Reklama
  • bazzylia2012-01-06 16:49:17

    Witam wszystkich, jestem ciekawa co myślicie o koniach z fundacji, a może lepszym pomysłem jest po prostu kupienie konia ?  Dziękuje za odpowiedzi.AgataP.S. proszę o uzasadnienie :)

  • bazzylia 2012-01-06 16:53:37

    P.S.2 nie chodzi mi o hodowlę jest w tej kategorii bo nie wiedziałam jaki dział wybrać :P

  • Rude99 2012-01-06 16:59:12

    Generalnie większość koni, które są adoptowane z fundacji nie nadają się do jazdy wierzchem ze względu na swój stan zdrowia. Wiem również, że istnieją adopcje wirtualne. Jeśli decydujemy się na konia musimy zadać sobie pytanie, czy ma to być koń do jazdy, rekreacji, skoków, hodowli czy też do tego, żeby po prostu konia mieć. Jest wiele koniarzy, którzy właśnie adoptują takie koniki, by znaleźć im u siebie lepszy dom. Pytaniem odpowiadającym na to jest do czego ma nam służyć koń.

  • redakcja 2012-01-06 17:07:41

    Jeśłi zaadoptujesz konia z fundajci w najczęstrzych przypadkach nie będzie mógł chodzic ani pod siodłem ani wykonywac jakichkolwiej innych prac, najczęściej ludzie biorą takie konie jako towarzystwo dla swojego pupila. Wiadomo nie każdy zwierzak nie może chodzic pod siodłem, ale te konie są po przejściach, trzeba zapewnic im troskliwą opiekę, bezstresowy byt i przede wszystkim trzeba uzbroic sie w cierpliwośc. Niekiedy zdażają się konie, które są zdolne do wykonywania lekkiej pracy (tj. stęp, lekki kłus) trzebaby poszukac na stronach różnych fundacji albo po prostu się wybrac i powiedziec co Ciebie interesuje.

  • Reklama
  • bazzylia 2012-01-06 17:30:27

    a więc znalazłam na stronie centaurus.org.pl dwa koniki które by się nadawały. myślę że chodzi mi bardziej o  rekreację i jakiś tam sport ale to zależy od konika. te które znalazłam są zdrowe i jeden jest po torach wyścigowych a drugi miał iść do rekreacji. a więc podaję link http://www.centaurus.org.pl/konie_do_adopcji_stacjonarnej/narnia/ http://www.centaurus.org.pl/konie_do_adopcji_stacjonarnej/klodora/ konie te może nadawały by się do jakiegoś sportu, ale nic na siłę wiadomo kiedyś chciałabym w jakimś konkursie wziąć udział tym bardziej że są to klacze młode i sporo się jeszcze mogą nauczyćP.S. dziękuje za poprzednie odpowiedzi

  • tinka 2012-01-06 18:09:06

    Moim zdaniem,obie klaczki się nadają:)

  • horselover 2012-01-06 20:48:06

    Czasem w fundacjach można znaleźć konie, które potem okazują się perełami. Zdarza się też, że można adoptować konie młode, które jeszcze nie są zajeżdżone itp, po prostu im się nie poszczęściło, ale są zdrowe. Na takie koniki trzeba czekać i proces adopcji trochę trwa ;)Mojej koleżanki znajoma wykupiła konia z rzeźni. Po ciężkiej pracy "renowacyjnej" - doporowadzenie konia do ładu, wyokrąglenie kształtów, zalecznie ran itp - koń okazał się genialnym skoczkiem. Teraz oboje jeżdżą na zawody i wygrywają. Także sa tam konie, które sa naprawdę dobre ;)Pozdrawiam ;)

