Więc:Mój koń jest ogólnie bardzo grzeczny i jest raczej takim koniem do przodu, nie do pchania. Na uwiązie, jak idę obok niego i prowadzę go, to grzecznie idzie stępem. Ale jak chcę z nim zakłusować, obok niego, to on zwalnia, łeb do góry i "NIE! ON NIE BĘDZIE KŁUSOWAŁ". Chcę go pogonić, to odchodzi w bok, robi uniki, żeby tylko nie kłusować. Jak już jakimś cudem się uda, to robi 2 kroki i zaczyna iść wokół mnie, jakby myślał że jest na lonży.Kiedyś musiałam z nim zakłusować na uwiązie, żeby weterynarz mógł zobaczyć jak chodzi i na prawdę, sama bym sobie nie poradziła, bo on ma jakąś blokadę na to! Musiała go pogonić druga koleżanka od tyłu i tylko w takim wypadku zakłusuje. (Kiedy to ja go poganiam, tak jak mówiłam wcześniej, odchodzi na bok, więc żeby mój koń zakłusował, potrzebne są 2 osoby, ale niestety nie zawsze jest ktoś w pobliżu do pomocy) Na prawdę nie wiem co robić, żeby go nauczyć normalnie kłusować, kiedy jest prowadzony na uwiązie.
a spróbuj z batem ujeżdżeniowym może? daj sygnał, ale delikatnie, tam, gdzie leżeć powinna łydka i najlepiej tak, żebyś jak najmniej przy tym ruchu wykonała, tzn. absolutnie koń nie może widzieć, że chcesz się na niego zamachnąć bądź go uderzyć. to powinien być tylko sygnałpowodzenia!
A próbowałaś kiedyś żeby biegł obok ciebie na luzaku? W sensie że ty jedziesz na innym koniu a on biegnie obok Ciebie trzymany na uwiązie. Może to by mogło być pierwsze ćwiczenie. Ciekawe czy wtedy też by miał opory przed kłusowaniem? Bo ogólnie żadnych innych problemów nie sprawia? PS. Tak w ogóle to śliczną ma maść i wydaje się że piękny koń Ci się trafił ;) A ile ma lat i jaka rasa? (z ciekawości pytam ;) )
Rzeczywiście umaszczenie śliczne :-)A jak z komendą słowną?Czy przy lonżowaniu nauczyłaś go zmieniać tempo na głos?Ja bym połączyła komendę głosową z delikatnym sygnałem bacikiem, tak jak pisała Nene. Jeżeli znowu zacznie odciągać na bok, to po prostu skróć trochę uwiąz i naprzyj na niego łopatką,żeby został na tym samym torze ruchu.Możesz też użyć bacika, który będzie przedłużeniem Twojej łopatki i utrzyma konia w linii prostej.Pamiętaj o pochwale, gdy zakłusuje :-)
Dzięki! jutro będę próbować, z ujezdzeniowym batem, potem poproszę kogoś żeby może mi dał na chwilę swojego konia i żeby biegł obok, jak napisala Oczy Nocy ; ) A co to tego że nie może widzieć że chce użyć bata, to się przekonałam ;P bo on z natury jest bardzo do przodu i jak jeżdżę z batem to czuję się jak na wyścigowym koniu, więc tego nie robię. Na lonży bardzo ładnie reaguje na jedno słowo "KŁUS!". Żeby zwolnić od razu reaguje na "prrr". A koń - Sirocco, 8lat i Szlachetna Półkrew. Kochany :D
"koń chodzi za tobą"On jest nauczony chodzenia za mną. Bez uwiązu, grzecznie idzie za mną, ale tak jak mówie - IDZIE - stępem. jak zaczynam biec i oddalam się od niego, to nie wie co ma robić, staje w miejscu i przestaje się interesować. i albo ja nie widzę, albo na blogu nie ma gry w Synchronizację..
O, a rzeczywiście masz rację. Musiało mi się coś przywidzieć heh :D Możliwe, że czytałam o tym gdzieś indziej.To jest w dziale "sztuczki", przepraszam, mój błąd.
http://naturalsi.blog.onet.pl/Synchronizacja,2,ID435546418,n
Nawet jeśli koń nauczony jest chodzić na uwiązie, polecam zabawę w naturals - zabawę w przyjaźń. Zaopatrz się w halterek (chyba, że takowy już posiadasz) i po prostu się pobawcie :) Nic wam to nie zaszkodzi, a na pewno wiele zyskacie.
