Cześć ! ;)Mam problem z kłusem ćwiczebnym, hmm... znaczy w sumie nie problem bo ja jako tako go wysiaduje nie jest to ideał no ale też nie jak początkujący który pierwszy raz siada w siodło, a mianowicie moje pytanie jest taki jaki wy macie pogląd na kłus ćwiczebny że wystarczy ""wysiedzieć swoje"" paredziesiąt godzin czy moze lepiej mniej godzin ale np. bez strzemion czy na oklep czy robiąc jakieś ćwiczenia co lepsze? Bo ja właśnie chciałabym miec idealny ćwiczebny praktycznie nie odklejajac się od siodła ale nie wiem w którą opcje iść tylko cały czas ""siedzieć"" i ""siedzieć"" czy robić jakieś ćwiczenia?Pozdrawiam Aleksandra Zdrojowa
Według mnie robić ćwiczenia. Pojeździć trochę na oklep, trochę bez strzemion, trochę "normalnie" i tak samo w innych chodach. Myślę, że taka forma treningu będzie ciekawsza i da satysfakcjonujące rezultaty :)
Raczej jazda na oklep i bez strzemion :)Ja mam znowu tak że jak jadę bez strzemion i na oklep to wysiedzę i jest gitest :P A jak jadę ze strzemionami i wysiaduje to latają mi łydki i stopy, a jak nie latają mi łydki i stopy to odbijam się jak piłka xdd
najlepiej - wziąć treningi u jakiegoś porządnego trenera ujeżdżenia tak jak ja. Bujałam się w tym ćwiczebnym w szkółkach jeździeckich dość długo by stwierdzić, że potrzebuję ostrego treningu. Cóż spędziłam sporo godzin, na treningach typowo na dosiad. Jeździłam na meeega wygodnym koniu i w meeega wygodnym siodle ujeżdżeniowym, że po prostu aż chciało się siedzieć w ćwiczebnym, hahaha ;)Najważniejsze jest by znaleźć z koniem wspólny rytm, iść razem z nim, podążać za jego ruchem. Łatwiej jest bez strzemion na początku, a jeszcze lepiej w siodle ujeżdżeniowym, bo ono ma ten plus, że zmusza Cię do przyjęcia takiej a nie innej postawy, która naprawdę pomaga w początkach w kłusie ćwiczebnym, jak i w galopie wysiadywanym .Najlepszą radą na nauczenie się tego jest dobry trener z krwi i kości :)
Siodło ujeżdżeniowe, długie strzemiona i ćwiczyć, ćwiczyć, ćwiczyć.korona2001 łydki jak najbardziej mogą latać..Rozluźnione muszą być biodra, kolana do siodła a łydka powinna sobie latać. Wystarczy przyjrzeć się tym, których jeżdżą ujeżdżeniowo. U nich łydka ani pięta nie jest usztywniona tylko sobie lata..
Jedz bez strzemion w kłusie i na oklep i jeszcze jest takie ćwiczenie,że przy zmianach kierunku,np. półwolcie wyjmujesz nogi ze strzemion i na śladzie znowu wkładasz.
"Raczej jazda na oklep i bez strzemion :)Ja mam znowu tak że jak jadę bez strzemion i na oklep to wysiedzę i jest gitest :P A jak jadę ze strzemionami i wysiaduje to latają mi łydki i stopy, a jak nie latają mi łydki i stopy to odbijam się jak piłka xdd "No ja dokładnie tak samo, więc olka333 zrób tak : rozluźnione nogi wypuść ze strzemion, po kilku sekundach ćwiczebnego rozluźnij nogi i stopy całkiem ( czyli nie miej pięty w dół ) i spróbuj tak wytrzymać minutę. Ja tak dzisiaj robiałm, jest lepiej niż normalnie, ale nie idealnie :/
"to za czym wy jeseście: Wyklepanie swojego vs trening na dosiad, i ćwiczenia"Za jednym i drugim. Żadne ćwiczenia bez odpowiednio długiego czasu i doświadczenia, ani nawet sto lat jazdy, bez odpowiednich ćwiczeń i świadomości prawidłowego używania pomocy nie przyniosą dobrych efektów.
