Witam ! Hmm.. czy ktoś mógłby mi to wytłumaczyć co się stało ? Co to było ? i w jaki sposób mogę temu zapobiec ? Tydzień temu byłam na jeździe . Koń na którym jeździ moja mama położył się ale nie dlatego że chciał się wytarzać ! Wyglądało to tak : Mama ubrała konia do jazdy kiedy właśnie chciała na niego wsiąść on zaczął klękać na przednie nogi . Mama szybko odwiązała konia i próbowała pomóc mu wstać jednak się nie udało i koń się przewrócił na ziemie . Zaczął strasznie dyszeć i nie mógł wstać . Przestraszyłyśmy się , nie wiedziałyśmy co w takiej sytuacji zrobić . Po krótkiej chwili koń wstał ale nogi mu przez parę sekund się trzęsły , a mięśnie miał strasznie napięte . Zaczęłyśmy masować mu nogi i pochodziłyśmy chwilę z konikiem wokół padoku . Wszystko wróciło do normy . Koń bez problemowo jeździł . I dziś stało się podobnie tylko , że dziś klękła tylko na przednie nogi i po krótkiej chwili wstała . Co się stało ? Czy dobrze zrobiłyśmy ? Czy macie inne sposoby ? Czy to coś poważnego ? Napiszcie proszę wszystko co wiecie na ten temat !
Może to za mocno podciągnięty popręg tak działa na Waszego wierzchowca...Przed następną jazdą podpinajcie popręg stopniowo tzn. najpierw luźno, zróbcie kilka małych kółek z konie w ręku, podciągnijcie o dziurkę, kolejne oprowadzanie i kolejna dziurka.Żeby koniowi i Twojej Mamie było wygodniej - wsiadajcie z podwyższenia lub stopnia.Mam nadzieję, że te zabiegi pomogą i koń nie będzie się kładł.Pozdrawiam
Szczerze mówiąc to popręg na początku jest tak podciągany , że można spokojnie włożyć rękę . Ale może dla niej jest to za ciasno ? Hmm.. zapomniałam dodać bo to może być ważne , że ten koń ma przed popręgiem guza , miała tam robiony jakiś zabieg (Tylko nie wiem jaki bo to nie mój konik :( ) . Dziękuje bardzo i następnym razem wypróbuje tą metodę :) Pozdrawiam :)
:) chciałam spytać właśnie o obtarcia, czy zranienia, ale stwierdziłam,że jakby takowe były - na pewno byś napisała.Przypuszczam,że guz to właśnie ten powód - spytaj właściciela,czy na pewno można siodłać już tą klacz..Może to jeszcze za wcześnie.. Zrób "eksperyment",wsiądź na klacz na oklep,chociaż na chwilkę - jeśli kładzenie się nie powtórzy,to wielce prawdopodobne, że to właśnie popręg sprawia jej ból lub kojarzy go z bólem ( zabieg ). A wtedy może rozwiązaniem będzie miękki popręg "futerkowy". ( pod warunkiem oczywiście, że weterynarz zezwolił na siodłanie )
Klacz jest już dawno po zabiegu . Siodłać też nie ma żadnych przeciwwskazań (weterynarz zezwolił) . U wcześniejszego właściciela Klaczka bardzo wcześnie została trenowana , brana pod siodło i była wykorzystywana do ciężkiej pracy przez co też ma "problemy" z nogami . A czy to mogła być kolka ? Bo Właściciel tak podejrzewał . Hmm.. spróbuje . :) Ale jak by jej to ból sprawiało to chyba jak ktoś by na nią usiadł i jeździł przez jakiś czas to by się ponownie położyła , a tak się nie dzieje . Dziękuje i na pewno wypróbuje ten "eksperyment" .POZDRAWIAM :)
Hmm - nie sądzę, żeby była to kolka, bo mało prawdopodobne, że powtórzyła się akurat podczas siodłania/ wsiadania w 2 różne dni..Stawiałabym dalej na popręg, ale oczywiście to tylko przypuszczenia.. Może inny jeździec, przed Twoją Mamą ,gwałtownie go dociągnął ( albo wbił palce stopy w bok) a , że kobyłka tą okolicę ciała ma wrażliwą ( zabieg) to zareagowała już "na zapas" i jak tylko Twoja Mama zabrała się do wsiadania, klacz się przestraszyła, że znowu będzie bolało..Daj znać jak już sprawdzisz jak się zachowuje przy wsiadaniu na oklep. Pozdrawiam!
