD
Akurat kiedy pojechałam na obóz konny przyszły mrozy, ale jakoś daliśmy radę, w terenie nie jest źle, kłus rozgrzewa trochę, w galopie przyjemnie, widoki piękne, wszystko takie ładne, białe. Zachęcam do jazdy, nawet przy takiej temperaturze. Jak już się wyjdzie z domu jest naprawde fajnie.
ja normalnie jeżdżę na konie. tylko unikam kłusu ćwiczebnego tylko anglezowany żeby być w ruchu, a w stępie rusza się trochę nogami i jest wszystko ok, nie jest zimno. (ja zakładam tylko bryczesy,na nie skarpety długie i oficerki lub kozaki (zależy co mam pod ręką), a na górę to jakąś bluzę czy bluzkę i kurtkę)