Cześć ! ;)Mam problem z kłusem ćwiczebnym, hmm... znaczy w sumie nie problem bo ja jako tako go wysiaduje nie jest to ideał no ale też nie jak początkujący który pierwszy raz siada w siodło, a mianowicie moje pytanie jest taki jaki wy macie pogląd na kłus ćwiczebny że wystarczy ""wysiedzieć swoje"" paredziesiąt godzin czy moze lepiej mniej godzin ale np. bez strzemion czy na oklep czy robiąc jakieś ćwiczenia co lepsze? Bo ja właśnie chciałabym miec idealny ćwiczebny praktycznie nie odklejajac się od siodła ale nie wiem w którą opcje iść tylko cały czas ""siedzieć"" i ""siedzieć"" czy robić jakieś ćwiczenia?Pozdrawiam Aleksandra Zdrojowa
Według mnie robić ćwiczenia. Pojeździć trochę na oklep, trochę bez strzemion, trochę "normalnie" i tak samo w innych chodach. Myślę, że taka forma treningu będzie ciekawsza i da satysfakcjonujące rezultaty :)
swoje i tak będziesz musiała wysiedziec ;), ale na to dobra jest jazda na oklep, bez strzemion, młynek itp/
Raczej jazda na oklep i bez strzemion :)Ja mam znowu tak że jak jadę bez strzemion i na oklep to wysiedzę i jest gitest :P A jak jadę ze strzemionami i wysiaduje to latają mi łydki i stopy, a jak nie latają mi łydki i stopy to odbijam się jak piłka xdd
najlepiej - wziąć treningi u jakiegoś porządnego trenera ujeżdżenia tak jak ja. Bujałam się w tym ćwiczebnym w szkółkach jeździeckich dość długo by stwierdzić, że potrzebuję ostrego treningu. Cóż spędziłam sporo godzin, na treningach typowo na dosiad. Jeździłam na meeega wygodnym koniu i w meeega wygodnym siodle ujeżdżeniowym, że po prostu aż chciało się siedzieć w ćwiczebnym, hahaha ;)Najważniejsze jest by znaleźć z koniem wspólny rytm, iść razem z nim, podążać za jego ruchem. Łatwiej jest bez strzemion na początku, a jeszcze lepiej w siodle ujeżdżeniowym, bo ono ma ten plus, że zmusza Cię do przyjęcia takiej a nie innej postawy, która naprawdę pomaga w początkach w kłusie ćwiczebnym, jak i w galopie wysiadywanym .Najlepszą radą na nauczenie się tego jest dobry trener z krwi i kości :)
to za czym wy jeseście: Wyklepanie swojego vs trening na dosiad, i ćwiczenia
Siodło ujeżdżeniowe, długie strzemiona i ćwiczyć, ćwiczyć, ćwiczyć.korona2001 łydki jak najbardziej mogą latać..Rozluźnione muszą być biodra, kolana do siodła a łydka powinna sobie latać. Wystarczy przyjrzeć się tym, których jeżdżą ujeżdżeniowo. U nich łydka ani pięta nie jest usztywniona tylko sobie lata..
Jedz bez strzemion w kłusie i na oklep i jeszcze jest takie ćwiczenie,że przy zmianach kierunku,np. półwolcie wyjmujesz nogi ze strzemion i na śladzie znowu wkładasz.
"Raczej jazda na oklep i bez strzemion :)Ja mam znowu tak że jak jadę bez strzemion i na oklep to wysiedzę i jest gitest :P A jak jadę ze strzemionami i wysiaduje to latają mi łydki i stopy, a jak nie latają mi łydki i stopy to odbijam się jak piłka xdd "No ja dokładnie tak samo, więc olka333 zrób tak : rozluźnione nogi wypuść ze strzemion, po kilku sekundach ćwiczebnego rozluźnij nogi i stopy całkiem ( czyli nie miej pięty w dół ) i spróbuj tak wytrzymać minutę. Ja tak dzisiaj robiałm, jest lepiej niż normalnie, ale nie idealnie :/
"to za czym wy jeseście: Wyklepanie swojego vs trening na dosiad, i ćwiczenia"Za jednym i drugim. Żadne ćwiczenia bez odpowiednio długiego czasu i doświadczenia, ani nawet sto lat jazdy, bez odpowiednich ćwiczeń i świadomości prawidłowego używania pomocy nie przyniosą dobrych efektów.