Reklama
  • Elliot2013-01-17 12:50:38

    Witam,mam problem z koniem podczas transportu po kupnie , koń rozciął sobie staw ndgarstkowy(przednia noga) rana zaleczona,koń już nie kulał(opieka weta),opuchlizna po jakimś czasie zmalała ale znów zaczęła się robic na stawie ->wezwanie kowala,kowal stwierdza ,że koń jest zbytnio wystrugany,odczuwalna miękka tkanka,koń po jakimś czasie zrobił w niej dziurę,wzywam weta-> wet stweirdza podbicie i ropę,więc opatrunek z riwanolem.Nic nie pomaga ropa nie wycieka,opuchlizna nie schodzi ze stawu.Znów wet -> radzi pogrzebanie w dziurze do pierwszej krwi i znów riwanol i niewypuszaczanie .Inny wet zaś radzi poczekać aż rana się zasklepi i dezynfekować i wogule tam nie rozgrzebywać bardziej i wypuszcać na miękkie.Cała ta zabawa trwa już miesiąc dodam,ze to jest młody koń 1,5 roku i nie chciałabym ,żeby nigdy nie poszedł pod wierzch....jestem nowa tu  i desperacko szukam jakiejś porady,jeśli post nie w tym miejscu gdzie powinien się znaleźć do przepraszam.pozdrawiam Elliot

  • korona2001 2013-01-17 11:11:55

    hmmm  ja osobiście bym zaczekała aż rana się sama zagoi i potem zobaczyć co i jak a w między czasie może zrób prześwietlenie nogi, może jest inna przyczyna kulawizny niż dawne uraz lub kopyto :)

  • Karina83 2013-01-18 19:41:41

    Jeżeli pozwolisz się zamknąć ranie z ropą w środku,to możesz tylko pogłębić problem. Osoba powyżej dobrze pisze-przede wszystkim zrób prześwietlenie- będzie to również pomoc dla kowala,który będzie widział,jak daleko ropa sięga i co należy zrobić.Najlepiej,aby Twój kowal współpracował z wetem- żeby razem byli przy oglądaniu zdjęcia i ustalaniu,co z tym fantem zrobić. Proponuję też wziąć kowala,który zajmuje się także czymś takim jak korekcyjne kucie czy innymi aspektami leczenia kopyta(a nie tak zwanego "strugacza",który nie umie nic innego oprócz werkowania).Możliwe,że będzie musiał założyć coś w rodzaju "sączyka"-kopyto będzie zaklejone czy opatrzone,ale pozostawiona rurka pozwoli na schodzenie ropy. A może wystarczy jakieś specjalne kucie,aby trochę odciążyć tę nogę i pozwolić jej dojść do siebie.

  • Equus 2013-01-19 00:00:00

    Cześć! Ropień będzie szukał sobie ujścia i nie wchłonie się od tak - rozsądnie byłoby go otworzyć, co zniweluje ucisk na okoliczne tkanki. Jeśli sama tego nie zrobisz, w zależności gdzie ulokowany jest ropień, albo wyjdzie sobie np. koronką (wersja optymistyczna), albo narobi Ci poważniejszych komplikacji. Bakterie beztlenowe robią bajzel w nodze Twojego młodziana już od miesiąca! Zrobił Ci się kiedyś taki mini stan zapalny w okolicach zadartej skórki, tzw. zastrzał? Paskudnie bolesna sprawa, ograniczenie ruchu męczy go dodatkowo.Po otworzeniu pielęgnacja nie jest taka trudna - zalewasz dziurkę riwanolem, wpychasz kawałek gazy, na podeszwę kawał waty zalanej riwanolem, wszystko owijasz bandażem, zalepiasz taśmą izolacyjną i robi się bucik. Koń MUSI CHODZIĆ, na początku najlepiej po miękkim, żeby buta od razu nie zrzucił i ropa mu ładnie schodziła, a po paru dniach już masz dzikie galopady po padoku.+ na pewno o staw nadgarstkowy Ci chodzi? Bo jeśli tak to wątpię, żeby to było powiązane z podbiciem.

  • Reklama
  • redakcja 2013-01-19 09:50:57

    Zdaje się że koń nie ma prawidłowego krążenia w kończynie - zakucie kopyta Brak krążenia stwarza środowisko do rozwoju beztlenowców Tkanka zniszczona na poziomie DNA Jedyne co mi przychodzi na myśl to: rozkucie na 4 kopyta, otworzenie rany, chirurgiczne usunięcie martwej tkanki, stymulacja układu limfatycznego poprzez odrobaczenie, wspomaganie nerek, wątroby. Prześwietlenia w ostatecznej ostateczności RTG niszczy strukturę DNA komórek i utrudnia leczenie. Pamiętajmy, że nie jest to złamanie.  Ropień powstaje w momencie kiedy organizm chce pozbyć się ciała obcego. Nawet martwa tkanka tego samego osobnika jest traktowana jako intruz w organizmie.  Dłubanie w kopycie "do krwi" jest nierozsądne ponieważ może dojść do zakażenia krwi. Jeśli do tej dostanie się ropa z martwymi komórkami w stanie rozkładu. Po pierwsze rozkuć na 4 kopyta.  Równie dobrze może to być infekcja grzybiczna. Skoro antybiotyk nie zadziałał. Sprawdź paszę, czy nie jest spleśniała. Czy warto zastosować dietę antygrzybiczną to nie wiem. Jestem tylko amatorem. Skonsultuj się ze specjalistą!!! i płać słono za te porady. Bo przecież chodzi o życie prawda :)   

  • jestemzlasu 2013-01-19 12:51:24

    Ooo... świeże mięso rzucili!"Tkanka zniszczona na poziomie DNA" "RTG utrudnia leczenie"Hahahahahahahahahahahahahaha. Ha.Napisz więcej, ostatnio brakuje rozrywki.Poniżej cytuję cały post, na wypadek gdyby znowu tajemniczo zniknął. Zdaje się że koń nie ma prawidłowego krążenia w kończynie - zakucie kopyta  Brak krążenia stwarza środowisko do rozwoju beztlenowców  Tkanka zniszczona na poziomie DNA  Jedyne co mi przychodzi na myśl to: rozkucie na 4 kopyta, otworzenie rany, chirurgiczne usunięcie martwej tkanki, stymulacja układu limfatycznego poprzez odrobaczenie, wspomaganie nerek, wątroby. Prześwietlenia w ostatecznej ostateczności RTG niszczy strukturę DNA komórek i utrudnia leczenie. Pamiętajmy, że nie jest to złamanie.   Ropień powstaje w momencie kiedy organizm chce pozbyć się ciała obcego. Nawet martwa tkanka tego samego osobnika jest traktowana jako intruz w organizmie.  Dłubanie w kopycie "do krwi" jest nierozsądne ponieważ może dojść do zakażenia krwi. Jeśli do tej dostanie się ropa z martwymi komórkami w stanie rozkładu.  Po pierwsze rozkuć na 4 kopyta.   Równie dobrze może to być infekcja grzybiczna. Skoro antybiotyk nie zadziałał. Sprawdź paszę, czy nie jest spleśniała.  Czy warto zastosować dietę antygrzybiczną to nie wiem. Jestem tylko amatorem. Skonsultuj się ze specjalistą!!! i płać słono za te porady. Bo przecież chodzi o życie prawda :)

  • redakcja 2013-01-19 14:26:42

    Fajnie że jesteś :) 

  • redakcja 2013-01-19 23:58:28

    (:

  • Reklama


Reklama
Reklama