Możliwe, że koń wczoraj np. został poddany bardzo intensywnej pracy dzień później nikt na nim nie chodził a np. dzisiaj jeździła na nim twoja mama i koń po tym ciężkim dnu dostał tzw. stwardnienia mięśni które, ustępóje właściwie po rozmasowaniu, ale nie wykluczam opcji ochwatu mięśniowego. Wyczytałam że klacz była szybko zajeżdżana. A jaki to właściwie dokładnie był rok jej życie jeśli 3 powyżel to wszystko powinno być ok.
Jazdę będę miała prawdopodobnie w sobote . Hmm Bardzo możliwe bo jest to klacz , która chodzi tylko czasami i bierze ja moja mama jakoś 2 razy w tygodniu ale nie wymagamy od niej za wiele , a to dzieje się przed jazdą . Zaczęła gdzieś w wieku 2 lat góra 2 i pół . Hmm.. A jakie objawy są tego ochwatu mięśniowego ? To co piszecie może być prawdą . Jak będę na jeździe i się to powtórzy to może uda mi się to nagrać to ktoś może rozpozna co się dzieje . Dziękuje i Pozdrawiam :)
koń ma sztywne nogi najczęście kładzie się trzeba wezwać weta aby dał zastrzyk rozkurczający.Masz tu z jakiej stronki o mięśnioochwacie i ochwacie: www.swiatkonia.pl/wszystkie-jeździeckie/123-choroby-metaboliczne-koni
Patkaa- czekamy na sobotnie relacje:)Koleżanka miała na myśli pewnie MIĘŚNIOCHWAT -w skrócie:sztywność mięśni ( "deskowatość" ), pocenie się, kolor moczu - brunatny. Przyczyny to np.przekarmienie w dni wolne od pracy a potem intensywny wysiłek ( dlatego,nazywa się tę przypadłość również chorobą poświąteczną), niedobór składników mineralnych,zbyt intensywny trening.Jeśli chcesz tu jest cały artykuł na ten temat.: http://www.dermapharm.com.pl/pl/a/literatura-miesniochwat-porazenny Jeśli sytuacja się powtórzy, to obawiam się, że bez lek.wet. się nie obejdzie - ale zadecydować musi właściciel.
Jesli tylko przyjade z jazdy wejde i opowiem . zrobie tez pare zdjec np tego guza moze ktos cos dokladniej o tym powie . Tak wiec do soboty ;) Pozdrawiam ;)
Moim zdaniem reakcja stanowczo zbyt gwałtowna jak na problem z popręgiem, czy wsiadanie. Mięśniochwat jest dużo bardziej prawdopodobny. Koniecznie skonsultuj to z weterynarzem, bo to nie jest mało znaczący objaw. Koń powinien zostać dokładnie przebadany.
Objawy, które opisujesz to stanowczo jest poważniejsza sprawa, która wymaga zbadania przez lekarza. Nie popręg jest tu powodem. Sytuacja przygotowania do jazdy jest tylko katalizatorem tych objawów, a nie przyczyną. Objawy, jak przyspieszony oddech mogą wskazywać na dużą bolesność. Sztywność mięśni i owa bolesność i strach konia mogą (nie muszą) wskazywać na obawy padaczkowe. U zwierząt tak to wygląda : często bez przyczyny, lub w stanie strachu, lub jakiej zmiany sytuacji nagle następuje sztywność mięśni,przyjmowanie pozycji ulgowej- najbardziej komfortowej dla zwierzęcia. Najczęściej atak przechodzi sam, lecz z czasem siła i częstotliwość może się zwiększyć. Bez względu na przyczynę konieczne jest zbadanie konia przez specjalistę. Podobnie rzecz ma się z tężcem (śmiertelną chorobą). Sprawdźcie czy koń jest regularnie szczepiony. I jeszcze sprawa niedoborów...intensywne eksploatowanie konia wymaga odpowiednio zbilansowanej dawki pokarmowej (niedobór magnezu może powodować zwiększoną kurczliwość mięśni-"skurcze")Długotrwałe niedobory mogą być niebezpieczne.Dlatego ważne żeby konia zbadał lekarz. PozdrawiamSanti
Dla mnie sprawą szokową jest to,że po tym położeniu się konia i jego ciężkim oddechu i tak poszedł na jazdę...A skoro to się powtórzyło,to wet powinien obejrzeć konia(KONIECZNIE!!!),a do tego czasu żadnego siodłania i jazd-ewentualnie spacery,aby poobserwować konia.
