Do stajni i na padok lepszy jest zwykły kantar. Na sznurkowym koń może zrobić sobie kszywdę np. zachaczy się o coś. Osobiście go nie polecam (tylko na lonże do tego jest idealny)
Zwykly kantar jest o wiele lepszy, ze sznurkowym kon moze zachaczys sie o cos zaczepic lub go poprostu przerwac. nie nadaje sie na padok. Ja osobiscie polecam zwykly :)a ten sznurkowy to poprostu jakis nowy wymysl : )
Konia nigdy nie można zostawiać bez opieki w kantarze sznurkowym! Ten "sznurek" to tak naprawdę bardzo mocna linka powiązana w supełki uciskające konkretne miejsca na głowie. Naturalsi nieuznający wędzidła używają go do pracy z koniem, nikt nie zakłada go tak po prostu. To ich odpowiednik ogłowia. Wbrew pozorom delikatności, jakie stwarza, niewłaściwie użyty sprawia dużo bólu. Co gorsza- jest za mocny, żeby się rozerwać. W normalnym kantarze może się przerwać materiał, może puścić sprzączka albo kółko. Tutaj nie ma takiej możliwości- jeśli koń się czegoś przestraszy, odsadzi albo zaczepi o coś innego i spanikuje, dobrze by było, gdyby skończyło się tylko na poobcieranej głowie. Może być o wiele gorzej- nikt nie chciałby wyobrażać sobie konia dębującego, przewracającego się, przerażonego bólem od wbijających się supełków i całą sytuacją, w której nie może się uwolnić... Normalny kantar pęknie, koń może odbiegnie kawałek, złapią go. W sznurkowym zostanie na miejscu, ale kto wie, w jakim stanie? Nie jest oczywiście powiedziane, że coś takiego zawsze się dzieje, ale ten kantar zupełnie nie po to został wymyślony.
Kantar sznurkowy nie służy do uwiązywania, zapinania, wypuszczania luzem konia. Tylko i wyłącznie do pracy z człowiekiem. W dodatku jest to "ogłowie" działające supełkami na pysk konia, w przeciwieństwie do zwykłego kantara, który jest po prostu... kantarem!
który lepszy dla konia?zawsze były te tradycyjne, ale jakiś czas temu pojawiły sie sznurkowe - one są dużo lepsze?
Do stajni i na padok lepszy jest zwykły kantar. Na sznurkowym koń może zrobić sobie kszywdę np. zachaczy się o coś. Osobiście go nie polecam (tylko na lonże do tego jest idealny)
Na_lonże_idealne_jest_ogłowie,a_wędzidło_można_wypiąć.
Jak dla mnie na padok lepszy jest zwykły, do pracy z ziemi, oprowadzania czy stania w boksie moze byc sznurkowy. ;)
Zwykly kantar jest o wiele lepszy, ze sznurkowym kon moze zachaczys sie o cos zaczepic lub go poprostu przerwac. nie nadaje sie na padok. Ja osobiscie polecam zwykly :)a ten sznurkowy to poprostu jakis nowy wymysl : )
Konia nigdy nie można zostawiać bez opieki w kantarze sznurkowym! Ten "sznurek" to tak naprawdę bardzo mocna linka powiązana w supełki uciskające konkretne miejsca na głowie. Naturalsi nieuznający wędzidła używają go do pracy z koniem, nikt nie zakłada go tak po prostu. To ich odpowiednik ogłowia. Wbrew pozorom delikatności, jakie stwarza, niewłaściwie użyty sprawia dużo bólu. Co gorsza- jest za mocny, żeby się rozerwać. W normalnym kantarze może się przerwać materiał, może puścić sprzączka albo kółko. Tutaj nie ma takiej możliwości- jeśli koń się czegoś przestraszy, odsadzi albo zaczepi o coś innego i spanikuje, dobrze by było, gdyby skończyło się tylko na poobcieranej głowie. Może być o wiele gorzej- nikt nie chciałby wyobrażać sobie konia dębującego, przewracającego się, przerażonego bólem od wbijających się supełków i całą sytuacją, w której nie może się uwolnić... Normalny kantar pęknie, koń może odbiegnie kawałek, złapią go. W sznurkowym zostanie na miejscu, ale kto wie, w jakim stanie? Nie jest oczywiście powiedziane, że coś takiego zawsze się dzieje, ale ten kantar zupełnie nie po to został wymyślony.
"Kantar sznurkowy" to halter i nie jest to kantar. Używa się go do jazdy naturalnie i nie powinno się go używać jako kantar. :D
Kantar sznurkowy nie służy do uwiązywania, zapinania, wypuszczania luzem konia. Tylko i wyłącznie do pracy z człowiekiem. W dodatku jest to "ogłowie" działające supełkami na pysk konia, w przeciwieństwie do zwykłego kantara, który jest po prostu... kantarem!
Ja popieram tradycyjne- myślę, że sznurki są mniej komfortowe