Ostatnio furorę robią kalosze Hunter. Dziewczyny chodzą w nich dosłownie wszędzie. Zastanawiam się czy sprawdza się w pracach koło stajni, np. w jesienną, deszczową pogodę. BO to, że są śliczne nie ulega wątpliwości :) Jak myślicie, warto wydawać tyle pieniędzy na taki cel?
za tyle pieniędzy? toż to tylko guma :) płaci się tylko za metkę. ale gdybym ja miała takie kalosze to w życiu bym nie poszła w nich do stajni ;) nawet w moich, Hilfigerowskich, nigdy nie odważyłabym się pokazać- lepiej kup zwykłe, gumowe sztyblety
za tyle pieniędzy? toż to tylko guma :) płaci się tylko za metkę. ale gdybym ja miała takie kalosze to w życiu bym nie poszła w nich do stajni ;) nawet w moich, Hilfigerowskich, nigdy nie odważyłabym się pokazać- lepiej kup zwykłe, gumowe sztybletyMasz racje... nie opyla się tyle kasy wydawać na te kalosze .. i do stajnii .. o nie one są zbyt śliczne żeby je załozyć do stajni !:P
Ostatnio furorę robią kalosze Hunter. Dziewczyny chodzą w nich dosłownie wszędzie. Zastanawiam się czy sprawdza się w pracach koło stajni, np. w jesienną, deszczową pogodę. BO to, że są śliczne nie ulega wątpliwości :) Jak myślicie, warto wydawać tyle pieniędzy na taki cel?
Moim zdaniem są warte ja mam od kilku lat i mi służą
za tyle pieniędzy? toż to tylko guma :) płaci się tylko za metkę. ale gdybym ja miała takie kalosze to w życiu bym nie poszła w nich do stajni ;) nawet w moich, Hilfigerowskich, nigdy nie odważyłabym się pokazać- lepiej kup zwykłe, gumowe sztyblety
za tyle pieniędzy? toż to tylko guma :) płaci się tylko za metkę. ale gdybym ja miała takie kalosze to w życiu bym nie poszła w nich do stajni ;) nawet w moich, Hilfigerowskich, nigdy nie odważyłabym się pokazać- lepiej kup zwykłe, gumowe sztybletyMasz racje... nie opyla się tyle kasy wydawać na te kalosze .. i do stajnii .. o nie one są zbyt śliczne żeby je załozyć do stajni !:P