Więc spokojnie możesz kupić tę tańszą.Chociaż te ze szczoteczką są lepsze.A nawet gdy kopystka jest bez szczoteczki,to dokup sobie szczotę ryżową do doczyszczenie kopyta.Rękojeść jest bez znaczenia-zwróć raczej uwagę,czy kopystka nie ma zbyt ostrego rantu,żebyś przez przypadek nie zaciągnęła nią zbyt mocno konia :-)
kopystka ze szczotką :)trochę bez sensu kupować zwykłą (bez szczotki) tylko dlatego żeby potem kupić jeszcze do tego ryżową. W ostatecznym rozrachunku ta opcja wychodzi drożej... Więc wg mnie jak już masz kupić kopystkę to lepiej trochę dołożyć ( w sumie to nie są żadne wielkie pieniądze) i wybrać tą ze szczotką, która wbrew pozorom, bardzo ułatwia życie :)
Najbardziej zarąbista kopystka jaką widziałam. U mnie w stajni nie ma takich ale muszą być naprawdę fajne. Tą łopatką można zeskrobać zaschnięte błoto albo gnój.
Najbardziej zarąbista kopystka jaką widziałam. U mnie w stajni nie ma takich ale muszą być naprawdę fajne. Tą łopatką można zeskrobać zaschnięte błoto albo gnój.
mam identyczną, tylko koloru czarnego. Polecam! jest świetna! ;-)
No proszę, trzy w jednym. Muszę taką sobie sprawić. Polecam sprawdzenie kopystki ze szczotką tym, co się kombinują ze zwykłą kopystką i szczotką ryżową :) Ludzie to jednak lubią sobie utrudniać życie...
Dla mnie to po prostu patent miesiąca. Zawsze mnie męczyły poprzyklejane placki gnoju któte nie schodzą szczotką bo za mocno zaschły a tym metalowym trzeba by skrobać chyba z pół godziny.
Hej... Jakich kopystek uzywacie? Takich najzwyklejszych czy moze takich super z gumowaną rączka?
ja uzywam zwyklych i w dodatku bez sztotki:)
Ja używam zwykłej plastikowej ale koniecznie ze szczoteczką po jednej stronie. Naprawdę ułatwia życie.
Hehehe...problemy jak widzę poważne :-)Obojętnie, która kopystka, i tak nie trzymasz jej w dłoni godzinami.
Nie trzymam godzinami, ale ułatwia i przyspiesza czyszczenie kopyt a kosztuje całe 7-10 zł.
Więc spokojnie możesz kupić tę tańszą.Chociaż te ze szczoteczką są lepsze.A nawet gdy kopystka jest bez szczoteczki,to dokup sobie szczotę ryżową do doczyszczenie kopyta.Rękojeść jest bez znaczenia-zwróć raczej uwagę,czy kopystka nie ma zbyt ostrego rantu,żebyś przez przypadek nie zaciągnęła nią zbyt mocno konia :-)
ja używam zwykłej ze szczotką, to bardzo pomaga
Ja kiedyś używałam zwykłą, teraz ze szczoteczką. Na prawdę pomocne ;-)
kopystka ze szczotką :)trochę bez sensu kupować zwykłą (bez szczotki) tylko dlatego żeby potem kupić jeszcze do tego ryżową. W ostatecznym rozrachunku ta opcja wychodzi drożej... Więc wg mnie jak już masz kupić kopystkę to lepiej trochę dołożyć ( w sumie to nie są żadne wielkie pieniądze) i wybrać tą ze szczotką, która wbrew pozorom, bardzo ułatwia życie :)
ja używam taką ze szczotką :)
Najbardziej zarąbista kopystka jaką widziałam. U mnie w stajni nie ma takich ale muszą być naprawdę fajne. Tą łopatką można zeskrobać zaschnięte błoto albo gnój.
Najbardziej zarąbista kopystka jaką widziałam. U mnie w stajni nie ma takich ale muszą być naprawdę fajne. Tą łopatką można zeskrobać zaschnięte błoto albo gnój. mam identyczną, tylko koloru czarnego. Polecam! jest świetna! ;-)
Ooo! :) pierwszy raz ją widzę ale chyba w nią zainwestuję :)
No proszę, trzy w jednym. Muszę taką sobie sprawić. Polecam sprawdzenie kopystki ze szczotką tym, co się kombinują ze zwykłą kopystką i szczotką ryżową :) Ludzie to jednak lubią sobie utrudniać życie...
Dla mnie to po prostu patent miesiąca. Zawsze mnie męczyły poprzyklejane placki gnoju któte nie schodzą szczotką bo za mocno zaschły a tym metalowym trzeba by skrobać chyba z pół godziny.