Moja koleżanka kupiła niedawno konia, który ma 3 lata. Klacz była ujeżdżona w wieku 2 lat (co dla mnie osobiście jest wielką głupotą). Nowa instruktorka stwierdziła, iż koń ma zniszczony kręgosłup i w rekreacji nie długo pochodzi. Czy jest możliwość aby uratować jeszcze jakoś kręgosłup jej klaczy? Mniejsze, delikatniejsze użytkowanie? Coś na wzmocnienie kości, żeby kręgosłup się wzmocnił? Proszę o pomoc w tej sprawie, gdyż nie wiem jak doradzić koleżance w tej sytuacji, a przywiązała się ona do konia i jest załamana tą sprawą. Z góry dziękuję.
widzę że za wiele osob Ci tu nie odpisało, ja osobiście nie mam pojęcia czy da się coś zrobić czy nie. Poszukaj coś moze na innych forach lub stronach internetowych jeździeckich , może tam ci doradzą :)
Wydaje mi się,że podkładki pod siodło tu już nie pomogą.Kręgosłup jest "zniszczony"jak napisałaś i jakiekolwiek jego obciążanie tylko pogorszy sprawę.Może dodatkowo dojść do stanu zapalnego.Może dowiedz się o jakieś ćwiczenia rekreacyjne dla konia?Może nagrzewanie solarium pomoże?
dudusiakowa ma rację. Najpierw wizyta weterynarza. Może się okazać, że faktycznie kręgosłup jest chory i żadne podkładki pod siodła nie pomogą tylko konieczne będzie leczenie. A może być też tak, że instruktorkę trochę poniosło i nie ma powodów do paniki. Ale przede wszystkim jak koleżanka chce dla takiego konia dobrze to radziłabym dać sobie spokój z jazdą co najmniej na rok. Trzy lata to jeszcze młodzik, układ kostny jeszcze nie jest do końca rozwinięty. Radziłabym dać konikowi rok wakacji, dobrze odżywiać ew. pracować na lonży żeby rozwinęły się mięśnie grzbietu które też ochronią kręgosłup. I wsiadać dopiero w wieku 4 lat. Możliwe że ten rok przez który chodził pod siodłem nie wprowadził żadnego spustoszenie w organizmie, ale jazda teraz na takim młodziku może mu zaszkodzić.
Moja koleżanka kupiła niedawno konia, który ma 3 lata. Klacz była ujeżdżona w wieku 2 lat (co dla mnie osobiście jest wielką głupotą). Nowa instruktorka stwierdziła, iż koń ma zniszczony kręgosłup i w rekreacji nie długo pochodzi. Czy jest możliwość aby uratować jeszcze jakoś kręgosłup jej klaczy? Mniejsze, delikatniejsze użytkowanie? Coś na wzmocnienie kości, żeby kręgosłup się wzmocnił? Proszę o pomoc w tej sprawie, gdyż nie wiem jak doradzić koleżance w tej sytuacji, a przywiązała się ona do konia i jest załamana tą sprawą. Z góry dziękuję.
widzę że za wiele osob Ci tu nie odpisało, ja osobiście nie mam pojęcia czy da się coś zrobić czy nie. Poszukaj coś moze na innych forach lub stronach internetowych jeździeckich , może tam ci doradzą :)
może jakieś podkladki pod siodło pomogą ? Nie wiem na szczęście nie spotkałam się z taka sytuacją
Najlepiej koleżanka zrobi, jak odwiedzi weterynarza i dowie się co i jak. W końcu on będzie wiedział najlepiej.
Wydaje mi się,że podkładki pod siodło tu już nie pomogą.Kręgosłup jest "zniszczony"jak napisałaś i jakiekolwiek jego obciążanie tylko pogorszy sprawę.Może dodatkowo dojść do stanu zapalnego.Może dowiedz się o jakieś ćwiczenia rekreacyjne dla konia?Może nagrzewanie solarium pomoże?
dudusiakowa ma rację. Najpierw wizyta weterynarza. Może się okazać, że faktycznie kręgosłup jest chory i żadne podkładki pod siodła nie pomogą tylko konieczne będzie leczenie. A może być też tak, że instruktorkę trochę poniosło i nie ma powodów do paniki. Ale przede wszystkim jak koleżanka chce dla takiego konia dobrze to radziłabym dać sobie spokój z jazdą co najmniej na rok. Trzy lata to jeszcze młodzik, układ kostny jeszcze nie jest do końca rozwinięty. Radziłabym dać konikowi rok wakacji, dobrze odżywiać ew. pracować na lonży żeby rozwinęły się mięśnie grzbietu które też ochronią kręgosłup. I wsiadać dopiero w wieku 4 lat. Możliwe że ten rok przez który chodził pod siodłem nie wprowadził żadnego spustoszenie w organizmie, ale jazda teraz na takim młodziku może mu zaszkodzić.