Reklama
  • kaczanowska2011-10-11 20:22:01

    Zazwyczaj jeżdżę na koniach,ale dziś właśnie miałam takie szczęście,że jeździłam na kucyku.Ogólnie uparciuch,jak wszystkie kucyki,ale robi jedną nieznośną rzecz....A mianowicie coś takiego:Kiedy zbliżamy sie do (zamkniętej) bramki,zaczyna chodzić w miejscu,potem robić małe kółka,a potem... ruszań kłusem na bramkę.Jej deski są na akiej wysokości,że jadąc na kucyku są trochę nad moimi ustami...Zadowolony Zubek (bo tak sie nazywa) idzie dalej,a ja zostaję na płocie.Jak to w moim klubie wymyślili "koń mi się skończył".Co ja mam robić?Nic,kompletnie nic nie działa.Bacik nic,wodze nic....nic,po prostu nic.Co ja mam robić?

  • Konikowa505 2011-10-11 20:27:04

    Jeśli masz możliwość to poproś jakiegoś trenera o rade.. ;)Spróbuj go zmęczyć na lonży potem wsiądź i zobacz jak będzie

  • karmenka 2011-10-11 20:47:38

    łydki to rutynowa pomoc! miałam przyjemność zajeżdżać szetlanda i wiem , co to znaczy KUC! mój robił (próbował) robić to samo mamy wysoką bramkę więc nie dał rady, ale ogólnie  musisz pokazać że to ty rządzisz i broń borze ciągnąć za wodze!  musisz spróbować załatwić sprawę dosiadem i łydką ( nie kopać!) i pogadaj z trenerem on ci poradzi coś dobrego na pewno :) 

  • kaczanowska 2011-10-11 20:52:27

    Z wodzami chodzi o to,że chciałam go zatrzymać.Nie szarpałam go za pyszczek,bo to go tylko rozzłaszcza ;)

  • Reklama
  • redakcja 2011-10-11 21:08:26

    Sprubuj dać tam jakąś folie na tą bramkę, moze go to odstraszyć a jeśli podejdzie (mozesz poprosic o kogos to pomocy) niech ktoś zaszeleści tym, powinien sie tego wystraszyć:P Czekam na odpowiedź jak poszło:d

  • karmenka 2011-10-11 21:10:29

    nie miałam na mysli tego że to robisz, tylko żebyś mnie nie zrozumiała źle, a wdg mnie to folia to zły pomysł, bo słyszałam o przypadkach podobnego odstraszania, i konie boja sie potem np. przejść przez furtke!! ja tam nie radzę ale jak chcesz

  • redakcja 2011-10-11 21:18:39

    Wgl przepraszam za błąd ortograficzny :) *spróbujRozmumię twoje zdanie. Są różne przypadki. A macie jakieś inne wyjście z czworoboku?

  • karmenka 2011-10-11 21:19:32

    sąróżne konie, może akurat pomoże twoje zdanie szanuje :)

  • Reklama
  • Hippika 2011-10-12 06:46:43

    Jeśli będziesz pewna siebie, będziesz miała dobry dosiad. Na jego najmniejsze " widzimisie" odpowiesz dłuższą łydką z bacikiem. Poza tym zajmij go czymś. Nie wiem jak jeździsz, ale jeśli kłusujesz, czy tam stępujesz, galopujesz  w kółko po ujeżdżalni to mu się nie dziwię, bo się nudzi. Postaraj się go rozluźnić. Popracuj z nim nad ustawieniem. Dużo wolt, wężyków, serpentyn. Żeby się czymś zajął. 

  • Toothlesska 2011-10-12 16:23:31

    Może najpierw popróbuj zmęczyć go na lonży.Ja jeżdżę na kucach, ale nic takiego mi nie robią. Może dlatego, że nie jesteś pewna siebie? Koń wie kiedy może zrobić coś wbrew twej woli jeżeli dajesz mu do zrozumienia, że boisz się go albo boisz się co może zrobić. Albo skróć wodze, tak żeby były lekko napięte.

  • Bazich 2011-10-12 17:43:22

    Może najpierw popróbuj zmęczyć go na lonży.Ja jeżdżę na kucach, ale nic takiego mi nie robią. Może dlatego, że nie jesteś pewna siebie? Koń wie kiedy może zrobić coś wbrew twej woli jeżeli dajesz mu do zrozumienia, że boisz się go albo boisz się co może zrobić. Albo skróć wodze, tak żeby były lekko napięte.