Witam ! Hmm.. czy ktoś mógłby mi to wytłumaczyć co się stało ? Co to było ? i w jaki sposób mogę temu zapobiec ? Tydzień temu byłam na jeździe . Koń na którym jeździ moja mama położył się ale nie dlatego że chciał się wytarzać ! Wyglądało to tak : Mama ubrała konia do jazdy kiedy właśnie chciała na niego wsiąść on zaczął klękać na przednie nogi . Mama szybko odwiązała konia i próbowała pomóc mu wstać jednak się nie udało i koń się przewrócił na ziemie . Zaczął strasznie dyszeć i nie mógł wstać . Przestraszyłyśmy się , nie wiedziałyśmy co w takiej sytuacji zrobić . Po krótkiej chwili koń wstał ale nogi mu przez parę sekund się trzęsły , a mięśnie miał strasznie napięte . Zaczęłyśmy masować mu nogi i pochodziłyśmy chwilę z konikiem wokół padoku . Wszystko wróciło do normy . Koń bez problemowo jeździł . I dziś stało się podobnie tylko , że dziś klękła tylko na przednie nogi i po krótkiej chwili wstała . Co się stało ? Czy dobrze zrobiłyśmy ? Czy macie inne sposoby ? Czy to coś poważnego ? Napiszcie proszę wszystko co wiecie na ten temat !
Może to za mocno podciągnięty popręg tak działa na Waszego wierzchowca...Przed następną jazdą podpinajcie popręg stopniowo tzn. najpierw luźno, zróbcie kilka małych kółek z konie w ręku, podciągnijcie o dziurkę, kolejne oprowadzanie i kolejna dziurka.Żeby koniowi i Twojej Mamie było wygodniej - wsiadajcie z podwyższenia lub stopnia.Mam nadzieję, że te zabiegi pomogą i koń nie będzie się kładł.Pozdrawiam
Szczerze mówiąc to popręg na początku jest tak podciągany , że można spokojnie włożyć rękę . Ale może dla niej jest to za ciasno ? Hmm.. zapomniałam dodać bo to może być ważne , że ten koń ma przed popręgiem guza , miała tam robiony jakiś zabieg (Tylko nie wiem jaki bo to nie mój konik :( ) . Dziękuje bardzo i następnym razem wypróbuje tą metodę :) Pozdrawiam :)
:) chciałam spytać właśnie o obtarcia, czy zranienia, ale stwierdziłam,że jakby takowe były - na pewno byś napisała.Przypuszczam,że guz to właśnie ten powód - spytaj właściciela,czy na pewno można siodłać już tą klacz..Może to jeszcze za wcześnie.. Zrób "eksperyment",wsiądź na klacz na oklep,chociaż na chwilkę - jeśli kładzenie się nie powtórzy,to wielce prawdopodobne, że to właśnie popręg sprawia jej ból lub kojarzy go z bólem ( zabieg ). A wtedy może rozwiązaniem będzie miękki popręg "futerkowy". ( pod warunkiem oczywiście, że weterynarz zezwolił na siodłanie )
Klacz jest już dawno po zabiegu . Siodłać też nie ma żadnych przeciwwskazań (weterynarz zezwolił) . U wcześniejszego właściciela Klaczka bardzo wcześnie została trenowana , brana pod siodło i była wykorzystywana do ciężkiej pracy przez co też ma "problemy" z nogami . A czy to mogła być kolka ? Bo Właściciel tak podejrzewał . Hmm.. spróbuje . :) Ale jak by jej to ból sprawiało to chyba jak ktoś by na nią usiadł i jeździł przez jakiś czas to by się ponownie położyła , a tak się nie dzieje . Dziękuje i na pewno wypróbuje ten "eksperyment" .POZDRAWIAM :)
Hmm - nie sądzę, żeby była to kolka, bo mało prawdopodobne, że powtórzyła się akurat podczas siodłania/ wsiadania w 2 różne dni..Stawiałabym dalej na popręg, ale oczywiście to tylko przypuszczenia.. Może inny jeździec, przed Twoją Mamą ,gwałtownie go dociągnął ( albo wbił palce stopy w bok) a , że kobyłka tą okolicę ciała ma wrażliwą ( zabieg) to zareagowała już "na zapas" i jak tylko Twoja Mama zabrała się do wsiadania, klacz się przestraszyła, że znowu będzie bolało..Daj znać jak już sprawdzisz jak się zachowuje przy wsiadaniu na oklep. Pozdrawiam!
