Ja jeżdze u prywatnej osoby i ona mi tłumaczy że wolte robi się tak:1. skracam zewnętrzną wodze i dodaje wewnętrzną łydkeDzisiaj byłam na innej lekcji ( w szkółce ) i pani mi tak kazałą robić wolty- zewnętrzna łydka i wodze bez skracania tylko kręcenia jak kierownicą i zewnętrzna wodze przekąłdac na drugą strone szyjiktóra wersja jest prawdziwa 1 czy 2??
mnie uczą tak że zewnętrzna noga troszkę do tyłu i ucisk łydki+ przeniesienie ciężaru ciała do środka +wodze zewnętrzną przyciskam do szyi konia (zawsze mnie uczono że wodze to nie kierownica z czym w pełni się zgadzam) nie wolno skręcać szyi konia wewnętrzną wodzą ;)
Mnie również uczono pierwszą wersją. Zewn. wodza daje znak koniowi by skręcił i nie wypadał na zewnątrz a wewn. łydka by sie wygiął. Poza tym nigdy nie przekłada się wodzy zewnętrznej na wewn. i odwrotnie.
mnie uczono, żejak się robi wolte to wewnętrzna łydka zostaje na popręgu i się ją dociska do konia, a zewnętrzna idzie za popręg i daje się delikatne łydki. Ręce nie powinny przekraczać kłębu konia i być dość blisko naszych bioder (za to zawsze dostaje ochrzan, bo mam za daleko ręce :P) i wewnętrzną wodzą skręcamy delikatnie konia :)
laura65 bardzo dokładnie to opisała - i prawidłowo. Wewnętrzna łydka na popręgu daje impuls, zewnętrzna daje impuls za popręgiem. Zewnętrzna wodza powinna pozostać na kontakcie, a wewnętrzną wodzą skręcamy konia ;)
zgadzam się co do łydek ale co do wodzy to jestem nauczona żeby zewnętrzną wodzą naciskać na szyję konia a wewnętrznej użyć tylko jeśli koń się gdzieś zagapi czy coś w tym stylu, żeby go obudzić xd bo wszystko polega na tym, żeby nie zginać szyi konia, co się robi przez mocniejsze skracanie wodzy wewnętrznej :)
Karolla - to zależy na którą strone się robie ale i tak zawsze zewnętrzna wodza i węwnętrzna łydkaMylisz pojęcia Olka. Wolty nigdy nie robi się na zewnętrznej wodzy, bo niby jak?Zgadzam się, że najlepiej opisała to laura65, mnie również tak uczono
nie wolno przekładać wodzy na druga strone. wodzy nie skracaj, tylko nią kieruj i zewnetrzna łydka do tyłu wewnętrzn do przodu ( jak jedziesz na lewo) i na odwrót.. przynajmiej ja tak. jeżdże.
Nikt nie będzie tak do końca za 1 czy 2 sposobem jakie tu opisujesz olka. Najwidoczniej my mamy na to sposób nr 3 - czyli trochę inny, ale całkiem prawidłowy sposób ;)
Mnie zawsze uczono, żeby zewnętrzną łydkę lekko cofnąć i nacisnąć (żeby ciało konia ułożyło się w prawidłowy sposób na zakręcie) zewnętrzna wodze nie ruszona a wewnętrzną lekko zasugerować skręt.
Tak-wersja pierwsza,tylko trochę na odwrót :-) skracasz wewnętrzną wodzę i dajesz zewnętrzną łydkę.Koń to nie samochód.I nie przekłada się wodzy przez szyję,tylko pracuje swoimi ramionami-przy skracaniu wodzy cofasz lekko wewnętrzną rękę,a oddajesz koniowi zewnętrzną-przy skręcaniu potrzebuje on większej swobody.Tzn wodza nie ma luźno zwisać,ale trzeba tyle oddać,ile się zabrało.I zewnętrzna łydka działa-koń ustępuje "od łydki"
Ja jeżdze u prywatnej osoby i ona mi tłumaczy że wolte robi się tak:1. skracam zewnętrzną wodze i dodaje wewnętrzną łydkeDzisiaj byłam na innej lekcji ( w szkółce ) i pani mi tak kazałą robić wolty- zewnętrzna łydka i wodze bez skracania tylko kręcenia jak kierownicą i zewnętrzna wodze przekąłdac na drugą strone szyjiktóra wersja jest prawdziwa 1 czy 2??
mnie uczą tak że zewnętrzna noga troszkę do tyłu i ucisk łydki+ przeniesienie ciężaru ciała do środka +wodze zewnętrzną przyciskam do szyi konia (zawsze mnie uczono że wodze to nie kierownica z czym w pełni się zgadzam) nie wolno skręcać szyi konia wewnętrzną wodzą ;)
powiem ci że pierwsza wersja jest prawdziwa pozdrawiam
Mnie uczono, że wewnętrzna wodza i zewnętrzna łydka daje nacisk lekko odchylona do tyłu, a noga wewnętrzna leciutko przesunięta przed popręg.
wydaje mi się że pierwsza odp jest prawdłowa gdyż każdy nauczyciel mi to mówi
Karolli i Patrycja95 - to za która jesteście odp.?
obie są złe. chyba, że w 1 się pomyliłaś i napisałaś na odwrót.