To możesz poćwiczyć bieganie z innym koniem, a potem (jeżeli dasz rade) niech on biegnie z tym innym koniem kłusem, a ty spróbuj przypiąć drugi uwiąz z drugiej strony i biec razem z nimi, tak żeby zobaczył że biegniesz z nim. Może coś pomoże.
Aaale mam mądrego konia ;DDzisiaj nauczył się biegać na uwiązie!Na początku jeździłam na nim 30minut i nauczyłam idealnie reagować na komendę mówioną "kłus" i bez żadnych łydek szedł kłusem. Potem zeszłam, założyłam kantar i chodził luźno (nie prowadziłam go) i a komendę "kłus" sam kłusował po hali. Później dopięłam uwiąz i trzymałam w ręce, jak usłyszał kłus, to tylko przyspieszał stępo stępa. Podgoniłam go trochę końcem uwiązu i zakłusował. Najpierw 2 kroki, za które i tak dostał pochwałę. Później jeśli chciałam żeby kłusował, a ja miałam trzymać uwiąz w ręce, musiałam biegać w odległości od niego - z boku (praktycznie trzymałam za sam koniec uwiązu), bo inaczej zatrzymywał się. Później coraz bardziej skracałam uwiąz, aż wreszcie nauczył się, że powiem "kłus", trochę go zachęcę i grzecznie biegnie :) Tylko muszę uważać, żeby biegnąc obok niego, nie wybiec trochę przed, tylko być na poziomie jego szyi/głowy, bo wtedy automatyczny - stop.Myślę że jeszcze trochę poćwiczymy i będzie całkiem okej. Dziękuję wszystkim za rady! :D
Więc:Mój koń jest ogólnie bardzo grzeczny i jest raczej takim koniem do przodu, nie do pchania. Na uwiązie, jak idę obok niego i prowadzę go, to grzecznie idzie stępem. Ale jak chcę z nim zakłusować, obok niego, to on zwalnia, łeb do góry i "NIE! ON NIE BĘDZIE KŁUSOWAŁ". Chcę go pogonić, to odchodzi w bok, robi uniki, żeby tylko nie kłusować. Jak już jakimś cudem się uda, to robi 2 kroki i zaczyna iść wokół mnie, jakby myślał że jest na lonży.Kiedyś musiałam z nim zakłusować na uwiązie, żeby weterynarz mógł zobaczyć jak chodzi i na prawdę, sama bym sobie nie poradziła, bo on ma jakąś blokadę na to! Musiała go pogonić druga koleżanka od tyłu i tylko w takim wypadku zakłusuje. (Kiedy to ja go poganiam, tak jak mówiłam wcześniej, odchodzi na bok, więc żeby mój koń zakłusował, potrzebne są 2 osoby, ale niestety nie zawsze jest ktoś w pobliżu do pomocy) Na prawdę nie wiem co robić, żeby go nauczyć normalnie kłusować, kiedy jest prowadzony na uwiązie.
a spróbuj z batem ujeżdżeniowym może? daj sygnał, ale delikatnie, tam, gdzie leżeć powinna łydka i najlepiej tak, żebyś jak najmniej przy tym ruchu wykonała, tzn. absolutnie koń nie może widzieć, że chcesz się na niego zamachnąć bądź go uderzyć. to powinien być tylko sygnałpowodzenia!