  • horselover 2012-01-06 20:48:49

    *perełkami :P

  • Reklama
  • Karina83 2012-01-06 23:17:16

    Sama mam konika z fundacji- na razie jest tylko towarzyszem dla mojej klaczy,ale myślę,że za jakiś czas (teraz ma dopiero ponad 2,5 roku)będzie fajnym konikiem pod siodło.Oba wybrane przez Ciebie konie będą wymagały bardzo dużo pracy- Narnia jest jeszcze "dzikim"koniem,nieznającym siodła,pracy na lonży...no niczego...Będziesz musiała poświęcić jej bardzo dużo czasu i energii,a także znaleźć kogoś do zajeżdżenia klaczki,bo na Twoim profilu widzę,że jeździsz dopiero od kilku miesięcy,a więc sama sobie z tym nie poradzisz.Klodora z kolei jest koniem po torach wyścigowych...Z siodłem na pewno jest zaznajomiona, ale dlaczego trafiła do handlarza?Może jakiś problem zdrowotny?Wtedy już na niej nie poskaczesz.Poza tym to konik 3-letni,czyli poza ściganiem się też na pewno niewiele umie-tu również czeka Cię dużo pracy w nauce np elementów ujeżdżenia,a dodatkowo trzeba będzie poprawiać różne błędy- chodzi mi o to,ze młody koń wyścigowy był uczony czegoś innego,niż taki do jazdy rekreacyjnej- czy uda Ci się nad nim zapanować?Podejrzewam,że podstawą będzie nauka regularnego galopu,a nie rwanie na łeb na szyję do mety...Oczywiście jak najbardziej polecam koniki z różnych fundacji,ale na wybór konia najlepiej pojechać z osobą,która naprawdę dobrze się na koniach zna i dodatkowo niech będzie też weterynarz- niech ocenią,czy koń nie ma wady postawy,czy jest zdrowy,czy nie ma żadnych narowów...zabranie konia do domu jest wspaniałym uczynkiem,ale pamiętaj,że fundacja zawsze znajdzie finanse na leczenie chorego konia,czy kupowanie mu specjalnej paszy,a dla Ciebie to już będzie trudniejsza sprawa.

  • LadyTrampek 2012-01-07 13:11:30

    to może być trochę głupie i nie każdy musi się ze mną zgodzić, ale uważam, że koniki z fundacji są o niebo lepsze niż te do kupienia. koniki z fundacji są po przejściach, nieraz traumatycznych - nie mają zaufania do ludzi, uciekają od nich, a ich stan jest...o mój Boże. konie za które płacimy ciężkie sumy...mają swoją dumę, mają gorącą krew(nie chodzi mi o gorącokrwiste, tylko o taki...power), wiedzą kim są i czego oczekują. jeżeli zdecydujemy się wziąć konia ze schroniska lub fundacji to potrzebujemy...oj, sporo czasu potrzebujemy by w ogóle nawiązać JAKIKOLWIEK kontakt. Ale pomyślcie jakim sukcesem będzie, gdy koń po przejściach zaufa wam, nie będzie was kopał i gryzł przy czyszczeniu kopyt. Czas który poświęcicie na to by koń SAM, bez lonży, wodzy i trzymania za kantar - podejdzie do Was i weźmie Wam z ręki kawałek jabłka, marchewki czy chleba. druga rzecz to cena. nie wszystkie konie z fundacji są chore i pozbawione przyszłości. Niektóre, a czasem większość normalnie nadają się pod siodło, albo do zaprzęgu. Takiego konia bierzemy ZA darmo, choć nigdy nie będzie nasz bo właścicielem jest fundacja, ale zawsze możemy zaoszczędzić te PARĘ tysięcy, które trzeba zapłacić za "normalnego" konia. dlatego też ja, gdy będę wiedziała, że stać mnie na utrzymanie konia - sięgnę po zaprzyjaźnionego weterynarza, który pomoże mi wybrać konia z fundacji, który nie musi być zdrowy jak ryba, ale chcę mieć pewność, że gdy go wyleczę NA PEWNO będę mogła na niego wsiąść.  

  • tsunami 2012-01-07 14:10:40

    konie z fundacji są lepsze niż konie za duże pieniądze. Jak byłam na wakcjach jeździłam na koniu z rzezi i był lepszy niż koń za 8 tysięcy zł (jak się na niego wsiadało zaczynał wariować)

  • bazzylia 2012-01-07 16:47:05

    A więc jestem pod wrażeniem że tyle ludzi napisało na tym wątku, za co oczywiście dziękuje.Przy klaczach jest napisane że obie są zdrowe. Jeżeli chodzi o Narnię moja ciekawość nie pozwoliła mi czekać a więc napisałam do fundacji. Jest ona zajeżdżona i jest podobno bardzo spokojna :). A jeżeli chodzi o obie klacze to jeżeli któraś z nich trafiłaby do mnie (oby oby oby :P) to mój tata kiedyś miał konie razem z moim ś.p. dziadkiem więc jakby co to poproszę go o pomoc. A ogólnie to chciałabym zacząć z koniem któryś z programów natural. Pozdrawiam wszystkich Agata P.S. na koniach jeżdżę od niedawna ale o koniach uczę się od 2.5 roku 

  • Reklama
  • Saphira 2012-02-01 17:05:43

    Wiecie, ja też sie nad tym zastanawiałam. I szczerze mówiąc, jeśli koń nie ma jakiś złych doświadczeń z człowiekiem, nie jest mocno okaleczony ani chory i może "iść pod siodło" to spox.Ale pamiętaj, że taki koń rzadko kiedy jest rasowy, częstoma jakieśuchybienia, np. narowy czy deformację kopyta , które sa zaniedbane...



Reklama
Reklama