Mnie również uczono pierwszą wersją. Zewn. wodza daje znak koniowi by skręcił i nie wypadał na zewnątrz a wewn. łydka by sie wygiął. Poza tym nigdy nie przekłada się wodzy zewnętrznej na wewn. i odwrotnie.
mam wrażenie, że Wy się mylicie jeśli chodzi o znaczenie wewnatrz, a zewnątrz.
Karolla - to zależy na którą strone się robie ale i tak zawsze zewnętrzna wodza i węwnętrzna łydka
mnie uczono, żejak się robi wolte to wewnętrzna łydka zostaje na popręgu i się ją dociska do konia, a zewnętrzna idzie za popręg i daje się delikatne łydki. Ręce nie powinny przekraczać kłębu konia i być dość blisko naszych bioder (za to zawsze dostaje ochrzan, bo mam za daleko ręce :P) i wewnętrzną wodzą skręcamy delikatnie konia :)
laura65 bardzo dokładnie to opisała - i prawidłowo. Wewnętrzna łydka na popręgu daje impuls, zewnętrzna daje impuls za popręgiem. Zewnętrzna wodza powinna pozostać na kontakcie, a wewnętrzną wodzą skręcamy konia ;)
dziewczyny ale nie opisujcie mi tego tylko napiszcie czy jetescice za 1 czy 2
1 sposob wydaje mi sie niepoprawny a drugi technicznie jest bledny nie powinnas przekladac reki przez szyje
laura65- mnie uczyli tak jak ciebie:)
zgadzam się co do łydek ale co do wodzy to jestem nauczona żeby zewnętrzną wodzą naciskać na szyję konia a wewnętrznej użyć tylko jeśli koń się gdzieś zagapi czy coś w tym stylu, żeby go obudzić xd bo wszystko polega na tym, żeby nie zginać szyi konia, co się robi przez mocniejsze skracanie wodzy wewnętrznej :)
Karolla - to zależy na którą strone się robie ale i tak zawsze zewnętrzna wodza i węwnętrzna łydkaMylisz pojęcia Olka. Wolty nigdy nie robi się na zewnętrznej wodzy, bo niby jak?Zgadzam się, że najlepiej opisała to laura65, mnie również tak uczono
nie wolno przekładać wodzy na druga strone. wodzy nie skracaj, tylko nią kieruj i zewnetrzna łydka do tyłu wewnętrzn do przodu ( jak jedziesz na lewo) i na odwrót.. przynajmiej ja tak. jeżdże.
Nikt nie będzie tak do końca za 1 czy 2 sposobem jakie tu opisujesz olka. Najwidoczniej my mamy na to sposób nr 3 - czyli trochę inny, ale całkiem prawidłowy sposób ;)
Jak dla mnie to 1 jest prawdziwa =D
ta 1 jest prawidłowa, bo jednoczesne skręcenie obu wodzy nic nie da bo koń to zignoruje
mnie uczono tak jak patrycje95.. i koń robił woltę bardzo poprawnie, oczywiście wszystko w dosiadzie roboczym ;p
Mnie zawsze uczono, żeby zewnętrzną łydkę lekko cofnąć i nacisnąć (żeby ciało konia ułożyło się w prawidłowy sposób na zakręcie) zewnętrzna wodze nie ruszona a wewnętrzną lekko zasugerować skręt.
Tak-wersja pierwsza,tylko trochę na odwrót :-) skracasz wewnętrzną wodzę i dajesz zewnętrzną łydkę.Koń to nie samochód.I nie przekłada się wodzy przez szyję,tylko pracuje swoimi ramionami-przy skracaniu wodzy cofasz lekko wewnętrzną rękę,a oddajesz koniowi zewnętrzną-przy skręcaniu potrzebuje on większej swobody.Tzn wodza nie ma luźno zwisać,ale trzeba tyle oddać,ile się zabrało.I zewnętrzna łydka działa-koń ustępuje "od łydki"