  • Karina83 2011-10-13 17:17:49

    Zawsze jest też wyjście awaryjne- można tam rozstawić pastucha :-) Konie często stoją na terenie ogrodzonym pastuchem. Mój źrebak rozwalił mi cale wejście na padok,zrobione z grubych drewnianych żerdzi- tak pchał się zadem i napierał,że drewno po prostu puściło!.Rozwiesiłam tam taśmę i podłączyłam pastucha. Spróbował,a jak,bo czemu nie...I to nie raz...potem od czasu do czasu sprawdzał,czy prąd płynie...Ale później wogóle przeszłam na cale ogrodzenie z taśmy i pastucha, bo bałam się że zacznie kombinować gdzieś indziej i jeszcze coś sobie zrobi o połamane drewno.Rozwiązanie może dla niektórych drastyczne,no bo jak konia prądem...sama dotykałam,wiem,że wcale to mocno nie kopie :-) Jeżeli nie możesz sobie z nim poradzić dosiadem i łydkami i nawet bacik nie działa...to moim zdaniem jest to całkiem dobre rozwiązanie- kawałek taśmy i pastuch...

  • Reklama
  • superhorsepl 2011-10-13 21:15:55

    Ja nie wiem ;/. A dlaczego namawiacie do omijania problemu zamiast z nim walczenia ? Koń ma tam nie przechodzić to ma nie przechodzić, czy tam będzie przejście otwarte, zamknięte, pastuch czy też płachta ! Proste i logiczne. Kuc po prostu Ciebie wyczuł koń tak samo jak kuc jest na tyle inteligentny że jak kogoś wyczuje że wolno to potem ciężko jest mu dać do zrozumienia że nie wolno, dlatego źle że na początku tego nie dałaś mu do zrozumienia. Wiesz, doświadczenie i umiejętności idą w parze. Zresztą skoro Twój instruktor jedynie się śmieje z tego zamiast Tobie pomóc to też jakiś niezbyt fer ;/. Kiedyś jak uczyłem ludzi jeździć konno, to był tam w stajni taki koń który zawsze wchodził do lonżownika gdy ten był otwarty. Oczywiście wchodził gdy ktoś jeździć nie potrafił bo u mnie ani razu nie wszedł. Uczyłem dzieci swojego szefa jeździć konno z tym lonżownikiem otwartym, gdzie im koń zawsze tam uciekał. Ale w końcu je zmobilizowałem, powiedziałem co i jak i konik im nie wchodził. Szef do mnie wtedy mówił, że skoro koń tam wchodzi to może go zamknąć ? Odpowiedziałem że nie, że koń ma tam nie wchodzić mimo że jest otwarty i przestał wchodzić.Co jeszcze chciałem dodać. Konie tak się uczą szybko złych nawyków że potem są wielkie problemy z ułożeniem takiego konia. Przykładowo, odnosząc się do wspomnianego konia, dzieci jeździły, koń im tam uciekał. Jak ja wsiadałem by pokazać co i jak, to mi też chciał uciekać, ale go ustawiłem dzięki czemu im było łatwiej. A ten koń ucieka tylko jak Ty jeździsz czy u innych, bardziej doświadczonych też ? No i jedno jest pewne, nie idź na łatwiznę robiąc drugie ogrodzenie czy coś w tym stylu bo większą satysfakcję osiągniesz bez tego. Pracuj z tym koniem, musisz go wyczuć kiedy on chce tam iść i za wszelką cenę mu nie dać. Nie szarp wodzami bo koń się wkurzy i jeszcze szybciej skręci a wszczególności jeśli to kuc. Wyluzuj się na nim, staraj się go wyluzować. Daj trochę luzu na pysku, a działaj łydkami. Nie jeździj z batem bo bat nie jest od ustawiania konia, by ten gdzieś nie poszedł. Po prostu staraj się ciągle robić coś nowego. Często zmieniaj coś w jego pracy. Często zmieniaj kierunki, często rób wolty, chody boczne, cofanie, zatrzymanie. Często zmieniaj chody konia. W szczególności że to jest kuc, kuce szybko się dekoncentrują rozpraszają oraz chcą dominować. Jeśli nie dasz mu ani chwili pomyśleć o tym to będziesz miała dużo łatwiej. Możesz tą łydką zewnętrzną go nawet kopnąć jak się nie słucha i to tak dotkliwie żeby od razu odskoczył zadem, dokładasz łydkę wewnętrzną i uzyskujesz wygięcie konia. Nie używając przy tym zbytnio wodzy. Możesz zrobić coś w stylu neckreining czyli przełożyć wodze przez szyję konia.Tak ja bym zrobił.



Reklama
Reklama