A próbowałaś kiedyś żeby biegł obok ciebie na luzaku? W sensie że ty jedziesz na innym koniu a on biegnie obok Ciebie trzymany na uwiązie. Może to by mogło być pierwsze ćwiczenie. Ciekawe czy wtedy też by miał opory przed kłusowaniem? Bo ogólnie żadnych innych problemów nie sprawia? PS. Tak w ogóle to śliczną ma maść i wydaje się że piękny koń Ci się trafił ;) A ile ma lat i jaka rasa? (z ciekawości pytam ;) )
Rzeczywiście umaszczenie śliczne :-)A jak z komendą słowną?Czy przy lonżowaniu nauczyłaś go zmieniać tempo na głos?Ja bym połączyła komendę głosową z delikatnym sygnałem bacikiem, tak jak pisała Nene. Jeżeli znowu zacznie odciągać na bok, to po prostu skróć trochę uwiąz i naprzyj na niego łopatką,żeby został na tym samym torze ruchu.Możesz też użyć bacika, który będzie przedłużeniem Twojej łopatki i utrzyma konia w linii prostej.Pamiętaj o pochwale, gdy zakłusuje :-)
Dzięki! jutro będę próbować, z ujezdzeniowym batem, potem poproszę kogoś żeby może mi dał na chwilę swojego konia i żeby biegł obok, jak napisala Oczy Nocy ; ) A co to tego że nie może widzieć że chce użyć bata, to się przekonałam ;P bo on z natury jest bardzo do przodu i jak jeżdżę z batem to czuję się jak na wyścigowym koniu, więc tego nie robię. Na lonży bardzo ładnie reaguje na jedno słowo "KŁUS!". Żeby zwolnić od razu reaguje na "prrr". A koń - Sirocco, 8lat i Szlachetna Półkrew. Kochany :D
Taa, a może taka mała sugestia. Spróbuj 7 gier.. Jest gra w Synchronizację tj. że koń za Tobą chodzi. No a z resztą. www.naturalsi.blog.onet.pl
"koń chodzi za tobą"On jest nauczony chodzenia za mną. Bez uwiązu, grzecznie idzie za mną, ale tak jak mówie - IDZIE - stępem. jak zaczynam biec i oddalam się od niego, to nie wie co ma robić, staje w miejscu i przestaje się interesować. i albo ja nie widzę, albo na blogu nie ma gry w Synchronizację..
O, a rzeczywiście masz rację. Musiało mi się coś przywidzieć heh :D Możliwe, że czytałam o tym gdzieś indziej.To jest w dziale "sztuczki", przepraszam, mój błąd. http://naturalsi.blog.onet.pl/Synchronizacja,2,ID435546418,n
Ogólnie możesz tego bloga przestudiować :)
Właśnie go czytam i na prawdę świetny! ; ) ok, dzięki :D
Nawet jeśli koń nauczony jest chodzić na uwiązie, polecam zabawę w naturals - zabawę w przyjaźń. Zaopatrz się w halterek (chyba, że takowy już posiadasz) i po prostu się pobawcie :) Nic wam to nie zaszkodzi, a na pewno wiele zyskacie.
To możesz poćwiczyć bieganie z innym koniem, a potem (jeżeli dasz rade) niech on biegnie z tym innym koniem kłusem, a ty spróbuj przypiąć drugi uwiąz z drugiej strony i biec razem z nimi, tak żeby zobaczył że biegniesz z nim. Może coś pomoże.
Aaale mam mądrego konia ;DDzisiaj nauczył się biegać na uwiązie!Na początku jeździłam na nim 30minut i nauczyłam idealnie reagować na komendę mówioną "kłus" i bez żadnych łydek szedł kłusem. Potem zeszłam, założyłam kantar i chodził luźno (nie prowadziłam go) i a komendę "kłus" sam kłusował po hali. Później dopięłam uwiąz i trzymałam w ręce, jak usłyszał kłus, to tylko przyspieszał stępo stępa. Podgoniłam go trochę końcem uwiązu i zakłusował. Najpierw 2 kroki, za które i tak dostał pochwałę. Później jeśli chciałam żeby kłusował, a ja miałam trzymać uwiąz w ręce, musiałam biegać w odległości od niego - z boku (praktycznie trzymałam za sam koniec uwiązu), bo inaczej zatrzymywał się. Później coraz bardziej skracałam uwiąz, aż wreszcie nauczył się, że powiem "kłus", trochę go zachęcę i grzecznie biegnie :) Tylko muszę uważać, żeby biegnąc obok niego, nie wybiec trochę przed, tylko być na poziomie jego szyi/głowy, bo wtedy automatyczny - stop.Myślę że jeszcze trochę poćwiczymy i będzie całkiem okej. Dziękuję wszystkim za rady! :D
Masz naprawdę wspaniałego konia Kaja :) Tylko podziwiać :))
: ) Dzięki Kasiu :D i też uważam że jest wspaniały :P