Możliwe, że koń wczoraj np. został poddany bardzo intensywnej pracy dzień później nikt na nim nie chodził a np. dzisiaj jeździła na nim twoja mama i koń po tym ciężkim dnu dostał tzw. stwardnienia mięśni które, ustępóje właściwie po rozmasowaniu, ale nie wykluczam opcji ochwatu mięśniowego. Wyczytałam że klacz była szybko zajeżdżana. A jaki to właściwie dokładnie był rok jej życie jeśli 3 powyżel to wszystko powinno być ok.
Jazdę będę miała prawdopodobnie w sobote . Hmm Bardzo możliwe bo jest to klacz , która chodzi tylko czasami i bierze ja moja mama jakoś 2 razy w tygodniu ale nie wymagamy od niej za wiele , a to dzieje się przed jazdą . Zaczęła gdzieś w wieku 2 lat góra 2 i pół . Hmm.. A jakie objawy są tego ochwatu mięśniowego ? To co piszecie może być prawdą . Jak będę na jeździe i się to powtórzy to może uda mi się to nagrać to ktoś może rozpozna co się dzieje . Dziękuje i Pozdrawiam :)
koń ma sztywne nogi najczęście kładzie się trzeba wezwać weta aby dał zastrzyk rozkurczający.Masz tu z jakiej stronki o mięśnioochwacie i ochwacie: www.swiatkonia.pl/wszystkie-jeździeckie/123-choroby-metaboliczne-koni
Patkaa- czekamy na sobotnie relacje:)Koleżanka miała na myśli pewnie MIĘŚNIOCHWAT -w skrócie:sztywność mięśni ( "deskowatość" ), pocenie się, kolor moczu - brunatny. Przyczyny to np.przekarmienie w dni wolne od pracy a potem intensywny wysiłek ( dlatego,nazywa się tę przypadłość również chorobą poświąteczną), niedobór składników mineralnych,zbyt intensywny trening.Jeśli chcesz tu jest cały artykuł na ten temat.: http://www.dermapharm.com.pl/pl/a/literatura-miesniochwat-porazenny Jeśli sytuacja się powtórzy, to obawiam się, że bez lek.wet. się nie obejdzie - ale zadecydować musi właściciel.
Taa o mięśnioochwat mi chodziło ale niestety kiedyś o tym z instruktorem rozmawiałam i nazwy dobrze nie zapamiętałam ;)
Jesli tylko przyjade z jazdy wejde i opowiem . zrobie tez pare zdjec np tego guza moze ktos cos dokladniej o tym powie . Tak wiec do soboty ;) Pozdrawiam ;)
Moim zdaniem reakcja stanowczo zbyt gwałtowna jak na problem z popręgiem, czy wsiadanie. Mięśniochwat jest dużo bardziej prawdopodobny. Koniecznie skonsultuj to z weterynarzem, bo to nie jest mało znaczący objaw. Koń powinien zostać dokładnie przebadany.
Objawy, które opisujesz to stanowczo jest poważniejsza sprawa, która wymaga zbadania przez lekarza. Nie popręg jest tu powodem. Sytuacja przygotowania do jazdy jest tylko katalizatorem tych objawów, a nie przyczyną. Objawy, jak przyspieszony oddech mogą wskazywać na dużą bolesność. Sztywność mięśni i owa bolesność i strach konia mogą (nie muszą) wskazywać na obawy padaczkowe. U zwierząt tak to wygląda : często bez przyczyny, lub w stanie strachu, lub jakiej zmiany sytuacji nagle następuje sztywność mięśni,przyjmowanie pozycji ulgowej- najbardziej komfortowej dla zwierzęcia. Najczęściej atak przechodzi sam, lecz z czasem siła i częstotliwość może się zwiększyć. Bez względu na przyczynę konieczne jest zbadanie konia przez specjalistę. Podobnie rzecz ma się z tężcem (śmiertelną chorobą). Sprawdźcie czy koń jest regularnie szczepiony. I jeszcze sprawa niedoborów...intensywne eksploatowanie konia wymaga odpowiednio zbilansowanej dawki pokarmowej (niedobór magnezu może powodować zwiększoną kurczliwość mięśni-"skurcze")Długotrwałe niedobory mogą być niebezpieczne.Dlatego ważne żeby konia zbadał lekarz. PozdrawiamSanti
ani kolka, ani założony poprawnie popręg nie dają takich objawów! jak je? jak chodzi? rozumiem, że koń nie jest Wasz?
Dla mnie sprawą szokową jest to,że po tym położeniu się konia i jego ciężkim oddechu i tak poszedł na jazdę...A skoro to się powtórzyło,to wet powinien obejrzeć konia(KONIECZNIE!!!),a do tego czasu żadnego siodłania i jazd-ewentualnie spacery,aby poobserwować konia.